piątek, 8 kwietnia 2022

Miłość na kredyt

Tytuł: Miłość na kredyt
Autor: Sandra Robins
Cykl: Miłość na sprzedaż
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 286
Wydawnictwo: Amare

"Nie chciałem myśleć o swojej podróży jak o ucieczce, ale tym właśnie była. Ucieczką od problemów i przygniatającego poczucia winy. (...) Mijający czas nie pomógł uporać się z chaosem w mojej głowie. Samotność też nie była lekarstwem. Musiałem się pogodzić z konsekwencjami swoich czynów i żyć dalej."

Amy nie ma łatwego życia, ale za wszelką cenę stara się być samodzielna i niezależna finansowo. Musi myśleć nie tylko o sobie, ale i o młodszej siostrze, która często pakuje się w tarapaty. Amy pracuje w ekskluzywnej agencji towarzyskiej, jednak przychodzi czas, kiedy pragnie zmienić swoje życie. Postanawia odejść, jednak przeszłość nie pozwala o sobie tak łatwo zapomnieć...


"(...) życie tak mnie ukształtowało i nie mogłam wymazać przeszłości, bo stanowiła ona integralną część mnie. Zaakceptowałam siebie niedoskonałą, lecz prawdziwą, dopiero wtedy mogłam czuć się w pełni szczęśliwa."

Amy rozpoczyna pracę w salonie fryzjerskim. Ukrywa się pod nieciekawymi ubraniami i dużymi okularami. Jej pierwszym klientem jest Lucas, niezwykle przystojny kapitan drużyny hokejowej. Początkowo Amy wydaje mu się przeciętna, ale coś nie pozwala mu o niej zapomnieć. Los po raz kolejny krzyżuje ich drogi i nie mogą już od siebie uciec. Oboje jednak noszą w sobie tajemnice, które mogą zrujnować ich szczęście.


"Moja przyszłość zależała tylko i wyłącznie od moich własnych wyborów."

Powieści Sandry Robins są mi dobrze znane i za każdym razem sięgm po nie z niekłamaną przyjemnością. Tym razem autorka przedstawiła historię przyjaciół znanych z poprzedniej części - Sarah i Borysa. Tym razem Sarah i Borys również się pojawiają, jednak było ich, jak dla mnie, zdecydowanie zbyt mało. Wynikało to z tego, że polubiłam ich o wiele bardziej niż Amy i Lucasa, których historia, choć emocjonująca, wydawała mi się odrobinę naciągana. Zabrakło mi tu takiej głębi. Powieść przeczytałam z przyjemnością, jednak zabrakło mi tutaj prawdziwych emocji.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Amare.

Moja ocena:
6/10
 

czwartek, 7 kwietnia 2022

A niech to szlag!

Tytuł: A niech to szlag!
Autor: Monika Cieluch
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Amare

"Dni naszego życia dzielą się na wygrane oraz na te, w których nie mieliśmy siły walczyć. Zwycięzcami są ci, którzy walczą do końca, przegranymi zaś stają się ludzie bojący się zmian w swoim życiu. I nawet jeśli boisz się porażki, to musisz wiedzieć, że przybliży się do zwycięstwa, bo prawdziwą klęską jest poddanie się bez walki."

Młoda Joanna Sawicka z dnia na dzień zostaje bez pracy. Wobec tego siostra proponuje jej zastępstwo za siebie jako opiekunki do dziecka w Anglii. Joanna postanawia postawić wszystko na jedną kartę i wyjeżdża, by zaopiekować się czteroletnią Grace. 

  


"Wszystko można naprawić. Wiem, brzmi to banalnie, ale tak właśnie jest. Od nas samych zależy to, jak wygląda nasze życie."

 
Od początku wszystko idzie nie tak jak miało pójść. Joanna niecierpi swojego nowego pracodwacy Timothy'ego z wzajemnością. Od razu jednak zostaje obdarzona sympatią przez jego uroczą córeczkę, która od razu kradnie jej serce. Timothy jest gburowatym właścicielem firmy farmaceutycznej, który po śmierci żony nie może pogodzić się z jej utratą i nie potrafi zbliżyć się do córki. Joanna nie zamierza stać z boku i przyglądac się temu bezczynnie. Najpierw sama otacza miłością małą Grace, a później wprowadza w jej życiu wiele zmian, które również zmienią i jej życie.

 

"Jedynie z tobą u boku odważę się zamknąć drzwi do przeszłości."

