środa, 30 sierpnia 2023

Nevermore Cienie

Tytuł: Cienie
Tytuł oryginału:
Nevermore: Enshadowed
Autor: Kelly Creagh
Cykl: Nevermore (2)
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar

"- Czy… Czy cokolwiek z tego jest rzeczywiste? – spytała. – Czy ty jesteś rzeczywisty?
Podniósł dłoń do jej policzka, jego palce musnęły jej skórę.
- Nawet jeśli to wszystko jest snem – szepnął – to ja nim nie jestem.
"

 

Varen zniknął w pułapce koszmarnej rzeczywistości. Isobel jest zdeterminowana, by go odnaleźć. Nie jest to jednak takie proste. Wydaje się, że zamknęła jedyne przejście, które łączyło dwa światy. Okazuje się jednak, że nie było ono jedyne, bo stwory z innego świata, jego świata się przedostają.


 "Wspomnienia. To pajęczyny, w które łapie się umysł. Możesz próbować je odganiać. Ale coś zawsze zostaje."


Od czasu zniknęcia Varena Isobel staje się inna. Zamyka się w sobie, bo przecież nikt by jej nie uwierzył, że chłopak został uwięziony w innym wymiarze. Zaczyna widzieć i słyszeć to, co dla innych jest niedostrzegalne. Rodzice się o nią martwią i bacznie obserwują. Dziewczyna nie ma więc wielu okazji do szukania sposobu na uwolnienie ukochanego. Jedyną jej szansą jest wyjazd do Baltimore, gdzie pojawia się Reynolds, który przedostaje się z innego świata...

"Stopniowo nabierała leku przed nocą, przed tym, czym sen mógł nasączyć jej nieświadomy umysł, przed dziurami, jakie mógł wypalić w jej sercu. Przed ziarnami zwątpienia, które mógł zostawić w jej duszy."

Wszystkto tu jest niejasne. Co jest snem, a co jawą. Sama Isobel często tego nie rozróżnia. Pełno tu niedopowiedzeń i brak konkretów. Powracają dziwne stwory - Noki. Sama nie za bardzo rozumiem czym one są, ale zaczęły mnie fascynować. Były złe, ale jednak dostrzegłam w nich okruchy dobra. Załamywał się czas. To coś co uwielbiam. Zmieniła się Isobel. Przestała być głupią nastolatką. Stała się poważniejsza. Miała misję, uwolnić Varena, a tym samym wywiązać się z danej obietnicy. Traktowała to bardzo poważnie. Przejmowała się jego losem. Podobał mi się także jej stosunek do rodziców. Przestała być pretensjonalną nastolatką, a zaczęła zwracać uwagę na to, że martwią się o nią i troszczą. Tym razem polubiłam bardzo jej ojca, który złagodniał i przestał być takim bufonem. Z kolei nie do końca potrafiłam zrozumieć zachowanie matki, która wcześniej była bardzo wyrozumiała, a teraz stała się nazbyt opiekuńcza i chciała trzymać córkę pod kloszem. No i przyznam, że byłam zszokowana zachowaniem Varena. Co prawda niewiele go było w tym tomie, ale za to jego zachowanie wywołało najwięcej emocji. Sama powieść była swego rodzaju łącznikiem między pierwszym tomem, a trzecim, którego jestem szalenie ciekawa, bo zakończenie ogromnie mnie zaskoczyło i myślę, że w tomie trzecim będzie się dużo działo.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

Moja ocena:
8/10

poniedziałek, 28 sierpnia 2023

Niestosowne uczucia

Tytuł: Niestosowne uczucia
Tytuł oryginału:
Wicked Bedmate
Autor: Jenika Snow
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 136
Wydawnictwo: Editio

"Spojrzałam z powrotem na Jasona. Przyglądał mi się jakby ... jakby mnie znał. I chociaż mówiłam prawdę o tym, że nie chcę związku, bawiłam się z nim tak dobrze, że z przyjemnością spędziłabym z nim więcej czasu, nawet jeśli moje życie było obecnie w ruinie."


