poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Królowa Cieni

Tytuł: Królowa Cieni
Tytuł oryginału: Queen of Shadows
Cykl: Szklany Tron (4)
Autor: Sarah J. Maas
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 848
Wydawnictwo: Uroboros

"- Przesilenie letnie nastąpi za sześć dni. Wszystko musi być przygotowane do tego czasu - powiedziała Aelin do kuzyna.
- A więc chcesz po prostu poprosić Ressa i Brulla, by zostawili ci otwarte tylne drzwi?
- Nie żartuj. Wejdę przez frontowe.
"

Nadszedł czas zemsty. Aelin nie chce już być Celaeną. Wraca jednak już po raz ostatni pod tym imieniem do Adarlanu, by wyrównać wszystkie rachunki i spłacić wszystkie długi. Zamierza zemścić się na wszystkich, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami swojej przeszłości. Przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.

  
"Weszła do domu, który jednocześnie był dla niej przystanią, więzieniem i piekłem.

Aelin wciąż może polegać na swoich bliskich. Kuzyn Aedion wciąż jest jej wierny, pomimo że nie we wszystkim się zgadzają. Chaol również bywa pomocny, pomimo że nie potrafi zaakceptować jej prawdziwej natury. W jej życiu pojawia się także nowa przyjaciółka, która dawniej była jej wrogiem. No i oczywiście jest Rowan, mój ulubiony książę, jej bratnia dusza. Oczywiście nie można zapomnieć o Dorianie, księciu, który jak nikt potrzebuje ocalenia, który także może ocalić wielu...

  
"Była ucieleśnieniem furii. Była gniewem. Była zemstą."

Jak zapewne pamiętacie, poprzednia część nie przypadła mi do gustu tak jak na to liczyłam. Tym razem miałam obawy, że z tą będzie podobnie. Na szczęście myliłam się. Królowa Cieni porwała mnie od pierwszych stron i moja ciekawość nie zmieniła się aż do ostatniej strony. Jeszcze mocniej związałam się z bohaterami, a także przekonałam do tych, których nie lubiłam. Przeżywałam też rozterki co do niektórych bohaterów, kiedy poznawałam ich lepiej. Jak na razie, uważam ten tom za najlepszy z całej serii, ale jeszcze nic pewnego, bo zaraz zabieram się za następny.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

Moja ocena:
10/10  

Oskarżyciel i Niewinna

Tytuł: Oskarżyciel & Niewinna
Tytuł oryginału: Reasonable Doubt
Cykl: Domniemanie Niewinności (1&2)
Autor: Whitney G.
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 128 & 120
Wydawnictwo: Kobiece

"Na głowie miała tę samą opaskę z piór, którą nosiła w galerii sztuki. Uśmiechając się szerzej niż kiedykolwiek, tańczyła ta, jakby w całej sali nie było nikogo."

Andrew Hamilton to przystojny i niezwykle utalentowany prawnik, który pragnie kobiet i niezależności. Wyznaje dwie zasady: żadnych kłamstw i żadnych zobowiązań. Pewnego dnia na czacie dla prawników poznaje Alyssę, która wydaje się nie być w ogóle nim zainteresowana, ale za to potrzebuje jego pomocy i wiedzy. Z czasem nawiązuje się między nimi nić sympatii i przyjaźni. Niestety jeden fałszywy krok może przekreślić wszystko.

 
 "Gdy ktoś mnie okłamuje, przestaje dla mnie istnieć."

Aubrey jest pilną studentką. Rodzice wiele od niej wymagają. Stara się połączyć pasję z obowiązkami, ale staje się to coraz trudniejsze. Zakłada konto na portalu dla prawników i poznaje tam zdolnego prawnika, który pomaga jej we wszystkich trudnych zagadnieniach. Rozumieją się jak nikt i z czasem zaczyna między nimi iskrzyć, jednak dziewczyna nie zamierza się poddać pożądaniu, by nie niszczyć tej przyjaźni i przyszłości.

