Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arkady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arkady. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 maja 2018

Jak czytać zamki

Tytuł: Jak czytać zamki
Tytuł oryginału: How to read castles
Autor: Malcolm Hislop
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 255
Wydawnictwo: Arkady

"Zamki często klasyfikuje się ze względu na ich kształty. Czasami kategorie częściowo się pokrywają, ale zwykle można dostrzec przewagę jednego typu [...]."

Kocham historię. Fascynuje mnie ona już od tak dawna. Uwielbiam te piękne stroje z różnych epok, sprzęty, tańce, muzykę, broń... Często jeżdżę w różne miejsca, by zwiedzać piękne pałace, kościoły czy ruiny zamków. Wiele już widziałam, jeszcze więcej przede mną. Byłam nawet w Austrii kilka lat temu, by podziwiać piękne pałace, kościoły, ogrody. Niezapomniane chwile... Wiele też czytam książek historycznych czy architektonicznych dotyczących zabytków.

żródło
  
"Bez wątpienia od początku budowniczowie zamków mieli na uwadze ogólne wrażenie, jakie wywierały ich dzieła." 

Jak czytać zamki to objętościowo dosyć mała książeczka, ale bogata w treść i ilustracje. Trochę szkoda, że są w niej same rysunki zamiast zdjęć obiektów, ale z drugiej strony nadaje to specyficzny klimat. Dzięki tej książce miałam okazję pogłębić swoją wiedzę. Wiele z tych rzeczy już wiedziałam, ale wiele też się dowiedziałam, a niektóre informacje nawet mnie zaskoczyły. Ta książka jest znakomitym przewodnikiem po architektonicznych elementach fortyfikacji. Stanowi bogate w ilustracje i informacje źródło dla historyków architektury i sztuki wojennej, ale także zwyczajnych pasjonatów historii czy pięknych zabytków.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
10/10  

sobota, 5 maja 2018

Jak czytać nowoczesne budynki

Tytuł: Jak czytać nowoczesne budynki
Tytuł oryginału: How to read modern buildings
Autor: Will Jones
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Arkady

"Zarówno drzwi, jak i okna mogą być czymś dużo więcej niż funkcjonalnym elementem architektury, zwłaszcza w budynkach sakralnych."

Nowoczesne budynki to coś więcej niż białe ściany, płaskie dachy czy szklane elewacje drapaczy chmur. To część historii. To sto pięćdziesiąt lat nieustających inspiracji i innowacji. W nowoczesnych budynkach jedni widzą piękno, a drudzy brzydotę i przekombinowanie, bo przyzwyczajeni są do tego co stare. Pewnie, i jedni i drudzy mają rację, ale jedno jest pewne, nowoczesne budownictwo jest oryginalne i ekspresywne.

  
"Architekci postmodernizmu chcieli przywrócić architekturze kolor i dekorację, by przeciwstawić się bezbarwności modernizmu."

Oprowadzając czytelnika po nowoczesnej architekturze, prezentując jej najbardziej charakterystyczne i znaczące budynki, ten zaskakująco obszerny podręcznik pokazuje, jak rozpoznawać cechy charakterystyczne każdego stylu architektonicznego i dostrzegać je w otaczających nas budynkach. Omówione i poddane analizie zostały wszystkie główne kierunki architektury nowoczesnej. Przyglądając się uważnie najważniejszym elementom architektonicznym i ukrytym detalom budynków realizowanych w określonym stylu, dowiadujemy się, co jest istotne i gdzie tego szukać. To zarówno fascynująca historia architektury, jak i podręcznik uczący świadomie patrzeć i dostrzegać. 
 



"Style, nurty, epoki rodzą się z potrzeby zerwania ze starym i tworzenia nowego [...]."