Lindę Moriss prześladuje pech. Została upokorzona na oczach pracowników i zwolniona z pracy, chociaż w niczym nie zawiniła. Kolejne rozmowy o pracę nie idą najlepiej, a najlepszy przyjaciel umówił ją na randkę w ciemno, na którą nie ma ochoty iść. Od tego momenty następuje zwrot w jej nieudanym życiu, bo okazuje się, że z poprzedniej pracy dostanie odprawę, czeka ją jeszcze jedna rozmowa o pracę, a mężczyzna, z którym się umówiła nie jest taki zły.


 "Czułam między nami tę niesamowitą energię, ale nie mogłam się jej poddać. Nie mogłam sobie na nią pozwolić. Jeszcze nigdy mężczyzna nie pożądał mnie tak bardzo, żeby otwarcie powiedzieć mi, czego pragnie."

Następnego dnia po udanej randce, dziewczyna idzie na rozmowę o pracę. Okazuje się, że jej nowym szefem będzie Jason Shelby, mężczyzna, z którym się spotkała. Między tą dwójką wyraźnie iskrzy, jednak dziewczyna nie pozwala dojść do głosu uczuciom, by nie stracić kolejnej pracy. Jason z kolei nie zamierza przejmować się komplikacjami i za cel stawia sobie zdobycie Lindy.


 "Bo gdy podążasz za podszeptami serca, zaczyna się robić bałaga, czyż nie?"

Podczas pierwszego spotkania Lindy i Jasona zastanawiałam się jak taki fajny, przystojny, bogaty i inteligenty facet może byc zainteresowany taką beznadziejną dziewczyną jak Linda. Stwierdziłam, że musi być z nim coś nie tak i faktycznie później się okazało, że rzeczywiście tak jest, ale o tym napiszę później. Czym podpadła mi Linda, że od początku tak jej nie polubiłam? Była bardzo nijaka, zachowywała się jak ofiara losu, użalała się nad sobą, a na dodatek na pierwszej randce upiła się tak, że sam Jason czuł się tym lekko zażenowany, a ponadto następnego dnia nie pamiętała połowy wieczoru. Co do samej powieści, to męczyła mnie ona prawie od samego początku. Przytoczę tu tylko kilka szczegółów, bo jeśli chciałabym wymienić wszystkie to, ta recenzja byłaby zbyt długa. Nic mi się tutaj nie kleiło. Podczas spotkania, nie padły żadne konkrety, dialogi zawierały same ogólniki, ale w opisach było, że super im się rozmawia, że czują się jakby się dobrze znali. No dialogi tego nie odzwierciedlały. Na ich podstawie można by przypuszczać, że się męczyli ze sobą i nie mieli o czym ze sobą rozmawiać. Wszystko było takie suche, wymuszone i bez polotu. I tak było do końca powieści. A właściwie to było gorzej. Kilka dni później Jason zachowywał się jak człowiek psychiczny, nie mógł przestać myśleć o Lindzie i stwierdził, że jest zakochany. To ja nawet jako nastolatka nie miałam takich myśli. A dorosły facet? No błagam. Okropne były też opisy scen erotycznych. Nie dość, że czytając ich czułam lekkie obrzydzenie to, na dodatek też były tak sztucznie opisane, a dialogi tak bezsensowne... Wprost nie mogę uwierzyć, że wydawnictwo zdecydowało się wydać tą książkę, bo do tej pory wydawali niemalże same perełki.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
1/10 

sobota, 26 sierpnia 2023

Mielizna przeszłości

Tytuł: Mielizna przeszłości
Autor: Magdalena Artomska-Białobrzeska
Rok wydania: 2023
Liczna stron: 308
Wydawnictwo: Novae Res

 

"Marta Krusznik, pomimo zaledwie trzydziestu ośmiu lat, czuła się styrana życiem. Ostatnio postarzała się tak bardzo, że nie poznawała swojego odbicia w lustrze. Miała skronie pokryte delikatną siwizną i oczy podpuchnięte od płaczu."

 

Sebastian jest biznesmenem i nie może narzekać na brak wygód. Jest szalenie bogaty i dobrze wiedzie mu się w życiu zawodowym i gardzi wszystkimi, którzy mają gorzej od niego. Na pozór jego życie prywatne również jest idealne. Jest zaręczony, niebawem weźmie ślub. Nie jest to jednak to czego pragnie. Jest zakochany w swojej kochance i dla niej jest w stanie poświęcić wszystko nad czym do tej pory pracował. Wszystko się zmienia, kiedy ulega tragicznemu wypadkowi i grozi mu kalectwo. To tam poznaje kolejną kobietę, która zmieni jego życie.


