sobota, 13 sierpnia 2016

Droga Do Ukojenia

Tytuł: Droga do Ukojenia
Autor: Katarzyna Łochowska
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 210
Wydawnictwo: Białe Pióro



"Wtedy jednak on się odwrócił i nasze oczy się spotkały. Dostrzegłam w nich niesamowity ogień i zaczęłam się obawiać, że gwałtownie w nim spłonę."




Trzydziestoletnia Katarzyna, świeżo po rozwodzie, wraca do swojej rodzinnej wsi Ukojenie. Powrót do tego miejsca jest dla kobiety swego rodzaju testem. Miała tu zaznać spokoju w ramionach rodziców i nabrać energii do dalszego życia. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Kasia ciągle musi ścierać się z ojcem, który chce, aby córka przejęła po nim gospodarstwo. Kobieta nie ma jednak o tym bladego pojęcia i, podobno, przynosi tylko mu wstyd.

 "– Zostań – szepnęłam, wyrażając tym całą swoją udrękę i rozpacz."

Największym jednak pechem i utrapieniem okazuje się jeden z mieszkańców wioski- Paweł Niedźwiedzki, potocznie zwany Niedźwiedziem. Jest on wdowcem, ma sześcioletnią córeczkę. Mieszka na uboczu Ukojenia. Wszyscy uważają go za dziwaka. Katarzyna już pierwszego dnia po przyjeździe mu się naraża. Później jest tylko gorzej... No nie tak do końca gorzej, bo bardzo się ubawiłam przy tych wszystkich przeprawach bohaterki.

"Nawet nie wiesz, ile kolorów wniosłaś w szarą codzienność Ukojenia. Sama nie wiem, czy płakać, czy po prostu znów buchnąć śmiechem." 

 Czego spodziewałam się po tej powieści? No głównie melancholijną opowieść o sytuacji życiowej Katarzyny, która nie może się pozbierać po rozwodzie, całe dnie pod gruszą i dużo nudy. A co dostałam? Wspaniałą kobietę, pełną niewyczerpanej energii i głupich pomysłów, kupę zwariowanych dziewczyn, szalone imprezy, jeszcze bardziej szalone rytuały, zbieranie ślimaków oraz romantyczne sceny, a także wiele wzruszenia, ale to dopiero na koniec. 

Autorka stworzyła piękną powieść, przepełnioną ciepłem i humorem. Odtworzyła typową polską wieś, z jej unikalną mową i niezwykłym klimatem. 

Książkę polecam każdemu, dosłownie każdemu, kto chciałby odbyć literacką podróż do tak wspaniałej wsi, jaką jest Ukojenie.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Białe Pióro
  
Moja ocena:
9/10  

piątek, 12 sierpnia 2016

Obudzone Pragnienia

Tytuł: Obudzone Pragnienia
Tytuł oryginału: Seven years to sin
Autor: Sylvia  Day
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 263
Wydawnictwo: Septem  




"- To oczywiste, że nie wiem jak stosownie rozpocząć romans. - Romanse z założenia są niestosowne."




Jessica, Lady Tarley, po siedmiu latach spokojnego, aczkolwiek bardzo szczęśliwego małżeństwa, zostaje wdową. Całe jej życie było poukładane, monotoniczne, zgodne z obowiązującymi konwenansami. Pragnie popłynąć na wyspę, którą w spadku zostawił jej mąż. Nie wie jednak, że na statku płynie również Alistair Caufield, który siedem lat temu obudził w niej wielkie pragnienie namiętności...



"Nie pozwolę ci odejść. Jestem za dużą egoistką i za bardzo cię potrzebuję."  


