Tytuł oryginału: Black Drop
Autor: Leonora Nattrass
Cykl: Laurence Jago (1)
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 374
Wydawnictwo: Nemezis
"Wypłynąłem z resztą tłumu na pustoszejącą ulicę i zachłysnąłem się świeżym powietrzem. Po tak długim przebywaniu w ścisku ciał, idąc do domu, prawie nie czułem woni kanalizacji. Wydawało mi się, że słyszę za sobą kroki, ale kiedy się odwróciłem, ulica była pusta."
Jest 1794 rok. Anglia coraz bardziej wikła się w konflikt z Francją. Ulice Londynu wypełniają plotki o rewolucji. Polityczny radykał Thomas Hardy ma stanąć przed sądem za zdradę, a negocjacje z niezależnymi amerykańskimi koloniami stoją na ostrzu noża. Sytuacja staje się pełna napięcia, politycznych intryg i śmiertelnego zagrożenia, bo nawet podejrzenie o zdradę może skończyć się szubienicą, a zdrajców dopatruje się niemal wszędzie.
"Widzę, że jesteś nowy w tej grze, obywatelu. Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam, a zwłaszcza policja."
Laurance Jago, coraz bardziej uzależniony od leku Black Drop, urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych odkrywa ciało jednego ze swoich kolegów, Willa. Śmierć zostaje uznana za samobójstwo, jednak mężczyzna ma wątpliwości. Do prasy trafia poufny list mogący zaszkodzić armii. Winą za wyciek informacji obarczony zostaje właśnie zmarły Will. Jago postanawia udowodnić niewinność kolegi oraz odkryć prawdziwe okoliczności jego śmierci wplątując się przy tym w sieć intryg.
"Nie lubię ludzi, którzy uważają się za świętszych od innych. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, nieprawdaż?"
Od czasu do czasu lubię odłożyć na bok cukierkowe historie i ckliwe romanse i poczytać coś mrocznego, pełnego napięcia. Sięgnęłam po tę książkę właśnie z tą myślą, szczególnie, że opis idealnie odzwierciedlał taki klimat. Niestety Czarna Kropla niezbyt przypadła mi do gustu. Bardzo ciężko mi się czytało tę historię. Język był mało plastyczny, zabrakło tu lekkości, która pozwoliłaby płynąć przez tekst. Być może autorce zależało na oddaniu klimatu epoki, jednak wpłynęło to w znacznym stopniu na ciężkość tekstu. Kolejnym minusem była mnogość szczegółów, która rozpraszała, przez co ciężko było poczuć napięcie. Autorka chyba zbyt bardzo skupiła się na tle historycznym, które swoją drogą zostało świetnie wykreowane, że przez to wiele innych aspektów straciło.
Moja ocena:
5/10
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nemezis.
Moja ocena:
5/10



Okładka bardzo moja, fabuła bardzo moja. Szkoda, że ocena taka niska
OdpowiedzUsuńSzkoda, że mimo świetnie nakreślonego tła historycznego sama lektura okazała się taką męczarnią. Bardzo cenię twoją szczerość, bo przynajmniej wiem, że nie muszę się spieszyć z zakupem, jeśli szukam czegoś płynniejszego. Opis brzmiał naprawdę intrygująco, ale faktycznie czasem zbyt duża liczba detali potrafi skutecznie zabić przyjemność z odkrywania intrygi. Szkoda tego braku lekkości, bo sam pomysł na bohatera zmagającego się z uzależnieniem w tamtych realiach wydaje się ciekawy.
OdpowiedzUsuńWpółczuję, że ledwo przebrnęłaś przez tą książkę.
OdpowiedzUsuńCzasami tak jest, że coś, co zapowiada się na ciekawą lekturę - zawodzi.
OdpowiedzUsuńZałożenia historii są naprawdę intrygujące, szkoda, że wykonanie słabsze ;<
OdpowiedzUsuń