sobota, 11 lipca 2020

Wojowniczka

Tytuł: Wojowniczka
Tytuł oryginału: The Lion's Daughter
Autor: Loretta Chase
Cykl: Rozpustnicy (1)
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 472
Wydawnictwo: Bis


"Po prostu jestem głupią, leniwą ćmą, machającą bez sensu skrzydłami. Ty zaś jesteś głownią, wybuchającą co rusz płomieniem. Głupia ćma dostrzega jasny, piękny płomień i rusza wprost do niego. Nie myśli o konsekwencjach, choć jest na tyle dorosła, że powinna być ich świadoma."

Esme Brentmor jest córką nieżyjącej już Albanki i wydziedziczonego przez rodzinę angielskiego arystokraty. Chcąc przedostać się do Anglii, podróżuje przez swoją ukochaną Albanię w towarzystwie przystojnego uwodziciela lorda Variana Edenmonta. By uniknąć kłopotów, możliwości rozpoznania i niechcianych zalotów, dziewczyna udaje chłopca...


"Wrażliwą? Twoje kamienie są bardziej wrażliwe."

Jej fortel nie trwa długo i wychodzi na jaw, że jest kobietą. Jest drobna, odważna i nieokiełznana. Zdaje się tez o wiele młodsza, jednak to nie potrafi ostatecznie ostudzić zapędów lorda Edenmonta, który coraz bardziej jej pragnie. Podróż obfituje w niebezpieczne przygody i emocjonalne pułapki, z których próbują się wydostać.


"-Słyszę jak myślisz - zauważył ponuro. - Co prowadzi do kłopotów."

Jest to jedna z wielu książek autorki, które przeczytała i zarazem najsłabsza z nich. Nie jest zła, ale najmniej przypadła mi do gustu. Była trochę... ciężka. Było tu też mnóstwo intryg, w których się pogubiłam i kompletnie ich nie rozumiałam, co trochę mi przeszkadzało. Ta powieść jest zupełnie inna niż książki Chase, z którymi spotkałam się do tej pory. Fabuła osadzona jest głównie w Albanii, która rządzi się zupełnie innymi prawami, ma inne obyczaje, a także i bohaterka jest trochę inna. Esme jest chłopczycą. Potrafi walczyć jak mężczyzna, wyjmować kule z ciała, kiedy inni chcą amputować kończynę. Taka kobieta robi wrażenie, jednak... ja wolę te typowo londyńskie, bądź francuskie bohaterki, które nie są aż tak waleczne.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bis.

Moja ocena:
8/10

piątek, 10 lipca 2020

Zdrowo, słodko, z miłością

Tytuł: Zdrowo, słodko, z miłością
Autor: Agnieszka Nitsu
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 263
Wydawnictwo: Bis


"Musisz wziąć odpowiedzialność za swoje życie i przestać obwiniać innych za swoje niepowodzenia. Pamiętaj, że żadna osoba, miejsce czy rzecz nie sprawują władzy nad tobą. Tylko twoje myśli i słowa budują twoją teraźniejszość i przyszłość. Żadna inna siła na świecie nie ma równie głębokiego wpływu na twoją rzeczywistość jak moc myśli w twojej głowie."


Od dawna wiemy, że słodycze kupowane w sklepach nie są zdrowe. Ciężko jednak im się oprzeć, a nie zawsze nas stać, by pójść do cukierni na ciasto i za kawałek niego zapłacić ok 10 zł. A i wtedy nie zawsze możemy liczyć na zdrowy deser. A przecież możemy sami sobie stworzyć przepyszny deser pełen zdrowia i słodkości i to znacznie taniej.

  
"Bądź dla siebie dobra." 

Zdrowo, słodko, z miłością zawiera przepisy przeróżnych słodkości: ciasta, tarty, babki, brownie, koktajle, napoje, ciastka, babeczki, muffiny, budynie, babeczki, lody, pieczone owoce... No pyszności, słodkości w różnych kategoriach, a to wszystko opatrzone takimi zdjęciami, że na ich widok aż ślinka cieknie. 

  
"Spełniaj swoje marzenia."

Zdrowo, słodko, z miłością zaczyna się trochę jak poradnik, bo kilkanaście początkowych stron zawiera rady i mnóstwo ciepłych słów skierowanych do czytelnika. Było to dla mnie zaskoczeniem, bo nie spodziewałam się czegoś takiego, ale bardzo miłym zaskoczeniem. A co do samych przepisów..., to już nie mogę się doczekać kiedy ich wypróbuję i jestem przekonana, że słodkości będą smakowały tak jak sobie to wyobrażam patrząc na zdjęcia.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bis.