Jess, poznajemy w przeddzień ślubu. Staje się ona świadkiem miłosnej schadzki Caufielda ze starszą od siebie, Lady Trent. Po powrocie przeżywa pierwszą noc z swoim narzeczonym w letnim domku. Ze wspomnień kobiety dowiadujemy się, że jej małżeństwo było bardzo udane. Gościła w nim harmonia i czułość. Mąż był dla niej bardzo czuły i nad wyraz wyrozumiały. Po jego stracie nie mogła się otrząsnąć. Postanowiła wtedy popłynąć na swoją wyspę, aby móc w końcu stać się sobą. Jak to oczywiście bywa, spotkała tam niebezpiecznie przystojnego mężczyznę, który wzbudził w niej uśpione pragnienia. Niemalże od razu poczuła, że musi pójść z nim do łóżka. Ale oczywiście, jako poukładana osóbka, nie mogła sobie na to pozwolić. Więc ten niesamowicie czarujący Alistair musiał się sporo natrudzić zanim uwiódł piękną wdowę, która już dawno temu zawróciła mu w głowie.

źródło

 "Chcę abyś była wtedy całkowicie sobą. Nie chcę wzajemnych oskarżeń ani złych wspomnień między nami. Poproś mnie ponownie gdy będziesz trzeźwa, a z przyjemnością się tobą zajmę."



Bardzo, jeżeli nawet nie bardziej, spodobał mi się wątek poboczny dotyczący siostry i szwagra naszej bohaterki. Był on dla mnie tak wciągający, że aż zaczęłam żałować, że to nie oni są głównymi bohaterami.  Z pewnością autorka mogłaby napisać jakąś powieść uzupełniającą, opowiadającą o losach Hailey i Michalea. 


"Nie potrafię wyrazić, ile znaczy dla mnie, że bez względu na to, czy się kochamy, czy nie, wciąż chcesz spędzać ze mną czas."


Książka Sylvi Day to typowy romans pełen namiętności. Autorka nie szczędziła scen miłosnych. Zostały one napisane w bardzo wyrafinowany sposób, co jest wielkim plusem. 
Autorka udowadnia, że warto podążać za głosem własnego serca, nawet wbrew wszelkim zasadom, bo tak na prawdę to tylko ta droga może dać nam prawdziwe szczęście.  

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Helion.



Moja ocena:
10/10 

Królestwo Liter

Tytuł: Królestwo Liter
Autor: Agnieszka Myszkowska
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Dragon 

  
W tym królestwie litery rosną na drzewach, biegają, fruwają, zamieniają się w zwierzęta, bawią się w chowanego... Można je rysować, ozdabiać, ciąć przyklejać, tworzyć z nich obrazy i inne działa sztuki. Są piękne, dziwne, pomysłowe, intrygujące i są wszędzie - bo przecież to KRÓLESTWO LITER.


 Jak powszechnie wiadomo dzieci wolą zabawę, a nie naukę. Całymi dniami przesiedziałyby nad grami i zabawami. Niestety, kiedy tylko usłyszą o nauce ich radość znika. A co jeśliby połączyć naukę z zabawą? Wydawnictwo Dragon znalazło na to sposób. Wydało wspaniałą książkę, która pomoże w ciekawy sposób nauczyć dzieciaki literek. To ponad 200 stron świetnej zabawy w prawdziwym królestwie, Królestwie Liter. Dziecko ma do wykonania różne zadania. Czasem ma dorysować literki, czasem je znaleźć, a czasem ukryć. Żadne zadania się nie powtarzają i wszystkie skłaniają do myślenia. 





Autorka zadbała o wszystko. Tak skonstruowała zadania, aby dziecko używało różnych akcesoriów (kredki, flamastry, nożyczki, klej, długopisy, ołówek...)





Ta książka jest po prostu wspaniała.  Przed dokładnym zapoznaniem się jej postanowiłam zostawić ja swojej młodszej siostrze. Teraz jednak podjęłam decyzję, że zostawię ją swojemu dziecku (mam nadzieję, że za kilka lat doczekam się córeczki, albo syna).


Cudowna jest również szata graficzna. Okładka jest piękna, wnętrze również zachwyca bogactwem. Kartki są wykonane z dobrego, grubego papieru formatu A4. Zdobią je piękne rysunki. Książka tylko zachwyca i zachwyca...

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dragon i Dystrybucji Troy


Moja ocena:
10/10