środa, 18 października 2017

Skradzione Godziny

Tytuł: Skradzione Godziny
Tytuł oryginału: Stolen Hours
Autor: Maria Solar
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Kobiece


"Tymczasem teraz, tej nocy pełnej niepokoju, nocy poszukiwań babki, czas też się zatrzymał, tylko inaczej.Godziny jakby nie mijały. Każda sekunda była grobem, a zegar w ogóle się nie posuwał aż do świtu."
 

Kiedy umiera dziadek Anselmo, uruchamia się machina, która po  kolei odsłania elementy układanki i łączy je w całość. Roberto znajduje w jego ręku karteczkę z napisem: "Powiedz, że mnie kochasz". Z nieznanych nawet sobie powodów, chłopak zatrzymuje zapiskę nie mówiąc o niej nikomu. Niedługo potem, przeglądając rzeczy dziadka natrafia na ukrytą w albumie starą fotografię pięknej młodej dziewczyny, która na pewno nie była jego babcią, a także szkatułkę zamkniętą na klucz. Śmierć Anselmo owiana jest tajemnicą, bo Carmen, stara przyjaciółka rodziny i babcia przyjaciela Roberto, twierdzi, że mężczyzna umarł ponownie...

 
"Wiem, że jesteś największą miłością mego życia i że nigdy nie zdołam równie mocno pokochać mego męża; wiem jednak też, że -podobnie jak Ty jej-nigdy go nie opuszczę. Jest wart największej miłości i postaram się mu ją dać."

Anselmo był cudownym człowiekiem. Oczywiście nie do końca pochwalam to co robił w młodości, ale właściwie miłość to usprawiedliwia. Koniec końców jednak zachował się na prawdę porządnie. Wspaniale wychował córkę, dla której miłość i szczęście były najważniejszymi wartościami. Lola postanawia rozwieść się z mężem, kiedy tylko wejdzie takie prawo. Pomimo, że mają dzieci i są dobrym małżeństwem, nie zamierzają dalej trwać w związku, w którym nie ma już miłości. Z jednej strony trochę tego nie rozumiem. Uważam takie podejście za lekkomyślne, bo patrząc na otaczające mnie małżeństwa z długim stażem, nie dostrzegam takiej płomiennej miłości jak u młodych par. Myślę, że ta szaleńcza, młodzieńcza miłość po prostu przeradza się w przyjaźń, szacunek i troskę o tego drugiego człowieka. Z drugiej strony jednak dla, tak jak dla Loli, miłość jest niezwykle ważna i rozumiem, że obydwoje pragną jej jeszcze doświadczyć. Podziwiam ich za odwagę, bo po czymś takim z pewnością nie mają co liczyć na zrozumienie otoczenia, a także za to, że byłą to ich wspólna decyzja, że podeszli do sprawy tak logicznie i dalej pozostaną sobie bliscy po tym wszystkim. Będą przyjaciółmi, bliskimi sobie ludźmi, którzy będą dzielić się opieką nad dziećmi, a zarazem będą poszukiwać tego czego już nie znaleźliby w małżeństwie.


"Przeżywał godziny tak pełne wrażeń, że miał wrażenie, iż zegary nie są w stanie ich zmierzyć...." 

Tymczasem przyjaciółka Loli i synowa Carmen, Rosa ma wyjątkowo nieudane małżeństwo, a na dodatek rozwód nie wchodzi w grę. Mąż, Damien, jest wyjątkowo apodyktyczny. Przez lata małżeństwa zniewolił ją i podporządkował bezpośrednio swoim zachcianko. Kobieta nie pracowała, bo zabronił jej tego, zarzucając, że nie chce zajmować się dziećmi. Z tego powodu Rosa stała się uzależniona od jego dochodów. Nie miała żadnych środków finansowych. Musiała rozliczać się z każdych rachunków i zawsze prosić o pieniądze. Mężczyzna był o nią tak zazdrosny, że obwiniał ją o zainteresowanie mężczyzn, którzy na nią spoglądali. Rosa zrezygnowała z malowania paznokci, dopasowanych strojów, fryzur... Jak dla mnie to jest jakaś porażka. Nie wiem jak można by takim człowiekiem jak Damien. Tak traktować kobietę, która postanowiła za niego wyjść i wytrwać u jego boku do końca? On nie był mężem, lecz tyranem, despotą i prześladowcą. Z czasem trochę zrozumiałam co ukształtowało jego psychikę ale i tak nic go nie usprawiedliwia. Współczuję jedynie Rosie, której przyszło żyć w takim małżeństwie...

  
"...zegary nie wskazują czasu, gdyż sekundy nie są w stanie obliczyć, ile jest ich w życiu pełnych, a ile pustych." 

