czwartek, 11 czerwca 2026

Ciepłe dłonie

Tytuł: Ciepłe dłonie
Tytuł oryginału: Värma händer
Autor: Katarina Widholm
Cykl: Saga o Betty (2)
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Luna

"Wiesz, dawniej, kiedy tyle mówiłaś o miłości, uważałam, że przesadzasz - powiedziała. - Sądziłam, że w życiu najważniejsze są spokój i bezpieczeństwo. Ale teraz wiem, że to miłość pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. Czułość, jaką okazuje ukochana osoba, daje taką siłę, że łatwiej wytrzymać szarą codzienność. Och, Betty! Dlaczego za niego wyszłaś, skoro pokochałaś innego?"

Betty marzyła o wielkiej miłości, nawet taka znalazła. Mężczyzna jednak zniknął, a w związku z konsekwencjami z jakimi musiała się mierzyć, wyszła za mąż za mężczyznę, którego nie kochała. Życie z Carlem Axelem okazało się koszmarem. Ciągłe awantury, wyzwiska, do tego podejrzani znajomi i problemy finansowe i z alkoholem coraz bardziej utrudniają jej życie.


"- Byłaś taka odważna, Betty... - odezwała się po chwili. - Ale wyszłaś za kogoś, kogo się boisz."

Pewnego dnia Axel też odchodzi. Betty porządkując jego rzeczy odkrywa listy od Martina, które do niej pisał. Okazuje się, że wbrew temu co myślała, jej ukochany żyje i próbował ją odnaleźć. Dzięki pomocy przyjaciela Betty dowiaduje się, że mężczyzna mieszka tylko kilka godzin jazdy pociągiem od Sztokholmu. Betty jest wściekła, że nie wiedziała o tym wcześniej, że zmarnowała tyle czasu, obawia się ich spotkania po tylu latach, ale pragnienie, by znów go zobaczyć, okazuje się silniejsze od wszystkiego innego...


"Nie trać cza... czasu na mężczyzn, którzy nie... są ciebie wa... warci!"

Kiedy zaczynałam czytać tę powieść nie sądziłam, że aż tak będę się utożsamiać z Betty. Betty to kobieta, która przeżyła nieszczęśliwą miłość, straciła ukochanego, a potem odnalazła i... godziła się na upokorzenia w imię tej miłości. Była gotowa poświęcić wszystko dla choćby jednego okrucha. Chyba każdy kto przeżył nieszczęśliwą miłość, dobrze wie o czym mówię. Ale ta powieść jest nie tylko o miłości. Widać tu wyraźny feminizm. Betty stoi na czele wydawnictwa, świetnie radzi sobie w pracy, mimo trudności jakie stawia przed nią praca, do tego łączy to z obowiązkami matki i pani domu. Uwielbiałam tą jej zaradność i wiedziałam, że to w końcu pozwoli jej stanąć na nogi. Do tego jeszcze mamy tu piękne tło historyczne, 1942 rok i trudy z nim związane. W Europie szaleje wojna i wszystko, łącznie z żywnością, jest reglamentowane. Trzeba liczyć się z wydatkami, oszczędzać i odznaczać się zaradnością. Co prawda to tło jest jedynie... no właśnie tłem tej historii, nie przytłacza jej, ale świetnie oddaje klimat, a dzięki temu na prowadzenie wysuwa się historia Betty, pełna emocji, zawirowań, trudów i miłosnych perypetii.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Luna.

Moja ocena:
10/10

środa, 10 czerwca 2026

W świetle latarni

Tytuł: W świetle latarni
Autor: Zofia Mąkosa
Cykl: Pomiędzy (1)
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Książnica

"Wszystko przez Natana. Kolega Józka dotąd nie zwracał na nią uwagi. Ona czasem zerkała na urodziwego Żyda, lecz nie było w tym niczego ponad zwykłą ciekawość. Coś się zmieniło, kiedy niechcący przecięła mu drogę na lodowisku, a on, by ją ukarać, zerwał jej chustkę z głowy i zaczął uciekać."


Jest styczeń 1920 roku. Właśnie skończyła się wojna, a Polska odzyskała niepodległość. To wielka radość i powód do świętowania, ale tutaj odzyskanie niepodległości nie rozwiązuje problemów. Wciąż jeszcze nie wiadomo jak dokładnie mają przebiegać granice, a w Wielkopolskim Trzcielu, gdzie obok siebie mieszkają Polacy, Niemcy i Żydzi dosłownie wrze, bo miejscowość ma zostać przecięta granicą. 


"Początek 1921 roku dla większości poznańczyków to codzienna troska o zdobycie z każdym dniem droższej żywności i niemal niedostępnego opału."

Na zamarzniętych trzcielskich rozlewiskach szesnastoletnia Weronika przypadkiem podcina na lodzie Natana. Młodych ewidentnie do siebie ciągnie, jednak nie wszyscy patrzą na to przyjaznym okiem. W tym samy czasie w Poznaniu, młoda wdowa Joanna, która musi radzić sobie z problemami finansowymi dostaje zaproszenie na spotkanie w eleganckim lokalu. Żadna z kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego, że te z pozoru zwyczajne wydarzenia na zawsze odmienią ich życie. 