Moja ocena:
10/10

czwartek, 9 lipca 2020

Nawyki Bogatych i Biednych

Tytuł: Nawyki Bogatych i Biednych
Tytuł oryginału:Rich Habits Poor Habits
Autor: Tom Corley & Michael Yardney
Cykl: Inwestuj w siebie (2)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Kompania Mediowa

"W dawnych czasach górnicy zabierali pod ziemię kanarki, by ostrzegały przed zagrożeniem. Kiedy kanarek padł, górnicy uciekali, zdając sobie sprawę, że ich życiu grozi niebezpieczeństwo. Ubodzy są dzisiaj kanarkiem dla społeczeństwa, ostrzegając przed zbliżającym się zagrożeniem dla gospodarki i życia."

Praktycznie każdy z nas chciałby być bogaty i w sumie prawie każdy z nas bogaty jest. Jednak dla każdego bogactwo jest czym innym. Autorzy przekonują, że bogatych biednych różnią nawyki. Czy rzeczywiście tak jest?

  
"Bać się trzeba tylko strachu."

Autorzy od lat analizowali praktyki ludzi sukcesu. Podobno sukces tkwi w nawykach bogatych, które każdy powinien nabyć. Nie powinno się wydawać pieniędzy na swoje zachcianki i przyzwyczajenia, a inwestować ich, by mogły się mnożyć. Według autorów to wszystko jest proste, ale czy rzeczywiście?


"Codziennie będę ćwiczyć cierpliwość." 

No cóż, mnie ta książka i teorie autorów nieszczególnie przekonały. Czy były tam wartościowe rady? Tak. Z pewnością nie muszę kupować wszystkich rzeczy, które kupuję, ale nie zainwestuję ich w nieruchomość, bo nie mam aż tyle pieniędzy, a nawet gdybym te pieniądze chciała zainwestować, to chyba tylko w domek dla lalek. Nie każdego z nas stać na takie inwestycje. A to, że nie muszę z przyzwyczajenia wszystkiego kupować, a wręcz nie powinnam to wiedziałam i wcześniej. Nie wiem, może komuś ta książka pomoże się rozwinąć, bo jest w niej trochę ciekawych porad, ale nie wiem czy uda mu się dzięki niej dojść do bogactwa.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu.

Moja ocena:
5/10  

środa, 8 lipca 2020

Cichy Szept

Tytuł: Cichy Szept
Autor: Julia Magdalena Grabsky
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 481
Wydawnictwo: Novae Res

"To była jedna z tych nocy. Tych, o których można pisać wzniosłe poematy, długie powieści czy nieśmiertelne opery. Intensywnie przepełnione najwyższymi z chwil spotkanie, współżycie, jakiego nikt wcześniej nigdy nie stworzył czy doświadczył."



Czasami pożądanie jest zbyt silne, aby móc je w sobie więzić.

Jeden ukryty pośród nocy zamek. Jeden cichy, prywatny pokój i dwoje ludzi: kobieta i mężczyzna, których połączy niepowtarzalna noc pełna pożądania. Noc przesycona nieosiągalną rozkoszą, nieskazitelnie doskonałymi pieszczotami, niekończącymi się doznaniami i wielokrotnym spełnieniem.*

  
"Lenistwo i zaniedbanie zabierają więcej żyć niż jakiekolwiek wojny." 

Jak zakończy się to przypadkowe spotkanie dwojga nieznajomych? Pożądanie potrafi rozjaśnić umysł, uwolnić ciało i otworzyć oczy tym, którzy oddają mu się w pełni. Krótka noc długiej miłości, w której wydarzyć się może więcej niż wszystko*

  
"Wszystko zniszczyliśmy sami." 

Okładka cudowna. Opis nawet intrygujący. Spodziewałam się gorącego erotyku, pikantnych scen i ekscytującej fabuły. Nie dostałam niczego. Fabuły nie było, pikantnych scen w sumie też nie. Nie było żadnego dialogu. Były jedynie myśli mężczyzny. Cały, dokładny i szczegółowy opis wszystkiego co się działo. Bez jakiejś pikanterii, ale za to aż trochę poetycko. Było w tym specyficzne piękno. Ale jeśli chodzi o ogólne wrażenie, to dla mnie strasznie nudne. Nic się nie działo.  A jak można czytać 500 stron kiedy nic się nie dzieje?

