sobota, 30 kwietnia 2022

Wampir

Tytuł: Wampir. Jak rodzi się zło
Autor: Magda Omilianowicz
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Kompania Mediowa

"No nie wiem, to trudno powiedzieć, czy doszłoby do jakiegoś zdarzenia... Bo ze mną jest tak, że nie wiadomo. Niepewny siebie jestem. Z tym moim seksem tak jest. Pilnowałbym się teraz, żeby tego nie zrobić, bo wiem, że wyrok by mi groził za to, ale nie do końca wierzę w siebie, że mogę nie zagrażać."

 

W latach 90 Leszek Pękalski, zwany "Wampirem z Bytowa" trafił do więzienia. Przez biegłych sądowych został określony jako nekrofil, sadysta i nekrosadysta. Autorka stara się zgłębić jego psychikę i osobowość.


"To dom nas kształtuje, dzieciństwo, kontakt emocjonalny z matką, z ojcem. Wyrastanie w prawidłowym klimacie emocjonalnym. To jest nasz kręgosłup na całe życie."

Leszek Pękalski został oskarżony o około siedemdziesiąt gwałtów i morderstw. Oskarżony najpierw się do nich przyznał, a następnie odwołał swoje zeznania. Został skazany na karę 25 lat więzienia za morderstwo i zbeszczeszczenie zwłok. Nadal jest zagadką dla psychologów, psychiatrów i śledczych. Autorka jako osoba z zewnątrz postanowiła z nim porozmawiać i przedstawić fakty jakie poznała.


 "Ale mnie nikt nie chce! Nikt!"

Podziwiam autorkę za odwagę, na jaką się zdobyła postanawiając porozmawiać z Pękalskim. Ja do tej pory czuję strach po przeczytaniu tej książki. Wampir to reportaż dla czytelników o mocnych nerwach. Przyznam szczerze, że mi ciężko było przez niego przebrnąć. Zdecydowanie lepiej się czuję w lekkich powieściach. Jednak nie żałuję sięgnięcia po Wampira. Dzięki autorce miałam możliwość poznania przeszłości bohatera reportażu, jego dzieciństwa, które miało wpływ na jego późniejsze zachowanie. Autorka niczego tu nie koloryzowała, ale też nie ograniczyła się do suchych faktów, więc jest tu pełen obraz brutalności człowieka z możliwością lepszego poznania go.

 Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kompania Mediowa.

Moja ocena:
8/10



czwartek, 28 kwietnia 2022

The Introverts

Tytuł: The Introverts
Autor: Zuzanna Brodowska
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 290
Wydawnictwo: Novae Res


"Bycie introwertykiem to skazanie się na samotność. Nie lubimy przebywać z ludźmi, unikamy ich, a samotność nie jest dla nas karą, lecz nagrodą. Jednak niestety jesteśmy też wysoce wrażliwi i gdy na kimś nam zależy, a ta osoba nas zostawia, samotność jest nie do zniesienia. Nie umiemy sobie z tym poradzić."

Jestem introwerykiem. Kiedyś tego nie rozumiałam, czułam frustrację, kiedy inni mnie oceniali przez to, że wolałam spędzać czas samotnie czytając książki na szkolnym korytarzu zamiast plotkować z koleżankami. Nie lubiłam tego, nie za bardzo też lubiłam siebie i nie akceptowałam. Teraz mam na to zupełnie inne spojrzenie i nawet kiedy słyszę czasami od bliskich, że jestem zbyt zamknięta w sobie to już nie denerwuję się, tylko cierpliwie tłumaczę, że często wolę spędzić czas sama lub z małym zaufanym gronie niż w tłumie, w którym czuję się rozdrażniona i osaczona. Więc teraz chcę się z Wami drodzy introwertycy czymś podzielić: Jesteście wspaniali tacy jacy jesteście, nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej, że nie jesteście normalni tylko dlatego, że lubicie spędzać czas w samotności. Cechuje Was ogromna dojrzałość emocjonalna. Spędzanie czasu wśród mnóstwa ludzi nie jest czymś lepszym tylko zwyczajnie innym. Róbcie to na co macie ochotę i udajcie kogoś kim nie jesteście. Introwertyzm jest super!


 "Nie bój się robić rzeczy niemożliwych. Nie wtedy, gdy kogoś kochasz." 

Hope Wintersnow jest idelanym przykładem introwertyczki. Jest wrażliwa, nie ma przyjaciół, ani chłopaka, czuje się niezrozumiała i czuje, że nie pasuje do tego świata, nie lubi szkoły, ani ludzi wokół niej, a przede wszystki nie cierpi tego, że każdy chciałby, aby była tak jak wszyscy. Nieoczekiwanie w jej życiu pojawia się przystojny Aiden, nowy uczeń, z którym musi przygotować projekt na zajęcia z muzyki. Dziewczyna nie ma jednak muzykalnego talentu, co prowadzi do tego, że spodziewa się kompletnej katastrofy. Może jednak przystojny Aiden będzie potrafił wszystko uratować...

