piątek, 5 czerwca 2026

Nieoswojone Ptaki

Tytuł: Nieoswojone ptaki
Autor: Maria Rodziewiczówna
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: MG

"- Różnie bywa w małżeństwie! - ujęła się za swój stan wdowa.
- A pewnie, że różnie! - ucięła nieprzejednana stara panna. - Albo żona zamęczy męża, jak ty, albo mąż zamęczy żonę, jak lada dzień będzie u Stankarów.
- No a ci, którzy dożyją wspólnej starości?
- Ba, wojny bywały i trzydziestoletnie. Zależy od sił i wytrwałości."

Tola to młoda dziewczyna, która została wychowana przez swojego wuja na łonie natury, z dala od ludzi i konwenansów. Żyła jak w raju, kochała swoje miejsce, zwierzęta i kochała wuja. Pokochała też Jana, niezbyt majętnego malarza i mimo sprzeciwów ukochanego wuja postanowiła wyjść za niego.



"
Nie kładź słowika gwałtem do klatki bo śpiewać ci nie będzie."

Rzeczywistość jednak przerosła młode małżeństwo. Odcięci od środków bogatego wuja, z małym dzieckiem i rosnącymi wydatkami, zaczęli coraz bardziej się od siebie oddalać, a miłość zaczęła wygasać. Jan nie potrafił znieść ograniczenia artystycznej swobody i oskarżał o swój zły los Tolę, która choć nieszczęśliwa, nie mogła go opuścić, gdyż nie zezwalały na to ówczesne normy moralne. Dopiero, pozostawiona przez męża, okazało się, że sama i przy pomocy życzliwych ludzi, świetnie daje sobie radę w życiu.


"Pani szlocha jakby Opatrzności Boskiej nie było na świecie."

Twórczość Marii Rodziewiczówny jest mi bardzo dobrze znana. Porusza ona problemy młodych ludzi, młodych serc, pokazuje piękno miłości, ale i trudy życia i chociaż jest osadzona w XIX wieku to, tematyka wciąż jest bardzo aktualna. To co tutaj wysuwa się na pierwszy plan to tragiczne życie kobiet w ówczesnych realiach. Kobiety, mimo ogromu nieszczęścia jakiego doświadczały w małżeństwie, nie mogły opuścić męża, musiały wszystko dzielnie znosić - biedę, upokorzenia, zdrady, przemoc... Ulżyło mi, kiedy mąż zostawił Tolę, widziałam jak powoli staje na nogi, jak z nieszczęśliwej, zagubionej dziewczyny staje się pewną siebie i zaradną kobietą. Cała powieść utrzymana jest w dosyć ponurym tonie, nie brakuje tu jednak satysfakcji z pracy i doceniania małych sukcesów. Nie króluje tutaj miłość i romantyczne uniesienia, ale ciężka praca i solidarność kobieca. To trochę inna odsłona twórczości autorki, z jaką do tej pory się nie spotkałam, ale warto było ją poznać i wiele przy tym przemyśleć.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
8/10

środa, 3 czerwca 2026

Spacer po emocjach

Tytuł: Spacer po emocjach
Autor: Dominika Pawlik-Pyda
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 248
Wydawnictwo: Sensus

"To, co niesiesz, nie jest przypadkowe. Na część bagażu nie masz wpływu. Jednak to nie jest też tak, że musisz płynąć bezczynnie na fali tego, co Cię ukształtowało. Możesz podjąć wyzwanie - często niełatwe i wymagające - by finalnie móc na tej fali płynąć w kierunku dobrego życia, a dobre życie warte jest starania."


Też masz wrażenie, że świat przyspieszył i wciąż tylko przyspiesza, z każdym dniem przybywa coraz więcej pracy, obowiązków i problemów, a do emocjonalnego bagażu, który dźwigasz wkładasz coraz więcej obciążenia? Jeśli tak to, zapraszam na spacer po emocjach.


"Każdy z nas ma jakiś plecak. Warto zajrzeć do jego środka. Zatrzymać się i zdecydować, co dalej zrobić z jego zawartością."