Jak czytać nowoczesne budynki to świetna książka przede wszystkim dla zainteresowanych sztuką i architekturą, ale także i każdego zwykłego człowieka. Dzięki niej dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy. Jest bogato zilustrowana, dzięki czemu wszystko było mi łatwiej zrozumieć, ale również dzięki temu miałam okazję podziwiać piękne i niezwykłe budynki, o których wcześniej nie miałam pojęcia. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
9/10  

środa, 28 lutego 2018

Klan Kossaków

Tytuł: Klan Kossaków
Autor: Marek Sołtys
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 21
Wydawnictwo: Arkady

"Łazienka w domu państwa Kossaków strzegła tajemnic patriotyczno-twórczych. Oto w dobie największych represji, rewizji, aresztowań, Juliusz sobie spokojnie malował wielką akwarelę, robioną honorowo na zamówienie, trudno powiedzieć, Emigracji czy Rządu Narodowego."

Kto nie widział licznych dzieł malarskich Kossaków. Juliusz, Wojciech i Jerzy trwale zapisali się w polskiej kulturze. Kossakowie malowali powstania narodowe, epopeję napoleońską, walki I Wojny Światowej. Kossakowie znani są także z dzieł literackich wnuczek Juliusza. Kto jednak wie jak wyglądało ich życie i jacy byli oni sami?


"Wielkie płótno, zapełniane życiem, ruchem, tężyzną i grozą, było dla Wojciecha wielką radością."
  
Dzieje rodziny Kossaków obfitują w talenty artystyczne jak i liczna skandale i różne sensacje. Pasja, miłość i romanse, życie światowe, liczne podróże, wzloty i upadki... Nic ich nie ominęło. Ich losy są niezwykle barwne i wywołują zaciekawienie. O Kossakach napisano już wiele, bo i jest o czym pisać. Dlaczego więc warto sięgnąć po książkę Marka Sołtysika?


"Żeby malować panoramę, trzeba być człowiekiem odpornym. Wojciech miał końskie zdrowie."

Marek Sołtysik jest nie tylko pisarzem ale i artystą. Na rodzinę Kossaków patrzy więc trochę innym okiem niż inni. Autor z niezwykłą płynnością porusza się pośród dzieł sztuki, przedstawia je o wiele lepiej niż inni, a jednocześnie w bardzo ciekawy sposób przedstawia rodzinę Kossaków wysuwając na plan pierwszy Juliusza, Wojciecha i Jerzego, innych zaś pozostawia w tle. Klan Kossaków to świetna lektura, która zachwyci nie tylko znawców sztuki.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Arkady. 

Moja ocena:
9/10  

czwartek, 1 lutego 2018

Medium

Tytuł: Medium
Autor: Joanna Dobkowska
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Arkady

"Może jedynie ta fioletowa suknia z tafty z aksamitnymi lamówkami w odcieniu śliwki jeszcze się do czegoś nadaje. Ilza przesuwa dłonią po gładkiej tkaninie, a wtedy przez ciało przepływa nagła fala gorąca, której towarzyszy strach i poczucie osamotnienia. Niepokój to wierny towarzysz życia, wciąż przypomina, że zdana jest wyłącznie na własne siły, nikt nie będzie jej bronić przed przeszłością."

Prowadząca dość skromne życie, rozwiedziona nauczycielka, dostaje wiadomość o śmierci matki Anny von Taffel, która mieszkała w małym nadmorskim miasteczku koło Szczecina. Kobieta udaje się tam, by pochować matkę i odebrać jej osobiste rzeczy. Pomimo ich oziębłych i napiętych relacji Izyda postanawia wypełnić to przykre zadanie. Po szybkim pogrzebie wybiera się do pensjonatu zajmowanego przez hrabinę von Taffel. Tam rozpoczyna swoją nową drogę, ku zrozumieniu matki i siebie.


"Ci zaś, którzy nie mrugali i trzymali ręce przy sobie, zachowywali się za to tak, jakby Izydy w ogóle na świecie nie było, jakby była przezroczysta." 