Są też dzieci. Ramón jest synem Rosy i Damiena. Chłopak ma wyjątkowo trudne życie. Damien nie jest utrapieniem tylko Rosy, ale także i dzieci. W domu panuje wyjątkowo ciężka atmosfera. Wszystko jest podporządkowane głowie rodziny, cały rytm życia. Wszyscy boją się mężczyzny. Ramón wiele razy dostawał od ojca niemalże za nic. Jego jedyną odskocznią jest przyjaźń z Roberto, synem Loli i Antonia, a także Nurią, w której z czasem zaczynają się podkochiwać. Od tego czasu ich relacje nie są już takie jak dawniej. Mimo to, zawsze mogą na sobie polegać. Dziewczyna wybiera jednego, kochając drugiego. Oznajmia jednak kochanemu przez siebie z wzajemnością chłopakowi, że nie może z nim być, bo ten drugi jest bardziej odpowiedni. Mam wrażenie, że historia zatacza koło i powiela się kolejna nieszczęśliwa miłość...


"Potrzebowali jeszcze tysięcy godzin, godzin, w których się będą kochali, mówi sobie tyle pięknych rzeczy,..." 

Skradzione godziny to książka, gdzie wszyscy po prostu marnują swój cenny czas. Anselmo, Carmen, Rosa, Damien, Roberto, Ramon, Nuria..., wybierając złe możliwości, podążając złymi drogami. Anselmo i Carmen, żyli poświęcając się dla innych, wyrzekając się największej i najpiękniejszej miłości jaka mogła zaistnieć. Rosa i Damien... Jak już wspomniałam, ich toksyczne relacje, toksyczne małżeństwo... Nawet stara Carmen cierpiąca na demencję potrafiła w przebłysku świadomości to zauważyć. Szkoda, że Rosa wcześniej tego nie dostrzegła i tak zmarnowała sobie życie. A Nuria? Wciąż nie mogę uwierzyć jak mogła podjąć tak beznadziejną decyzję i wyrzec się miłości w imię stabilności i akceptacji... Rozumiem, że to były inne czasy, ale miłość niezależnie od czasów ma swoją wartość.


 "Nigdy się nie uzależniaj od niczego, ani od nikogo...Żyj swoim życiem, a nie tym jakiego się po tobie spodziewają inni.Szukaj własnej drogi."

Skradzione Godziny to w gruncie rzeczy bardzo smutna powieść. Porusza problemy straconego czasu, marnowania go bezsensownie. Pokazuje także jak wielką wagę ma miłość i poświęcenie. Życie Carmen i Anselmo pokazało mi jak ważna jest miłość, ile zmian wnosi w życie człowieka, kal głęboko potrafi zakorzenić się w sercach dwojga ludzi. To miłość, która przetrwała kilometry, wszelkie przeciwności losu, a także śmierć. Zazdroszczę tej wielkiej miłości, którą autorka tak pięknie przedstawiła w książce.  

Za książkę gorąco dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Moja ocena:
10/10

poniedziałek, 16 października 2017

Miasto Świętych i Złodziei

Tytuł: Miast Świętych i Złodziei
Tytuł oryginału: City of Saints & Thieves
Autor: Natalie C. Anderson
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Initium

"Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku, lecz przeciwnie zwrócona - tak mówi Boyboy. Działania moich bohaterów nie są skrajne. Oni po prostu robią to, co konieczne, by przywrócić równowagę we wszechświecie."


Tina, będąc małą dziewczynką, została zmuszona wraz z matką opuścić Kongo i uciec do Kenii. Przybywają do małego miasteczka Sangui, z nadzieją na odzyskanie spokoju. Matka szybko znalazła pracę jako pokojówka w bogatej posiadłości Geryhillów. Roland Greyhill jest najbogatszym biznesmenem w okolicy. Tina jednak uświadamia sobie, że nie zdobył swego majątku uczciwą pracą. Kiedy Anju zostaje zamordowana, dziewczyna postanawia pomścić Rolanda za śmierć matki...

  
"Jeśli zamierzasz zostać złodziejem, zacznij od przyswojenia zasady, że nie istniejesz. Mówię poważnie, musisz to dobrze opanować. Stać się mistrzem. Robal mnie tego nauczył. Jeśli będziesz istnieć, możesz wzbudzić zainteresowanie osoby, która zacznie się zastanawiać, kim jesteś"

W Sangui żyje dziewczyna, która jest niewidzialna. Dzień przed morderstwem matki, słyszała jak, tej, Roland groził śmiercią. Tina jest pewna co do sprawcy zabójstwa. No, bo, kogo innego miałaby podejrzewać? Targana nienawiścią i żądzą zemsty, za wszelką cenę próbuje przeżyć na ulicach kradnąc dla Goondan, lokalnego gangu. To dzięki pracy dla gangu ma możliwości do powrotu do posiadłości Geryhillów, by móc w końcu zemścić się za śmierć matki. Jednak, kiedy Tina przekracza próg, wszystko okazuje się inne niż przypuszczała. Pobyt tam może kosztować ją życie. Dziewczyna jednak jest zdeterminowana wprowadzić swój plan zemsty w życie. Tylko to pozwala jej przetrwać. Nie wszystko jest jednak takie jakim miało być...

  
"Tobie może się to przytrafić. Mnie nie. Ponieważ ja jestem najlepszym złodziejem w mieście. Ja nie istnieję.