 


"Widocznie bycie introwertykiem nie oznacza tylko zamykania się w sobie."

Jak już wspomniałam na początku - uwielbiam swój introwertyzm. Bardzo mi się podobało, kiedy bohaterka zaczynała sama siebie rozumieć coraz lepiej i odkrywać kim jest i że to jest dobre, kiedy zaczynała sama siebie lubić i swoje życie.  

Ale może od początku. Pokochałam tą historię, bo czuję jakby tu była jakaś cząstka mnie. Od pierwszych stron, czułam się dobrze czytając ją. Czułam taki spokój i czułam jakby to było coś znajomego, jak dobra przyjaciółka. Nieczęsto coś takiego towarzyszy mi podczas czytania. Kiedy poznawałam Hope, czułam jakbym zagłębiła się w siebie, jakbym nie poznawała obecj osoby, ale siebie. A autorka świetnie ją przedstawiła - jej myśli, uczucia i emocje. Z każdej strony biła autentyczność, a lekki styl i brak wygórowanych problemów sprawił, że pochłonęłam powieść w mgnieniu oka.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
10/10
 

wtorek, 26 kwietnia 2022

Moment życia

Tytuł: Ulotna chwila
Autor: Joanna Zawadzka
Cykl: Moment życia (2)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 228
Wydawnictwo: Novae Res


"Jednak na tyle, na ile znam Krzysztofa to pewnie nie chce, żebyś się go spodziewała. Zresztą prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że się denerwujesz czekaniem, i robi to specjalnie."

 

Joanna stara ułożyć sobie życie na nowo. Kiedy dociera do niej wiadmość, że jej były partner i ojciec jej dzicka niebawem ma wyjść z więzienia, pada na nią strach. Wie, że Krzysztof nigdy nie wybaczy jej zdrady jakiej się wobec niego dopuściła decydując się na współpracę z policją. Od teraz musi chronić siebie i ich synka.

 


"Nie mogłam okazać zbyt wiele słabości."

Rzeczywistość okazuje się jednak inna od obaw Joanny. Co prawda, Krzystof nadal nie potrafi wybaczyć jej zdrady, ale ich dawne uczucie i namiętności ożywają na nowo. Wciąż jednak oboje nie potrafią zdobyć się na całkowitą szczerośc i zaufanie, a wrogowie nie odpuszczają...


 "Gdybym mógł cofnąć czas, zrobiłbym to znowu."

Moment życia to drugi tom serii, na co nie zwróciłam uwagi i zaczęłam go czytać nie znając wcześniejszych losów bohaterów. Autorka jednak tak skonstruowała powieść, że w niczym się nie gubiłam, wszystko było jasne i nie miałam wrażenia, że coś mi umknęło. Od początku wiadomo było co poróżniło bohaterów. Jest to duży plus dla czytelników takich jak ja, którzy nie zwrócą uwagi, że to kontynuacja jakiejś historii, chociaż polecam jednak poznać ją od początku. 

Początkowo bardzo irytowała mnie toksyczna relacja bohaterów, oboje mnie także bardzo denerwowali i czasami byłam nawet zniesmaczona ich zachowaniem. On był gburem, bawił sięuczuciami, a ona była zbyt na to wszystko poddatna i nie potrafiła się jasno określić. Później jednak historia mnie wciągnęła i prawie przestało mi przeszkadzać ich zachownie, szczególnie, że poprawiło się i zaczęli zachowywać się w miarę normalnie. Najpiękniesjze jednak było zakończenie, a nawet... dwa zakończenia. Autorka na prośbę czytelników postanowiła napisać drugą jego wersję. Ale nic więcej Wam nie zdradzę. Jeśli jesteście ich ciekawi, to polecam zanurzyć się w tej historii.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
7/10
 

niedziela, 24 kwietnia 2022

Jeśli tylko chcesz

Tytuł: Jeśli tylko chcesz
Autor: Alicja Górzyńska
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Novae Res


"Poszła w kierunku swojego ulubionego zejścia na plażę. Tyle wspomnień wziązało się z tym miejscem, ale nie chciała teraz do nich wracać. Postanowiła po prostu upajać się tą chwilą, cudowną pogodą i słońcem. Usiadła na schodach, zdjęła okulary przeciwsłoneczne i zamknęła oczy. Teraz już naprawdę poczuła, że wróciła do domu."

Po kilku latach spędzonych w Wraszawie Wiktoria postanawia wrócić w rodzinne strony, by na nowo odnaleźć równowagę w swoim życiu i pomóc mamie w prowadzeniu pensjonatu. Zmęczona, wypalona z marzeń, zagubiona i niepwena przyszłości, marzy o odzyskaniu spokoju. Nie będzie to jednak łatwe, bo tutaj czeka ją przeszłość, z którą musi się zmienić.


 "Nie można kogoś kochać na siłę." 