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja opinia:
5/10

*opis wydawcy   

Oddaj to morzu

Tytuł: Oddaj to morzu
Autor: Joanna Sykat
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Prozami


"Obchodziła dom, jakby miała już do niego nie wrócić. Trzy dni temu weszła tu tak po prostu, bez większego zainteresowania, a dziś przeciągałaby te miniwakacje w nieskończoność. Dom Andrzeja miał urok letniskowych domów, był jednak dużo większy od tych standardowych."


Zazdrość, zemsta, zdrada. I rodzinna tajemnica w tle. Czy siostrzane relacje mogą być jeszcze bardziej skomplikowane?*   


"Księżyc nie daje mi spać." 

Nadwątlone więzy rozluźniają się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że 40-letnia Anka wzięła niespodziewany cichy ślub. Dopiero po fakcie pragnie przedstawić bliskim wybranka i z tej okazji organizuje spotkanie w rodzinnym domu nad morzem. Młodsza siostra, Ewa, niechętnie przyjmuje zaproszenie. Dawne urazy, gdy Anka odbiła jej chłopaka, wciąż żywo ranią. Kiedy więc w umyśle Ewy pojawia się myśl, by w ramach zemsty na siostrze uwieść jej męża, sprawy zaczynają się komplikować. Czy ten przystojny, dojrzały mężczyzna zdoła oprzeć się urokowi zbuntowanej Ewy? Jakie sekrety wyjdą na jaw, gdy Ewa zacznie kruszyć stabilny związek siostry? Czego potrzeba, by po latach ukrywania bolesnych praw, odnaleźć wreszcie spokój?*


"Patrzyła na zdjęcie, usiłując coś z tego zrozumieć." 

Dwie kobiety, a do tego nielubiące się siostry i jeden mężczyzna. Do tego mnóstwo zazdrości i ran z przeszłości. Można by powiedzieć, że mieszanka wybuchowa. I rzeczywiście mnóstwo tu dramatów, mnóstwo trudnych tematów i ciężkich chwil. Ale mimo to jest tu lekkość i taki kobiecy klimat. Mnóstwo tu komplikacji i wiele rozbudowanych wątków i dobrych opisów. A przede wszystkim ogromny wachlarz emocji. Oddaj to morzu to słodko - gorzka opowieść, przy której można się wzruszyć i spędzić leniwy dzień przy czytaniu.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prozami.

Moja ocena:
8/10

*opis wydawcy   

wtorek, 7 lipca 2020

Grzeszny Doktor

Tytuł: Grzeszny Doktor
Tytuł oryginału: Dirty Doctor
Autor: Whitney G.
Cykl: Intensywne doznania (2)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Kobiece

"Poza tym dotarło do mnie, że chociaż oboje byliśmy pracoholikami, to jakimś cudem wciąż każdego dnia znajdowaliśmy czas na spotkania. W pokoju socjalnym, przy śniadaniu w bibliotece na dole, po godzinach w świeżo wyremontowanym skrzydle badawczym."

Garret Asthon pracuje jako lekarz w prywatnej klinice. Praca i klinika są dla niego najważniejsze. lubi też kobiety ale nie zamierza się na razie wiązać. Jest ceniony i niezwykle ceniony, a każda kobieta na jego widok czuje, że potrzebuje pilnej wizyty. Po godzinach prowadzi sprośne rozmowy na czacie randkowym z tajemniczą nieznajomą.

  
 "Słyszałem, że sama wykonałaś cytologię.
Chcesz za to jakiś medal?"

Ambitna Natalie zostaje przeniesiona na rezydenturę ze szpitala, który był jej marzeniem, do prywatnej kliniki. W życiu uczuciowym także ma pecha. Każdy facet, z którym się umawia, jest porażką. Zrezygnowana postanawia spotkać się w końcu z przyjacielem z czatu. Kiedy nieoczekiwanie odkrywa, że D-Doctor to jej nowy przełożony, wszystko zaczyna się komplikować...



"Czy mogę dokończyć, czy jednak masz jeszcze coś mądrego do powiedzenia?"