  

Książkę zaczęłam czytać późnym wieczorem. Planowałąm przeczytać parę rozdziałów i położyć się spać. Początek był taki zwyczajny, spodziewałam się przyjemnej lekkiej komedii. Z czasem zaczęło być także i poważnie, jednak historia nie straciła swojej lekkości. Zaczęło udzielać mi się mnóstwo emocji. Nawet nie wiem kiedy dotrałam do połowy. Wtedy nie było już mowy o odłożeniu książki. Bardzo zżyłam się bohaterami. Wszystkich pokochałam z całego serca. Czułam jakbym należała do ich rodziny, razem z nimi wszystko przeżywałam. Cała historia była cudowna, pełna uczuć i emocji, które dosłownie się przeze mnie przelewały. A zakończenie to po prostu petarda. Ostatni rodział cały przepłakałam. Kiedy zaczęłam to łzy płynęły jedna za drugą i nie chciały przestać. Jeszcze chyba nigdy tak się nie wzruszyłam. Jeszcze nie raz wrócę do tej powieści i z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych historii napisanych przez autorkę. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Amare.

Moja ocena:
10/10
 

wtorek, 5 kwietnia 2022

Tajemnice ogrodu Foksal

Tytuł: Tajemnice ogrodu Foksal
Autor: Jagna Rolska
Rok wydania: 352
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Lipstick Books

"Kim jesteś? – zapytała.
– Louise – odparła nimfa słodkim głosem. – Nic nieznacząca dziewiąta córka hrabiego de Garland. W sam raz na zesłanie do tego dziwnego miejsca i wydanie za mąż za jakiegoś lokalnego barona bez polotu. NIENAWIDZĘ SWOJEGO ŻYCIA! – ryknęła znienacka, po czym warknęła złowrogo i położyła się na boku, zakrywając twarz poduszką."
 
Jest rok 1772. Cała Warszawa żyje budową nowego ogrodu rozrywek i spotkań towarzyskich. Zaciekawiony malarz Michał włamuje się na jego teren w noc poprzedzającą otwarcie. Natrafia tam na ciało tajemniczego mężczyzny i dziewczynę, która nie ma pojęcia co tam robi, jest przerażona i wie o sobie tylko, że ma na imię Daniela. 
 

 "A cóż ty tu robisz, miły mężu?"
 
Dzięki pomocy Michała, panna trafia do szkoły dość ekscentrycznej hrabiny Cecyli Osnowieckiej, która uważa, że dziewczęta stać na znacznie więcej niż nauka tańca czy haftu. Ona sama buntuje się wobec konwenansów i rywalizuje z odwieczną rywalką  Karoliną Gwiazdowską. Daniela w nowym miejscu będzie próbowała odzyskać pamięć i odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jej towarzyszkami będą energiczna Aldona, nieśmiała Ilona oraz kapryśna Luiza. Tymczasem w ogrodzie Foksal rozpoczyna się sezon zabaw i frywolnych schadzek kochanków w cichych zakątkach.


 "Michale! Cóż cię sprowadza? – rozległ się władczy głos ze szczytu marmurowych schodów.
– Witaj, jaśnie pani. – Skłonił się nisko. – Wybacz najście o późnej porze, ale…
– Bzdura – przerwała mu hrabina. – Jakaż to późna pora? U Karoliny pewnie dopiero zaczyna się bal." 
 
Miałam sporą przerwę od czytania romansów historycznych, a jeszcze nigdy nie czytałam polskiego romansu historycznego, więc nie pozostało mi nic innego, jak tylko sięgnąć po Tajemnice ogrodu Foksal Jagny Rolskiej. Nie jest to żadna górnolotna powieść, a zwyczajne romansidło - lekkie i przyjemne, taki typowy odmódżacz, którego w ostatnim czasie bardzo mi brakowało. Początkowo nie mogłam wczuć się w klimat lektury, ale bardzo szybko się wciągnęłam. Dużym minusem powieści jest tutaj język. Jest zbyt współczesny, a do tego wrzucone zostały tu słowa archaiczne, co w ostatecznym rozrachunku bardzo się ze sobą gryzie. Jednakże sama fabuła, która była bardzo dynamiczna, wciąż nierozwikłane tajemnice i ciekawe wątki i bohaterowie zrównoważyły ten minus, przez co powieść wypada całkiem nieźle i mogę ją polecić osobom, które szukają czegoś lekkiego na wieczór.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lipstick Books.

Moja ocena:
7/10