poniedziałek, 26 listopada 2018

Podręcznik Perswazji

Tytuł: Podręcznik Perswazji
Autor: Mateusz Grzesiak
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 232
Wydawnictwo: Onepress


 "Nie ma usługi, oferty, osoby, która miałby same zalety. Wady prędzej czy później wyjdą na jaw. Gdy mowa o rynku, klient poszuka ich sam albo dowie się o nich od konkurencji. Ujawniając je wcześniej, wyprzedza się podejrzliwość odbiorcy i uwiarygadnia w jego oczach."


Jesteśmy uparci i zawsze chcemy mieć we wszystkim rację. Niestety, spotykamy drugą osobę z takim samym podejściem i dochodzi do kłótni. Nikt nie jest zadowolony, nie można osiągnąć zamierzonych celów. 

Przeważnie działamy pod wpływem chwilowych impulsów, jesteśmy podatni na manipulację i każdego dnia popełniamy mnóstwo błędów poznawczych. W dodatku jesteśmy tego zupełnie nieświadomi. Z jaką skutecznością przekonujesz innych? Czy wiesz, jak etycznie wpłynąć na dziecko, by z chęcią odrobiło pracę domową, czy straszysz je "szlabanem"? Jak Ci idzie przekonywanie innych do swoich pomysłów? A siebie do podjęcia określonych działań? 


"Systematycznie powtarzaj określone słowa, z którymi chcesz być identyfikowany." 

Perswazji zdecydowanie można się nauczyć. Jest ona bardzo przydatna w życiu, a wręcz zaryzykuję stwierdzenie, że niezbędna. Koniec z wywieraniem negatywnego wpływu na Twoje decyzje. Koniec z nieświadomym poddawaniem się manipulacji! Ta książka to zestaw narzędzi gotowych do użycia we wszelkiego rodzaju dyskusjach: prywatnych, zawodowych, medialnych, społecznych oraz politycznych. 


"Doprowadź do sytuacji, w której odbiorca zrobi dla Ciebie coś dobrego." 

Książki psychologiczne są super. Często mi uświadamiają jak wielu rzeczy o ludzkiej psychice nie wiem, jak wiele rzeczy jest iluzją. Podręcznik Perswazji? Brzmi super. Ale czy rzeczywiście? Tak. To jak rozmowa się potoczy, czy wywrzemy na kimś pożądany wpływ, to wszystko zależy od tego jak sami stworzymy sytuację, pokierujemy rozmową. Ten podręcznik tego wszystkiego uczy, wyjaśnia wszystkie zachodzące mechanizmy, podaje przykłady... Ale jak dla mnie w zbyt skomplikowany sposób. Miałam wrażenie, że wszystko zostało napisane bardziej naukowym językiem niż takim przyjemnym dla przeciętnego człowieka. Często zastanawiałam się co to znaczy, co właśnie przeczytałam i czytałam dane sformułowanie kilka razy. Podręcznik Perswazji to przydatny poradnik dla osób, które chcą nauczyć się perswazji, choć trochę trudny w obsłudze.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Onepress.

Moja ocena:
7/10   

piątek, 16 listopada 2018

Mój Ojciec, Paweł Jasienica

Tytuł: Mój ojciec, Paweł Jasienica
Autor: Ewa Beynar Czeczott
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 205
Wydawnictwo: MG


"Kiedy na studiach tata poznał mamę i przedstawił ją rodzicom, zdaje się, że nie wzbudziła początkowo ich entuzjazmu. Wybranka była starsza blisko o pięć lat i na dodatek nieposażna. Ale jakoś w końcu lody stopniały i do ślubu doszło w zgodzie. Dość długo małżeństwo było bezdzietne."

Od lat interesuję się historią i często czytam książki historyczne, choć raczej ich tutaj nie recenzuję. Ucząc się do olimpiad zawsze korzystałam z najlepszych lektur, wśród których nigdy nie zabrakło Pawła Jasienicy, moim zdaniem, jednego z najlepszych polskich historyków. Nigdy jednak nie interesowałam się samą postacią Jasienicy, czego teraz bardzo żałuję.