 
 "Byłem nią nienasycony, a zaledwie pięć sekund w jej towarzystwie wystarczało, aby doprowadzić mnie na skraj wytrzymałości"

Zatajona prawda, drobne kłamstwa i skomplikowana przeszłość, mogą zniszczyć to co dopiero ma szansę się narodzić. To romans jakiego jeszcze nie było!

Książeczki są bardzo cieniutkie, nad czym bardzo ubolewam. Z racji tego, że mam mało czasu, bo za kilka dni matura, a książeczki są cieniutkie, a nie chciałam Wam napisać tylko kilku zdań, postanowiłam zamieścić je w jednej recenzji. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Sama nie wiem, co mogłabym Wam napisać, żeby Was zachęcić, a nie zdradzić zbyt wiele... 

Książki mnie oczarowały już od pierwszych stron. Od samego początku pokochałam bohaterów. Już sama nie wiem, które bardziej skradło mi serce, pomimo, że często nie zgadzałam się z ich decyzjami i krzyczałam, żeby tak nie robili. Powieści wywarły we mnie dużo emocji. Czytałam je z zapartym tchem i nie potrafiłam się oderwać. Z całego serca polecam.

Za książki gorąco dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
10/10   

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Nie porzucaj marzeń

Tytuł: Nie porzucaj marzeń
Tytuł oryginału: Nunca deista de seus sonhos
Autor: Augusto Cury
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: HarperCollins


 "Przyjaciele odsunęli się od niego. Nikt już niczego się po nim nie spodziewał. Okna- zabójcy zamknęły go w emocjonalnym więzieniu. Jego poczucie własnej wartości były bliskie zera, jego zachwyt nad życiem niemal zniknął, za to umacniał się pesymizm."


Kiedy byliśmy dziećmi, wszystko wydawało się możliwe. Gwiazdy były na wyciągnięcie ręki, a piasek na plaży był do policzenia. Z czasem jednak, który naznaczyły niepowodzenia, przestaliśmy wierzyć, że nasze marzenia się spełnią i ostatecznie je porzuciliśmy. A przecież one są na wyciągnięcie reki.



 "Nie zwalczymy terroryzmu bronią, ale kwiatami, z których unosi się zapach zrozumienia."

Augusto Cury to wybitny brazylijski pisarz, który ma na koncie miliony sprzedanych egzemplarzy poradników o szczęściu. W swoich książkach pokazuje, że warto wierzyć w marzenia, bo to one dają człowiekowi szczęście. Książka skierowana jest do każdego, bo nikt nie powinien porzucać marzeń.

   
"Przeznaczenie to kwestia wyboru." 

Marzę. Mam swoje marzenia, mniejsze, większe, nawet te niemożliwe do spełnienia, ale marze i wierzę, ze się spełnią. Świat bez marzeń byłby nudny, ponury i bez wartości, beznadziejny. Dlatego, kiedy zobaczyłam tę książkę postanowiłam po nią sięgnąć. Nie jest obszerna. Ot taka zwykła cieniutka książka. Zawiera za to bardzo życiowe i mądre przemyślenia, które każą zastanowić się nad własnym wnętrzem i życiem, które skłaniają do refleksji i inspirują.  

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
10/10   

niedziela, 22 kwietnia 2018

Magia Krwawi

Tytuł: Magia Krwawi
Tytuł oryginału: Magic Bleeds
Cykl: Kate Daniels (4)
Autor: Ilona Andrews
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 436
Wydawnictwo: Fabryka Słów


"Niezwykle szybko zaatakował. Włoski zjeżyły mi się na karku. Ledwie, co mogłam to zauważyć. W jednej chwili jego ręka była pusta, a w następnej trzymała mojego pączka. Ugryzł go. - Mmm pycha, jagodowy."


Atlantę nawiedza zaraza. Tajemniczy morderca w płaszczu pustoszy miasto i zsyła na mieszkańców plagi. Magiczna istoty oraz ludzie zostają zarażane groźnym wirusem, który szybko może się rozprzestrzenić. Kate musi rozwikłać zagadkę i jak najszybciej go unieszkodliwić, by nie zniszczył jej ukochanego miasta oraz bliskich.