Emocje towarzyszą nam przez całe życie, gromadzą się w naszym ciele, dźwigamy ich niczym przeładowany plecak. Nieprzepracowane, nierozpoznane zaczynają coraz bardziej ciążyć. Wszystko zależy od naszej świadomości, od dobrego poznania emocji, bo nie da się przejść bez nich przez życie i chociaż bywają ciężkie, są też pozytywne i pełnią wiele ważnych funkcji. Są jak posłaniec - zamykając się na nich, można przegapić wiele ważnych wiadomości.


"Regeneracja nie jest luksusem. To nie fanaberia ani przywilej dla nielicznych. To podstawowy warunek zdrowia psychicznego, fizycznego i jakości naszych relacji." 


Wybierz się na spacer, ale nie taki zwykły po mieście czy po parku, ale po emocjach. Poznaj je, poczuj i postaraj się je zrozumieć. Autorka świetnie je opisuje i tłumaczy to co niezrozumiałe, spokojnie, lekko, bez zbędnego nadęcia czy medycznego bełkotu. Poradnik został podzielony rozdziały, dzięki czemu cała wiedza została dobrze uporządkowana, a na końcu każdego z nich umieszczone zostały ćwiczenia. Największym atutem jest to, że książka niczego nie narzuca, pozwalając na swobodne odnalezienie się w niej i wybraniu własnej drogi. Jest idealna do zapoznania się ze swoimi emocjami i lepszego poznania siebie. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sensus.

Moja ocena:
9/10


poniedziałek, 1 czerwca 2026

Iliada

Tytuł: Iliada
Autor: Homer
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: MG

"Na co się mamy dręczyć? Próżne nasze smutki,
Żadne z nich dobre dla nas nie wynikną skutki.
Smutek dostali ludzie od bogów podziałem
Oni się tylko cieszą szczęściem doskonałem.
"


Co zapoczątkowało jedną z najsłynniejszych wojen owianą licznymi mitami? Według mitologii przyczyną wojny był spór o najpiękniejszą. Trzy boginie – Hera, Atena i Afrodyta pokłóciły się o to, która z nich jest najpiękniejsza. Rozjemcą w tym sporze miał być Parys. Każda z bogiń starała się go przekupić. Parys wybrał Afrodytę, która obiecała mu Helenę, żonę króla Sparty Menelaosa. Pod jego nieobecność, Parys, królewicz trojański porwał Helenę, co doprowadziło do wojny, w którą wmieszali się także bogowie.


"Głupi dopiero widzi nieszczęście po szkodzie."

Wojna trwała dziesięć lat, a Iliada opisuje ostatnie jej walki. Achilles, rozgniewany na Agamemnona za odebranie mu kochanki Bryzeidy, porzuca walkę. Prosi nawet swoja matkę, by wybłagała u Zeusa pomoc dla Trojańczyków. Zeus zsyła Agamemnonowi sen mający go skłonić do szturmu na Troję, ten jednakże zamierza pokonać przeciwników podstępem. Dochodzi do bitwy, jednak zostaje ona przerwana, by mógł odbyć się pojedynek Menelaosa (męża Heleny) z Parysem. Pojedynek niczego jednak nie rozstrzyga, bo w kluczowym momencie interweniuje sama Afrodyta, a zawieszenie broni kończy strzał z łuku raniący Menelaosa. Walka obu stron rozpoczyna się na nowo.


"Nigdy się wielkie serce uporem nie rządzi."

Iliady raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Ja miałam to szczęście, że nie była ona moją lekturą szkolną, a obowiązkowe były tylko fragmenty. Nie będę Was okłamywać, to jest bardzo trudna lektura, pisana archaicznym językiem, czasami ciężko jest zrozumieć sens czytanego fragmentu. Niemniej jednak czyta się ją o wiele przyjemniej dla siebie samego niż z przymusu w szkole, z nauczycielem za plecami. No i oczywiście nie mogę nie wspomnieć o przepięknym wydaniu w twardej oprawie i pięknymi ilustracjami w środku. Jestem w nim zakochana, jest najpiękniejsze jakie do tej pory widziałam.


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
7/10