"Przepuszczał kobiety w drzwiach, podawał im płaszcz, zawsze wstawał, gdy kobieta stała obok, nie do pomyślenia dla niego było zapalić na ulicy papierosa, idąc z damą." 
Paweł Jasienica, właściwie Leon Lech Beynar  – polski historyk, pisarz historyczny, eseista i publicysta „Tygodnika Powszechnego”. Autor cyklu esejów historycznych Polska Piastów, Polska Jagiellonów, Rzeczpospolita Obojga Narodów, w którym przedstawił własną i publicystyczną koncepcję filozofii historii Polski. 

Przedwojenne Grodno i Wilno, pasje turystyczne realizowane w Klubie Włóczęgów z takimi współwłóczęgami jak Czesław Miłosz. Po wybuchu wojny konspiracja i przynależność do Związku Walki Zbrojnej, tajny uniwersytet powszechny organizowany wraz ze Stanisławem Stommą, następnie walka zbrojna w AK i w brygadzie Zygmunta Szyndzielorza, czyli słynnego majora Łupaszki. A potem równie burzliwe losy w PRL, pod czujnym okiem bezpieki.  




 "Miał przy tym ogromne poczucie humoru, i to w dobrym stylu. Żadnych trywialności, ani też poufałości, przy jednoczesnym pozorze flirtu i miłych słów."

Mój ojciec, Paweł Jasienica przerosła moje oczekiwania. Dowiedziałam się z niej wiele, ale dowiedziałam się też rzeczy, których się nie spodziewałam. Autorka już na wstępie przedstawiła losy rodziny sięgające Litwy XIV wieku. Pani Ewa pokazała nie tylko Pawła Jasienicę, wybitnego historyka i niezwykłego człowieka, na tle burzliwej historii, ówczesnych trudów, z jakimi musiał się zmagać, ale także prawdziwego człowieka jakim był i przede wszystkim swojego ojca. Jest to niezwykła publikacja, dzięki której miałam okazję bardzo dokładnie przyjrzeć się tej postaci tak jakbym sama go znała przez całe życie.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
9/10  

środa, 14 listopada 2018

Polskie Jabłka

Tytuł: Polskie Jabłka
Autor: Jan Szmyd
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Novae Res

"Tradycja produkcji sadowniczej w Polsce jest stara. Większe i nowoczesne jak na ówczesne czasy sady powstały w hospodarstwach dworskich, dobrach królewskich, kościelnych i innych. Natomiast przy gospodarstwach chłopskich powstawały sady przydomowe z prymitywnymi, na wpół dzikimi odmianami tworzonymi na drodze selekcji dziko rosnących roślin."

Nienawidzę jabłek! Naprawdę ich nienawidzę. Ale tylko pod taką surową postacią. Cierpną mi po nich zęby, a to uczucie jest naprawdę okropne. Uwielbiam natomiast wszystko co jest z nich robione - soki, kompoty, jabłka pieczone czy gotowane, szarlotkę, szejki...

 
"Gorąca szarlotka rozgrzeje najbardziej zimne serce."

„Cudze chwalicie, swego nie znacie” - to stare powiedzenie świetnie oddaje nasz stosunek do jabłek. Zajadamy się pomarańczami, nektarynkami i ananasami, ale czy wiemy, jak wiele smaków i możliwości zastosowań w kuchni mają prawdziwe polskie jabłka? Ta publikacja to hołd dla tych niezwykłych owoców, które są naszym bogactwem narodowym.

Ta książka to nie tylko książka kucharska z przydatnymi przepisami, w których królują jabłka, ale także krótka historia sadownictwa w Polsce, odmiany wybranych polskich jabłek i ich właściwości. 


"Polska jesień przynosi pełen kolorowych jabłek koszyk." 

Biblioteka to moje królestwo, ale dużo czasu spędzam także w kuchni. Uwielbiam próbować nowych przepisów i często sama eksperymentuję. Polskie jabłka to idealna książka dla smakoszy jabłek i nie tylko. Autor prezentuje tu nie tylko przepisy na przekąski czy placki, które większość z nas ma w swoich zeszytach z przepisami, ale także propozycje dań mięsnych i warzywnych, sałatek, sosów, jak i również domowych alkoholi- cydru, wina czy nalewek. Jest tu tyle inspirujących przepisów, że sama nie wiem, który wypróbować jako pierwszy.

 Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
9/10

wtorek, 13 listopada 2018

Czaromarownik

Tytuł: Czaromarownik
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 439
Wydawnictwo: Kobiece


"Pogańskie święta, czyli sabaty, to uroczystości, które są najważniejszymi wydarzeniami w kalendarzu wszystkich współczesnych czarownic, wiccan i każdego, kto chce żyć zgodnie z rytmem natury. W ciągu roku obchodzi się osiem sabatów, które razem tworzą Koło Czasu (zwane też Kołem Roku)."

Czaromarownik nie jest zwykłym kalendarzem. Posiada on w sobie nie tylko kartki do zapisków, ale również wiele przydatnych porad i ciekawostek, a także jest wzbogacony horoskopem i oryginalnymi cytatami. Można w nim znaleźć tajemne receptury na wykonanie własnego rytuału, porady dotyczące zdrowia i urody. Jednym słowem jest to kalendarz i trochę poradnik w jednym, który jest niezbędnikiem każdej kobiety. 

 
 "Nie musisz być pierwszy, aby być zwycięzcą."

Czaromarownik jest cudownie rozplanowany. Jeden dzień rozpisany jest na jednej stronie. Mamy, więc dużo miejsca na swoje notatki. Dodatkowo każda kartka z dniem opatrzona jest informacjami na temat świąt oraz imienin, a także mottem. Uwielbiam motta na każdy dzień. To jest po prostu wspaniałe! Po każdym tygodniu zamieszczone są informacje dotyczące magii. Nie jest to coś, czym się pasjonuję i co mnie pociąga, ale myślę, że będzie to dla mnie swego rodzaju ciekawostka i miłe urozmaicenie. Ale poza magią zamieszczane są także inne ciekawostki. 


"Nie bądź echem." 

Pierwsze co urzekło mnie w Czaromarowniku to przepiękna okładka. Ten niezwykły kalendarz wydawany jest już od kilku lat. Myślę, że z roku na rok okładka jest coraz to piękniejsza. Tegoroczna wprawia mnie po prostu w zachwyt i sprawia, że nie mogę przestać na nią spoglądać. I pomimo, że nie przepadam za fioletem, ten tutaj bardzo mi się podoba.


Czaromarownik to cudowny kalendarz. Miałam już go rok temu, a właściwie to w tym roku, bo z 2018 i korzysta mi się z niego fenomenalnie. Wiem, że z tym będzie tak samo. Każda z Was powinna go mieć w swoim domu! Polecam!

Za kalendarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
10/10  

poniedziałek, 12 listopada 2018

Najnudniejsza Książka Świata

Tytuł: Najnudniejsza Książka Świata
Tytuł oryginału: This Book Will Send You to Sleep
Autor: prof. K. McCoy & dr Hardwick
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 292
Wydawnictwo: Kobiece


"Egipskie piramidy to budowle o kształcie ostrosłupa wzniesione w Egipcie. Piramid jest ponad sto, głównie na piaszczystych terenach pustynnych. Uczeni całe wieki spekulowali, w jaki sposób je zbudowano. Dziś możemy ujawnić prawdziwą historię ich powstania."

Kocham owce! Na prawdę. Chyba nie ma czegoś co kochałabym bardziej. Mam ich już kilkanaście w pluszowej wersji (niestety jeszcze żadnej żywej). Owieczki są cudowne, dlatego nie rozumiem dlaczego znalazły się na okładce tej książki-Najnudniejszej Książki Świata. Ale to właśnie chyba to połączenie sprawiło, że postanowiłam po nią sięgnąć.

  
"Liczba ziaren grochu w jednym strąku zależy od jego odmiany, ale przeciętnie wynosi od sześciu do siedmiu sztuk."
Tłumacz zasypiał, redaktor ziewał, korektor ratował się energetykami. Najnudniejsza książka świata to prawdziwe czytelnicze wyzwanie! Jej autorzy, w oparciu o złożone techniki psychologiczne, stworzyli zbiór tekstów i grafik, których czytanie wprowadza mózg w hipnotyczny stan i ułatwia zaśnięcie. Ta innowacyjna książka skutecznie wysyła w objęcia Morfeusza każdego nocnego marka!
Książka ma na celu uśpienie czytelnika niewymownie nudnymi tekstami, artykułami i grafikami. 
Partie polityczne w XIX-wiecznej Kanadzie, paradoks ziarenka zboża, szyfr Cezara złamany i objaśniony, odległości między galaktykami, z dziejów snu, precyzyjna chronologia okresu dewońskiego, katalog łyżek i łyżeczek...
  "Na wyspie Guadalcanal nie ma ani jednego kanału."


