czwartek, 7 maja 2026

Jadwiga. Król Nieświęty

Tytuł: Jadwiga. Król nieświęty
Autor: Dorota Pająk-Puda
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: MG

"- (...) To jaki ma być ten król? Hojny? Waleczny?
- To niewiasta.
- Zatem jaka ma być?
- A jaką godność największą niewiasta otrzymać może? - zapytał.
Patrzyła zaciekawiona. Wreszcie odrzekl:
- Świętą, Konstancjo. Święta ma być."


Władysław Jagiełło miał cztery żony. W zasadzie każda była inna i ciężko wybrać tę ulubioną. Co prawda Władysław na pewno miał tę ulubioną, ale mi ciężko wybrać tę, która szczególnie zyskała moją sympatię. Kiedyś nie miałam z tym problemu. Pokochałam historię już jako nastolatka i namiętnie zaczytywałam się w podręcznikach od historii i byłam zachwycona Jadwigą. Taka młoda, a do tego król i święta, obrosła w legendy, zrezygnowała z miłości na rzecz obowiązku. Było mi jej żal, ale też jawiła mi się jako bohaterka. Teraz patrzę na nią zupełnie inaczej. Chyba jedynie jest mi jej żal jaki los jej przypadł w udziale, a ta książka tylko go pogłębia.


"Zaklika wczoraj kazał jej przenieść się ze dworem do domku królowych, a przecie to ona królem jest! A Litwin jeszcze nie!"

Jadwiga jako dziesięcioletnia dziewczyna przybywa do Krakowa, swojej nowej ojczyzny na koronację. Po uroczystościach pragnie wrócić do domu, do ukochanej siostry Marii. Okazuje się jednak, że od teraz to jest jej nowy dom i nie może liczyć na powrót na ukochane Węgry. Dziewczynka rozpoczyna więc nauki i szykuje do ślubu z Jagiełłą. 


"- Powiedz, jak modlić się, by Bóg nas wysłuchał?"

Jadwiga Andegaweńska została kanonizowana w 1997 roku, więc co autorka miała na myśli nadając tytuł książce Jadwiga Król nieświęty? Jadwiga została tu pokazana jako człowiek z krwi i kości. Jako dziewczynka, żywa, pełna energii, trochę buntownicza. To książka, która nie idealizuje, nie rozdmuchuje legend, w które władczyni obrosła. Po przeczytaniu pierwszych stron, powieść określiłabym jako trochę depresyjną. Czytając ją czułam jedynie smutek. Jadwiga wydawała mi się tak delikatna i krucha, ubezwłasnowolniona. Nie mogła podejmować żadnych decyzji samodzielnie, rzeczywistość okazała się bardzo smutna. Pragnęła powrócić do domu, w którym się wychowała, gdzie byli jej bliscy. Nie wyobrażam sobie być taką dziewczynką pośród obcych, z na którą wszyscy patrzą, być niby najważniejszym człowiekiem w królestwie, a nie móc o sobie stanowić. Okropne. Trochę się obawiałam, że nie dam rady czytać dalej, ale potem było trochę lepiej. Dostrzegłam jej siłę, widoczną nawet w chwilach bezsilności i z przyjemnością poznawałam Jadwigę króla nieświętego.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
7/10

poniedziałek, 4 maja 2026

Sprawa Czarnego Powozu

Tytuł: Sprawa Czarnego Powozu
Tytuł oryginału: Enola Holmes and the Black Barouche
Autor: Nancy Springer
Cykl: Enola Holmes (7)
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Poradnia K

"Enola nie potrzebuje opieki. Enola nie musi pobierać nauk na pensji dla panien. Enola nie wymaga wydania za mąż. Przeciwnie, niech niebo ma w opiece mężczyznę, który byłby na tyle lekkomyślny, by się jej oświadczyć."

Sherlock Holmes popadł w melancholię. Zaniepokojona Enola postanowiła wyciągnąć go z emocjonalnego dołka, jednak jej pomysły na niewiele się zdały. Z pomocą przyszła kobieta, która sama była w kłopocie i udała się do Sherlocka po pomoc. Panna Letitia Glover nie wierzy w wiadomość o śmierci swojej siostry bliźniaczki. Wątpliwości obojga detektywów budzi ton listu od męża zmarłej, nie wspominając o podejrzanej zawartości urny z jej prochami, w której z całą pewnością nie znajdują się ludzkie prochy.


"Cóż za zuchwałość, tupet i niewiarygodne ryzykanctwo ukrywać się w moim mieszkaniu, w czasie gdy gorączkowo jej szukałem po mieście!"

Mimo sprzeciwu brata Enola rusza na poszukiwania. Jest zdeterminowana, by pomóc pannie Glover i jej siostrze, bo wszystko wskazuje na to, że ta jednak żyje. Szybko dowiaduje się, że Felicity Glover nie była jedyną żoną hrabiego Dunhencha, która odeszła nagle i w niewyjaśnionych okolicznościach. Kluczową wskazówką okazuje się być czarny powóz. Aby odkryć sekrety niebezpiecznego hrabiego i uratować nieszczęsną hrabinę, Enola będzie potrzebowała pomocy Sherlocka, siostry zaginionej oraz... swego dawnego przyjaciela – wicehrabiego Tewkesbury, markiza Basilwether.


