wtorek, 31 sierpnia 2021

Magia Triumfuje

Tytuł: Mgia Triumfuje
Tytuł oryginału: Magic Triumphs
Autor: Ilona Andrews
Cykl: Kate Daniels (10)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Fabryka Słów

"Bestie natarły.
Pierwsza zamachnęła się na mnie i przecięła powietrze pazurami. Zrobiłam unik i ciachnęłam mieczem. Królowa weszła w ciało jak w masło, rozpłatując tors kreatury. Krew trysnęła, zalewając mnie odrażającą magią."

 

Kate przez całe życie traciła bliskich, którzy ginęli w walce. Całe życie przygotowywała się do ostatcznego starcia. Zawsze jest gotowa na poświęcenie i śmierć, by ocalić tych, których kocha - przyjaciół i rodzinę. Jak do tej pory, z każdej potyczki wychodziła zwycięsko i rosła w siłę. Jednak teraz jest zbyt potężna, by nadnaturalni rywale pozwolili jej spokojnie władać Atlantą.


  "Nie umieraj!"

Kate i Roland zawarli rozej, jednak wszyscy wiedzą, że nie potrwa on długo. Roland chce wszystkieco co silne i wyjątkowe, a Kate może mu przeszkodzić w zdobyciu tego. Kiedy ojciec po raz kolejny łamie warunki paktu, najemniczka wie, że ich rozejm staje się coraz bardziej kruchy. W mieście jednak pojawia się kolejny wróg. Kate wie, że zbliża się kolejna wojna z przeciwnikiem większym niż poprzedni. Musi znaleźć sojuszników, choćby byli nimi dawni wrogowie, by ocalić miasto i bliskich.


  "Otarłam skronie. Proste wyjaśnienia zazwyczaj są słuszne. Pożeraznie ludzi jest logistycznie skomplikowane - za dużo masy."
Ostatni, finałowy tom... To już koniec przygód z Kate i Curranem. Podczas czytania serii towarzyszył mi śmiech i podziw dla siły bohaterów, a czasami łzy wzruszenia. Żałuję, że ta przygoda skończyła się tak szybko, chociaż muszę przyznać, że ostatnie tomy nie były już tak dobre jak te poprzednie, a sam ostatni tom podobał mi się najmniej, nie było tego chumoru i nie czułam takiej adrenaliny jak zazwyczaj. Mimo to książka nadal była super i świetnie mi się ją czytało i żałowałam, że muszę pożegnać się z bohaterami, bo pokochałam ich wszystkich. 
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fabryka Słów.
 
Moja ocena:
9/10
   


   

niedziela, 29 sierpnia 2021

Wybierz mnie!

Tytuł: Wybierz mnie!
Tytuł oryginału: Take a Chance on Me
Autor: Beth Garrod
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: YA!

"Może tu jest inaczej. Czułam taką wolność. Może to naprawdę będzie moja Wyspa Miłości? Miejsce, w którym poznam kogoś zupełnie nowego i innego niż chłopcy w domu. Doskonałe miejsce na drugi pierwszy pocałunek. Na zamknięcie przeszłości. A może... po prostu mnie poniosło i jedyny chłopak, który dał mi swój numer telefonu, zrobił to, żeby zachęcić mnie do wynajęcia kajaka?"

 

Szukacie książki idealnej na upalne wakacyjne dni? Oto i ona - książka idealna na wakacje!


  "- Naprawdę jesteś cebulą. - Nie planowałam mówić tego na głos. Spojrzał na mnie podejrzliwie. - Czym? -Jego ciemnobrązowe oczy były zawsze wymowne – jego usta wręcz przeciwnie."

Meg marzy o swoim pierwszym pocałunku. Chce aby był wyjątkowy i niepowtarzalny i żeby był już. Chce mieć to poprostu za sobą. A gdzie miałaby być do tego lepsza sceneria niż na wymarzonych wakacjach na greckiej wyspie? Meg wyznacza sobie misję, by doświadczyć latem perfekcyjnego, filmowego, przyprawiającego o szybsze bicie serca pocałunku. Tuż po przybyciu w jej życie wkracza kilku bardzo różnych chłopaków, a każdy wydaje się potencjalnym kandydatem. Jednak droga do odnalezienia tego jedynego okaze się długa i pełna przygód.


  "Jestem jak bezludna wyspa, potrzebuję samoootnoooości!"