  "Masz rację, nie wyprowadzaj się. Wykończę cię nerwowo."

 

Do tej pory Sebastian gardził ludźmi, którzy nie byli tacy jak on - bogaci i bezwględni. W szpitalu poznaje Martę, pielęgniarkę, która bezinteresownie mu pomaga. Mężczyzna zaczyna się nią interesować. Okazuje się, że kobieta jest ofiarą przemocy domowej. Mąż regularnie ją bije, nie pomagają wezwania policji, a ona sama nie ma na kogo liczyć. W jej otoczeniu takie zachowanie wydaje się normalne, a na dodatek wszyscy wokół zaczynają powtarzać plotki męża, o tym, że ma kochanka. Bardzo szybko rodzi się między nimi nić porozumienia, fascynacja i przyjaźń, która zaczyna przemieniać się w uczucie. Nie da się jednak zaprzeczyć, że oboje pochodzą z dwóch różnych światów.


 "Popatrzył i doznał olśnienia, bo dojrzał w niej ucieleśnienie wymarzonej kobiety."

Los bywa przewrotny. Przekonali się o tym Marta i Sebastian. Na swojej drodze spotkali wiele trudności. Czasami zastanawiałam się kogo z nich bardziej doświadczyło życie. Początkowo nie przepadałam za Sebastianem bo był zwyczajnym chamem, był bezwględny, wykorzystywał kobiety i później, w pewnym sensie, cieszyłam się, że doczekał się zasłużonej kary, kiedy po wypadku walczył o odzyskanie sprawności. Od tego momentu zaczęłam go lubić, bo się zmienił. Ta przemiana była natychmiastowa, ale nie wydawała się sztuczna, bo on sam zdawał sobie sprawę z tego jakim był człowiekiem i wstydził się tego, pragnął zmiany. Podobała mi się też jego fascynacja Martą, chociaż miałam pewne obawy, że jest ona tylko przejściowa i z czasem może przeminąć. Jak było? Sami musicie sprawdzić. Ja tylko jeszcze dodam, że warto.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
7/10 


czwartek, 24 sierpnia 2023

Kochanek Lady Chatterley

Tytuł: Kochanek lady Chatterley
Tytuł oryginału: Lady Chatterley's Lover
Autor: David Herbert Lawrence
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: MG

"Niemowlę wie przed swoim urodzeniem, że się urodzi i na tym poprzestanie. Ale nie wie nic o tym, czym są urodziny i na czym to polega... w ogóle nic. W taki sposób ja się odnoszę do śmierci. Wiem, że umrę i będę stąd zabrana. Ale nie mam pojęcia gdzie, jak, kiedy i dlaczego... i na pewno nie potrafię sobie tego wyobrazić. Zdaję się więc na łaskę losu. Podobnie jak nienarodzone niemowlę."

Constance poślubia Clifforda, który zaraz udaje się na front. Z wojny wraca jako kaleka. Małżeństwo zamieszkuje w posiadłości na wsi z dala od życia towarzyskiego. Młoda lady Chatterley pozbawiona zostaje wszelkich rozrywek. Na dodatek mąż traktuje ją jak służącą. Kolejnym problemem staje się brak perspektyw na posiadanie dzieci.


"Dzisiaj nikt nikogo nie kocha. Wszyscy jesteśmy zbyt zakochani, żeby mieć czas na miłość."

Connie coraz bardziej męczy się swoim życiem. Zaczyna uciekać z domu do lasu, by pobyć w samotności. Tam spotyka leśniczego Mellorsa, z którym nawiązuje płomienny romans.

 

"Widocznie nie można mieć wszystkiego, czego się chce, w jednym mężczyźnie."

