środa, 30 sierpnia 2023

Nevermore Cienie

Tytuł: Cienie
Tytuł oryginału:
Nevermore: Enshadowed
Autor: Kelly Creagh
Cykl: Nevermore (2)
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar

"- Czy… Czy cokolwiek z tego jest rzeczywiste? – spytała. – Czy ty jesteś rzeczywisty?
Podniósł dłoń do jej policzka, jego palce musnęły jej skórę.
- Nawet jeśli to wszystko jest snem – szepnął – to ja nim nie jestem.
"

 

Varen zniknął w pułapce koszmarnej rzeczywistości. Isobel jest zdeterminowana, by go odnaleźć. Nie jest to jednak takie proste. Wydaje się, że zamknęła jedyne przejście, które łączyło dwa światy. Okazuje się jednak, że nie było ono jedyne, bo stwory z innego świata, jego świata się przedostają.


 "Wspomnienia. To pajęczyny, w które łapie się umysł. Możesz próbować je odganiać. Ale coś zawsze zostaje."


Od czasu zniknęcia Varena Isobel staje się inna. Zamyka się w sobie, bo przecież nikt by jej nie uwierzył, że chłopak został uwięziony w innym wymiarze. Zaczyna widzieć i słyszeć to, co dla innych jest niedostrzegalne. Rodzice się o nią martwią i bacznie obserwują. Dziewczyna nie ma więc wielu okazji do szukania sposobu na uwolnienie ukochanego. Jedyną jej szansą jest wyjazd do Baltimore, gdzie pojawia się Reynolds, który przedostaje się z innego świata...

"Stopniowo nabierała leku przed nocą, przed tym, czym sen mógł nasączyć jej nieświadomy umysł, przed dziurami, jakie mógł wypalić w jej sercu. Przed ziarnami zwątpienia, które mógł zostawić w jej duszy."

Wszystkto tu jest niejasne. Co jest snem, a co jawą. Sama Isobel często tego nie rozróżnia. Pełno tu niedopowiedzeń i brak konkretów. Powracają dziwne stwory - Noki. Sama nie za bardzo rozumiem czym one są, ale zaczęły mnie fascynować. Były złe, ale jednak dostrzegłam w nich okruchy dobra. Załamywał się czas. To coś co uwielbiam. Zmieniła się Isobel. Przestała być głupią nastolatką. Stała się poważniejsza. Miała misję, uwolnić Varena, a tym samym wywiązać się z danej obietnicy. Traktowała to bardzo poważnie. Przejmowała się jego losem. Podobał mi się także jej stosunek do rodziców. Przestała być pretensjonalną nastolatką, a zaczęła zwracać uwagę na to, że martwią się o nią i troszczą. Tym razem polubiłam bardzo jej ojca, który złagodniał i przestał być takim bufonem. Z kolei nie do końca potrafiłam zrozumieć zachowanie matki, która wcześniej była bardzo wyrozumiała, a teraz stała się nazbyt opiekuńcza i chciała trzymać córkę pod kloszem. No i przyznam, że byłam zszokowana zachowaniem Varena. Co prawda niewiele go było w tym tomie, ale za to jego zachowanie wywołało najwięcej emocji. Sama powieść była swego rodzaju łącznikiem między pierwszym tomem, a trzecim, którego jestem szalenie ciekawa, bo zakończenie ogromnie mnie zaskoczyło i myślę, że w tomie trzecim będzie się dużo działo.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

Moja ocena:
8/10

poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Niestosowne uczucia

Tytuł: Niestosowne uczucia
Tytuł oryginału:
Wicked Bedmate
Autor: Jenika Snow
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 136
Wydawnictwo: Editio

"Spojrzałam z powrotem na Jasona. Przyglądał mi się jakby ... jakby mnie znał. I chociaż mówiłam prawdę o tym, że nie chcę związku, bawiłam się z nim tak dobrze, że z przyjemnością spędziłabym z nim więcej czasu, nawet jeśli moje życie było obecnie w ruinie."


Lindę Moriss prześladuje pech. Została upokorzona na oczach pracowników i zwolniona z pracy, chociaż w niczym nie zawiniła. Kolejne rozmowy o pracę nie idą najlepiej, a najlepszy przyjaciel umówił ją na randkę w ciemno, na którą nie ma ochoty iść. Od tego momenty następuje zwrot w jej nieudanym życiu, bo okazuje się, że z poprzedniej pracy dostanie odprawę, czeka ją jeszcze jedna rozmowa o pracę, a mężczyzna, z którym się umówiła nie jest taki zły.


 "Czułam między nami tę niesamowitą energię, ale nie mogłam się jej poddać. Nie mogłam sobie na nią pozwolić. Jeszcze nigdy mężczyzna nie pożądał mnie tak bardzo, żeby otwarcie powiedzieć mi, czego pragnie."

Następnego dnia po udanej randce, dziewczyna idzie na rozmowę o pracę. Okazuje się, że jej nowym szefem będzie Jason Shelby, mężczyzna, z którym się spotkała. Między tą dwójką wyraźnie iskrzy, jednak dziewczyna nie pozwala dojść do głosu uczuciom, by nie stracić kolejnej pracy. Jason z kolei nie zamierza przejmować się komplikacjami i za cel stawia sobie zdobycie Lindy.