"W dniu, kiedy mieszkańcy poznali przebieg granicy, ich twarze były pełne gniewu."

Weronika i Joanna to z pozoru zupełnie różne kobiety. Weronika to dziewczyna ze wsi pracująca od rana do wieczora w gospodarstwie. Z kolei Joanna to skromna młoda wdowa, która spędza szare dni w samotności oszczędzając każdy grosz. Łączy je jednak jedno - pragnienie miłości, pełnego uniesień uczucia i lepszego życia. Polubiłam je obie, ich siłę i odwagę. Łatwo było mi się z nimi utożsamić i wraz z nimi przeżywać ich kłopoty, a także małe chwile szczęścia. Cała powieść była prawdziwą literacką ucztą. Autorka posługuje się przepiękną polszczyzną. Do tego nie zabrakło tu słownictwa gwary poznańskiej, czy nawiązania do regionalnych potraw. Autorce dało się też oddać ducha tamtych czasów, te emocje i napięcie między zamieszkującymi obok siebie narodami, a jednocześnie zachować balans pomiędzy historią a fabularną częścią. Dzięki temu poznawałam tę historię z prawdziwą przyjemnością.

      Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica.

                                        Moja ocena:
                                    9/10

poniedziałek, 8 czerwca 2026

365 dni świadomości

Tytuł: 365 dni świadomości
Autor: Dorota Puzio
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 442
Wydawnictwo: wydano nakładem autora

"Wiele osób posiada podświadome programy na temat cierpienia, powtarzane przez wieki, które nie wspierają naszego rozwoju na ten moment, przykładowo: cierpienie uszlachetnia, przez cierpienie do Boga.
Wcale nie musimy cierpieć, aby czuć się kochanym przez Boga."




Kiedy zaczynają nas przygniatać ciężary dnia codziennego, zaczynamy zapominać o tym co dobre. Nie raz rozpoczynałam przez wielu psychologów zalecane praktyki wdzięczności. Zaczynałam na koniec dnia wymieniać rzeczy, za które jestem wdzięczna. Po jakimś czasie miałam zobaczyć zbawienny wpływ tych praktyk. Nie przeczę, że przynosi on korzyści i widzimy wiele dobra, ale ja zapominałam o tej praktyce już po kilku dniach...


"To, co najbardziej blokuje życie w pełni, to lęk. Pełnia życia natomiast to czerpanie z tego, co życie ma do zaoferowania."

Myślę, że każdy ze mną się zgodzi w tym, że potrzebujemy w życiu jak najwięcej dobra i pozytywnych myśli. Ta książka nam to daje. 365 dni świadomości to książka, której nie czyta się od deski do deski w kilka dni. To książka, którą czyta się przez cały rok. Autorka zamieściła tu mądre myśli na każdy dzień. Każda jest, można powiedzieć, że z innej parafii, bo mamy tu myśli o odpuszczaniu, o działaniu mimo przeciwności, o pozbyciu się zazdrości, o uwalnianiu złych emocji, o dotrzymywaniu danego słowa sobie... Każda dotyczy czegoś innego, każdego dnia można skupić się na czymś innym i nauczyć działania w tym obszarze, a później, jako całość na prawdę daje wiele dobrego dla samoświadomości. 


"Pamiętaj, że każdy dzień jest nową możliwością na stworzenie takiego życia, jakiego pragniesz."

Warto jest pomyśleć o sobie, poznać siebie lepiej, swoje myśli i emocje. To tylko chwila dziennie, a może wiele mienić. Sentencje najlepiej czytać każdego dnia, żeby wejść w dzień z dobrym nastawieniem i uważnością, by budować własną świadomość. Może to też być wieczorem poprzedniego dnia lub w ciągu dnia, bo najważniejsze jest to, by korzystać z tych lekcji, a nie by czekać na odpowiednią porę dnia. Sama wiem, że kiedy spieszymy się rano do pracy nie zawsze mamy czas, by zasiadać do książki, nawet jeżeli miałoby nam to zająć tylko chwilkę, a tu najważniejsza jest systematyczność. Autorka przygotowała na każdy dzień inną myśl, ale każdego dnia przepracowane wprowadzają ogromne zmiany, budują świadomość, asertywność, pewność siebie, czułość i łagodność wobec siebie. Czasami miałam wrażenie, że czytam oczywistości, ale jednak wcześniej nie zwracałam na nich uwagi. Najlepsze w tej książce jest to, że autorka nie narzuca nam jakiejś słusznej drogi, nie każe robić tego czy tamtego, ale po prostu uświadamia w różnych aspektach, a my sami wybieramy jak na to zareagujemy, w jaki sposób z tego skorzystamy. Z czystym sercem polecam ją każdej kobiecie, która chce zwiększyć swoją świadomość. 

Za książkę serdecznie dziękuję autorce.

Moja ocena:
10/10