W wiktoriańskiej Anglii nie do pomyślenia było, że kobieta może pragnąć bliskości fizycznej, własnej przyjemności, że może chcieć czegoś więcej niż usługiwanie mężowi. To były czasy, kiedy najważniejsza była rodzina i przykładne życie na jej łonie. D. H. Lawrence wywołał szok publikując tą książkę. Nie została ona przyjęta dobrze. Teraz nikogo ona już nie oburza, a schematy bogatej kobiety, mężczyzny z nizin i zakazanego romansu są dobrze znane. Sceny erotyczne zostały przedstawione w bardzo subtelny sposób. Zwrócił on uwagę na piękno ciała ludzkiego i zmysłowość. Nie było w tym jednak w żadnej mierze żadnej pruderii ani maskowania emocji. Autor poruszył tu także inne ważne aspekty - ponadczasowe wartości, zakazana miłość, podziały społeczne, patriarchalny świat, normy społeczne. Powieść bardzo kobieca, nawet w czasach spółczesnych może zaskoczyć.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
9/10

wtorek, 22 sierpnia 2023

Kiedy znów cię zobaczę

Tytuł: Kiedy znów cię zobaczę
Autor: M. K. Pearl
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 274
Wydawnictwo: Amare


"To był on: Jakub, mój Jakub! Szalona, burzliwa, jedyna prawdziwa miłość mojego życia. Miłość, która tak nagle jak się pojwiła, tak znienacka zniknęła. Nie musiałam wcale się odwracać, żeby mieć pewność, że to on. Wszędzie rozpoznałabym ten niski, ciepły głos."


Pola, autorka pikantnych kryminałów, samotnie wychowuje córkę. W odróżnieniu od jej powieści, w jej życiu nie dzieje się nic ciekawego i nie ma w nim miłosnych uniesień. Już dawno porzuciła myśli o mężczyznach. Niespodziewany urlop w Chorwacji, zorganizowany przez jej zwariowaną przyjaciółkę Monikę, ma jej pokazać, że jeszcze nie wszystko stracone. Pola ma za zadanie dobrze się bawić i być może kogoś poznać, albo chociaż przeżyć szaloną przygodę. Żadna z nich nie spodziewa się jednak, że dla Poli te wakacje będą podróżą do przeszłości...


"Wreszcie zrozumiałem całym sobą, gdzie tak naprawdę jest moje miejsce."

Na miejscu okazuje się, że do wycieczki dołączył także Kuba, dawna miłość Poli. Ich relacja była intensywna, lecz krótka. Zakończyła się niespodziewanie, kiedy chłopak bez słowa wyjechał do Australii. Przez lata tłumiła uczucia, jednak na jego widok wszystkie wspomnienia wróciły. Miotana emocjami, za wszelką cenę próbuje chronić swoją największą tajemnicę, co nie będzie takie proste...


"Kiedy na mnie patrzył, wracały wspomnienia, a to nie wróżyło nic dobrego..."

Muszę zacząć od tego co najmniej ważne, ale nie sposób nie zauważyć - przepiękna okładka. Ta książka ma tak przepiękną okładkę, że nie potrafiłam przejść obok niej obojętnie. Nawet teraz, jak na nią patrzę, nie mogę przestać się zachwycać. Ale czas przejść do zachwytów nad treścią. Może nie ma ich za wiele, bo książka nie jest wybitna i nie zrobiła ona na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, ale za to czytało mi się ją bardzo przyjemnie. Kiedy znów cię zobaczę to niczym niewyróżniająca się lekka, wakacyjna powieść. Niczym mnie nie zaskoczyła, ale bardzo ich polubiłam i śledziłam ich losy z zapartym tchem delektując się ich ciągle zmieniającą się relację i czekając, by dowiedzieć się jak to się w końcu skończy. Trochę nie podobało mi się to, że ich przyjaciele, którzy od zawsze się nie lubili, nagle postanowili zostać parą. Było to dla mnie trochę sztuczne i wymuszone. Nie kązdy musi się nagle zacząć kochać. Mogli po prostu dalej pozostać znajomymi, którzy się nie lubią albo zacząć się lubić. Byłoby to bardziej prawdopodobne i realna. A tak to, ich relacja została bardzo spłaszczona. Niemniej jednak powieść bardzo mi się podobała i nawet ten mankament nie zepsuł mi przyjemności jej zytania.

Kiedy znów cię zobaczę to książka idealna na letni wieczór lub wakacyjny wyjazd. Jest tu miłość sprzed lat, tajemnice, niewyjaśnione sprawy, nowe rodzące się uczucie, skomplikowane relacje... a to wszystko w lekkim klimacie wakacji.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Amare.