Wybierz mnie! to idelana na wakacje, pełna miłości, łopotów i chumoru powieść. Skierowana jest raczej do młodszych czytelników, jednak ja również bawiłam się przy niej świetnie. Z zapartym tchem śledziłam losy młodziutkiej Meg i wraz z nią przeżywałam wszystkie kłopotliwe sytuacje, w które ciągle się pakowała. Przyznam też, ze trochę zazdrościłam bohaterce tych wszystkich przygód, beztroski (chociaż były tam także i poważniejsze problemy) i niesamowitych wakacji w Grecji. Książkę polecam szczególnie na wakacje.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!

  Moja ocena:
8/10

piątek, 27 sierpnia 2021

Śluby Milczenia

Tytuł: Śluby Milczenia. Nadużywanie władzy za pontyfikatu Jana Pawła II
Tytuł oryginału: Vows of Silence. The Abuse of Power in the Papacy of John Paul II
Autor: Jason Berry & Gerald Renner
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Czarna Owca

"Retoryka Jana Pawła II była wykrętna. Zmartwieni skandalem biskupi mieli do czynienia z papieżem, który unikał większego zaangażowania w rozwiązanie kryzysu. Za wysokim kamiennym murem, który oddziela Watykan od właściwego Rzymu, któż w kurii chciałby dociekać przyczyn zjawiska, które papież uważał za marginalne?"

 
Od kilku lat pojawiają się głosy, że Jan Paweł II tuszował pedofilię w Kościele katolickim. Przez jakiś czas nie interesowałam się tym i uważałam to za zwykłe pogłoski czy oszczerstwa, jednak nawet w każdej pogłosce jest ziarno prawdy. Od jakiegoś czasu nie dawało mi to spokoju i kiedy zobaczyłam tą książkę, wiedziałam że muszę się dowiedzieć czegoś więcej. I powiem szczerze, że nie byłam przygotowana na to, czego się dowiedziałam.

 

"W czasie, gdy Kanadyjczyków przyprawiały o zawrót głowy coraz to nowe informacje o ofiarach w sierocińcach i sprawie O'Connora, Irlandią wstrząsały kolejne raporty o księżach, którzy wykorzystywali dzieci lub prowadzili podwójne życie, pozostając w związkach z mężczyznami lub kobietami."

Książka opisuje nadużycia w Kościele katolickim, pokazuje okrutne czyny zwyczajnych księży i biskupów oraz (to co dla mnie najtrudniejsze do przyjęcia) próby, bardziej bądź mniej udane, maskowania tych czynów. Często hierarchowie Kościoła ukrywali zbrodniarzy, którzy molestowali dziesiątki dzieci, pomagali im uciec od kary, często taki przestępca rozpływał się w powietrzu i nigdy nie odpowiedział za popełnione zbrodnie. Reportaż przedstawia mnóstwo przypadków nadużyć, molestowania, pedofilii... niektóre przypadki były tak drastyczne, że nazwanie tego wykorzystaniem seksualnym to za mało. Niektórzy duchowni próbowali z tym walczyć, pomagać ofiarom, tworzyć specjalne zakłady karne dla pedofili, doprowadzić do ich leczenia, jednak nie zawsze mogli osiągnąć satysfakcjonujące efekty przy obojętności a nawet wrogości wobec tych działań ze strony najwyższych urzędników kościelnych, w tym samego papieża.


 "Skąd tylu księży przestępców?" 

Ta książka jest ciężka. Nie jest łatwo ją czytać. Ja się z nią zmagam już dobry miesiąc i jedynie napisanie recenzji motywuje mnie do szybszego czytania. Nie skończyłam jej jeszcze, ale dowiedziałam się już wiele, właściwie to po przeczytaniu 100 stron mogłabym godzinami rozmawiać o tym co w niej napisano, dlatego postanowiłam podzielić się wrażeniami jeszcze przed jej ukończeniem, by nie odkładać tej recenzji na później. Ten reportaż był dla mnie ogromnym szokiem. Zdawałam sobie sprawę z tego co dzieje się w Kościele, co robią duchowni, ale nie spodziewałam się takich okropieństw. To nie jest książka dla każdego. Z pewnością łatwiej ją będzie przeczytać osobom, które są niewierzący czy do kościoła uczęszczają sporadycznie, bo dla osób mocno związanych z Kościołem będzie to druzgocący cios. Być może i znajdą się osoby, które nie uwierzą w to, co zostało napisane, zaprzeczą, wyprą to. Problem jednak nie zniknie. Bo on wciąż jest, mimo że sprawy są bardziej nagłaśniane niż przed laty, a obecny papież działa bardziej zdecydowanie niż jego poprzednicy.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Moja ocena:
10/10