Te teksty rzeczywiście są nudne. Nudne jak cholera. Czytając początkowo same nagłówki śmiałam się. Bardzo mnie rozbawiły i sądziłam, że kiedy zacznę czyta resztę, również się ubawię. Ale tak nie było, bo to strasznie nudne. Chociaż muszę przyznać, że niektóre historyczne fragmenty mnie zaciekawiły. Książka nie uśpiła mnie jedynie dlatego, że nie czytałam jej w całości tylko po jednym artykule i robiłam sobie przerwę, ale muszę Wam powiedzieć, że samo szukanie czterolistnej koniczyny pośród trzylistnych sprawiło, że zaczęłam ziewać i myślałam o spaniu i oczywiście jej nie znalazłam. Muszę zrobić niedługo kolejne podejście.

Za Najnudniejszą Książkę Świata serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
9/10 

Kroniki Jakuba Wędrowycza

Tytuł: Kroniki Jakuba Wędrowycza
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (19)
Autor: Andrzej Pilipiuk
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 222
Wydawnictwo: Fabryka Słów

 
"Co zrobisz, jak złapiesz złotą rybkę? – zagadnął.
Umysł jego przyjaciela był już nieco zmącony przez zawartość tych butelek, które opróżnione z zawartości, unosiły się wokoło na wodzie.
– Jak złotą, to przetopię.
"


Masz problemy z duchami przodków? Coś stuka w twoim domu? Sąsiad jest wampirem?

Udaj się do Jakuba Wędrowycza, najlepszego cywilizowanego egzorcysty w kraju! Być może mieszka na zapadłej wsi na ścianie wschodniej, być może odżywia się własnoręcznie pędzonymi trunkami i wygląda na starego kłusownika, ale nie daj się zwieść pozorom! Jeszcze nie pojawił się wampir, kosmita, wilkołak czy upiór, który dałby radę nieustraszonemu egzorcyście w gumofilcach.

  
 "Gdyby ludzie znali ciężar prawdziwej wiary, byłoby więcej ateistów."

Jakub Wędrowycz jest staruszkiem, emerytem. Mieszka w Wojsławicach, chodzi w esesmańskiej kurtce, a w stodole trzyma pokaźny zbiór broni. Lubi wypić i to dużo. Jest wręcz koneserem własnoręcznie pędzonego bimbru. Wojsławice to zabita dechami dziura i mogłoby się wydawać, że nic się nie dzieje, że Jakub spokojnie się tam zapija. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Jakub Wędrowycz jest swego rodzaju bohaterem.
Ochronił ludzkość przez Golemem i skrzyżowaniem wąglika z chorobą wściekłych krów. Dzięki niemu doszło do obrad Okrągłego Stołu, a także uratował Świętego Mikołaja przed komunistami...


"Prawo pędzenia bimbru jest prawem człowieka."
Jakub Wędrowycz jest swego rodzaju polskim Bondem. Zarówno świat jak i bohater wykreowany przez Pilipiuka jest stereotypowy. Książka to zbiór opowiadań napisanych jest prostym, plastycznym, czasami wulgarnym językiem. Opowiadania są nieszablonowe, czasami dziwaczne i banalne, ale oryginalne. Wszystko wydaje się fajne, ale ja jakoś nie potrafię przekonać się do Pilipiuka. Bo niby książkę czytało mi się w miarę w porządku to często mnie coś albo nudziło albo irytowało. Fani autora z pewnością będą nią zachwyceni, ale do mnie książka nie przemówiła.
Moja ocena:
5/10  

Łowcy Dusz

Tytuł: Łowcy Dusz
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (18)
Autor: Jacek Piekara
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 331
Wydawnictwa: Fabryka Słów

"Miłość nie jest grzecznym gościem, panie Madderdin.
Miłość nie zapowiada swej wizyty na dwa tygodnie wcześniej.
Miłość jest jak złodziej wślizgujący się do waszego domu i kradnący wszystko, co macie najcenniejszego.
Przypomina piorun spadający z pogodnego nieba
"