Moja ocena:
7/10


piątek, 18 sierpnia 2023

Kontrahent

Tytuł: Kontrahent
Autor: Magdalena Pasternak
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Purple Book

"Mick wyraźnie zmaga się z postawionym przed nim dylematem, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Źrenice mu się rozszerzają, a cwaniacki uśmieszek zyskuje bardziej mroczny refleks. Gorzej jednak, że i ja ożywiam się na myśl, co mógłby robić ze mną na tym pieprzonym biurku."


Marion Parnell to młoda kobieta, która już osiągnęła sukces. Pracuje jako agentka motoryzacyjna i wie, że nie może pozwolić sobie na żadną słabość. Radziła sobie już z niejednym mężczyzną i nie zamierza tego zmieniać. Zna swoją wartość, jest zadowolna ze swoich osiągnięć i nie zamierza zwalniać tempa we wspinaniu się po szczeblach kariery.



 "-Prędzej czy później któreś z nas będzie musiało ulec i lepiej, abyś była to ty - dodaje po chwili, co ucina wszelkie myśli o niebanalnych motywach jego zachowań."

Mick Sauter jest wnukiem jej klienta i już przy samym poznaniu wynikają między nimi nieporozumienia, które są zaledwie początkiem tej fali. Między nimi dochodzi do licznych spięć i wydaje się to nie mieć końca. Do tego dołącza także pożądanie przez co relacja tych dwójki to istna mieszanka wybuchowa.

 

"-Skończyłam z tobą - oświadcza radykalnie, wyciąga z bagażu uchwyt i pcha walizkę przed siebie.
-Tak bardzo cię przepraszam - szepczę zastępując jej drogę."

Uwielbiam wątki hate - love. Najpierw nienawiść, sprzeczki, namiętne kłótnie, do tego iskry, aż to wszystko przemienia się w równie gorącą miłość. Nie lubię jednak kiedy kłótnie wydają się pozbawione sensu i tworzone jakby na siłę. Tym razem niestety tak było. Samo początkowe nieporozumienie wydawało mi się nienaturalne, późniejsze sprzeczki zbyt ordynarne, zachowanie bohaterów przy tym strasznie infantylne. Dopiero ich późniejsze relacje nabrały głębszego sensu i wtedy zaangażowałam się w tą historię. Nie dane było mi jednak się nią nacieszyć, bo szybko zbliżała się do końca. Zakończenie okazało się obiecujące i z chęcią poznam dalsze losy bohaterów w kolejnej powieści, jednak żałuję, że autorka nie zmniejszyła liczby kłótni bohaterów i nie zawarła wszystkiego w jednej książce.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Purple Book.

Moja ocena:
6/10

środa, 9 sierpnia 2023

W szponach mrozu

Tytuł: W szponach mrozu
Tytuł oryginału: Frostbite
Autor: Richelle Mead
Cykl: Akademia Wampirów (2)
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 300
Wydawnictwo: Poradnia K

"Ja chcę tylko wyrazić swoje wnętrze.
- Oh, Roza... - westchnął, a mnie przeszedł przyjemny dreszcz. „Roza” to moje imię w języku rosyjskim. Rzadko go używał. - Wyrażasz siebie bardziej niż ktokolwiek inny.
"

 

Rose nadal szkoli się pod okiem Dymitra na strażniczkę i chociaż zaczynają się ferie, to od zagrożeń nie ma odpoczynku. Strzygi poczynają sobie coraz śmielej, zaczynają pojawiać się głosy, że organizują się w duże grupy i współpracują z ludźmi. Wśród morojów pojawiają się coraz większe niepokoje i waśnie jak zwiększyć ich bezpieczeństwo.


  "-Jak możesz nie wiedzieć gdzie jest serce? Tyle ich przecież złamałaś..."

Tymczasem Rose mierzy się z rozterkami sercowymi. Dla niej istnieje tylko Dymitr, który zdaje się być zainteresowany inną kobietą. Z kolei Mason, jej najlepszy przyjaciel, jest w niej baenzadziejnie zakochany. Na horyzoncie pojawia się jeszcze jeden mężczyzna - bogaty, arogancki i wyraźnie zainteresowany Rose.