Grzeszny doktor to cieniutka książka z lekką, a zarazem gorącą historią, chociaż trochę pobieżnie opowiedzianą. No bo jak coś szerzej rozwinąć na niecałych 200 stronach. No niewiele się da. A właśnie tego mi zabrakło. Żeby tu była jakaś głębia, wszystkie te problemy lepiej rozwinięte i wyraźniej przedstawione. Tutaj wszystko było pobieżnie pokazane i potraktowane po macoszemu, trochę tak jakby autorka za bardzo się spieszyła, żeby napisać nam o wszystkim więcej. Książka jest ciekawa i przyjemna tylko zbyt krótka i słabo rozwinięta. A szkoda, bo gdyby było tu więcej szczegółów i wątków, mogłaby być o wiele lepsza.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.
Moja ocena:
8/10

Kawa o zapachu lawendy

Tytuł: Kawa o zapachu lawendy
Autor: Paulina Kowalczyl
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: Novae Res

"Ania kiwnęła lekko głową, bo rozsądek podpowiadał jej, że to trochę za szybko. Jednak serce mówiło coś innego. Naprawdę pokochała tego zagubionego i wspaniałego zarazem chłopaka, a perspektywa wspólnych wieczorów i poranków sprawiła, że stała teraz na rozdrożu."



Konstanty, trzydziestoletni właściciel szkoły językowej i nauczyciel języka niemieckiego, czuje się samotny i sfrustrowany. Powracająca nerwica sprawia, że codzienność staje się coraz trudniejsza do zniesienia, a nietrwałe związki z przypadkowymi kobietami tylko potęgują wrażenie bezcelowości życia. Mimo że Konstanty ma świetny pomysł na powieść i w głębi ducha bardzo chciałby zadebiutować jako pisarz, jego brak wiary w siebie nie pozwala mu realizować marzeń. *




"Kocham tylko ciebie."

Wszystko się zmienia, kiedy poznaje Anię, która z pasją prowadzi swoją kawiarnię. Dziewczyna staje się dla Kostka inspiracją i życiową przewodniczką, której tak bardzo potrzebuje. I kiedy już wydaje się, że nic nie może zakłócić jego szczęścia, nagle docierają do niego wieści ponownie pogrążające go w rozpaczy… 


"Jesteś całym moim światem." 

Sięgając po tę powieść spodziewałam się aromatycznego zapachu kawy i lawendy. Niestety nie dostałam tego. Były skomplikowane relacje, smutne wątki i piękna, choć w pewnym momencie trudna miłość. Zabrakło mi tu malowniczych opisów. Nie to, że ich nie było, ale nie były takie jakich można by się spodziewać po takiej powieści. Zabrakło ich, by można było sobie wszystko dobrze wyobrazić. Mam wrażenie jakby wątki były rozwinięte bardzo słabo, tylko powierzchownie, zabrakło mi rozwinięcia tych problemów. Sama fabuła nie zrobiła na mnie wrażenia. Może ma na to wpływ i zarówno mój wiek jak i ostatnia chęć na czytanie młodzieżówek, ale książka wydawała mi się mało interesująca.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
6/10

*opis wydawcy   

Na odległość

Tytuł: Na odległość
Tytuł oryginału: Going the Distance
Autor: Beth Reekles
Cykl: The Kissing Booth (2)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 332
Wydawnictwo: Insignis



"Ale nigdy nie byłem dla ciebie wystarczająco dobry. Nigdy nie byłem odpowiednim gościem i przez cały ten czas, gdy byliśmy razem, przerażało mnie, że może się zjawić ten odpowiedni. Odczuwałem to tak, jakbym tylko czekał, żebyś to sobie uświadomiła i zobaczyła, że to nie ja jestem dla ciebie odpowiedni. I..."

Związek na odległość to paskudna sprawa. Nie wyobrażam sobie jak większość amerykańskiej młodzieży właśnie z czymś takim się mierzy. Wielu ludzi wyjeżdża od siebie tak daleko, na drugi koniec kraju i widują się tylko kilka razy do roku. W tym czasie muszą poradzić sobie nie tylko z tęsknotą, ale także z rodzącym się brakiem zaufania, nowym stylem życia i nowymi zauroczeniami. Takie związki zazwyczaj nie przechodzą próby czasu. A jak z Flynnem i Ellie?


"I kochałem się za bardzo, żeby cię wypuścić." 