 
 "- Monogamia - rzucił sucho. - Jesteś ze mną i tylko ze mną. Każdy, kto cię dotknie, zginie.
- A jeśli przypadkiem na kogoś wpadnę?
"

Znacie to powiedzenie, z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu? Kate doskonale to zna. To nie przez przypadek lub dla kaprysu unika swojej. Teraz przyjdzie jej się zmierzyć z niezwykle groźnym przeciwnikiem, z którym łączą ją więzy krwi. To od niej zależą losy całej Atlanty i tych których kocha. 


"- Ma wysokie mniemanie o sobie - powiedziała Andrea.
- O tak. Kiedy wsiądzie do samochodu, jej ego jeździ drugim.
" 

Po raz kolejny Kate mnie urzekła. Z każda częścią coraz bardziej się z nią zżywam i mam już powoli wrażenie jakbym była nią samą. Uwielbiam tez Currana i całą ich relację. Ach! Oni są tacy wspaniali, zabawni i uroczy, ale mają też ostre ząbki, którymi potrafią gryźć, a to czyni ich jeszcze lepszymi. Cała fabuła jest niesamowicie wciągająca. Książkę czyta się z zapartym tchem i uśmiechem na ustach.

Moja ocena:
10/10  

Pan Lodowego Ogrodu IV

Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu IV
Autor: Jarosław Grzędowicz
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (IV cz.1 i cz.2)
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 376 i 328
Wydawnictwo: Fabryka Słów 


"(...)bez względu, w jakich czasach przychodzi ludziom żyć, zawsze są pewni, że są one wyjątkowo straszne i że świat zmierza do katastrofy. A wszystko, co widzą, choćby najoczywistsze, wydaje im się to potwierdzać."

 
Vuko Drakkainen ma odnaleźć i sprowadzić na Ziemię grupę badaczy, którzy przybyli na Midgaard – świat kryjący w sobie rasę istot rozumnych oraz magię. Tymczasem niektórzy z nich już dawno zginęli, inni sięgnęli po magię i obwołali się bogami. Żaden z nich nie odda łatwo władzy, jaką zdobył. Vuko ma przed sobą niezwykle trudną misję i nie wiadomo czy zdoła ją wykonać.

źródło

"...Płyniecie do Ogrodu i załatwione. Szaleństwo, śpiew, hopsasa, tańce nago przy ognisku i tak dalej." 

Vuko i Filar wykonują misję o krytycznym znaczeniu dla Lodowego Ogrodu.  Wydawało się, że po trudnej przeprawie uda im się przetransportować nieprzytomną Passionarię Callo do wyrosłego z marzeń i koszmarów miasta, ale okazje się, iż ich wrogowie będą chcieli im przeszkodzić. Bohaterowie walczący po stronie Lodowego Ogrodu coraz częściej balansują na krawędzi ostrza, a wszystko wskazuje na to, iż już niedługo dojdzie do starcia największych potęg Midgaardu, które w mitologii krainy znane będzie potem jako wojny bogów.
 

"stnieje w świecie siła, która sprawia, że
zawsze nadchodzi nowy początek. Z pogorzeliska kiełkują kwiaty, od pnia odrasta młode drzewko, a zmrożona, martwa ziemia staje się żyzną glebą gotową na pług. Szramy zabliźniają się i zmieniają w nowe ciało. Człowiek złamany rozpaczą ociera pewnego dnia łzy, unosi głowę i znowu dostrzega, że świeci słońce. Rany się goją.
"
 

To już niestety ostatni tom serii Lodowy Ogród. Jakoś tak zawsze smutno mi kiedy seria już się kończy. Zżywam się z bohaterami i historią, potem czekam na kolejne tomy, a teraz już wiem, że to tyle, wszystko się skończyło. Na szczęście to koniec tylko Pana Lodowego Ogrodu, bo seria Mistrzowie Polskiej Fantastyki dopiero się rozkręca. Tom czwarty na pewno nie pozostawi żadnego czytelnika obojętnym. Autor po raz kolejny wciągnął mnie do niezwykłego świata, z którego nie chciałam wychodzić. 