  "- Gdzie idziesz? - zapytał.
- Złamać komuś serce. - odparłam.
"

Akademia Wampirów to jedna z moich ulubionych serii. Nie wiem jak do tego doszło, ale podoba mi się bardziej, niż przed laty, kiedy to czytałam ją po raz pierwszy. I to pomimo tego, że w tym tomie Rose zachowywała się często jak rozwydrzona, kapryśna małolata. Swoją drogą to siedemnastolatka, więc zachowywała się odpowiednio do swojego wieku, a czasami nawet dojrzalej. Bo pod wieloma względami dojrzała. Przestała być narwana jeżeli chodziło o kwestie bezpieczeństwa morojów, nie przeceniała swoich sił, była lojalna wobec przyjaciół, a i pod sam koniec bardzo dojrzale zachowała się wobec Dymitra, chociaż łamało jej to serce. Byłam z niej dumna. Dzięki jej zachowaniu w tej książce było czuć emocje, ona była ich główną siłą napędową. Przez cały czas czułam bijącą od niej miłość, strach, bunt, żal, gorycz. Te emocje mi się udzielały. Cała byłam nimi przesiąknięta.

Również Lissa przeszła przemianę. Zaczęła oddalać się od Rose, uniezależniła się od niej, więcej czasu spędzała z Christianem. Z jednej strony było to dobre, z drugiej nie podobało mi się, że porzuciła przyjaciółkę. Rose sama musiała się mierzyć ze swoimi problemami. Co do samego Dymitra to, pokochałam go jeszcze bardziej niż w tomie pierwszym i męczyła mnie ta jego rezerwa wobec Rose, chciałam żeby ich relacja poruszyła się do przodu, zamiast stać w miejscu. A przechodząc do konkretów to...

Całą powieść dosłownie pochłonęłam, a po przeczytaniu zakończenia mój apetyt tylko się zaostrzył. To już jeste ten moment, kiedy chce się pędzić przez kolejne tomy, a jednocześnie nie chce się kończyć tej serii, bo chciałoby się, żeby się ona nigdy nie skończyła.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

  Moja ocena:
10/10

 

niedziela, 6 sierpnia 2023

Za głosem miłości

Tytuł: Za głosem miłości
Autor: Aneta Krasińska
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Bookend

"Była wyczerpana nauką do egzaminów i pracą, ale nie chciała wrócić do baru. Adam delikatnie gładził jej plecy. Przymknęła powieki i postarała się odprężyć. Jego palce sunęły w górę, zakreślając kręgi, po czym powoli zsuwały się w dół. Zamarła w oczekiwaniu na to, co nastąpi."


Luiza rozpoczyna studia dziennikarskie. Studia łączy z pracą, by odciążyć rodziców. Jej dni wypełnia ciężka praca i nauka. Dziewczyna jest bardzo ambitna i zalezy jej, żeby mieć jak najlepszy start w dorosłym życiu. Nie ma czasu na imprezy i młodzieńcze szaleństwa, w których uczestniczą jej równieśnicy.


"Nie oczekiwała pocieszenia. Była silna."

Nieoczekiwanie w jej życiu pojawia się interesujący chłopak. Dziewczyna zupełnie traci dla niego głowę. Wchodzi w tą nową relację całą sobą nie myśląc o konsekwencjach. Wszystko wydaje jej się teraz piękniejsze, czuje się szczęśliwa i spełniona. Tylko czy sielanka może trwać wiecznie? Co jeśli na jej drodze zaczną piętrzyć się kolejne problemy.


"To był ich czas. Czas, w którym znowu liczyła się tylko miłość i wzajemne zaufanie."