Niedługo po przybyciu Wiktoria spotyka swoją dawną miłość - Maksa. Przez lata oboje próbowali zapomnieć o uczuciu, które ich łączyło, jednak wystarczyło jedno spotkanie, by wszystko odżyło na nowo. I choć z pozoru wydaje się, że oboje poukładali sobie życie, to ciągnie ich do siebie jakaś potężna siłą, której nie potrafią się oprzeć.

 

 
"Czasem lepiej nie myśleć i zostawić wszystko swojemu biegowi."
 
Nie spodziewałam się, że ta książka będzie taka emocjonująca. Oczywiście jest tu wiele przewidywalnych wątków i jest tu dużo lukru, ale jest także dużo silnych uczuć, a pod koniec także niespodziewany obrót zdarzeń i wiele emocji. Bardzo polubiłam bohaterów i wraz z nimi wszystko przeżywałam. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór, bo jest dosyć cienka i niewymagająca. Zrelaksowałam się przy niej i bardzo miło spędziłam czas.
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
 
  Moja ocena:
8/10

sobota, 23 kwietnia 2022

Mroczny Książę

Tytuł: Mroczny Książę
Autor: Ewa Los
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 566
Wydawnictwo: Novae Res


"Nie pozwolę skrzywdzić ani Michelle, ani Fatimy. Jeżeli chcemy przetrwać w tym świecie, musimy być sprytniejsze od nich, od facetów. To przerażające, ale takich kobiet jak Laila albo Elif jest pewnie o wiele więcej. Może setki albo tysiące.
Dotychczas nie chciałam zdać sobie sprawy z tego, jak bardzo islam krzywdzi kobiety."

Marta mieszka w Wielkiej Brytanii ze swoim mężem Mikailem, dziećmi i jego siostrą. Kobieta pławi się w luksusie, jednak czuje się jak w złotej klatce. Ma wszystko czego zapragnie, jednak jej życie to nie bajka. Mikail bardzo szybko zmienia się nie do poznania. Staje się prawdziwym islamskim mężczyzną, który zniewala swoją żonę. Stosuje wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną. Wobec dzieci również. Kobieta jednak kocha męża i nie zamierza go opuścić. On sam także straszy ją, że gdyby go opuściła, zabiłby i ją i siebie, a dzieci dostałyby się pod opiekę jego islamskiej rodziny.

 


"Świat jest okrutny dla samotnych kobiet."

Piękna okładka, ciekawy opis i... emocjonalny rollercoaster. Bywały momenty, że miałam ochotę rzucać książką, a z każdą chwilą robiło się ich coraz więcej. Nie mogę zrozumieć głupoty Marty. Jej mąż poniżał ją na każdym kroku, obrażał, szarpał, groził... Za każdym razem upierała się, że go kocha, że go nie zostawi, że przecież nie jest tak źle, że on nie jest taki zły. Wiem jak to jest być w toksycznym związku i wiem, że przychodzi taki moment, kiedy więcej nie da się wytrzymać i kiedy wie się, że już nie będzie dobrze. Marta cały czas wierzyła, że Mikail będzie taki jak wcześniej. Nie potrafiłam znieść tej jej naiwności i tego, że może wszystko zmienić. Jeszcze bardziej nienawidziłam Mikaila, który był tyranem i despotą. Starałam się zrozumieć, że taka jest jego kultura i religia, że tak wygląda jego świat, ale jest on nie do pogodzenia z moim patrzeniem na świat i systemem wartości. Autorka świetnie pokazała zderzenie kulturowe bohaterów i życie kobiet w islamie. Ich bezsilność i smutną codzienność. Powieść wywołuje wiele emocji, u mnie niestety była to przede wszystkim złość i irytacja tak silna, że często na długo odkładałam książkęnie mogąc już znieść zachowania bohaterów.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
4/10
 

piątek, 22 kwietnia 2022

Kłopoty w raju

Tytuł: Kłopoty w raju
Tytuł oryginału:
Shelter mountain
Autor: Robyn Carr
Cykl: Virgin River (2)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: HarperCollins


"Ta kobieta bała się wszystkich i wszystkiego, bała się też jego. Ale co się dziwić, przecież została skatowana. Nie, nie skatowana. Ona była systematycznie katowana, bo siniaki były i świeże, i dawniejsze, co poznał po barwie. Nie znał jej, była obca dla niego, ale zabiłby drania, który jej to zrobił."


John Midleton, zwany przez przyjaciół Proboszczem, po służbie w marines, poszukując spokoju osiadł w Virgin River i podjął pracę w barze u byłego przywódcy i najlepszego przyjaciela. Pewnego deszczowego wieczoru do pustego już lokalu zapukała posiniaczona kobieta z chorym dzieckiem. Proboszcz zaproponował by zatrzymała się w miasteczku i zapewnił schronienie.


 "Przyglądam się waszej trójce i myślę sobie, że byłoby strasznie szkoda, gdybyście się mieli minąć tylko dlatego, że jesteś idiotą."