Przebywając w pensjonacie zamieszkiwanym do tej pory przez matkę, Szczęście Adeliny, Izyda, powraca do wspomnień o matce i o życiu jakie jej zgotowała. Anna Taffel nigdy nie kochała córki. Wydała ją więc do klasztoru, gdzie dziewczyna była wyśmiewana i poniżana przez niemoralne prowadzenie się matki i jej spirytystyczne praktyki. By uciec od tego koszmaru wyszła za mąż. Niestety mąż szybko pokazał swe drugie oblicze, którego Izyda nie była w stanie znieść. Po rozwodzie utrzymywała się z posady nauczycielki i wiodła bardzo skromne i nudne życie. Teraz spędza czas w chylącym się ku ruinie pensjonacie, o którym krążą pogłoski, że jest nawiedzony. Izyda postanawia pogodzić z przeszłością, ze zmarłą matką i... swoim dziedzictwem...


"Śpi bardzo niespokojnie, we śnie czeka na coś. To coś jest już blisko, lecz zwleka, wciąż zwleka." 

Powieść ma niezwykle mroczny i tajemniczy klimat, a jednocześnie zachwyca lekkością i subtelnością. Wciąga już od pierwszych stron. Zazwyczaj unikam takich powieści, bo takie tematyki wywołują u mnie strach i nieprzyjemny dreszcz. Tym razem było jednak inaczej. Jedyne co czułam to fascynację i głębokie zainteresowanie tematem. Autorka stworzyła niepowtarzalny klimat i mroczne tło. Na kartach powieści jawi się wiele historii i tajemnic, które odkrywa się z zaskakującą przyjemnością. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
9/10  

niedziela, 26 listopada 2017

Pejzaż w malarstwie polskim

Tytuł: Pejzaż w malarstwie polskim
Autor: Elżbieta Leszczyńska
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 334
Wydawnictwo: Arkady 


"Zadaniem malarskim stał się teraz rzeczywisty widok, a nie krajobraz w ogóle. Na ich obrazach odnajdujemy topograficzne wskazówki, odróżniamy pory roku i gatunki drzew, a przywołane miasta i zabytki możemy odszukać na mapie."


Malarstwo jest sztuką plastyczną. Posługuje się środkami plastycznego wyrazu- barwną plamą i linią, umieszczonymi na płótnie lub innym podłożu, a dzieła zwykle są dwuwymiarowe. Podziwiam jak wiele można przedstawić zwyczajny krajobrazem, jakie wywołać emocje i odczucia, czasami aż poruszyć do łez. Pejzaż ma w sobie coś pięknego, niezwykłego, niedoścignionego. Pejzaż jest pięknem.


"Ten rodzaj realizmu będzie widoczny w malarstwie do końca wieku, mimo zmiany stosunków społecznych, rodzącego się kapitalizmu i wymiany finansowych elit."

Pejzaż w malarstwie polskim jest pierwszą w historii sztuki prezentacją krajobrazu w malarstwie polskim, obejmującą okres od średniowiecza do XXI wieku. Autorka śledzi i dokładnie przedstawia zmiany zachodzące w malarstwie pejzażowym i omawia twórczość najznamienitszych autorów. Komentuje także poszczególne obrazy zwracając uwagę na charakterystyczne cechy danej epoki uwidocznione na dziele, tła, linie barw, kreskę, światłocień...

 
 "Miał pokazywać specyfikę polskiej ziemi, zaświadczać o jej odwiecznej odrębności, o rodzimym, nie zaś uniwersalnym charakterze."