Za nim sięgnęłam po tę książkę przeczytałam recenzję Agnieszki z Kocie czytanie. Agnieszka pisała o tym, że czas wkroczenia młodej osoby w dorosłość to czas ciężki i wiele błędów można wówczas popełnić. Byłam pewna, że doskonale zdaję sobie z tego sprawę, bo sama właśnie skończyłam studia, dobrze pamiętam ten czas, praca, łączenie jej z nauką, brak perspektyw pracy w zawodzie, związki, przyjaźnie itd.. Ale to, życie Luizy i jej perypetie, czegoś takiego się nie spodziewałam. Może gdyby fabuła umieszczona "teraz" to byłoby to życie podobne do mojego, ale wszystko zaczęło się wroku 2000 i chociaż nie było to tak dawno temu, to jednak wszystko wyglądało trochę inaczej. Trochę inna mentalność, troszkę inne postrzeganie kobiety, a szczególnie jej roli w rodzinie w małżeństwie. Bardzo mnie to wszystko poruszyło. Męczyło mnie wszystko to, co złego spotykało Luizę. Miałam takie myśli, że dlaczego się nie zbuntowała, nie zostawiła tego wszystkie za sobą, ale później przypominałam sobie, że wtedy częściej jeszcze zwracano uwagę na to, że nie wypada, że lepiej przecierpieć. Jak widzicie bardzo się zżyłam z Luizą, ale czasami miałam wrażenie, że nie dopuszczała ona mnie do siebie, jakby znajdowała się za szybą i nie miałam do wszystkiedo dostępu. Autorka tak skonstruowała powieść, że wielu rzeczy musiałam się domyślać, często dużo rzeczy nie było napisanych wprost, tylko pozostawało w strefie domysłów. Bywało też tak, że wątek się urywał i nagle był przeskok do czegoś innego. Odrobinę mnie to irytowało, bo zaburzało taką płynność i musiałam się odrywać od tego w co się zagłębiłam. Ale to tylko taki niewielki minus, który nie wpłynął zbyt mocno na odbiór tej powieści. Muszę też zwrócić uwagę na zakończenie, którego się nie spodziewałam i sprawiło, że z chęcią poznam dalsze losy bohaterki.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bookend.

Moja ocena:
8/10

czwartek, 3 sierpnia 2023

Królewska guwernantka

Tytuł: Królewska guwernantka
Tytuł oryginału: The Governess
Autor: Wendy Holden
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 544
Wydawnictwo: HarperCollins


"Nawet Lilibet, dawniej niezwykle grzeczne dziecko, teraz przechodziła samą siebie. Po raz pierwszy w życiu zaczęła się źle zachowywać podczas lekcji, a ostatnio wylała sobie na głowę zawartość kałamarza, by wyrazić frustrację na lekcji francuskiego."


Marion Crawford pragnęła uczyć dzieci w slumsach, jednak nieoczekiwanie w 1933 roku została guwernantką małych księżniczek Elżbiety i Małgorzaty. Chcąc im zapewnić normalne, radosne dzieciństwo i pokazać prawdziwe życie zwykłych obywateli, jeździła z nimi autobusami, zabierała je na publiczny basen i świąteczne zakupy do Woolworths.


"Mamo, mamy rok tysiąc dziewięćset trzydziesty drugi! Dziewczyny nie potrzebują już mężczyzn z zamiarami, mają własne zamiary!"

Przez siedemnaście lat służyła w sercu rodziny królewskiej, była bliżej księżniczek niż ich włąsna matka, oddała im swoje życie i serce. Jej oddanie, miłość i lojalność okazały się jednak nicniewarte, kiedy tylko sprzeciwiła się woli królowej. Została zepchnięta w mrok niepamięci, a cała rodzina królewska odwróciła się od niej.


"Odszedł, zostawiając Marion ze wspomnieniami wszystkiego, co robiła z dziewczynkami w ciągu długich lat."

Nie spodziewałam się, że ta książka mnie tak poruszy. Podczas czytania bardzo zżyłam się z Marion. Czułam się tak jakbym osobiście odbierała zniewagi czy przykrości, które ją dotykały. Bardzo polubiłam Marion i wraz z nią wszystko przeżywałam. Nie polubiłam ani królowej matki, ani Margaret. Królowa była samolubna, czasami okrutna, a Margaret strasznie zapatrzona w siebie. Polubiłam za to Elżbietę i z największą przyjamnością śledziłam jej życie w czasie II wojny światowej, kiedy stawała się dorosła. 

Powieść została bardzo rzetelnie przygotowana. Często denerwowałam się czytając powieści historyczne, gdzie dialogi były dla mnie absurdalne i wymuszone, kompletnie mi nie pasowały, a tutaj było to tak naturalne, że podczas czytania czułam się tak jakbym przeniosła się tam i stała obok Marion i to wszystko słyszała, widziała i czuła. To jest chyba największym atutem tej książki. Powieść oparta została na słynnej książce napisanej przez samą Marion, którą planuję przeczytać. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
10/10