Ellie i Noah musieli przejść ciężką drogę, by być razem. Teraz czeka na nich kolejne wyzwanie. Flynn wyjechał studiować na Harvardzie, który znajduje się prawie na drugim końcu kraju. Teraz tworzą związek na odległość. Nie jest łatwo, chociaż starają się utrzymywać kontakt w każdy możliwy sposób, ale Noah poznaje nowe osoby, zaczyna zupełnie nowe życie i coraz bardziej oddala się od dziewczyny. Ellie czuje się coraz bardziej osamotniona, bo także najlepszy przyjaciel Lee ma dla niej mało czasu. Na domiar złego, w jej życiu pojawił się nowy chłopak, wyjątkowo słodki i przyjacielski Levi, który jako jedyny poświęca jej czas i uwagę.


"On wciąż mnie kocha." 

Kiedy zaczęłam czytać... stwierdziłam, że jest trochę nudno i zdecydowanie wolę film, bo poprzedniej części nie czytałam, ale widziałam ekranizację i wracałam do niej wielokrotnie, tak bardzo mi się podobała, ale potem zaczęłam czytać dalej i zakochałam się i płakałam pod koniec i towarzyszyły mi tak silne emocje, że jeszcze bardziej nie mogę doczekać się filmu. Na odległość to typowa lekka młodzieżówka z ogromnym bagażem emocji... Ja po prostu kocham takie książki i najchętniej tylko takie bym czytała. Zakochałam się w niej i żałuję, że nie czytałam pierwszej części.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
10/10  

poniedziałek, 6 lipca 2020

Księżycowe Miasto

Tytuł: Dom Ziemi i Krwi
Tytuł oryginału: The House of Earth and Blood
Autor: Sarah J. Maas
Cykl: Księżycowe Miasto (1.2)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 560
Wydawnictwo: Uroboros


"I o to właśnie chodzi, Bryce. O to chodzi w życiu. By je przeżyć. By kochać. By pamiętać, że wszystko może zniknąć następnego dnia. Wszystkie te uczucia czynią życie o wiele cenniejszym. "


Bryce Quinlan jest dziewczyną, która w połowie jest człowiekiem, a w połowie Fae. Traci niemal wszystko, co kochała, gdy w Lunathionie pojawia się nieznany demon siejący spustoszenie. Upadły anioł Hunt Athalar otrzymuje od Gubernatora propozycję nie do odrzucenia – ma pomóc Bryce wytropić złoczyńcę. W zamian odzyska swoją wolność*


"Nie lękam się, bo moi przyjaciele są ze mną!"

Bryce i Hunt zagłębiają się w najskrytsze zakamarki miasta. Odkrywają mroczną siłę zagrażającą porządkowi wszechrzeczy oraz znajdują w sobie płomienną pasję, która może wyzwolić ich oboje, jeśli tylko jej na to pozwolą. *


"Tej, która rodzi lojalność niesłabnącą przez lata, silną nawet po śmierci. Tej, która nie gaśnie nawet w obliczu utraty nadziei. (...) Dzięki miłości wszystko jest możliwe. " 

Kolejna zachwycająca okładka nawet piękniejsza od poprzedniej. Mamy tu kontynuację poprzedniego tomu i muszę powiedzieć, że jest lepiej. Nadal mam wrażenie, że to książka napisana przez kogoś innego niż Maas, ale ta już bardziej przypomina klimatem twórczość autorki. Jest tu dosyć ciężkiego słownictwa, co nie razi mnie, ale z drugiej strony jakoś nie pasuje. Mogłoby być go odrobinę mniej. Jak zwykle spodobała mi się bohaterka, która ma bardzo złożoną osobowość, jak każda u Maas. Jak każda z zewnątrz jest twardzielką i wojowniczką, a wewnątrz bardzo poranioną i wrażliwą kobietą. Autorka kolejny raz dała nam poranione dusze i mnóstwo emocji, chociaż jak dla mnie, mniej niż w poprzednich seriach, które czytałam.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

Moja ocena:
8/10

*opis wydawcy   

Księżycowe Miasto

Tytuł: Dom Ziemi i Krwi
Tytuł oryginału: The House of Earth and Blood
Autor: Sarah J. Maas
Cykl: Księżycowe Miasto (1)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 560
Wydawnictwo: Uroboros

""Dzięki miłości wszystko jest możliwe." Powiedzenie to wywodziło się ze starożytnych czasów, a przypisywano je jakiemuś bogu, którego nie mógł sobie teraz przypomnieć. Pewnie Cthonie, bogini matce, mającej pieczę nad takimi bzdetami. "

Bryce Quinlan jest dziewczyną, która w połowie jest człowiekiem, a w połowie Fae. W świecie pełnym magii, niebezpieczeństw i ognistych romansów poszukuje zemsty!*


 "Królewska linia zakończy się na tobie, książę."

