niedziela, 14 czerwca 2026

Bez miłości

Tytuł: Bez miłości
Autor: Zofia Mąkosa
Cykl: Pomiędzy (2)
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Książnica

"W pamięci ma jeszcze ciepły jesienny wieczór, kiedy podczas spaceru przystanęła przed kawiarnianym ogródkiem. Ktoś grał na pianinie, a goście siedzący przy stolikach przyglądali się parze tańczącej tango na małym podeście. W melodii i ruchach tancerzy kryła się taka namiętność, że zawstydziła się i odeszła. Nie potrafiła jednak zapomnieć nut przesyconych pożądaniem i myśli, że na całym świecie jest tylko jeden mężczyzna, z którym pragnęłaby właśnie tak zatańczyć."


Weronika nosi w sobie dziecko mężczyzny, który zniknął z jej życia. Zdesperowana postanawia poślubić mężczyznę, którego nie kocha - syna bogatego Niemca, Freda Meisingera dotkniętego zespołem stresu bojowego. Podjęcie tej decyzji nie przyszło jej łatwo, ale była to jedyna szansa na godne życie dla niej i jej dziecka.



"Za pieniądze można kupić niemal wszystko, dlatego ludzie marzą, by mieć ich jak najwięcej."

W tym samym czasie Joanna próbuje zapomnieć o mężczyźnie, przy którym jej serce szybciej zabiło i który zataił przed nią informację o rozwodzie. Skupia się na pracy w poznańskim archiwum, jednocześnie uzupełniając wykształcenie. Kontynuuje te z swoją pracę wywiadowczą. Podczas pobytu w Trzcielu poznaje przystojnego Niemca, który wydaje się dobrym remedium na nieszczęśliwą miłość do Stanisława Błońskiego. Nieoczekiwanie nowa znajomość pozwala na rozwikłanie tajemnicy zaginionego złota.


"Wpatrzona w ciemność zapadającą za oknem uświadamia sobie, że wojna jest wieczna. Raz rozpoczęta, nigdy się nie kończy. Zasypia tylko na jakiś czas niczym drapieżnik syty ofiar. Obudzona po latach, rusza na kolejne polowania."

„Bez miłości” to drugi tom serii „Pomiędzy” i jest bezpośrednią kontynuacją "W świetle latarni". Tak jak w poprzednim tomie autorka wplotła losy fikcyjnych postaci w historyczne problemy ziem zachodnich dwudziestolecia międzywojennego. Została przy tym zachowana naturalność. Autorka z dbałością przedstawiła realia tamtych czasów i życie zwykłych ludzi. Dzięki Weronice można poznać jak wyglądała codzienność ludzi na wsi, powtarzalność wykonywanej pracy. Z kolei życie Joanny pokazuje trudy i niebezpieczeństwa życia w mieście. Przy tym dobrze zostały pokazane emocje. Ten tom utrzymany jest w chłodniejszym tomie. Obie kobiety wyrzekły się romantycznej miłości i zamiast słuchać porywów serca, zdecydowały się pójść za głosem rozsądku. Przez to nie ma tu wzniosłych uczuć, ale jest smutek, nostalgia, próba pogodzenia się z losem. Historia zawarta w tym tomie jest świetną kontynuacją serii, która pozostawiła wiele niedokończonych wątków, z którymi, mam nadzieję, niebawem się zapoznam, bo jeszcze w tym miesiącu ukaże się kontynuacja.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica.

Moja ocena:
9/10

piątek, 12 czerwca 2026

Anglik w Japonii

Tytuł: Anglik w Japonii. 10 lat w Kraju Wschodzącego Słońca
Tytuł oryginału: Abroad in Japan. Ten years in The Land of the Rising Sun
Autor: Chris Broad
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Insignis

"Koncepcję wabi-sabi (...) najlepiej opisuje stwierdzenie, że jest to akceptacja niedoskonałości i umiejętności dostrzegania piękna w tym, co niepełne i nieidealne. W Japonii najbardziej poszukiwane wyroby rękodzielniczej ceramiki okazują się często asymetryczne, z pozoru prymitywne i skromne w wyrazie. Taka postawa zaznacza się bardzo wyraźnie w japońskim stylu życia."


Chris Broad prowadzi niezwykle popularny kanał na YouTube Abroad in Japan i pokazuje w nim różne aspekty Japonii. Ale wszystko zaczęło się, kiedy po ukończeniu studiów udało mu się zakwalifikować w programie i został nauczycielem języka angielskiego w japońskiej szkole.


"Tym, co sprawia, że udana wycieczka zmienia się w niezapomnianą, są spotkania przytrafiające się nam po drodze."