Łowcy dusz stanowią czwarty tom opowiadań o przygodach Mordimera Madderina w alternatywnej wizji średniowiecza. Brudny, zgniły i z trudem funkcjonujący świat, w którym to Jezus zszedł z krzyża, by zanieść zemstę ku Jerozolimie. Przedstawiona jest przed wizja znajomej Europy średniowiecza w krzywym zwierciadle. Litość i dobro nie stanowią już wzorców chrześcijańskich. Oto wiara zemsty, siły, braku wybaczania. Sprawiedliwość też nie ma już nic wspólnego ze sprawiedliwością. Jest tylko śmierć, niszczenie i zło, a magia i moce nieczyste są równie realne jak stal. 



 "Nigdy nie zwyciężysz wroga, którego twoja wyobraźnia uczyniła niepokonanym."


Mordimer Madderdin, inkwizytor Jego Ekscelencji biskupa Hez-hezronu, pozna największy sekret chrześcijańskiej wiary. Jednak przedtem los powiedzie go do cesarskiej stolicy, gdzie trafi w sam środek politycznych intryg. Odwiedzi zamek magnata oskarżonego o odprawianie demonicznych rytuałów i weźmie udział w krucjacie Najjaśniejszego Pana przeciw heretykom. Spotka dziewczynę z wytatuowanym znakiem Węża i Gołębicy i odprowadzi ją na dwór barona – wampira, który półtora tysiąca lat wcześniej był świadkiem ukrzyżowania Jezusa.  

 "Odważni nie żyją wiecznie, ale tchórze nie żyją wcale."

Łowcy Dusz to ostatni tom w tej serii, ale nie serii Ja, Inkwizytor, opowiadający o losach inkwizytora Mordimera. Cały świat, w jakim on żyje, przedstawiony przez Jacka Piekarę, pomimo swojej brutalności i surowości posiada specyficzny klimat, który przyciąga. Może nie nazwałabym go urokiem, ale czymś podobnym. Bo to zdecydowanie nie jest uroczy świat. Jest pełen zła i okrucieństwa. Jest taki pierwotny. Nie jest to przyjemny świat, ale jednocześnie z chęcią do niego powracam. Bo ma w sobie magię. Bohaterowie również mają w sobie to coś. Wydają się prawdziwi, pomimo swojego okrucieństwa i pierwotnych instynktów, a może właśnie dzięki nim tacy są? Wszystko zostało napisane prostym i przyjemnym językiem, dzięki czemu czyta się to szybko i bez większych trudności.

Moja ocena:
9/10  

wtorek, 6 listopada 2018

Dwór Cierni i Róż Kolorowanka

Tytuł: Dwór Cierni i Róż Książka do kolorowania
Tytuł oryginału: A Court of Thorns and Roses Colouring Book
Autor: Sarah J. Maas
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Uroboros

"Ponownie założyłam koronę, ale mieniącą się suknię z poprzedniego dnia zmieniłam na migotliwą czerń. Nowa szata uszyta została z jednolitego jedwabiu, na który nałożono drugą, przejrzystą obsydianową warstwę."

 
 Od zawsze jest we mnie artystyczna dusza, ale nie aż w takim stopniu jakbym chciała. Zawsze chciałam pięknie rysować, malować, ale jedyne co potrafiłam to kolorować. Kolorowanie ma w sobie coś takiego, że mnie uspokaja. Czasami, kiedy jestem zdenerwowana, albo coś mnie irytuje, podkradam młodszej siostrze kolorowanki i koloruję. To na prawdę mi pomaga.




"Jeśli wczoraj byłam upadłą gwiazdą, to dziś tajemniczy krawiec Rhysanda uczynił ze mnie królową nocy."

Kocham Dwory. Niczego tak nie kocham jak tej serii. Kiedy dowiedziałam się o tej kolorowance, nie mogłam się doczekać kiedy ją dostanę. Zaskoczyło mnie to, że była szeroka, spodziewałam się trochę mniejszej książeczki. W środku są cudowne, precyzyjnie i drobiazgowo skomponowane obrazki ilustrujące poszczególne fragmenty trzech części z serii Dwór Cierni i Róż, a do tego cytaty odnoszące się do tych ilustracji. Razem tworzy to naprawdę oszałamiający widok.