Moja ocena:
9/10

sobota, 21 kwietnia 2018

Love Vegan

Tytuł: Love Vegan
Autor: Hanna Stolińska-Fiedorowicz & Wioletta Domaradzka & Robert Zakrzewski
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 271
Wydawnictwo: Agora


""Na Krecie, a potem na Sycylii, zaskoczył nas brak deski do krojenia w kuchni. Czy to wyjątkowa umiejętność zgrabnego cięcia wszystkiego w ręku nad garnkiem, czy też upodobanie do dużych kawałków i z grubsza tylko ciętych warzyw, czy wreszcie korzystanie z kamiennych blatów?

Nie wiem czy wiecie, ale ostatnio miałam trudny okres i postanowiłam zrobić coś ze sobą. Przez przypadek trafiłam na ciekawy blog szukając sposobów na piękne włosy i skórę. Oczywiście znalazłam tam masę kosmetyków pielęgnacyjnych ale także dowiedziałam się jak ważną rolę odgrywa zdrowe odżywianie. Z tego powodu postanowiłam ograniczyć sól i mięso, a także słodycze. Trudne wyzwanie, ale nie aż tak jak mogłoby się na początku wydawać.


 "Moda na weganizm powoduje, że nawet w przydrożnych restauracjach można znaleźć roślinne danie w głównej karcie, a kelnerzy wiedzą, o co pytasz." 

Uwielbiam jeść mięso i dobrze przyprawione, pikantne dania. Początkowo obawiałam się jak poradzę sobie bez tego. Oczywiście nie zamierzałam w zupełności z nich zrezygnować, ale ograniczyć jak najbardziej się da. Najgorzej było kiedy nie miałam pomysłu na to zjeść, bo w lodówce przede wszystkim królowały kiełbasy, parówki, pasztet... (tata nie potrafi żyć bez mięsa). A to co akurat mogłam jeść.. nie wiedziałam co mogłabym z tym zrobić. Na szczęście leżała u mnie troszkę zapomniana Love Vegan.

 
"Kiełkuj z nami!"

Love Vegan to świetna książka pomagająca osobom przejść na wegetarianizm i weganizm kusząc pysznymi przepisami, a także motywując ciekawostkami i dobrymi poradami. Zachęca również do uprawiania sportu i podpowiada po jakie produkty najlepiej sięgać. To praktyczny przewodnik, który krok po kroku oprowadza po kuchni roślinnej. Polecam nie tylko tym, którzy planują zmienić dietę, ale także tym, którzy pragną ją urozmaicić, bądź szukają ciekawych pomysłów w kuchni.

Moja ocena:
9/10

wtorek, 17 kwietnia 2018

Słowo i Miecz

Tytuł: Słowo i Miecz
Tytuł oryginału: The Bird and The Sword
Cykl: The Bird and The Sword
Autor: Amy Harmon
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Editio

"Była taka maleńka. Duże miała jedynie oczy, które wypełniały jej twarz, szare i uroczyste niczym mgła na wrzosowiskach. Po pięciu wiosnach wyglądała jak dziecko o wie wiosny młodsze, a jej drobna budowa budziła we mnie niepokój. Nie żeby była niezdrowa. Prawdę rzekłszy, nie zdarzyło jej się zachorować."

Mała Lady Lark odziedziczyła po swojej matce dar. Potrafiła używać Słów. Za ich pomocą potrafiła dokonywać niemożliwego. Kiedy tylko wypowiedziała słowa, lalki tańczyły lub latały. W świecie, w którym nawet najszlachetniejsza magia była grzechem karanym śmiercią, był to niezwykle niebezpieczny sekret. Matka Lark, szlachetna Lady Meshara, starała się ze wszystkich sił chronić córkę i utrzymywać jej moce w tajemnicy. Niestety któregoś dnia, podczas odwiedzin samego króla, przypadkowo wyszły na jaw. Lady Meshara zginęła od karzącego miecza króla. Ostatnim tchem wyszeptała Słowa, które miały ochronić córkę.