Pierwsze chwile w Japonii okazały się trudne i stresujące. Chris Broad znalazł się w niewielkim mieście na północy Japonii. Nie do końca tak to sobie wyobrażał. Zaczęła go przejmować obawa o to, że nie zostanie zaakceptowany, że popełni gafy (tak, popełnił ich niemało),że zupełnie sobie nie poradzi. Nie znał ani języka japońskiego ani nie miał umiejętności dydaktycznych. Miał za to sporo zapału i był głodny wiedzy oraz przygód, a to już całkiem sporo.


"Łatwo włóczyć się samemu po mieście, ale to spotkania z nieznajomymi, żenujące czy nie, zostają z nami na zawsze."

Japonia to chyba jedyny kraj w Azji, który mam ochotę zwiedzić, dlatego z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po te pozycję. Chris Broad z humorem opisał swój pobyt w Japonii nie szczędząc przy tym refleksji, a nawet i przekleństw. Ta książka jest do reszty przesycona autentyzmem. Czytałam ją zarówno z rozbawieniem jak i refleksją. Najbardziej zapadła mi w pamięć historia o prześladowaniach dzieci w szkołach za to, że chcą się uczyć, że są wybitne. Świetnie zostało to porównane do wbijania odstających gwoździ. Był to dla mnie chyba najsmutniejszy fragment tej książki i taki najbardziej do mnie trafiający. Nie zabrakło tu jednak mnóstwa humoru przez co dosłownie płynęłam przez te wspomnienia i sama nawet nie wiem kiedy dopłynęłam do ich końca. Jak możecie się domyślać, ta podróż była udana.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
8/10

czwartek, 11 czerwca 2026

Ciepłe dłonie

Tytuł: Ciepłe dłonie
Tytuł oryginału: Värma händer
Autor: Katarina Widholm
Cykl: Saga o Betty (2)
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Luna

"Wiesz, dawniej, kiedy tyle mówiłaś o miłości, uważałam, że przesadzasz - powiedziała. - Sądziłam, że w życiu najważniejsze są spokój i bezpieczeństwo. Ale teraz wiem, że to miłość pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. Czułość, jaką okazuje ukochana osoba, daje taką siłę, że łatwiej wytrzymać szarą codzienność. Och, Betty! Dlaczego za niego wyszłaś, skoro pokochałaś innego?"

Betty marzyła o wielkiej miłości, nawet taka znalazła. Mężczyzna jednak zniknął, a w związku z konsekwencjami z jakimi musiała się mierzyć, wyszła za mąż za mężczyznę, którego nie kochała. Życie z Carlem Axelem okazało się koszmarem. Ciągłe awantury, wyzwiska, do tego podejrzani znajomi i problemy finansowe i z alkoholem coraz bardziej utrudniają jej życie.


"- Byłaś taka odważna, Betty... - odezwała się po chwili. - Ale wyszłaś za kogoś, kogo się boisz."

Pewnego dnia Axel też odchodzi. Betty porządkując jego rzeczy odkrywa listy od Martina, które do niej pisał. Okazuje się, że wbrew temu co myślała, jej ukochany żyje i próbował ją odnaleźć. Dzięki pomocy przyjaciela Betty dowiaduje się, że mężczyzna mieszka tylko kilka godzin jazdy pociągiem od Sztokholmu. Betty jest wściekła, że nie wiedziała o tym wcześniej, że zmarnowała tyle czasu, obawia się ich spotkania po tylu latach, ale pragnienie, by znów go zobaczyć, okazuje się silniejsze od wszystkiego innego...


"Nie trać cza... czasu na mężczyzn, którzy nie... są ciebie wa... warci!"

Kiedy zaczynałam czytać tę powieść nie sądziłam, że aż tak będę się utożsamiać z Betty. Betty to kobieta, która przeżyła nieszczęśliwą miłość, straciła ukochanego, a potem odnalazła i... godziła się na upokorzenia w imię tej miłości. Była gotowa poświęcić wszystko dla choćby jednego okrucha. Chyba każdy kto przeżył nieszczęśliwą miłość, dobrze wie o czym mówię. Ale ta powieść jest nie tylko o miłości. Widać tu wyraźny feminizm. Betty stoi na czele wydawnictwa, świetnie radzi sobie w pracy, mimo trudności jakie stawia przed nią praca, do tego łączy to z obowiązkami matki i pani domu. Uwielbiałam tą jej zaradność i wiedziałam, że to w końcu pozwoli jej stanąć na nogi. Do tego jeszcze mamy tu piękne tło historyczne, 1942 rok i trudy z nim związane. W Europie szaleje wojna i wszystko, łącznie z żywnością, jest reglamentowane. Trzeba liczyć się z wydatkami, oszczędzać i odznaczać się zaradnością. Co prawda to tło jest jedynie... no właśnie tłem tej historii, nie przytłacza jej, ale świetnie oddaje klimat, a dzięki temu na prowadzenie wysuwa się historia Betty, pełna emocji, zawirowań, trudów i miłosnych perypetii.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Luna.

Moja ocena:
10/10