Książka zawiera w sobie około trzystu przepięknych reprodukcji. Uwierzcie mi, nie mogłam się na nie napatrzeć. Zamieściłam Wam tylko dwie z nich, które bardzo mi się podobały i długo się zastanawiałam, które z nich wybrać, bo wiele z nich było przepięknych. Autorka też zawarła w książce bardzo przydatne w nauce sformułowane w bardzo przejrzysty i ciekawy sposób. Aż się chce go otworzyć i zagłębiać w tajniki sztuki pejzażu polskiego. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady

Moja ocena:
10/10  

wtorek, 29 sierpnia 2017

Nie Twój Ruch

Tytuł: Nie Twój Ruch
Tytuł oryginału: Turn on a dime
Cykl: Kathleen Turner (4)
Autor: Tiffany Snow
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 449
Wydawnictwo: Arkady 


"Serce zatrzepotało mi radośnie, a na usta wypłynął uśmiech. Wcale się nie zdziwiłam, że Kade mnie znalazł. Gdzieś w głębi ducha wiedziałam, że tak będzie."


Blane już wie, że Kathleen go nie zdradziła. Jednak musiało minąć sporo czasu, zanim postanowił o nią walczyć. Kade wyjechał, a Kate została sama ze swoimi demonami. Dziewczyna boi się wszystkiego, śpi z pistoletem pod poduszką. Kiedy Blane postanawia odzyskać Kate, powraca także Kade. Obaj postanawiają zawalczyć o dziewczynę, którą kochają. Niestety, Kate czuje coś do nich obu i sama nie wie, który z nich jest tym jedynym.

  
"Nasze oczy się spotkały i o mało nie umarłam z żalu i poczucia winy." 

Blane, nie mogąc poradzić sobie z utratą Kate, wikła się w romans ze swą byłą dziewczyną Kandi. Dziewczyna zostaje zamordowana w tajemniczych okolicznościach, a Blane jest jednym z podejrzanych. Po raz kolejny Kathleen, Kade i Blane muszą stawić czoła niebezpieczeństwu. Po raz kolejny Kate zostanie wystawiona na poważne niebezpieczeństwo. Ta szalona dziewczyna jednak o to nie dba, bo najważniejsi dla niej są właśnie Blane i Kade, którym za wszelką cenę pragnie pomóc.

 
 "Potrzebowałam go. Chciałam wdychać jego zapach, grzać się w cieple jego ciała, czuć dotyk jego silnego ramienia wokół talii."

Kathleen spędza coraz więcej czasu z Kade'em. Wyjazd do Las Vegas. Między nimi zdecydowanie zaczyna iskrzyć. I dzieje się gorąco... Jednocześnie dziewczyna wciąż nie jest zdecydowana czego chce i z kim chce być. Jest rozdarta pomiędzy mężczyzną, którego kocha, a któremu już nie ufa, a mężczyzną, którego pragnie i na którym jej zależy, ale chyba nie kocha. Z jednej strony wcale jej się nie dziwę, bo mi samej ciężko by było wybrać jednego z nich. Blane tym razem jest niezwykle zagubiony, ale z drugiej strony nie poddaje się i pomimo wszystkich kłopotów, za wszelką cenę chce chronić Kate oraz ją odzyskać. Kade z kolei pozwala podejmować jej samodzielne decyzje i zawsze jest przy niej, kiedy ona go potrzebuje. Niestety jest trochę zmienny i nie zawsze wiadomo o co mu chodzi. Wygląda czasami jakby po prostu bawił się uczuciami dziewczyny... Mimo wszystko, i tak to właśnie jemu gorąco kibicowałam. 

  
"To przecież Kade umożliwił mi odkrycie w sobie zdolności, o które wcześniej się nie posądzałam. Doceniał mnie, darzył zaufaniem, traktował jak równorzędną partnerkę, powierzał mi odpowiedzialne zadania." 

To już czwarty tom z serii Kathleen Turner, i jak dotąd, według mnie, najlepszy. Wszystko się dzieje w przyspieszonym tempie. Akcja pędzi niczym błyskawica. Być może mniej jest grozy i niebezpieczeństwa, ale za to jest więcej namiętności i uczucia. Tym razem autorka postawiła na gorące sceny. Książka jest na prawdę świetna. Nie ma w niej miejsca na nudę. Zarwałam dla niej pół nocy. Nie potrafiłabym zasnąć nie znając zakończenia. Finał jednak okazał się tak nieprzewidywalny i dostarczył mi tylu emocji, że długo jeszcze odtwarzałam wszystko w pamięci i no cóż... nie mogłam zasnąć. Już nie mogę się doczekać, jak potoczy się to dalej...