 "Imiona mają moc, a ja nie chciałam, żeby nim dysponował."

Przez kolejne lata Lark żyła jak w złotej klatce. Wciąż była pilnowana, nie mogła wychodzić z pałacu. Nie rozmawiała z nikim, jak przykazała jej umierająca matka. Uważnie słuchała innych i porozumiewała się gestami. Tymczasem do granic kraju zbliżała się wojna. Bezlitosne, skrzydlate Volgary mordowały wszystkich, szukając krwi i wysysając życie. W ciszy zamkniętej komnaty Lark urosła w siłę i zrozumiała, że nie może w nieskończoność ukrywać swoich mocy... Na dodatek ktoś kto jest bliski jej sercu, potrzebuje jej pomocy.


"Jego oczy otwarły się szerzej, a moje się zamknęły, wszystkie słowa ucichły i świat zniknął." 

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać książki Amy Harmon i od tego czasu mam wielką słabość do autorki. Jej powieści posiadają jakąś niesamowitą głębię i przekaz. Nie wiedziałam do końca czego spodziewać się po tej książce, bo okładka i opis wskazywały na klimat z pogranicza fantasy i średniowiecza. Trochę obawiałam się, że książka do mnie nie trafi. Moje obawy były zupełnie niepotrzebne, bo wciągnęłam się już od pierwszych stron, które wręcz mnie zszokowały. Autorka stworzyła cudowny wątek miłosny, trochę odmienny od tego, z jakimi miałam do czynienia do tej pory. Książkę gorąco polecam każdemu.

Za książkę serdecznie dziękuje Wydawnictwu Septem.

Moja ocena:
9/10     

Droga Duchowego Czarodzieja

Tytuł: Droga Duchowego czarodzieja
Tytuł oryginału: The Way of The Wizard: Twenty Spiritual Lessons of Creating the Life You Want
Autor: Deepak Chopra
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 200
Wydawnictwo: Sensus


"Wser2cu nas samych wszyscy jesteśmy ufnością. Byt i 
miłość również są wrodzoną 
częścią nas samych, ale to zaufanie pozwala nam oddychać z 
lekkością, akceptować ducha ziemi jako naszego własnego."

Jakiś czas temu skupiłam się na poszukiwaniu własnego "ja" pośród wielu problemów i zawirowań. Chciałam odnaleźć siebie i stwor2zyć sobie takie życie, w którym będę szczęśliwa. Chyba każdy z nas poszukuje właśnie tego- szczęśliwego życia. Czytałam wiele poradników, mieliście też okazję przeczytać kilka recenzji. Skusiłam się także na ten przewodnik po własnym wnętrzu z perspektywy czarodzieja.


"Teraz spróbuj sobie wyobrazi, jak Twoja świadomość znika."
Co ma wspólnego czarodziej z rozwojem duchowym? Świat magii, heroicznych bohaterów, odważnych zmian i niesamowitych przygód. Dziś wracamy do mitów, by odkryć zaskakująco aktualne pr2awdy, które poprowadzą nas w rozwoju duchowym.

Dlaczego dziś potrzebujemy czarodziejów? Zapomnieliśmy, że wszystkie opowieści o magii sprowadzają się do transformacji rzeczywistości. To nie zaklęcia, artefakty lub rytuały sprawiają, że wierzymy w czarodziejską moc, ale umiejętność wprowadzania zmiany. Ta książka to przewodnik po życiu, która uczy jak stać się jego czarodziejem.


"Artur skinął głową. Miał zaledwie dziesięć lat. W swoim życiu poznał jedynie Merlina, nikogo innego."


Książka bardzo specyficzna. Zawiera ciekawe dialogi i przydane informacje, wskazówki jak poznać siebie. Przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś innego. Trochę się zawiodłam, bo liczyłam bardziej na poradnik o samorozwoju, a dostałam rozmowy o czarodziejach. Nie do końca czegoś takiego potrzebowałam i przebrnęłam przez książkę z lekkim przymrużeniem oka.

Za książkę Dziękuje Wydawnictwu Septem.

Moja ocena:
6/10