 "Bo gdy podążasz za podszeptami serca, zaczyna się robić bałaga, czyż nie?"

Podczas pierwszego spotkania Lindy i Jasona zastanawiałam się jak taki fajny, przystojny, bogaty i inteligenty facet może byc zainteresowany taką beznadziejną dziewczyną jak Linda. Stwierdziłam, że musi być z nim coś nie tak i faktycznie później się okazało, że rzeczywiście tak jest, ale o tym napiszę później. Czym podpadła mi Linda, że od początku tak jej nie polubiłam? Była bardzo nijaka, zachowywała się jak ofiara losu, użalała się nad sobą, a na dodatek na pierwszej randce upiła się tak, że sam Jason czuł się tym lekko zażenowany, a ponadto następnego dnia nie pamiętała połowy wieczoru. Co do samej powieści, to męczyła mnie ona prawie od samego początku. Przytoczę tu tylko kilka szczegółów, bo jeśli chciałabym wymienić wszystkie to, ta recenzja byłaby zbyt długa. Nic mi się tutaj nie kleiło. Podczas spotkania, nie padły żadne konkrety, dialogi zawierały same ogólniki, ale w opisach było, że super im się rozmawia, że czują się jakby się dobrze znali. No dialogi tego nie odzwierciedlały. Na ich podstawie można by przypuszczać, że się męczyli ze sobą i nie mieli o czym ze sobą rozmawiać. Wszystko było takie suche, wymuszone i bez polotu. I tak było do końca powieści. A właściwie to było gorzej. Kilka dni później Jason zachowywał się jak człowiek psychiczny, nie mógł przestać myśleć o Lindzie i stwierdził, że jest zakochany. To ja nawet jako nastolatka nie miałam takich myśli. A dorosły facet? No błagam. Okropne były też opisy scen erotycznych. Nie dość, że czytając ich czułam lekkie obrzydzenie to, na dodatek też były tak sztucznie opisane, a dialogi tak bezsensowne... Wprost nie mogę uwierzyć, że wydawnictwo zdecydowało się wydać tą książkę, bo do tej pory wydawali niemalże same perełki.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
1/10 

sobota, 26 sierpnia 2023

Mielizna przeszłości

Tytuł: Mielizna przeszłości
Autor: Magdalena Artomska-Białobrzeska
Rok wydania: 2023
Liczna stron: 308
Wydawnictwo: Novae Res

 

"Marta Krusznik, pomimo zaledwie trzydziestu ośmiu lat, czuła się styrana życiem. Ostatnio postarzała się tak bardzo, że nie poznawała swojego odbicia w lustrze. Miała skronie pokryte delikatną siwizną i oczy podpuchnięte od płaczu."

 

Sebastian jest biznesmenem i nie może narzekać na brak wygód. Jest szalenie bogaty i dobrze wiedzie mu się w życiu zawodowym i gardzi wszystkimi, którzy mają gorzej od niego. Na pozór jego życie prywatne również jest idealne. Jest zaręczony, niebawem weźmie ślub. Nie jest to jednak to czego pragnie. Jest zakochany w swojej kochance i dla niej jest w stanie poświęcić wszystko nad czym do tej pory pracował. Wszystko się zmienia, kiedy ulega tragicznemu wypadkowi i grozi mu kalectwo. To tam poznaje kolejną kobietę, która zmieni jego życie.


  "Masz rację, nie wyprowadzaj się. Wykończę cię nerwowo."

 

Do tej pory Sebastian gardził ludźmi, którzy nie byli tacy jak on - bogaci i bezwględni. W szpitalu poznaje Martę, pielęgniarkę, która bezinteresownie mu pomaga. Mężczyzna zaczyna się nią interesować. Okazuje się, że kobieta jest ofiarą przemocy domowej. Mąż regularnie ją bije, nie pomagają wezwania policji, a ona sama nie ma na kogo liczyć. W jej otoczeniu takie zachowanie wydaje się normalne, a na dodatek wszyscy wokół zaczynają powtarzać plotki męża, o tym, że ma kochanka. Bardzo szybko rodzi się między nimi nić porozumienia, fascynacja i przyjaźń, która zaczyna przemieniać się w uczucie. Nie da się jednak zaprzeczyć, że oboje pochodzą z dwóch różnych światów.


 "Popatrzył i doznał olśnienia, bo dojrzał w niej ucieleśnienie wymarzonej kobiety."

Los bywa przewrotny. Przekonali się o tym Marta i Sebastian. Na swojej drodze spotkali wiele trudności. Czasami zastanawiałam się kogo z nich bardziej doświadczyło życie. Początkowo nie przepadałam za Sebastianem bo był zwyczajnym chamem, był bezwględny, wykorzystywał kobiety i później, w pewnym sensie, cieszyłam się, że doczekał się zasłużonej kary, kiedy po wypadku walczył o odzyskanie sprawności. Od tego momentu zaczęłam go lubić, bo się zmienił. Ta przemiana była natychmiastowa, ale nie wydawała się sztuczna, bo on sam zdawał sobie sprawę z tego jakim był człowiekiem i wstydził się tego, pragnął zmiany. Podobała mi się też jego fascynacja Martą, chociaż miałam pewne obawy, że jest ona tylko przejściowa i z czasem może przeminąć. Jak było? Sami musicie sprawdzić. Ja tylko jeszcze dodam, że warto.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
7/10