Afryka rządzi się swoimi prawami. Gwałty i przemoc są na porządku dziennym. Dzieci nie potrafiące nawet się podpisać biegają z karabinami w imię wojny, o której nie mają pojęcia. Najgorzej jednak mają kobiety. Są wobec tego wszystkiego bezsilne, a w szczególności małe dziewczynki. Jeśli nie zostały zgwałcone, bądź okaleczone, mogą mówić o wielkim szczęściu. Do tego brak wody pitnej, choroby, zarazy...

  
"Jeśli będziesz istnieć, nie dasz rady przemykać wśród ciał, ciepłych ramion i barków pachnących pracą i mydłem.


Christina, główna bohaterka powieści, jest członkinią gangu. Żyje na ulicy, w miejscu, gdzie kradzież jest pracą. Do tego najbogatsza, a zarazem najbardziej szanowana rodzina w mieście zdobyła swój majątek za pomocą korupcji i dzięki mafijnym powiązaniom. To świat, w którym nie ma dobra, nie ma dobrych ludzi. W tym świecie nikt nie ma czystych rąk, ani czystych serc...

Autorka w prawdziwy sposób pokazała brutalną rzeczywistość. Niczego nie ubarwiła, nie przekoloryzowała... Jej powieść jest niezwykle realna i rzeczywista. Pokazała realia życia i funkcjonowania w tym odległym dla nas świecie. Przedstawiła zagrożenia i trudy.

Książka kierowana jest przede wszystkim do młodszej grupy osób, jednak uważam, że starsi czytelnicy również znajdą w niej dla siebie wiele ciekawych wątków.

Moja ocena:
9/10    

środa, 11 października 2017

Podróżniczka

Tytuł: Podróżniczka
Tytuł oryginału: Traveler
Cykl: Poszukiwaczka (2)
Autor: Arwen Elys Dayton
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 476
Wydawnictwo: Uroboros 



"Poszukiwaczowi nie wolno zawłaszczyć athamenu innej rodziny. Poszukiwaczowi nie wolno zabić innego Poszukiwacza, chyba że w samoobronie.
Poszukiwaczowi nie wolno krzywdzić ludzi."

Quin od lat marzyła by stać się Poszukiwaczką. Od dzieciństwa wsłuchiwała się w niezwykłe opowieści o tych bohaterach, którzy ratowali ludzi. Ćwiczyła z wielkim zaangażowaniem i zapałem, by stać się godna, by stać się jedną z nich. Pragnęła, tak jak oni, wykorzystywać swoje niezwykłe moce, by czynić świat lepszym. Razem ze swym dalekim kuzynek Shinbou i ukochanym Jamesem przez lata ćwiczyła, by dołączyć do grona Poszukiwaczy. W chwili, gdy mają złożyć przysięgę, wszystko się zmienia. Okazuje się, że Poszukiwacze są zupełnie inni niż wyobrażali sobie to przez wszystkie te lata... Mimo to, Quin, postanawia być godną swego przeznaczenia i pragnie żyć w zgodzie ze swymi przekonaniami. Zamierza być taką Poszukiwaczką, jak jej legendarni przodkowie. Nie będzie to jednak wcale takie łatwe...

Uroboros
"Tyrani i złoczyńcy, strzeżcie się..."


Dla Quin, bycie Poszukiwaczką to wielki honor. Przeżywając wielki szok związany z odkryciem prawdy o obecnych Poszukiwaczach, postanawia przestrzegać zasad, w które uwierzyła i w które nadal wierzy. Wciąż zmaga się z tym o czym się dowiedziała. Jej ojciec jest mordercą, wuj- kłamcą, matka- ofiarą, a chłopak, którego kochała od dzieciństwa pragnie zemsty, a co najgorzej, na jej rodzinie. Na szczęście dziewczyna może liczyć na Shinobu, chłopaka, którego kocha z wzajemnością. Dziewczyna wie, że teraz, tylko jemu może zaufać. Pogrążając się w poszukiwaniach przeszłości, tworzą coraz to mroczniejszą teraźniejszość, otaczając się magicznymi, niezwykle niebezpiecznymi artefaktami. Quin i Shinobu trafiają na złowrogi plan rozpoczęty parę pokoleń temu, by unicestwić tradycję Poszukiwaczy...

  
"Shinobu przycisnął ramię do ramienia Quin i znowu ją przytulił. Przypomniała sobie o dzienniku w swojej kieszeni. Być może chłopiec był już wystarczająco przytomny, by go obejrzeć."
Fabuła książki jest niezwykła i bardzo wciągająca. Akcja pędzi jak szalona, a elementy magii wprowadzają pewną świeżość w ten nietuzinkowy świat.  Autorka stworzyła ciekawe postaci. Quin jest idealistką. Uwielbiam tę postać. Chce być dobra i zachowywać się jak należy. Chce być tą dobrą, pomimo otaczającego ją zła. Podziwiam ją za to. Shinobu również zdobył moją sympatię. W poprzednim tomie był mało wyrazisty i właściwie nie było prawie niczego za co miałabym go tak polubić. Teraz bardziej wysunął się na pierwszy plan., dzięki bliskim relacjom z Qun. Lubiłam w nim to, że zawsze był przy Quin, kochał ją, wspierał... Gdyby nie ich związek, pewnie byłby mi obojętny i nie zwróciłabym na niego uwagi. Z Johnem to zupełnie inna sprawa. Trzeba przyznać, że jest niezwykle kontrowersyjną postacią. Z jednej strony współczuję mu tego czego doświadczył, co spotkało jego i jego rodzinę, ale z drugiej stron potępiam chęć zemsty i to aż takiej. Tego, że nie potrafi wykorzystać szansy, którą dostał, by godnie żyć. On musi się mścić. Na rzecz tego rezygnuje ze szczęścia i miłości.