Bryce Quinlan kocha swoje życie. W dzień pracuje dla handlarza antyków, sprzedając nie do końca legalne magiczne artefakty, a nocą imprezuje razem z przyjaciółmi, delektując się każdą przyjemnością jaką Lunathion – znane również jako Crescent City – ma do zaoferowania. Ale gdy bezwzględne morderstwo wstrząsa miastem, wszystko zaczyna się rozpadać – również świat Bryce.*

  
"Spierdalaj. I to już. Pomyślnych wiatrów."

Sarah J. Maas to autorka, której twórczość kocham i z niecierpliwością wyczekuję każdej książki. Kiedy usłyszałam o tej serii, nie mogłam się doczekać, a później nie mogłam się napatrzeć na te cudowne okładki, ale... To by było tyle. Kiedy zaczęłam czytać, spotkałam się z ogromnym rozczarowaniem. To nie była Maas jaką znam. Może i świat magii jest podobny, ale na tym koniec. Cała powieść przypomina trochę kryminał, co samo  w sobie nie jest złe. Ale nie było tu tego na co liczyłam, nie było tej słodyczy, która zawsze towarzyszyła historiom napisanym przez autorkę. Za to było trochę nudy, zbyt wiele. Może i zawsze coś się działo, w połowie, dialogi zaczęły być ciekawe, ale cały czas czułam jakąś taką nudę, cała ta historia mnie nie porywała. Wiele razy odkładałam książkę na potem i nie wracałam do niej z ekscytacją. Powieść nie jest zła i pewnie wielu osobom się spodoba, ale dla mnie kompletnym rozczarowaniem.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros.


Moja ocena:
6/10 

*opis wydawcy

niedziela, 5 lipca 2020

Królowa Pszczół

Tytuł: Królowa Pszczół
Autor: Nina Nirali
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 436
Wydawnictwo: Novae Res



"Nie możesz mi tego zrobić. 
Nie teraz, kiedy wiem na pewno,
 że też mnie kochasz. Skylar, jak możesz w tej samej chwili mówić mi, że mogę cię mieć, a zaraz 
potem dodać, że tylko
 na chwilę."


Anu to dziewczynka, która jest niekochana przez matkę, która spodziewa się kolejnego i chce się pozbyć córki która jest dla niej ciężarem, pomimo że dziewczynka wcale nie jest kłopotliwym dzieckiem. Matka chce, by dziewczynka wyszła za mąż i zniknęła z jej życia. Zdesperowane dziecko postanawia więc uciec ze swojej wioski do miasta, gdzie wielu już próbowało spełnić swoje marzenia...

  
"Ciesz się tą chwilą. Innej takiej nie będzie." 

Skylar jest angielską autorką bestsellerowych powieści. Opuszcza swój kraj i wyjeżdża do Indii, by tam ukończyć najważniejszą w jej życiu książkę. Na miejscu poznaje Ravisha, który robi na niej piorunujące wrażenie. Mężczyzna jest zafascynowany piękną Angielką. Szybko okazuje się, że oboje mają za sobą bagaż doświadczeń, a książka nie jest jedynym powodem przyjazdu Skylar...

  
"Nie znudzi ci się wiedzieć wszystko?" 

To nie pierwsza powieść Niny Nirali, po którą sięgam i jeszcze ta cudowna okładka... Wiedziałam, że to będzie coś. Może początek niezbyt mnie zachwycił i nie do końca rozumiałam o co chodzi, kiedy czytałam dwie zupełnie różne historie, ale później wszystko złączyło się w spójną całość i wszystko stało się jasne. Królowa Pszczół to mocna, żywa i wzruszająca powieść o miłości i oddaniu, a także poszukiwaniu nowej drogi, choćby zaraz miał nastąpić jej kres. Autorka stworzyła cudowny klimat, niesamowitą historię, pełną emocji, którą można pochłonąć w jeden wieczór, al warto też się nią delektować, bo zdecydowanie warto. Ja zwyczajnie nie jestem cierpliwa i lubię wiedzieć wszystko już, dlatego musiałam przeczytać ją w całości bez odrywania się i pędziłam z każdą stroną jak burza.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
9/10   

sobota, 4 lipca 2020

Czego Ci Nie Mówię

Tytuł: Czego Ci Nie Mówię
Tytuł oryginału: All the Things We Never Said
Autor: Yasmin Rahman
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: IUVI


"Moja rodzina nie... Oni nie rozumieją... depresji. W naszej kulturze coś takiego nie istnieje. Najpewniej zwaliliby winę na czarną magię albo kazali mi sobie z tym poradzić modlitwą, jak gdybym już nie próbowała."