Paige, uciekając przed mężem, który ją katował, dociera do Virgin River. Kobieta miszka w dawnym pokoju Proboszcza, pomaga mu w barze jako kelnerka. Początkowo nieufna, powoli odzyskuje wiarę w ludzi i zaprzyjaźnia się z niektórymi mieszkańcami miasteczka. Za ich namową stara się o rozwód, wyłączną opiekę nad synem i zakaz zbliżania. Jej życiem żądzi strach, ale wie również, że nie może się poddać, bo i tak już zbyt wiele straciła. Ponadto ma poparcie blickich, a w szczególności Proboszcza, z którym zaczyna ją łączyć coś więcej niż tylko przyjaźń.
  


 "Nie zależy mi na pieniądzach, chcę być tylko bezpieczna."

Kłopoty w raju to kontynuacja losów mieszkańców Virgin River. Tym razem głównym bohaterem jest Proboszcz. Jak już zdążyłam się poprzednio przekonać - to nie jest zwykły romans z płytką fabułą i papierowymi bohaterami. Dużo jest tu bólu i życiowych dylematów. Autorka po raz kolejny poruszyła trudny temat jakim jest przemoc w rodzinie. Nie zabrakło także wątków pobocznych z bohaterami, których zdążyłam już poznać - Mel i Jack, a także Rick i Liz. Bardzo też zainteresowali mnie sisotra Jack'a i jego przyjaciel, któych niestety nie zapamiętałam z poprzedniego tomu. Jestem ciekawa ich dalszych losów, szczególnie, że coś mi mówi, że mogą w końcu coś do siebie poczuć. Być może następna historia będzie właśnie o nich, a jeśli nie, to i tak bardzo chętnie poznam kolejną historię z Virgin River.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins. 


Moja ocena:
9/10
 

czwartek, 21 kwietnia 2022

Najlepszy przyjaciel

Tytuł: Najlelpszy przyjaciel
Autor: B. Ann King
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Novae Res

"Minęło naprawdę sporo czasu i byłem teraz zupełnie innym człowiekiem. Radziłem sobie dobrze, a może nawet lepiej niż dobrze. Nie miałem problemu z pieniędzmi i ich zarabianiem, sam sobie wybierałem przyjaciół i towarzystwo, nie musiałem nikogo o nic prosić. Właściwie jedyna rzecz, która mi doskwiera i którą powinienem załatwić, to wyjaśnienie Karren, co się naprawdę wtedy stało i dlaczego ją odtrąciłem praktycznie z dnia na dzień."

Taka przyjaźń nie zdarza się często. John i Karren bardzo się od siebie różnią, ale zarazem uzupełniają się jak dwie połówki i rozumią siebie nawzajem lepiej niż samych siebie, a przynajmniej tak było do czasu. W pewnym momencie chłopak odsunął się od niej bez słowa wyjaśnienia, a niedługo później wyjechał na długie lata nie kontaktując się.


"
Weź się w garść, John, przez tle lat byłeś mrocznym, zdystansowanym facetem, a twoja stoicka postawa niejednego przerażała. A teraz stoisz, gapisz się jak uczniak i ledwo się wysławiasz w odpowiedzi na najprostsze pytania."

Minęło dziesięć lat od ucieczki Johna. Mężczyzna postanawia wrócić, by wyjaśnić swoje zachowanie i uzyskać przebaczenie. Pragnie nadrobić stracony czas. Oboje się zmienili, a nagromadzone przez lata pretensje, żal i brak zaufania nie ułatwią mu tego zadania...


 "Byłaś dla niego jak przewodnik, byłaś taką małą latarenką morską, która wskazywała mu kierunek, to, jak ma się zachowywać, i równicześnie chroniłaś go jak tarcza, a on cię uwielbiał."

Uwielbiam powieści hate-love. Początkowo wrogość, nieufność i zranienie, a bardzo szybko pomiędzy tym zaczyna pojawiać się prawdziwa miłość i silna namiętność. Bardzo polubiłam bohaterów. Karren to silna dziewczyna, a do tego piękna i zaradna. Bardzo cenię takie kobiety, nie tylko w książkach ale i w rzeczywistości. John również zdobył moją sympatię swoją wrażliwością i osobowością, bo chociaż był mięśniakiem, to był także niezwykle inteligentny. Dużym plusem był tutaj humor, przez który książka była lekka i czytało się ją niezwykle przyjemnie i szybko. Nie brakuje tu też gorących scen, które zostały dobrze napisane i przedstawione ze smakiem, nie czyniąc z książki zwykłego romansidła. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że powieść aż tak mi się spodoba, co było miłym zaskoczeniem. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to okładka - uważam, że powinna być bardziej subtelna i delikatna.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
9/10
   

wtorek, 19 kwietnia 2022

Alan

Tytuł: Alan
Tytuł oryginału:
All the Possibilities
Autor: Nora Roberts
Cykl: MacGregorowie (3)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: HarperCollins

"Przytulona do Alana, czuła szybkie uderzenia jego serca. W ustach miała ten sam obezwładniający smak, jak podczas pierwszego pocałunku. Jak to możliwe, że żyła dotąd bez niego? I jak poradzi sobie z tęsknotą, kiedy już uda jej się przekonać go, że nie powinni się widywać?"