" Od tak dawna pragnąłem być z tobą, a teraz to się spełniło."

Książka pochłonęła mnie bez reszty. Fabuła wciągnęła mnie, a ciągłe zmiany narracji tylko potęgowały zainteresowanie i ciekawość. Najbardziej podobały mi się spojrzenia w przeszłość w rozdziałach Catherine. Chyba już tak mam, że we wszystkich książkach najbardziej interesują mnie wątki z przeszłości. Może ma to związek z tym, że uwielbiam historię, a może po prostu, te wątki są najciekawsze i zawsze prowadzą do czegoś niezwykle emocjonującego. 

Podróżniczka to bardzo udana kontynuacja serii. Zrobiła na mnie o wiele lepsze wrażenie niż Poszukiwaczka. To czego zabrakło mi w poprzednim tomie, dostałam tutaj z nawiązką. Do tego autorka wprowadziła nowych bohaterów. Najbardziej szokujące było jednak zakończenie, przez które nie mogę doczekać się kolejnej części.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

Moja ocena:
9/10  

wtorek, 10 października 2017

Owoce Lukrecji

Tytuł: Owoce Lukrecji
Autor: Laura Adori
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Lira 

"Kiedy schodziliśmy po śniadaniu wysokimi schodami, jego kamienicy, musiałam zwolnić, bo kręciło mi się w głowie ze szczęścia. Bałam się, że nie utrzymam równowagi. Szybkie pocałunki, muśnięcie policzków i Konstanty pojechał do pracy, a ja, odrywając się od ziemi, w pospiesznych krokach, które zmieniały się chwilami w podskoki, szybowałam ulicami budzącego się do życia Śródmieścia."

 
Owoce Lukrecji to drugi tom opowiadający o perypetiach dojrzałej kobiety poszukującej przepisu na szczęście. Lukrecja jest świeżo upieczoną blogerką. Jej kariera w zawrotnym tempie się rozkręca. Z pasją zatraca się w kulinariach. A co najważniejsze, wszystko wskazuje na to, że znalazła miłość swego życia. W jej życiu wreszcie zapanowała harmonia...


 "Kochana, myśl nowocześniej!"

Kobieta spełnia się na wszystkich poziomach swojego życia. Ma świetny kontakt z przyjaciółkami. Dzięki temu w tej części lepiej możemy poznać Claudynkę i Werę. Rozwija się zawodowa. Blogowi poświęca mnóstwo czasu i energii. Robi to z niezwykłym zapałem i radością. Do tego spotyka się z mężczyzną, który wydaje się być ideałem... Kobieta analizuje każde jego zachowanie i doszukuje się drugiego dna. Początkowo trochę mnie to irytowało, ale po chwili zastanowienia, doszłam do wniosku, że sama to robię i że to chyba taka nasza kobieca cecha, więc przestałam patrzeć na to krytycznym okiem. 


"Tańcz, jakby nikt nie patrzył." 

Lukrecja nic nie zmieniła się od poprzedniej części. Znów jest tą specyficzną Lukrecją, która uwielbia piec, gotować, eksperymentować, która szuka idealnego mężczyzny i analizuje każdy jego ruch... Wciąż jest tą samą zakręconą starą panną po czterdziestce... Nie da się jej nie lubić. Od samego początku zdobyła moją sympatię i nic nie potrafiło tego zmienić. Śledziłam jej losy z zapartym tchem, a bohaterka raz po raz tylko mnie zaskakiwała.

Laura Adori po raz kolejny wciągnęła mnie w cudowny czytelniczy świat. Urzekła mnie swoim lekkim stylem, specyficznym humorem i niebanalną fabułą. Uwiodła włoskim klimatem...

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira.

Moja ocena:
9/10  

Kokurs!

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak, mam dla Was książkę! Mam nadzieję, że się cieszycie. Aby dowiedzieć się o niej czegoś więcej zapraszam do mojej recenzji klik


Co musicie zrobić, by mieć szansę na zdobycie tego cudownego egzemplarza?