Za książkę gorąco dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
10/10   

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Punkt Zwrotny

Tytuł: Punkt Zwrotny
Tytuł oryginału: Turning Point
Cykl: Kathleen Turner (3)
Autor: Tiffany Snow
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Arkady 

"Kade wsunął palce między moje i zamknął oczy. Dziwna sprawa, ale to, że leżeliśmy obok siebie ze splecionymi rękami, nie wydawało mi się ani trochę niewłaściwe. Po prostu nakryłam nas oboje kocem i zasnęłam."


Niedawno Kathleen awansowała na detektywa. Jej szkoleniem zajmuje się Kade. Pod jego czujnym okiem dziewczyna uczy się obrony i czujności. Zabiera ją także ze sobą na śledztwa. Oczywiście, Blane nie jest z tego zadowolony. Podczas jednej z akcji, Kate jest narażona na niebezpieczeństwo. Szybko okazuje się także, że Kade jest w wielkim niebezpieczeństwie i aby go dorwać muszą znaleźć jego słaby punkt, którym okazuje się Kathleen...


"-Przez ciebie pragnę rzeczy- wyszeptał-które nigdy się nie zdarzą."

Kade coraz więcej czasu spędza z Kathleen i poświęca jej coraz więcej uwagi. Blane jest niezadowolony z takiego obrotu sytuacji, bo sam pragnie odzyskać ukochaną. Obydwoje starają się ustabilizować swój związek. Niestety Blane wciąż ma przed dziewczyną tajemnice. To ich ciągle dzieli. Mężczyzna chce ją chronić za wszelką cenę. Kate jednak pragnie, by traktował ją jak równą sobie, by nie ukrywał przed nią ważnych spraw, nie zasłaniał się tajemnicami i był z nią szczery. Niestety Blane robi wszystko po swojemu i przez to może stracić dziewczynę.


"Westchnęłam ciężko. Też mi walentynki. Chyba najgorsze w moim życiu." 

 
To już trzeci tom opowiadający o losach Kathleen Turner. Ty razem wszystko zostało podkręcone. Napięcie, nieoczekiwane zwroty akcji, wątki romantyczne, a przede wszystkim wątek erotyczny. Książka jest niezwykle porywająca. Zawróciła mi w głowie niczym Blane i Kade w głowie. A co do tych mężczyzn to... Blane początkowo mnie zawiódł. Wciąż miał przed Kate tajemnice, był trochę od niej oddalony i wydawał się obojętny, pomimo, ze niby o nią walczył. Kade natomiast podbił moje serce. W poprzednim tomie wiele zyskał w moich oczach, ale teraz... Teraz to Kade jest moim faworytem. Podoba mi się to, że daje Kathleen więcej swobody, nie ukrywa aż tyle przed nią, jest szczery, pozwala podejmować jej własne decyzje. Już nie mogę się doczekać co mnie czeka w kolejnym tomie.

Za książkę dorąco dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
10/10  

sobota, 19 sierpnia 2017

Zwróć się do mnie

Tytuł: Zwróć się do mnie
Tytuł oryginału: Turn to me
Cykl: Kathlen Turner (2)
Autor: Tiffany Snow
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Arkady 

"Wiedziona impulsem, wyciągnęłam rękę i zdjęłam mu okulary. Ujrzałam oczy, za które każda kobita dałaby się posiekać: intensywne błękitne, okolone długimi czarnymi rzęsami, a jednocześnie tak bezbronne, tak pełne bólu, że ze współczucia aż ścisnęło mnie w środku."