 

Alan MacGregor nie planował małżeństwa, chociaż byłby to kolejny atut jego wizerunku potrzebny w karierze politycznej. Jednak kiedy spotkał Shelby Cambell, zakochał się od pierwszego wejrzenia. Pragnął mieć ją u swego boku i dzielić z nią każdą chwilę. Po krótkiej znajomości i zdobywaniu jej serca, postanowił się oświadczyć. Ale Shelby odmówiła...


 "(...) o zmierzchu można bezkarnie popełnić największe szaleństwo." 

Shelby bardzo szybko zakochała się w Alanie, jednak nie zamierza po raz kolejny tracić osoby, którą kocha. Obawia się, że Alana może spotkać ten sam los, co jej ojca, który był senatorem i został zamordowany przez fanatycznego szaleńca. Wtedy zawalił się cały jej świat i nie chce przez to przechodzić znowu. Już przed laty postanowiła nie wiązać się z politykiem i zamierza dotrzymać tej obietnicy.


"Mogłabym powiedzieć dziesiątkom facetów, że podoba mi się ich mercedes, a oni nawet by się nie zorientowali, że z nich kpię."

To już trzeci tom serii o MacGregorach. Zdążyłam pokochać tą rodzinę i przekonać się, że każda para potrafi mnie zauroczyć. Bardzo polubiłam Shelby, która była indywidualistką i na każdym kroku wymykała się schematom i bunotwała się wobec konwenansów. Alan również zyskał moją sympatię. Był nieustępliwy, czarujący, delikatny i nie poddawał się w dążeniu do obranego celu. No nie dało się ich nie polubić. Polubiłam ich najbardziej z całej rodziny i już nie mogę doczekać się kolejnych historii.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

 

Moja ocena:
8/10

 

sobota, 16 kwietnia 2022

Władca Pustyni

Tytuł: Władca pustyni
Tytuł oryginału: Lord of the Desert
Autor: Diana Palmer
Cykl: Hutton (3)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: HarperCollins

"Gretchen szybko uniosła powieki. Ujrzała wpatrzone w nią czarne oczy i śniadą twarz o dziwnym wyrazie. Dotykała policzkiem barczystego ramienia, siedziąc na kolanach długonogiego mężczyzny, który kołysał się na huśtawce. Przez moment patrzyli na siebie bez słowa w blasku zachodzącego słońca."


Gretchen pochodzi z małego miasteczka. Jest niezwykle szczera, a największą wartość stanowi dla niej prawda. Wakacje w Maroku miały być dla niej miłą odskocznią od codziennej monotonii. Nie spodziewała się, że odmieni ona całe jej życie. W wyniku splotu wydarzeń zamienia się miejscami z przyjaciółką i zamiast niej zostaje pracownicą władcy Quawi.


 "Bieda jest prawdziwą plagą naszych czasów, a chciwość jej nieodłączną towarzyszką."

 

Szejk Philippe Sabon, władca Quawi, od początku nie ukrywa, że Gretchen zawróciła mu w głowie. Uwielbia spędzać z nią czas i poświęca jej wiele uwagi. Jest nią oczarowany i ceni sobie jej szczerość. Choć oboje pochodzą z różnych światów, są spokrewnieni ze sobą duszami. Początkowo pobyt w Quawi zapowiada się jako niezwykle radosny i magiczny czas dla obojga, to szybko okazuje się, że na drodze do szczęścia stanie wiele nieporozumień i niebezpieczeństw.


 "Od tej chwili wiedziała już na pewno, że bezgranicznie go kocha."

O Dianie Palmer i jej twórczości pisałam tu nie raz. Jej powieści nie wyróżniają się niczym wybitnym, ale mają swój niepowtarzalny klimat. Pierwsze wydanie tej historii pochodzi z 2002 roku. Niby nie było to tak dawno temu, ale czuć tutaj trochę inną mentalność. Bardzo rzuca się w oczy, że kobieta jest bardzo zależna od mężczyzny i często mu ulega (nawet wtedy, gdy ma bardzo temperamentny charakter). Bardzo mnie takie zachowani razi, jednakże biorąc pod uwagę czasy powstania powieści, podchodzę do tego inaczej i staram się to zrozumieć. Dlatego warto to wziąć pod uwagę podczas czytania, kiedy lubimy silne niezależne kobiety, a dostajemy coś innego. Jest jeszcze coś, co często pojawia się w powieściach Palmer - sielskość. Tutaj obok niej wystąpiła także orientalność. Przyznam szczerze, że ciężko mi tutaj ocenić odbicie rzeczywistości, bo niewiele o tym wiem, ale była ona miłym urozmaiceniem. Bardzo polubiłam bohaterów, z tym, że Philipe często mnie irytował, szczególnie w momentach, kiedy zachowywał się niebywale absurdlanie. Miałam wtedy ochotę czymś w niego rzucić, potrząsnąć nim. Na szczęście Gretchen zrobiła to za mnie. Powieść czytało mi się bardzo przyjemnie i z chęcią za jakiś czas powrócę do twórczości autorki.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
8/10
 

New York Splendor

Tytuł: New York Splendor
Autor: Viviana Milbradt
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 518
Wydawnictwo: Amare


"Ogarnęło mnie uczucie gorąca. Wpatrywał się we mnie zuchwale. Widział, że płonę, i nasycał tym oczy.Karmił się moją bezbronnością, cały czas zachowując dystans. Im dłużej to trwało, tym bardziej go pragnęłam.
Atmosfera była gęsta od sexu."