"Za moimi plecami rozległ się grzmot, jakby zderzyły się z impetem dwa głazy."

Ta kolorowanka jest cudowna. Jest tylko jeden problem, podoba mi się tak bardzo, że boję się jej kolorować, żeby tego nie zepsuć. Widziałam już wiele pokolorowanych obrazków na internecie i wiem, że mi nie uda się ich pokolorować tak ładnie. Może kiedyś się odważę, a wtedy postaram się stworzyć wielkie dzieło i z pewnością się nim z Wami podzielę.

Za kolorowankę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.
Moja ocena:
10/10

poniedziałek, 5 listopada 2018

Chłopak, który wiedział o mnie wszystko

Tytuł: Chłopak, który wiedział o mnie wszystko
Tytuł oryginału: Always You
Cykl: Best Friend (1)
Autor: Kirsty Moseley
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: HarperCollins 


"O Boże, chyba zwymiotuję! Nie wierzę, że muszę iść do tej głupiej szkoły, i to zaraz po przyjeździe. Przecież dopiero co wróciłam z miesięcznych wakacji. Beznadzieja!
Przenoszenie się do nowej szkoły w połowie trzeciego roku było chyba najgłupszym z możliwych pomysłów."

Riley musi zmienić szkołę. Nie chce tego, nie lubi zmian. Nie chce być tą nową. Jest przerażona, boi się, że nie będzie miała nowych znajomych. Ale przecież tu jest Clay, jej najlepszy przyjaciel od dzieciństwa. Przy nim zawsze czuje się tak jak przy nikim, bezpiecznie, szczęśliwa, jakby znalazła swoje miejsce. Ale to tylko Clay, przyjaciel. I chociaż czuje do niego ogromne przyciąganie, którego wcześniej nie czuła, i jest zazdrosna o wszystkie inne dziewczyny, to przecież łączy ich tylko przyjaźń...


"Kocham cię, mój Niedźwiadku."  

Clay jest szkolną gwiazdą. Nie ma takiej dziewczyny, która by go nie pragnęła, a on pomimo że zdobył ich już wiele, tak naprawdę nie jest żadną zainteresowany poza Riley, swoją przyjaciółką. Odstrasza od niej swoich przyjaciół i kolegów z drużyny futbolowej, ale nie może nic poradzić na chłopaków spoza szkoły, którzy również się nią interesują, bo trzeba przyznać, że z Riley jest niezła laska. No i do tego dziewczyna zdaje się nie interesować niczym poza przyjaźnią...
 

"Nie chcę cię stracić."  

Kocham książki Kirsty Moseley, szczególnie Chłopak, który... i żałuję, że nie miałam jeszcze okazji przeczytać wszystkich, bo są takie cudowne. Chłopak, który wiedział o mnie wszystko jest niesamowita. Przyznam, że spodziewałam się, że będzie lżejsza. Autorka zaskoczyła mnie szczególnie pod koniec książki wplatając w fabułę takie poważne i dramatyczne wątki. Może dlatego też nie przeszkadzało mi sporadyczne lekkomyślne zachowania bohaterów. Bardzo polubiłam Riley, pomimo jej niezdecydowania. Bardzo dobrze ją rozumiałam i myślę, że w jej sytuacji zachowałabym się podobnie. A Clay? Jak ja kocham tego chłopaka. Jego zachowanie uświadomiło mi trochę czego sama szukam w życiu i jak powinna wyglądać prawdziwa miłość i oddanie się drugiej osobie. 

  Za tę niesamowitą książkę gorąco dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
10/10  

niedziela, 4 listopada 2018

Pierwsze Słowo

Tytuł: Pierwsze Słowo
Autor: Marta Kisiel
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Uroboros

"Wszystko było nie tak.
Siła wyższa, bez uprawnień kierująca światem, postanowiła udowodnić, że dysponuje niekończącymi się pokładami czystej, małpiej złośliwości. 
Najpierw w cudowny sposób ich rozmnożyła bagaże, zaopatrując ich właściciela w ubrania na dowolną porę roku i okazję, łącznie z balem  
debiutantów i kolejną powodzią stulecia."

Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni.
Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie fikuśnym przedsiębiorstwie. A Oda Kręciszewska w dniu pogrzebu w lustrze dostrzega wąsik swojej matki, co prowadzi ją do podjęcia pewnych niezbyt przemyślanych, ale całkiem udanych życiowych decyzji. 


 "Rodzaj ludzki zna wiele sposobów zwrócenia na siebie uwagi."

Pierwsze Słowo to zbiór aż jedenastu opowiadań oprawionych w przepiękną okładkę. Historie Marty Kisiel są przeróżne. Są i śmieszne i straszne i smutne... Wszystkie mają swój klimat i harmonię. Każde z nich jest niepowtarzalne i wyjątkowe...

Czasem dowcipnie, innym razem mrocznie. Zawsze klimatycznie i z wielką klasą. Czy to zamtuz, czy biuro komisji przyznającej Certyfikat Międzynarodowej Jakości Fantastycznej, czy carski zamek, a może tonące we mgle zaułki miasta – Marta Kisiel udowadnia, że jej wyobraźnia (podobnie jak poczucie humoru) nie ma żadnych granic. 


"Jesteśmy z tobą!" 

Lubię czytać opowiadania, ale nie lubię ich recenzować. Mnogość fabuły, bohaterów, wątków... wręcz mnie przeraża. Dlatego proszę Was o wybaczenie, że większość recenzji pochodzi z lubimy czytać i że jest taka chaotyczna. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę powiedzieć, że jej styl bardzo przypadł mi do gustu. Pani Marta pisze lekko i przejrzyście. Jej opowiadania po prostu aż chce się czytać. Wszystkie historie niesamowicie mnie wciągnęły i po przeczytaniu, wciąż czuję lekki niedosyt. Mam ochotę na więcej.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

Moja ocena:
8/10  

sobota, 3 listopada 2018

Spektrum

Tytuł: Spektrum
Cykl: Czarne Światła (2)
Autor: Martyna Raduchowska
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Uroboros

"- Izzie, zanim mnie wyłączą, pozwól mi zrozumieć. Dlaczego?
Kobieta siedzi w kucki pod ścianą i kiwa się lekko w przód i w tył, wpatrzona w podłogę, z dłońmi przyciśniętymi do czoła i palcami wbitymi w rozczochrane włosy.
- Bo nie chcę go stracić - mówi niewyraźnie, nie podnosząc głowy, nie patrząc mi w oczy.
"


 Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne. Ludzie dzięki wszczepom i implantom mogą upgrade’ować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej.


"Każda rewolucja prędzej czy później pożera własne dzieci, a ta ucztuje na mózgach duszonych w psychodelicznym sosie."
Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna. Geniusz w pigułce, dostępny na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę jej producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa. B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło. Bo wszystko zaczęło się właśnie od niej.


"Książki umierają z godnością i w ciszy, niepostrzeżenie obracają się w proch już od dnia, w którym jeszcze ciepłe i pachnące drukarską farbą trafiają na swoją pierwszą półkę."

Spektrum to druga część serii, kontynuacja książki Łzy Mai. Wszystko zostało przedstawione z perspektywy Mai, wszystko widzimy jej oczami. Autorka wykonała świetną pracę przy kreacji bohaterki. Maya jest androidem i nie posiada ludzkich uczuć, nie posiada emocji, a jednak autorka sprawiła, że stała się jakby ludzka i bliska czytelnikowi. Styl Raduchowskiej jest bardzo lekki i przyjemny. Powieść czyta się szybko, nie ma w niej zawikłanych sytuacji, które mogłyby być niezrozumiałe.

Autorka zachwyciła mnie także genialną fabułą. Wymyśliła coś niesamowitego. Cudownie pokazała świat przyszłości, te wszystkie skomplikowane urządzenia. Napisała to tak dobrze, że bez problemu potrafię sobie to wszystko wyobrazić. Klimat także jest niesamowity. Autorka cudownie opisała świat w przyszłości, który, o zgrozo, ma szansę zaistnieć w rzeczywistości. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.
 
Moja ocena: 9/10

 

Stosik #30 #31 #32

Hej!
Dawno nie robiłam podsumowania. Wybaczcie...


Ostatnio wiele się u mnie działo, ale zacznijmy od początku...