Kathleen wciąż nie wierzy, że jej związek z Blanem, cenionym prawnikiem, były żołnierz służący w elitarnej jednostce marynarki wojennej, a przy tym wielki uwodziciel, który spotykał się z pięknymi, długonogimi blondynkami, które niezwykle prezentowały się u jego boku, ma jakąkolwiek przyszłość. Kate postanawia więc cieszyć chwilą, postanawia cieszyć się tym ile los postanawia dać jej czasu u tego mężczyzny. Mimo wszystko wciąż wypatruje zakończenia tej pięknej love story.


"Chciałam mu powiedzieć, że mnie też na nim zależy, że mimo, iż zachowuje się jak ranne zwierzę, które rzuca się na każdego, kto próbuje przyjść mu z pomocą."

Zgodnie z obawami Kathleen, niebawem dochodzi do rozpadu z jej związku z cudownym Blanem. Na szczęście jest to fikcyjny rozpad, który ma na celu ochronę Kat. Blane Kirk prowadzi sprawę  żołnierza, który niesprawiedliwie został oskarżony o bezpodstawne zabójstwo amerykańskiego obywatela. Przeciwnikiem Kirka jest James, który już wcześniej groził Kathleen. Na dodatek ktoś wciąż czyha na jej życie. Blane pragnie trzymać ją z daleka od całej sprawy i symuluje ich rozstanie. Na zastępstwo, sprowadza Kade'a do jej domu, by ten pilnował nieszczęsnej dziewczyny, która ma nieziemski talent do pakowania się tarapaty.

 
 "Moja babcia mawiała, że Boże Narodzenie to czas cudów i trzeba szukać w nim dobrego natchnienia." 

Kathleen, jak to Kathleen, ładuje się w największe kłopoty. Nawet taki wyszkolony zabójca jak Kade, nie jest w stanie nad nią zapanować. Nikt przy zdrowych zmysłach, nie szukałby swojego prześladowcy sam, tym bardziej jeśli może skorzystać z pomocy kogoś o wiele bardziej doświadczonego w tym temacie. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo polubiłam tą impulsywną, naiwną i czasami głupiutką Kate. Ale nie tylko ja. Blane, pomimo ich rozstania, też wygląda na zakochanego w dziewczynie. A Kade... Kade, pomimo, że stara się trzymać od wszystkich z daleka, odrzuca każdego kto próbuje się do niego zbliżyć, zaczyna coraz więcej czuć do dziewczyny...


"Stanęłam po przeciwnej stronie biurka i wysoko zadarłam podbródek, pragnąc za wszelką cenę zachować się godnie." 

Powieść jest niezwykle ciekawa. Wszystko zaczyna się od pierwszego strzelania do Kathleen, potem kolejne wypadki, w których mogła stracić życie. Akcja posuwa się bardzo szybko. Czytelnikowi udzielają się towarzyszące bohaterom emocje. Intryga kryminalna została przedstawiona jeszcze ciekawiej niż poprzednio. Autorka podsuwała trafne jak i fałszywe tropy, dzięki czemu błądziłam i szukałam poprawnego rozwiązania sprawy razem z bohaterami. Tiffany Snow po raz kolejny delikatnie zarysowała wątek erotyczny, który niezwykle wkomponował się w całą historię. Do tego wyraźniej pokazała trójkąt miłosny, który zaczyna podobać mi się coraz bardziej. Już nie mogę doczekać się jak dalej potoczą się losy tej trójki bohaterów.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
10/10  

poniedziałek, 24 lipca 2017

Nie Zawracaj

Tytuł: Nie Zawracaj
Tytuł oryginału: No Turning Back
Autor: Tiffany Snow
Cykl: Kathleen Turner (1)
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Arkady

"Serce zabiło mi mocniej, gdy patrzyłam, jak podchodzi do baru, Wyglądał równie obłędnie w obcisłych dżinsach, szarej marynarce i czarnej trykotowej koszulce z trzema guziczkami przy szyi. Usiadł na wysokim stołku, opierając się przedramionami o kontuar."

