wtorek, 14 stycznia 2020

Magia Zmienia

Tytuł: Magia Zmienia
Tytuł oryginału: Magic Shifts
Cykl: Kate Daniels (8)
Autor: Ilona Andrews
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 447
Wydawnictwo: Fabryka Słów




 "Taki już los rodzica. Nawet 
gdy własne dzieci nie chcą cię w swoim życiu, nie możesz się powstrzymać
 i obserwujesz z daleka, gotów je 
chronić i nieść pomoc. "



 Po odejściu z Gromady Kate i Curran mają szansę zacząć żyć własnym życiem z dala od polityki i sporów wśród zmiennokształtnych. Muszą jednak zmierzyć się z rzeczywistością mieszkania wśród zwyczajnych ludzi, którzy często są problematyczni. A uwolnienie się od Gromady nie jest takie łatwe. Szybko okazuje się, że całkowite oddzielenie się wymaga czasu...


"Raniliśmy siebie nawzajem i udawaliśmy, że nic nie czujemy." 

Kiedy dowiadują się o zaginięciu przyjaciela z dawnych lat, Eduarda, postanawiają go odszukać. Gildia Najemników ma kłopoty, wszystkie tropy niejasno się ze sobą splatają, a starzy wrogowie nie dają o sobie zapomnieć. Kate i Curran mają przed sobą niebezpieczną misję i nie mogą zawieść, bo tylko oni mogą powstrzymać starożytną potęgę, która pragnie rozerwać Atlantę na strzępy.


"Czasem gdy siła twojego przeciwnika jest zbyt wielka, jedyne, co możesz zrobić, to ją uwięzić." 

 Kate Daniels. Wiecie już, że ją kocham i kocham też całą serię. Każda z kolejnych książek wydaje się być lepsza od poprzedniej i zawsze kiedy zaczynam pisać recenzję, zastanawiam się co jeszcze mogłabym napisać, żebyście ją przeczytali i żeby nie brzmiała podobnie do poprzedniej. To jest kolejna powieść z serii, którą jeśli zaczynacie czytać pod wieczór, musicie liczyć się z tym, że zawalicie przez nią noc. Ja mam tak za każdym razem i już sama nie wiem dlaczego nie potrafię zacząć jej czytać wcześniej, skoro zawsze kończy się tak samo. A może właśnie to nocne czytanie tej serii stało się moim małym rytuałem. Za każdym razem, kiedy tylko wejdę do świata Kate, miasta Atlanty, nie potrafię się z niego wyrwać. Zawsze czytam z zapartym tchem do końca i żałuję, że to już koniec. Bo ciągle mi mało. I wciąż jestem ciekawa kontynuacji. A zakończenie tylko wzmaga apetyt. Już nie mogę się doczekać.

Moja ocena:
10/10 

 

sobota, 11 stycznia 2020

Excalibur

Tytuł: Excalibur. Dziedzictwo Ludzkości
Autor: Delfina Chmielecka
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 346
Wydawnictwo: Novae Res

"Jeszcze przez moment wpatrywała się w niebo. Trzy księżyce lśniły niesamowitym blaskiem. Z przepięknego ogrodu, na który wychodziło się z jej komnaty, rozciągał się zapierający dech w piersiach widok na tajemnicze błonia Akaburu i położone przy pałacu miasto, w którym tętniło życie."

Młoda studentka medycyny, Liv, od dziecka była wychowywana przez ciotkę. Jej matka zmarła przy porodzie, a ojciec niedługo później. Świat wydaje jej się zwyczajny. Wszystko zmienia się, gdy dziewczyna postanawia odnaleźć grób rodziców w rodzinnej Szkocji. Liv odkrywa, że jej przeszłość kryje wiele niewyjaśnionych tajemnic i zagadek nie z tego świata.


"Nie ma czegoś takiego jak uczucia i szczerość." 