-zgłosić chęć udziału
-zaobserwować mojego bloga
-będzie mi też miło, jeśli zaobserwujecie mnie na Instagramie, ale nie jest to warunek konieczny
-udostępnić baner
-zostawić swój e-mail
-wykonać zadanie:

Zadanie konkursowe:
Pokaż mi jaki jest Twój powód do życia.
Może to być rysunek, wiersz, zdjęcie, plakat, kolaż, piosenka...
Co tylko wpadnie wam do głowy. Liczę na Waszą kreatywność.
Swoje prace możecie zostawiać w komentarzach, bądź wysłać na mój e-mail: krolewskierecenzje@wp.pl

Regulamin:
1. Konkurs trwa 10.10-10.11.17. Zgłoszenia, które pojawią się później nie będą brane pod uwagę. 
2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Zwycięzca będzie jeden, ale możliwe są też wyróżnienia, najprawdopodobniej w postaci zakładek. (sponsorowane przeze mnie)
5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście w ciągu 7 dni od zakończenia konkursu.
6. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. Jeśli nie dostanę odpowiedzi po 3 dniach, wyłonię kolejnego zwycięzcę.

Powodzenia!
 

poniedziałek, 9 października 2017

Wróć za mną

Tytuł: Wróć za mną
Tytuł oryginału: Follow Me Back
Cykl: Twisted Love (2)
Autor: A. Meredith Walters
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: YA!

"Bo kiedy życie robiło się za trudne, miałem najlepsze przyjaciółki na świecie, które potrafiły wszystko naprawić.
Były przy mnie zawsze, kiedy ich potrzebowałem.
Tęskniłem na nimi.
Dragi.
"



Kiedy Maxx przedawkował i omal nie wykończył się na podłodze jednego z obskurnych klubów, a zarazem stracił miłość swego życia, postanowił zmieni swoje życie. Poszedł na odwyk, by udowodnić Aubrey, że to ona jest najważniejsza w jego życiu i jest w stanie zrobić dla niej wszystko. Zrobił to także po to, by móc ją odzyskać i u jej boku stać się lepszym człowiekiem. Ona jednak nie chce dać mu kolejnej szansy.
 


 "Musisz doświadczyć trudności, żeby uzmysłowić sobie, gdzie powinnaś się znaleźć. Jestem przekonana, że to, jak reagujemy w najbardziej przygnębiających chwilach naszego życia, świadczy o tym, jakim człowiekiem tak naprawdę jesteśmy."

Aubrey wiele ryzykowała wiążąc się z Maxxem. Związek z członkiem grupy był pogwałceniem zasad etycznych. Po wykryciu ich romansu, dziewczynę dopadły konsekwencje, które zaważyły na jej przyszłości. Aubrey niemalże straciła także przyjaciół. Całe jej życie legło w gruzach. Nie potrafiła także przebaczyć Maxxowi, że tak ją zawiódł. Że umierał na jej oczach. Akurat on... Teraz dziewczyna pragnie zawalczyć o siebie o swoje życie z dala od niego.

  
"Urojenia stały się moim nowym najlepszym przyjacielem."

Tak jak w poprzedniej części, na pierwszy plan wysuwa się uzależnienie. Autorka postanowiła dodatkowo wzbogacić książkę o ponowne odnajdywanie siebie, chęć lepszego życia, praca nad sobą, zaufanie i przebaczenie. 

Maxx musiał stoczyć na prawdę ciężką walkę, by wygrać z uzależnieniem. Potem czekało go zupełnie obce życie, w którym nie ma narkotyków, dzięki którym mógłby się wyłączyć i uciec od problemów. Chłopak musi zmaga się także ze starymi pokusami. Przeszłość wciąż drepcze mu po piętach. Narkotykowy świat nie zniknął tak po prostu. On wciąż istnieje i, co najgorsze, upomina się od siebie. Maxx musi wykazać ogromną siłę walki, by odciąć się od niego. Najważniejszym powodem i motywacją do tego jest Audrey, Dziewczyna jednak pragnie zamknąć rozdział pod tytułem Maxx.

  
"Wziąłeś to, co ci dałam, i rzuciłeś mi tym w twarz!

Aubrey straciła wiele. Ale dzięki temu chyba po raz pierwszy w życiu zastanowiła się czego tak na prawdę chce. Postanowiła najpierw naprawić siebie, by móc wieść życie z kimś innym. Bardzo podobała mi się rewolucja w jej życiu i odpowiedzialne podejście. Oczywiście popełniała błędy, ale przecież była tylko człowiekiem i jak każdy miała swoje słabości. Trzeba tez przyznać, że przechodziła załamanie, miała roztrzaskane serce i walące się życie... Nie oczekujmy od takiej bohaterki cudów...

Myślałam, że Twoim Śladem to najlepsza książką ever i myślałam, że ta już niczym mnie nie zaskoczy, że będzie nudna, no bo co tu może być ciekawego. Maxx będzie próbował zdobyć Aubrey, będzie łzawo, potem słodko.... Nie! Nic z tych rzeczy! Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Nie było przesłodzonych scen. Było bardzo realistycznie. Tak, że aż miałam wrażenie, że to wszystko dzieje się obok mnie, w prawdziwym życiu. Było wiele wzruszających scen. Płakałam jak bóbr. I wiecie co? Zazdrościłam bohaterom tego ich niezwykłego uczucia, zdolnego do takich poświęceń, wręcz heroicznych czynów, tego oddania się. 

Za tę niezwykłą książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!