Sierpień 

W tym miesiącu skupiam się przede wszystkim na książkach. Niewiele wyjeżdżałam, właściwie planowałam wyjechać w góry na kilka dni, a stanęło na tym, że siedziałam w domu i czytałam... I oczywiście też szukałam mieszkania do wynajęcia.



Przeczytane:

  1. Normalni Inaczej
  2. Nie ma powrotu
  3. Boskie Lato
  4. Adam 
  5. Biały Wróbel 
  6. Wczorajsza Róża 
  7. Królowa Sabina i żurawie 
  8. Przyjaciel 
  9. Bad Things 
  10. Tajemniczy Czarny Kot
  11. Mój zawodnik 
  12. Jad
  13. Pan Dr
  14. Delectorzy 
  15. Monologi Waginy 
  16. Krótka Historia Sztuki 
  17. Dance Sing Love 
  18. Cisza i Spokój 
  19. Rytuał gejszy 
  20. Szalona Wiosna 
  21. Piekielna Miłość 
  22. To nie ja, kochanie
  23. Everlife 
  24. Drań z Manhattanu
  25. Biegając Boso 
  26. Do trzech razy sztuka 
  27. Zapach Szkła 
  28. Wieże do nieba 
  29. Sługa Boży 
  30. Magia Zabija 
  31. Przybysz 
  32. Miłość w czasach dyskontów 


Wrzesień 

Wrzesień i wciąż wakacje. Spędziłam je przede wszystkim w kuchni robiąc przetwory. I oczywiście pośród książek. Wrzesień to tak naprawdę ostatni miesiąc, w którym mogłam tak dużo czytać...

Przeczytane:

  1. Miłość szeptem mówiona 
  2. Rozrywacz 
  3. Dziwna i taki jeden 
  4. Uleczę Twe Serce 
  5. Przepowiednia 
  6. Nadchodzi Ciemność 
  7. Damaris 
  8. Ja niepokorna 
  9. Sztuka Grzeszenia 
  10. Czarownica z Doliny 
  11. Tryptyk Intymny 
  12. Klara
  13. Niewiarygodna Historia Pewnego Szkicu 
  14. Bajecznie Bogaci Azjaci 
  15. Wierna Tobie
  16. Panny Młode 
  17. Niezapomniane Wrażenie 
  18. Wilk 
  19. Wilczyca 
  20. Fallen Crest. Szkoła 
  21. Płatki Wspomnień 
  22. Baba Jaga radzi 
  23. Miłość na walizkach 
  24. Przyciągnij Miłość 
  25. Dachołazy 
  26. Druga Szansa 
  27. Wielkie Nadzieje 
  28. Młot na czarownice 
  29. Miecz Aniołów 
  30. Ameryka w ogniu 
  31. Małe Wielkie Rzeczy 
  32. Sekretny Dziennik Lasu 
  33. Szkolnik Superdziewczyny 

Październik 

Kocham ten miesiąc!  Tak generalnie to nienawidzę jesieni, bo zazwyczaj jest zimno, pełno błota, zgniłych liści i deszczu. Ale tego roku październik był tak cudowny jak jeszcze nigdy. Pogoda była tak piękna, było cieplutko, że chodziłam w koszulkach.


Poza tym październik to miesiąc zawierania nowych znajomości. Oczywiście każdy miesiąc jest na to dobry, ale ja właśnie w tym miesiącu poznałam mnóstwo fantastycznych osób i zawarłam ważne dla mnie przyjaźnie, mam nadzieję że na długo. 

Wybaczcie, że tak od końca, bo pewnie powinnam zacząć od tego że rozpoczęłam studia historyczne i jestem bardzo zadowolona, wciąż poznaję swoje nowe Miasto, Rzeszów, spotykam się ze znajomymi, trochę szaleję i w końcu, pierwszy raz w życiu czuję, że żyję... 

Przeczytane:
  1. Maharani 
  2. Magia Wskrzesza 
  3. Pierwszy Rok 
  4. Odrobina Blasku 
  5. Łzy Tess 
  6. Addicted 
  7. Korona na zawsze 
  8. Instrukcja Obsługi Toksycznych Ludzi 
 

Bardzo Was przepraszam, że w tym miesiącu tak mało mnie tu było, ale postaram się nadrobić to w listopadzie.