Mehreen jest muzułmanką, a depresja w jej kulturze jest czymś abstrakcyjnym, a właściwie to jej nie ma. Matka nie zwraca uwagi na jej pokaleczone ręce, winiąc za to tanie bransoletki. Te rany i blizny to niemy krzyk dziewczyny, którego nikt nie chce słyszeć. Cara jeździ na wózku. Nie lubi nigdzie wychodzić, bo każdy na nią patrzy inaczej, a wózek nie pozwala jej normalnie funkcjonować. Ma nadopiekuńczą matkę, która nie pozwala jej złapać oddechu, a spotkania z terapeutą nie przynoszą żadnych rezultatów. Dziewczyna dusi się każdym dniem i każdą chwilą swojego życia. Olivia nie może się pogodzić, że jej mama ma nowego mężczyznę. Ona go nienawidzi. Za to, że siedzi na miejscu jej ojca, za jego uśmiech i za to, że teraz ma się wprowadzić do ich domu, a szczególnie za to, że przez niego jest niezauważana przez mamę, że we własnym domu czuje się jak intruz...


"Może twoje zgłoszenie jest tak żałosne, że uznali je za żart." 

Trzy różne dziewczyny z różnymi problemami, które wydają im się bez wyjścia, właściwie z jednym wyjściem - śmiercią. Każda z nich pragnie zakończyć swoje nieszczęśliwe życie, jednak nie ma odwagi, żeby to zrobić sama. Olivia, Cara i Mehreen trafiają na stronę MementoMori.com i tam dają zgłoszenie o poszukiwaniu partnera do samobójstwa. W ten sposób się poznają. A co będzie dalej? Nie sposób tego przewidzieć...

 
"Nikt nie chce nawet z tobą umrzeć."

Ostatnio mnóstwo się mówi na różne tematy, że mam wrażenie, że tak ważny temat jakim jest depresja, gdzieś nam zupełnie umknął. Niekiedy wręcz, tak jak w przypadku rodziców bohaterek, jest on pomijany, niezauważany i lekceważony, jakby zignorowanie go miało rozwiązać problem. A tak się nie dzieje. Nie napiszę Wam nic więcej o książce, żeby nic przypadkowo nie zdradzić, ale muszę pogratulować autorce pomysłu i podjęcia tak ważnego tematu, a także stworzenia niezwykłej i nieprzewidywalnej historii, która jest nieprzewidywalna. Na taki temat powinno mówić i pisać się więcej!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Iuvi.
Moja ocena:
9/10

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Dziesięć Tysięcy Drzwi

Tytuł: Dziesięć Tysięcy Drzwi
Tytuł oryginału: The Ten Thousand Doors of January
Autor: Alix E. Harrow
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 500
Wydawnictwo: IUVI


"Kiedy miałam siedem lat, odnalazłam drzwi. Chyba powinnam zapisać to słowo wielką literą, tak żebyście zrozumieli, że nie chodzi mi o zwyczajne drzwi ogrodowe ani inne pospolite drzwi niezawodnie prowadzące do wyłożonej białymi kafelkami kuchni czy garderoby."

Czasami zwyczajny świat jest zbyt zwyczajny, zbyt nudny, uciążliwy, albo przykry czy brutalny. Szukamy wtedy drzwi do innego. Ja uwielbiam podróż do świata książek. Każda z nich jest drzwiami do innego świata. Mogę poznawać każdy z nich, poznawać nowych ludzi, stworzenia, historie...

  
"Ale całkiem możliwe też, że nigdy w życiu nie widzieliście żadnych drzwi." 

W ogromnej rezydencji pełnej egzotycznych skarbów spędza swoje życie January Scaller. Jest podopieczną bogatego pana Locke'a i ma wrażenie, że jest niczym jeden z eksponatów znajdujących się w willi. Ma zapewnioną opiekę, jednak nie czuje się szczęśliwa, jest ignorowana i wydaje się jej jakby była tam kompletnie nie na miejscu. Wszystko zmienia tajemnicza księga, która kryje w sobie opowieść o sekretnych drzwiach, miłości i przygodzie. Każda ze stron to nowe odkrycia. Dziewczyna odkrywa, że historia z książki powiązana jest z jej losem Bo przechodząc przez drzwi, trzeba mieć odwagę zobaczyć to, co jest za nimi.