Moja ocena:
10/10
(a nawet 50!)   

niedziela, 8 października 2017

Twoim Śladem

Tytuł: Twoim Śladem
Tytuł oryginału: Lead Me Not
Cykl: Twisted Love (1)
Autor: Meredith Walters
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 386
Wydawnictwo: YA!

"Dzięki niemu znów dostrzegłam w sobie coś,
z czym już dawno się pożegnałam.
Dzięki niemu nauczyłam się kochać całym sercem.
Dzięki niemu stałam się silniejsza niż kiedykolwiek przedtem.
"



Aubery wciąż obwinia się za śmierć siostry. Wie, że gdyby z nią porozmawiała, gdyby była przy niej, nie stałaby się taka tragedia. Teraz już jej nie ma, a ona nie może nic z tym zrobić. Studiuje psychologię i postanawia pomóc innym uzależnionym od narkotyków osobom, takim jak jej siostra, by choć tak móc wymazać swe winy. Dziewczynie przydzielono właśnie karkołomne zadanie. Przez kilka miesięcy musi poprowadzić grupę osób uzależnionych od narkotyków. Sumienna Aubrey wie, że nie będzie to dla niej łatwe ale podejmuje się zadania. Nie spodziewa się jednak, że wszystko tak się skomplikuje. Że spotka tam kogoś, kto wywróci jej świat do góry nogami.

  
"Przegapisz niejedno w życiu, jeśli nie zdobędziesz się na to, by spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa i dostrzec piękne rzeczy w najmniej spodziewanych miejscach. To co złożone, nie musi być złe czy brzydkie. To właśnie skomplikowanie nadaje rzeczom wartość.

Maxx Demelo trafiając do grupy nie liczy na wygraną z nałogiem. Sprzedaje jednak piękną bajeczkę, że chce zostać ocalony. Aubrey nie wierzy w jego fałszywe słowa, jednak, mimo wszystko pragnie mu pomóc. Maxx szybko dostrzega, że tylko ona, ta niezwykle pociągająca dziewczyna, która zaczyna coraz więcej dla niego znaczyć, może okazać się jego jedynym ratunkiem. Jego wybawieniem. Chłopak postanawia naprawić swe życie. Istnieje jednak zagrożenie, że dziewczyna pójdzie jego śladem...

  
"Spojrzał na mnie w taki sposób, że poczułam się, jakby prócz mnie na świecie nie było nikogo. Jakbym tylko ja się liczyła. Jak mu się to udawało? Był tak cholernie pociągający. Jakby coś wyssało mnie w jego pole siłowe. Jakby był jedno wielką, gigantyczną czarną dziurą i wchłaniał mnie w siebie.

Między Aubrey i Maxxem rodzi się więź, która może zarówno uratować jak i zniszczyć. Oboje walczą ze swymi demonami. Maxx z narkotykowym uzależnieniem, a Aubrey z utratą siostry. Oboje są dla siebie lekarstwem, ale także narkotykiem. Kiedy jednak wkrada się nieszczerość, sekrety i brak woli walki, wszystko może obrócić się w pył i pociągnąć za sobą przykre konsekwencje. Pośród narkotyków, bólu, poczucia straty, kilku chwil szczęścia i radości, namiętności, kłamstw i zdrady może wydarzyć się wszystko. Tylko czy jest tu szansa na miłość i trwały związek?

  
"Ten kto pozna jej uśmiech, pozna doskonałość.
Ona w najmniejszym drobiazgu zaklina wspaniałość....

Audrey jest młodą kobietą, która walczy w poczuciem winy i straty. Ciężko pracuje, by zmazać swoje winy. Pragnie też pomagać innym. W swoim życiu spotkała się już z narkotykami i wie do czego mogą one doprowadzić. Nie udało jej się uratować swojej siostry, ale pragnie za to ratować innych. Aubrey jest niezwykle inteligenta i ma sarkastyczny charakter. Potrafi być także zadziorna. To jest to co najbardziej lubię. Nigdy też nie ocenia innych, zawsze służy pomocą. Po prostu dziewczyna idealna, dla której zawsze chce się jak najlepiej. To jest bohaterka, którą pokochałam już od pierwszych stron i drżałam z niepokoju, kiedy tylko działo się koło niej coś złego.

Maxx ze względu na swoje uzależnienie jest rozchwiany emocjonalnie. Często płacze, krzyczy, szaleje. Przytłacza go odpowiedzialność za bliskich dlatego pragnie odciąć się od tego sięgając po narkotyki, które go otępiają. Myślałam, że trudno będzie mi polubić Maxxa ze względu na jego uzależnienie. Myślałam, że będzie mnie odpychał i od samego początku go skreślę. Pomyliłam się. Maxx stał się dla mnie równie ważny co Aubrey. Byłam bardzo zraniona i zawiedziona jego postępowaniem, kiedy nie potrafił zostawić tego gówna, tylko ciągle sięgał po kolejne narkotyki...

  
"Miłość była najpiękniejszym rodzajem obłędu. Szaleństwem desperacji i pożądania, które sprawiało, że najbardziej nieprawdopodobne wybory stawały się możliwe.