"Po pierwsze, zawsze będę ci pomagać. Po drugie, lepiej mierzyć się z kłopotami po kolei, zamiast uprzedzać fakty."

Kiedy zaczynałam czytać te serię, kiedy widziałam jak bracia nie doceniali Enoli, nie spodziewałam się, że kiedyś bohaterka ramię w ramię będzie współpracować z Sherlockiem. Wiele zmian nastąpiło w tym tomie. Enola już nie ukrywa się przed braćmi, nie jest uciekinierką, jest detektywką i powoli staje się... kobietą. Wiele uwagi poświęca eleganckim strojom. swojemu wyglądowi. Nie oznacza to, że straciła swój butnowniczy charakter. Wciąż stara się udzielać pomocy potrzebującym, rozwiązuje skomplikowane zagadki, nad którymi łamie sobie głowę nawet i Sherlock. Jest niesamowicie sprytna i nieustraszona. Mimo zmiany jaka zaszła w Enoli, autorka nie zmieniła swojego lekkiego stylu, dzięki któremu powieść dosłownie pochłonęłam cudownie się przy tym bawiąc. Nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po tom kolejny. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
9/10

piątek, 1 maja 2026

5 resetów

Tytuł: 5 resetów. Przeprogramuj mózg i ciało, by uodpornić się na stres
Tytuł oryginału: The 5 Resets: Rewire Your Brain and Body for Less Stress and More Resilience
Autor: Aditi Nerurkar
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Insignis

"W nowoczesnym społeczeństwie panuje kultura pośpiechu, w której wprowadza się nas w błąd, przedstawiając stres jako oznakę słabości, powód do wstydu i coś, co za wszelką cenę należy ukryć. Jednak to nie stres jest naszym wrogiem, lecz sposób, w jaki go kulturowo postrzegamy."


Zastanawialiście się ostatnio jak wygląda Wasze życie. Pewnie nie, bo kto znalazłby na to czas. Żyjemy w ciągłym biegu, ciągłym pędzie, poganiani kolejnymi obowiązkami, zleceniami, punktami do odhaczenia na niekończącej się liście do zrobienia. Do tego mnożące się problemy w pracy, życiu osobistym, brak snu i śmieciowe jedzenie. Ręka do góry kto tego wszystkiego nie doświadczył albo przynajmniej jednej z tych rzeczy. 


"Wbrew temu, co być może słyszałeś, stres nie jest oznaką tego, że kiepsko sobie radzisz z wyzwaniami codzienności lub że zawiodłeś jako człowiek. Stres to naturalna część naszego życia."

Kiedyś stres ratował nam życie. Kiedy człowieka gonił lampart stres pomagał zmobilizować organizm do ucieczki. Teraz na co dzień nie mierzymy się z takimi niebezpieczeństwami, a organizm działa dokładnie w taki sam sposób, kiedy zestresujemy się przegapionym terminem czy nawałem obowiązków w pracy. A sposób radzenia sobie z problemem jest inny, bo przecież nie włączamy trybu - uciekaj, bo zginiesz! Na szczęście nie jest to sytuacja bez wyjścia, chociaż będzie wymagała trochę pracy.


"Zdrowy stres jest jak instruktor pływania, który popycha cię, abyś sam podszedł do krawędzi basenu, a rezyliencja utrzymuje twoją głowę na powierzchni, nawet jeśli za pierwszym razem nieporadnie młócisz rękami wodę."

Autorka jest lekarką, która jest specjalistką w problemach ze stresem. Ten poradnik powstał na podstawie jej ogromnego doświadczenia zarówno swoich problemów ze stresem jak i doświadczeń swoich pacjentów, których historie wielokrotnie przytacza. Autorka ma bardzo bezpośrednie podejście. Wie co się sprawdza, wie, że jeśli pacjent nie zastosuje się do jej zaleceń to nie przyniesie to skutku. Jest bezpośrednia, ale i cierpliwa. Wszystko wyjaśnia i oczekuje, że pacjent to wdroży. I to wszystko się sprawdza. A wszystko sprowadza się do prostego pytania: „Co robiłeś w dzieciństwie, że godziny mijały jak minuty?” Oczywiście pojawia się tu także wprowadzenie ruchu, poznanie technik oddychania czy cyfrowy detoks. Ale bardzo często pacjenci mają problem z tym, żeby odnaleźć to co sprawia im czystą radość, dzięki czemu mogą się zrelaksować. Również bardzo spodobała mi się główna zasada - tylko dwie zmiany na raz. Jestem osobą, która jak cos zmienia to wszystko i najlepiej na już. A tutaj tak nie ma. Wszystko powoli, stopniowo, to jest praca, a nie rewolucja. Ten poradnik świetnie do mnie trafił i mnie przekonał. Zaczęłam wprowadzać zaprezentowane przez autorkę metody i zauważyłam efekty. Co prawda wiele jeszcze przede mną, ale bardzo się cieszę, że miałam okazję zapoznać się z nimi.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
9/10