"Nie ma ich już tak wiele jak kiedyś." 

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad fenomenem tej książki, bo spotkałam wiele pozytywnych opinii o niej i byłam ciekawa o co tyle szumu. Teraz już wiem. Ta książka jest niesamowita. Oczarowała mnie, niesamowitymi historiami i malowniczymi opisami. Miałam wrażenie jakbym znalazła się w środku tej powieści, a przy tym było tam tyle wszystkiego. Powieść napisana jest w sposób szkatułkowy, dzięki czemu można wszystko poznać w szerszej perspektywie i lepiej wszystko zrozumieć i poczuć. Ta książka na prawdę porywa. Otwórzcie do niej drzwi i dajcie się porwać...

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Iuvi

Moja ocena:
9/10   

niedziela, 28 czerwca 2020

Wieszać każdy może

Tytuł: Wieszać każdy może
Autor: Andrzej Pilipiuk
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (56)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 250
Wydawnictwo: Fabryka Słów




"Wszyscy trzej ryknęli serdecznym śmiechem. Ich proste chłopskie serca przepełniała radość,
jaką dać może tylko świadomość cudzego nieszczęścia. "


 
Kiedy wrogie armie ścierają się koło twego domu, kiedy Zieloni Mściciele wkraczają do akcji, a potężna klątwa egipska zagraża wszystkim i wszystkiemu, pojawia się On.
Nie jest super bohaterem, nadczłowiekiem, nie ratuje ludzkości w imię wyższych celów.
Rozpoznacie go bez trudu. Walonki, kufajka, czapka uszanka i ten specyficzny...aromat? Najbardziej charakterystyczny bohater polskiej fantastyki. Bimbrownik, egzorcysta...po prostu Jakub Wędrowycz. Powraca w wielkim stylu!*


"Czas mu zapisany minął w zeszłym roku. Ponieważ jakoś się sam do nas nie pofatygował, wysłaliśmy śmierć z oficjalnym zaproszeniem..." 

Kolejne przygody Jakuba Wędrowycza. Książeczka cieniutka, więc jakoś udało mi się przez nią przebrnąć. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie mój klimat, a z Jakubem na pewno się nie polubimy. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że zdarzyło się kilka momentów, kiedy padło coś śmiesznego i dzięki temu nie czytało się tego tak tragicznie. Fani z pewnością będą zachwyceni książką, a czytelnicy, którym nie podchodzi ten klimat tak samo jak mi, lepiej, żeby dali sobie z nią spokój.

Moja ocena:
3/10

*opis wydawcy  

sobota, 27 czerwca 2020

Czarownik Iwanow

Tytuł: Czarownik Iwanow
Autor: Andrzej Pilipiuk
Cykl: Mistrzowie Polskiej Fantastyki (55)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Fabryka Słów

"Koktajl Królewna Śnieżka był to wynalazek pewnego miejscowego weterynarza, który sczezł z przepicia jeszcze przed wojną, ale jego pomysł nadal straszył. Koktajl robiony był w jakiś mętny sposób, na bazie mleka i proszku do pieczenia."

Jakub Wędrowycz jest jedną z najlepiej wykrojonych postaci polskiej fantasy. Opowiadania o wiejskim egzorcyście łączą wisielczy humor z nader precyzyjną obserwacją obyczajową. Ta ostatnia sprawia, że wszelkie potwory, demony i wampiry trapiące Jakuba Wędrowycza, są znacznie mniej przerażające niż podejrzenie, które ogarnia w pewnym momencie czytelnika - mianowicie, iż ów wiejski pejzaż krainy Wędrowycza nie jest jedynie fantazją.*


"Jak spirytus. Jak spirytus oszałamiały stojących wokoło." 

Pewnie nie pamiętacie, bo poprzednie książki o Jakubie Wędrowyczu recenzowałam spory kawałek temu, ale do tego bohatera nie zapałałam sympatią, jak i w sumie do całej twórczości pana Pilipiuka. Jego książki mają specyficzny klimat, który do mnie nie przemawia. Tutaj wręcz buchało polską wiejską mentalnością, której wprost nie potrafiłam ścierpieć. Autor i seria o Jakubie Wędrowyczu z pewnością mają wielu zwolenników, którzy pochłaniają te historie, ale do mnie niestety nie przemawiają. 

Moja ocena:
3/10

*opis wydawcy