Autorka poruszyła bardzo trudny temat- uzależnienia. Trochę obawiałam się, że książka będzie trudna i mało ciekawa. Już, czytając pierwszą stronę, moje obawy się rozwiały. Od razu pokochałam bohaterów i przywiązałam się do nich, a ich problemy poruszyły mnie tak, jakby były moimi własnymi i pragnęłam je rozwiązać. Raz po raz krzyczałam na Maxxa, że ma nie brać, żeby zostawił klub i całe to bagno w cholerę. Tak samo krzyczałam na Aubrey, żeby jakoś zdecydowaniej walczyła z jego uzależnieniem, by zrobiła coś więcej, by na niego naciskała... 

Twoim Śladem to niezwykle wartościowa książka. Pokazuje człowieka uzależnionego, prawdziwego człowieka, a nie jak w naszym wyobrażeniu, że ktoś jest po prostu ćpunem i po prostu nim jest i nikim więcej, że najlepiej tylko stwierdzić, że jak sobie zmarnował życie to niech teraz się z tym męczy, bo jest nic nie warty. Autorka pokazała, że narkomani też są ludźmi, mają uczucia, tylko gdzieś zgubili się po drodze, a my mamy szansę, by im pomóc. 

  
"Bo to ona była moją nirwaną. Moją ciszą wśród burz.

Twoim Śladem do przepiękna powieść o miłości w cieniu uzależnień. Jest historią ku przestrodze dla wszystkich, przede wszystkim młodych ludzi, którzy mają do czynienia z nałogiem.

Twoim Śladem to niezwykle wzruszająca książka, która wstrząsnęła moim światem. Jest brutalna i pełna namiętności. Cudownie wciąga w niebezpieczny świat. Takie książki kocham!

Za książkę gorąco dziękuję Wydawnictwu YA!

Moja ocena:
10/10
(A nawet 50!)   

czwartek, 5 października 2017

List z przeszłości

Tytuł: List z przeszłości
Tytuł oryginału: Ursula's Secret
Autor: Maria Wilson
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Kobiece 


"Wyglądało na to, że znaleźli się na bezpiecznym gruncie; zanim dojechali do szpitala, Lexy zdążyła dowiedzieć się, że Robert wynajmował pokój u Ursuli, kiedy studiował w Edynburgu a później nadal odwiedzał ją raz lub dwa razy do roku, jeśli zdołał."


 Lexy Shaw właśnie straciła wszystko co miała najdroższe. Jeszcze nie otrząsnęła się po jednej tragedii, a już dosięgnęła ją następna. Niedawno zmarła jej mama, a właśnie dostała wiadomość o kolejnej śmierci przyszywanej babci. Ursula była opiekunką prawną jej mamy. Dziewczyna została sama, bez rodziny... Czuje się niekompletna i bardzo samotna. Porządkując stare rzeczy Ursuli trafia na zagadkowy list z Malawi...

Wydawnictwo Kobiece
  
"Wyszła za nim ze stołówki bocznymi drzwiami prowadzącymi wprost na duży trawnik, pomimo upału równie nienaganny, co wszystkie mu podobne w Blantyre, poprzecinany siatką wydeptanych ścieżek i obrzeżony krzewami uginającymi się od pomarańczowych i żółtych bugenwilli i innych kwiatów, których nie znała, lecz które Robert potrafił nazwać.

Tajemniczy list sugeruje, że Ursula miała syna. Dla Lexy pojawia się szansa na odnalezienie rodziny. Wyrusza do Malawi w poszukiwaniu domniemanego wujka, po drodze czeka ją jednak wiele trudności i niespodzianek, a ukrywana, przez lata, prawda może zniszczyć bądź ocalić.

Dziewczyna nie wie, że zadając trudne pytania wikła się w kryminalną aferę, na której końcu widnieje wyjaśnienie. Lexy przez cały czas oplatana jest siecią kłamstw i niedopowiedzeń oraz ciągle rodzących się pytań. Jednak dziewczyna konsekwentnie analizuje wszystko dążąc do rozwiązania zagadki.Nawet sprzymierzeńcy w ostatnim rozrachunku mogą okazać się zdrajcami, a wina nie leży tylko po jednej stronie.

  
"Pieniądze stanowią kokon bezpieczeństwa, otumaniają." 

Książkę pokochałam nie tylko za niezwykłą tajemnicę, ciekawą fabułę, delikatny klimat grozy, piękne opisy Malawi i niesamowitą podróż, ale przede wszystkim za wspomnienia z przeszłości. Miałam okazję poznać nieżyjącą już Ursulę i jej dwie przyjaciółki- Evę i Helen. Fragmenty opisujące ich młodość rodziły więcej pytań niż wyjaśniały zagadki. Może to właśnie to sprawiło, że tak bardzo mnie zachwyciły. Zachwyciły mnie również te trzy bohaterki. A także wątek romantyczny...

  
"Ta obcość jest dobra, jak mi się zdaje. Oznacza, że wy też możecie być inni, przynajmniej odrobinę, bo rodzime zasady i obostrzenia tu nie obowiązują.