 

Julia Borne jest młodą i ambitną dziennikarką z Polski. Kiedy dostaje staż w prestiżowej nowojorskiej redakcji postanawia wykorzystać swoją szansę. Przeprowadza się do znajomej najbliższego przyjaciela w Nowym Jorku. Dziewczyna ciężko pracuje, by osiągnąć jeszcze większy sukces, a tym samym spełnić marzenia o karierze. Ale nie tylko w życiu zawodowym szykuje się zmiana...


 "Boże. Ten uśmiech mnie atakował, był jak broń, uderzał i odbierał rozum. Czy on kiedyś się nie uśmiechał." 

W siedzibie „New York Splendor”, Julia poznaje tajemniczego mężczyznę, któy potrafi rozpalić ją jednym spojrzeniem. Oboje są sobą zafascynowani i pragną siebie jak nikogo wcześniej. Anthony jest czarujący i Julia szybko traci dla niego głowę. Narastająca fascynacja i pożądanie sprawiają, że oboje zatracają się w niepohamowanej namiętności. Szybko jednak okaże się, że mężczyzna może nie tylko złamać jej serce ale też i sprowadzić na nią śmiertelne zagrożenie...


  "Doskonale pamiętam dzień, który na zawsze odmienił moje życie." 

Przyznaję to niechętnie: dawno już nie czytałam tak słabej książki. Okładka jest bardzo ładna, opis ciekawy, ale wnętrze... porażka. Niesamowicie irytowali mnie bohaterowie. Byli nie do zniesienia. Tacy nijacy, bez charakteru. Myślałam, że oszaleję, kiedy był fragment, jak po rozstaniu Julia spotkała się z Anthonym i miała trzymać go na dystans, bo nie chciała mieć z nim wspólnego, a oczywiście skończyła z nim w łóżku. Dialogi były wymuszone, zachowanie bohaterów tak głupie, że nie sposób byłoby z nimi wytrzymać w realnym życiu. Julia już po kilku spotkaniach zaczęła nazywać Anthony'ego swoim ukochanym. Chyba nie było niczego w tej książce, co by mi się spodobało. Cudem dotrwałam do końca.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Amare.

Moja ocena:
2/10
 

czwartek, 14 kwietnia 2022

Zemsta

Tytuł: Zemsta
Autor: K. E. December
Cykl: Costello Brothers (1)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 366
Wydawnictwo: Amare

"Wszystko, co nas spotyka, to zbiór przypadków, jedna decyzja, jeden krok w złą stronę mogące zmienić nasze dotychczasowe życie w zupełnie inne. Jednak człowiek został stworzony do popełniania błędów. I choć nieraz te błędy mogą nas kosztować życie, będziemy popełniać je aż do śmierci."

Annabell Moretti jest córką nowojorskiego szefa mafii. Zna świat oparty na przemocy i seksie, jednak nie zabiło to w niej marzeń o lepszym życiu pełnym rodzinnego ciepła. Niestety szybko będzie musiała je porzucić, bo ojciec już zaplanował jej przyszłość.


"Każdy z nas chce być szczęśliwym i kochanym, niestety nie każdemu jest to w życiu dane."

Ojciec aranżuje jej małżeństwo z Matteo Costello, które ma przypieczętować sojusz. Tym samym Annabell staje się jednym z trybików w brutalnej machinie porachunków mafijnych. Tylko upór, odwaga i pewność siebie pomogą jej przetrwać w bezwzględnym świecie, gdzie zawsze wygrywa silniejszy. Niebawem dojdzie także do wydarzeń, która nakażą jej zakwestionować to wszystko, czego do niedawna była pewna.


"Zazdrość nie jest zła, świadczy o tym, że nam zależy."

Dawno nie czytałam romansu mafijnego. Już mi zaczynało tego brakować, dlatego bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę powieść. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie, jednak nie była ona pozbawiona wad. Dużo rzeczy się ze sobą nie zgadzało. Początkowo bohaterka była kreowana na niewinną, a później okazało się, że sypiała ze swoim przyjacielem. Do tego przeprowadzenie się Annabell do Matteo jeszcze przed ślubem wydawało się bez sensu i nielogiczne. Było jeszcze kilka takich mankamentów, które nie zostały dopracowane. Główny wątek zemsty został bardzo słabo rozwinięty, ale myślę, że przede wszystkim ujawni się w kolejnym tomie, bo na to wskazuje zakończenie powieści. Mimo tych wszystkich błędów historię dosłownie pochłonęłam w jeden wieczór i chętnie poznam jej kontynuację.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Amare.