Tymczasem rozpoczyna się szerzyć epidemia. Masa ludzi choruje i umiera. Liv zostaje porwana do innego świata, w którym na każdym kroku czeka na nią niebezpieczeństwo. Wokół niej roi się od intryg, zdrad i mrocznych sekretów. Poznaje tam przystojnego i tajemniczego Excalibura, który wydaje się być inny niż wszyscy i niepasujący do swojego świata. Wydaje się znać odpowiedzi na wszystkie nurtujące ją pytania, a jednak nie mówi jej wszystkiego. Nieświadomie Liv staje się kluczem w konflikcie, w którym stawką jest przetrwanie całej ludzkości. Będzie jednak musiała poświęcić wszystko co drogie jej sercu.

 
 "Byłaś moją prawdziwą miłością. Nigdy nie sądziłem, że spotka mnie coś tak pięknego."

Kiedy zaczynałam czytać tę historię, nie byłam jakoś specjalnie optymistycznie do niej nastawiona. Początek wydawał mi się taki zwyczajny i niekoniecznie zachęcał do czytania. Dopiero później... te tajemnice, sekrety... i trochę grozy, mroku. Uwielbiam takie klimaty. Nawet nie wiem kiedy się wciągnęłam w historię Liv. A Excalibur zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Po prostu oczarował mnie. Tacy bohaterzy są niesamowici i ich uwielbiam. Zakończenie mnie rozbiło. Nie zgadzam się na nie. Kiedy je przeczytałam zrobiło mi się smutno i dopadła mnie taka pustka. Szkoda, że nie mogło być inaczej...

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
8/10  

sobota, 28 grudnia 2019

Śiwatło Księżyca

Tytuł: Światło Księżyca
Tytuł oryginału: Serious Moonlight
Autor: Jenn Bennett
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 399
Wydawnictwo: IUVI

"Jego usta przywarły do moich. Ciepłe. Otwarte. Niecierpliwe. Pocałował mnie tak, jakby naprawdę tego pragnął - jakby w jednej chwili próbował mi powiedzieć tysiąc rzeczy. Jakby od dnia naszego pierwszego spotkania e restauracji nie spał i myślał o tym, żeby raz jeszcze mnie pocałować, nawet po tym jak poznał mnie naprawdę."

Osiemnastoletnia Bridie Lindberg jest miłośniczką kryminałów i ma naprawdę wybujałą wyobraźnię. W dzieciństwie straciła matkę, ojca nigdy nie poznała. Wychowali ją surowi dziadkowie dlatego jedyną jej pociechą była ucieczka w wyobraźnię, w którym gra dzielnego detektywa, a każdy nieznajomy jest podejrzany. Po odejściu apodyktycznej babki Bridie pozwala sobie na zapomnienie. I to z kompletnie nieznajomym chłopakiem. A potem chce zapaść się pod ziemię, szczególnie, że podejmuje wakacyjną pracę w hotelu, gdzie będzie go widywać codziennie...


"Jakbyśmy byli sobie przeznaczeni."

Daniel Aoki pracuje na tej samej nocnej zmianie co Bridie. Zmuszeni są więc spędzać ze sobą czas, co jest dla chłopaka, by sprawić, by Bridie w końcu przestała od niego uciekać. Postanawia więc zaintrygować ją pewnym śledztwem: słynny, zachowujący anonimowość autor bestsellerów - nigdy wcześniej niewidywany publicznie - spotyka się z kimś w hotelu. Daniel prosi, żeby Bridie pomogła mu w rozwikłaniu tej zagadki, a jednocześnie stara się ponownie do niej zbliżyć.

 
"Zdecydowanie czułam się jak we śnie." 

Światło Księżyca jest zdecydowanie lepszą książką od poprzedniej - Z głową w gwiazdach -  tej autorki. Bridie i Daniej od razu podbili moje serce. Bardzo też wkręciłam się w to ich śledztwo, którego rozwiązanie było nieprzewidywalne i mnie zaskoczyło. Bardzo też inspirujące okazały się krótkie cytaty na początku każdego rozdziału zapożyczone od innych autorów. Najbardziej jednak podobała mi się przemiana Bridie. Z każdą chwilą stawała się coraz odważniejsza, krok po kroku wychodziła ze swojej skorupy i uczyła się prawdziwie żyć. Cała historia była wciągająca, a czas, który przy niej spędziłam nie był zmarnowany.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu IUVI.

Moja ocena:
8/10