Kate jest zwyczajną, młodą dziewczyną, niezwykle pracowitą o dużej ambicji. Studiuje i zarabia na swoje utrzymanie pracując jako goniec w firmie prawniczej i dorabiając w nocy jako kelnerka w barze. Życie jej nie oszczędza. Ledwo wiąże koniec z końcem, jej rodzice nie żyją, nie ma na kogo liczyć. Dodatkowo jej życie komplikuje się, kiedy zamordowana zostaje jej sąsiadka...

  
"Wyciągnął rękę i ujął opadający mi na ramię koniec warkocza. Jego palce powoli zsunęły granatową frotkę, po czym zaczęły przeczesywać moje włosy, rozplatając je." 

W życiu Kate pojawił się Blane Kirk. Ich pierwsze spotkanie z pewnością nie należało do udanych, ale nie można powiedzieć, że nie było efektowne ani mało spektakularne. Po tym wydarzeniu Kate unikała Kirka za wszelką cenę. Niestety, a może i stety, pewnego wieczoru los ponownie spłatał im figla i spotkali się ponownie, a dziewczyna została skazana na jego towarzystwo. Z czasem Blane zaczął znaczyć dla niej więcej niż sama była gotowa to przyznać. Ale w jej życiu pojawił się także tajemniczy Kade, który zawsze pojawiał się w niezwykle niebezpiecznych momentach i budził w niej trwogę, ale także... namiętność.

  
"Nie zdołałam odpowiedzieć. Stałam na korytarzu jak sparaliżowana jeszcze przez długą chwilę. Wreszcie wzięłam się w garść i weszłam do mieszkania." 

Śmierć sąsiadki, wpędza Kathleen w niemałe kłopoty. Kate uparcie dąży do zdemaskowania mordercy. Przez jej małe dochodzenie nieustannie ktoś czyha na jej życie. W rezultacie często ociera się o śmierć. U jej boku ciągle czuwa Blance Kirk pragnący ją uratować niczym damę w opałach, ale to nie takie proste, bo Kate jest niezwykle upartą i krnąbrną kobietą, która nie boi się stawić czoła wielu niebezpiecznym ludziom. W równie nieoczekiwanych momentach pojawia się również Kade, który pomimo, że jest groźny i niebezpieczny, nie raz wyciągał ją z opałów. Mogłoby wydawać się, że jest to trójkąt miłosny, jednak, jak na razie, nie nazwałabym tak tych relacji, patrząc również na to, że Kade wkracza do bardziej zdecydowanej akcji dopiero pod koniec powieści. Nie wiadomo jednak co czeka w kolejnych powieściach o losach Kathleen.


"Leżałam jeszcze długą chwilę, owładnięta sennością, podczas gdy w głębi mnie narastało wrażenie, że coś jest nie tak." 

Kathleen jest świetną dziewczyną. Początkowo myślałam, że jest trochę inna, roztrzepana i głupiutka, chociaż roztrzepana trochę jest. Spodziewałam się również, że książka będzie banalna i zbyt przewidywalna, że będzie jakimś tam kolejnym romansidłem. Fabuła jednak obrała trochę inne tory, kiedy doszło do zabójstwa sąsiadki, a książka przerodziła się z banalnego romansidełka w niezwykle ekscytujący kryminał. 

Niestety bohaterowie są trochę wyidealizowani. Blance jest niesamowicie bogaty i należy do grona najlepszych adwokatów w Ameryce. Ponadto służył w wojsku i był na misji w Afganistanie. Ma szerokie kontakty, rozległe talenty, a do tego jest zabójczo przystojny. Kade z kolei jest najlepszym zabójcą, ale ma również szlachetną duszę. Z jednej strony trochę szkoda, bo jest to schematyczne. Z drugiej jednak strony, kto nie zakochałby się w tych cudownych mężczyznach?

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
8/10