Moja ocena:
7/10
 

Na przemytniczych szlakach

Tytuł: Na przemytniczych szlakach. Podróże przez Azję i Europę
Autor: Dariusz Hieronim Stobiecki
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 319
Wydawnictwo: AlterNatywne

 

"Witaj w Indiach - kraju bogiń i bogów, prawdziwych i fałszywych mędrców, naciągaczy, żebraków, trędowatych, świętych krów, bezpańskich psów i ludzkiego nieszczęścia, o które potykasz się codziennie na ulicach i chodnikach indyjskich metropolii."

 

Moją największą pasją są podróże. Uwielbiam poznawać inne kultury, wierzenia, zwiedzać nowe miejsca... Co to ma wspólnego z przemytem? Mogłoby wydawać się, że właściwie to niewiele, ale w tej książce - mnóstwo.


 "Często mówi się, że wszystkie religie są do siebie podobne. (...). Nigdy nie spotkałem się z bardziej niedorzecznym stwierdzeniem na temat religii - pomyślałem, wędrując pierwszy raz w życiu po terenach niechrześcijańskiej świątyni." 

Autor, pan Dariusz Hieronim Stobiecki opisał wydarzenia, w których sam brał udział. Opisał w nich podróże do Indii, Nepalu, Singapuru oraz te po Europie, z czasach, kiedy był przemytnikiem. A były to czasy PRL-u. Przewoził sprzęt elektroniczny, haszysz, sztabki złota specjalnymi szlakami, tak, by nie dać się złapać celnikom. W razie niepowodzenia czekały go długie lata w więzieniu, a nawet śmierć.


 "Jutro i na mnie przyjdzie kolej, ale mam nadzieję, że wszystko się uda. Gdybym miał zostać złapany, to najprawdopodobniej schwytano by mnie na lotnisku (...)." 

 
Nigdy nie przypuszczałam, że wspomnienia przemytnika mogą być tak ciekawe. Najbardziej podobały mi się tu opisy miejsc i życie codzienne zwykłych ludzi. Autor opisał wszystko tak dokładnie, że czasami miałąm wrażenie, że sama znajduję się pośród wielu ubogich żebrzących na ulicach. Mniej podobały mi się wątki dotyczące samych przemytów, ale z kolei one dostarczały mi wielu emocji. Tutaj również autor dobrze oddał wszystkie emocje. Niemalże czułam jego strach i napięcie, któe dobrze ukrywał pod maską spokoju. Jestem pod ogromnym wrażeniem historii zawartych w książce, szczególnie, że wydarzyły się one naprawdę.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu AlterNatywne.

Moja ocena:
8/10
 


wtorek, 12 kwietnia 2022

Jak naprawić palanta

Tytuł: Jak naprawić palanta. Instrukcja w 10 krokach
Autor: Anna Craft
Cykl: Stachhouse (1)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 388
Wydawnictwo: Amare

"Podniosłam delikatnie powieki, żeby odczytać wiadomość.
Lubię z Tobą rozmawiać.
Uśmiechnęłam się, gładząc ekran telefonu, ale po chwili się opanowałam i odłożyłam go na miejsce.
– A ja lubię cię słuchać – mruknęłam i zapadłam w sen."

 
Rose Sullivan od zawsze była ambitna, a Alexander Stack mógłby wygrać konkurs na najbardziej złośliwego przełożonego. Rose marzyła o dobrej pracy i starała się być perfekcyjna w każdym calu, ale po chwili złego traktowania obudził się w niej jej prawdziwy charakter i nie potrafiła powściągnąć swojego ciętego języka. Aleksander postanowił wykorzystać jej wpadkę na swoją korzyść...


 "- Będziesz po raz kolejny ratować cały świat?
- Tylko twój i wyłącznie w zakresie moich obowiązków – doprecyzowałam."

Aleksander nie jest lubiany w swojej firmie, jest tyranem i każdy o tym wie, nie potrafi być miły i warczy na każdego. Aby zdobyć rodzinną firmę na własność musi wykazać, że pracownicy są z niego zadowoleni. Kiedy trafia na listę przygotowaną przez Rose skierowaną do niego, która mówi jak naprawić palanta,  postanawia skorzystać z pomysłów stażystki na ocieplenie swojego wizerunku aby przejąć firmę. Wspólnie pracując nad zmianą Alexa odkrywają jak mylne może być pierwsze wrażenie i jak łatwo można się zmienić przy drugiej osobie.


 "Byłam zmęczona, głodna i marzyłam o prysznicu, a on pewnie będzie miał pretensje, że użyłam mniejszych akapitów, żeby streszczenie zmieściło się na jednej stronie." 