List z przeszłości zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przyznam szczerze, że początkowo podchodziłam do niej sceptycznie. Thriller, wątki kryminalne to raczej nie dla mnie. Jednak było w niej coś co mnie przyciągało. Może ciekawy opis albo zachwycająca okładka... Książka wciągnęła mnie niemalże od pierwszych stron. Miałam odłożyć ją po godzinie, bo czekała na mnie masa obowiązków. No właśnie, miałam... Nie odłożyłam jej dopóki nie poznałam zakończenie, dopóki nie rozwiązała się ta niesamowicie zawiła zagadka, którą tak bardzo chciałam rozwiązać...

List z przeszłości to niezwykle wzruszająca opowieść o poszukiwaniu korzeni, rodziny, połączona z niesamowicie intrygującym wątkiem detektywistycznym, którą polecam każdemu.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
10/10   

środa, 4 października 2017

Wszystko z miłości

Tytuł: Wszystko z miłości. 38 romansów wszech czasów
Tytuł oryginału: All For Love. Affairs. Great Stories
Autor: Megan Gressor & Kerry Cook
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Poradnia K

"Spokojna, wytworna, księżniczka w każdym calu- jej ciepły uśmiech i serdeczne powitanie potwierdziły, że los przeznaczył mu tę kobietę na żonę. Rainier nie mógł oderwać od niej wzroku."


Miłość to niezwykła moc płynąca z uczucia. Niektórzy nazywają ją chorobą śmiertelną, a inni najwspanialszym darem, jaki można podarować i samemu dostać. Nic nie zmienia jednak faktu, że miłość niesie ze sobą, poza motylkami w brzuchu i czarującymi chwilami, odpowiedzialność za drugiego człowieka, a także wiele rozterek i tęsknotę. Miłość niepodzielnie od wieków rządzi światem. Czy to król, aktor, pisarz, artysta, czy postać fikcyjna, każdy jej doświadczył...


 "Mimo fizycznej rozłąki ich dusze pozostawały zjednoczone ze sobą."

Każda miłość, każdy romans niosą ze sobą ogrom emocji. Czy dla miłości można zrobić wszystko? Czy można porzucić własną żonę? Czy można postawić na szali los całego narodu? Czy można zabić własnego przyjaciela? Miłość zadaje niewygodne pytania i zmusza do haniebnych czynów. Dowiedziało się o tym wielu ludzi, wiele par. Ucierpiało na tym również wielu...

 
 "Odkąd napisał do niej pierwszy list, błagał ją, żeby się z nim spotkała."

Król Anglii, Henryk VIII poświęcił dla Anny Boleyn rozwiódł się ze swoją żoną, odrzucił katolicyzm i zwierzchność papieża, dla którego stał się wrogiem. Poślubił ją wbrew woli wszystkich. Poświęcił dla niej dobro własnego kraju... 

Marię Vetserę i arcyksięcia Rudolfa połączyła gorąca miłość, gorący romans. Wszyscy próbowali ich rozdzielić. Rudolf był gotów poświęcić dla niej małżeństwo, co wywołałoby, na szeroką skalę, skandal i ogromne waśnie rodzinne. Maria była gotowa oddać życie za ukochanego...


"Swoje długie, czarne włosy rozpuściła jak panna młoda i trzymała w ręku bukiecik kwiatów." 

Wszystko z miłości to zbiór 38 romansów podzielonych ze względu na historię, pochodzenie, zawód i zainteresowania. Pierwszą grupę stanowią historyczni kochankowie, wśród których znaleźli się m. in. wyjęci spod prawa Boonie i Clyde. Kolejna grupa to królewskie romanse, w których opisano Królową Elżbietę i Roberta Dudley'a, a księcia Rainiera i Grace Kelly. Stworzono także grupę polityków,do których zaliczono Marka Antoniusza i Kleopatrę. Znalazły się także romanse artystów, takich jak, Roald Dahi i Patricia Neal i Hollywoodzkie zauroczenia, m. in. Marylin Monroe i Joe'a DiMaggio.


"To był idealny zespół, idealne małżeństwo, idealne wszystko."
Historie o miłości to najlepsze opowieści. W przytoczone przez autorów opowieści wplecione zostały elementy dramatu, intrygi i niezwykłe przygody. Charyzmatyczne postacie, niezwykłe wyczyny, poświęcenie, radość, wiele zabawnych momentów, a także smutek, ból... Historie opisanych w książce kochanków rozgrywają się na przestrzeni wieków w różnych zakątkach świata, ale łączy je jedno- są prawdziwe i przyćmiewają wszelkie dzieła literackie. 

Wszystko z miłości to cudowna książka. Opowiada o niezwykłych miłościach zdolnych do poświęceń. Znalazłam w niej wiele cennych i ciekawych informacji na temat par, które zawsze mnie interesowały, a jakoś nigdy nie miałam okazji, by dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Dowiedziałam się również wiele ciekawych faktów na temat par, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Spędziłam nad książką fantastyczne chwile, których nie można niczym zastąpić.

W książce zabrakło mi jednego- niezwykłej miłości Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny. Jest to jednak książka zagranicznych autorów, którym z pewnością umknęli nasi historyczni kochankowie.

 Za książkę gorąco dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
10/10