Dawno już nie miałam okazji przeczytać tego typu powieści - lekka, zabawna i z pazurem. Autorka stworzyła świetną fabułę, przy której wruszyłam się i ubawiłam do łez. Kreacja bohaterów również bardzo mi przypadła do gustu. Rose z szarej myszki stała się pewną siebie kobietą z zasadami, a Alexanderowi faktycznie udało się ocieplić swój wizerunek i spod fasady supka zaczął wyłaniać się świetny facet, który w realnym świecie z pewnością zawróćiłby mi w głowie. Przyznam szczerze, że jestem trochę zawiedziona zakończeniem, bo nie pojawiło się w nim nic konkretnego, ale z racji, że jest to pierwszy tom serii to tylko zaostrza ono mój apetyt i z niecieprliwością czekam na równie dobrą kontynuację.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Amare

Moja ocena:
9/10
 

niedziela, 10 kwietnia 2022

Przypomniałaś sobie, Mimi?

Tytuł: Przypomniałaś sobie, Mimi?
Autor: Dariusz Lechański
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Novae Res


"Nic nie było już przeszkodą. Potknięcia i przewrotki korygowaliśmy od razu. Rzucający wyzwiska od razu słyszeli nasze bezczelne riposty. Niektórzy byli nami przerażeni. Sami byliśmy sobą przerażeni. Głodni, źli, obdarci z ludzkiej godności."

 

Ona i on. Dojrzały mężczyzna z ciężkim bagażem doświadczeń i nastolatka, dla której słowo „dorosłość” wciąż jeszcze brzmi obco. Kiedy spotkają się na starcie szkolnego maratonu, szybko okaże się, że łączy ich więcej niż byliby skłonni przypuszczać. Przede wszystkim chęć wylogowania się z tego wiecznie pędzącego świata i zapadnięcia w odprężający, głęboki sen.*


 "Zapamiętani w bólu."


Spontaniczna decyzja o wspólnym samobójstwie wydaje im się najlepszym, co mogło im się przydarzyć w życiu. Ale nie wszystko pójdzie zgodnie z planem, a jedno z nich zjawi się na mecie szybciej…*


 "Zagadką pozostaje to, czy rzeczywiście tych dwoje połączyło coś więcej niż przemożna chęć zakończenia życia."

Książka o bieganiu? Niekoniecznie. To opowieść o życiu, o wszystkich jego odcieniach. Dwójka bohaterów spotyka się przed startem i w trakcie biegu poznaje się nawzajem. Nic tu nie jest dosłowne, dużo niewiadomych, a ponadto wydarzenia z półmaratonu przeplatją się z wydarzeniami późniejszymi, odbywającymi się na sali sądowej. Jest to powieść specyficzna, nie każdemu może się spodobać, ale zdecydowanie warto po nią sięgnąć, by spojrzeć na życie z innej perspektywy. Jest dosyć cienka, ale zawarty w niej przekaz wyraźny i dobitny.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
7/10
 

*opis wydawcy 

sobota, 9 kwietnia 2022

Ślad Dymu

Tytuł: Ślad dymu
Tytuł oryginału: Smoke Bitten
Autor: Patricia Briggs
Cykl: Mercedes Thompson (12)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 413
Wydawnictwo: Fabryka Słów


"Nie tylko zbieg okoliczności. Prześladuję Mercy, uprawiam stalking. Oczywiście, że byłem w pobliżu, bo przecież to należy do obowiązków prześladowcy. Tak w każdym razie czytałem. To moje nowe hobby."

 

Wieki temu magiczne istoty zamieszkiwały Podgórze. Teraz pozostawione samym sobie stwory zaczęły swobodnie grasować w Podgórzu, siejąc strach i spustoszenie. Jeden z więźniów magicznej krainy przedostał się do naszego świata i zaczyna powodować coraz więcej szkód.


 "Ludzie zawsze mi ostatecznie płacą, tak czy inaczej." 

Magiczna istota jest inna niż te, z którymi dotychczas Mercy miała do czynienia. Może ona przybrać kształt każdego człowieka i każdej istoty jaką wybierze, a dzięki ugryzieniu może przejąć kontrolę nad umysłem każdego, a w rezultacie do wszystkiego zmusić. Nawet do zabicia ukochanej osoby. Teraz ten potwór jest w Tri-Cities, a Mercy nie pozwoli mu skrzywdzić siebie i swoich bliskich.


 "Żartował. Ale nie do końca." 

W ostatnim czasie nieczęsto sięgam po fantastykę. Już zbyt wiele razy się przy niej męczyłam i prawie zupełnie przeszła mi na nią ochota. Istnieją jednak serie, po któe sięgam z niekłamaną przyjemnością. Do jednej z nich należy Mercedes Thompson. Nie napiszę tu nic odkrywczego - nadal uwielbiam bohaterkę i jej partnera. Fabuła nie jest specjalnie wybitna, ale wciąż potrafiła mnie zaskoczyć. Nie brakowało także humoru i wartkiej akcji, co uznałabym za znak firmowy tej serii. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i dzięki niej spędziłam przyjemne chwile.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fabryka Słów.

Moja ocena:
7/10