piątek, 12 czerwca 2026

Anglik w Japonii

Tytuł: Anglik w Japonii. 10 lat w Kraju Wschodzącego Słońca
Tytuł oryginału: Abroad in Japan. Ten years in The Land of the Rising Sun
Autor: Chris Broad
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Insignis

"Koncepcję wabi-sabi (...) najlepiej opisuje stwierdzenie, że jest to akceptacja niedoskonałości i umiejętności dostrzegania piękna w tym, co niepełne i nieidealne. W Japonii najbardziej poszukiwane wyroby rękodzielniczej ceramiki okazują się często asymetryczne, z pozoru prymitywne i skromne w wyrazie. Taka postawa zaznacza się bardzo wyraźnie w japońskim stylu życia."


Chris Broad prowadzi niezwykle popularny kanał na YouTube Abroad in Japan i pokazuje w nim różne aspekty Japonii. Ale wszystko zaczęło się, kiedy po ukończeniu studiów udało mu się zakwalifikować w programie i został nauczycielem języka angielskiego w japońskiej szkole.


"Tym, co sprawia, że udana wycieczka zmienia się w niezapomnianą, są spotkania przytrafiające się nam po drodze."

Pierwsze chwile w Japonii okazały się trudne i stresujące. Chris Broad znalazł się w niewielkim mieście na północy Japonii. Nie do końca tak to sobie wyobrażał. Zaczęła go przejmować obawa o to, że nie zostanie zaakceptowany, że popełni gafy (tak, popełnił ich niemało),że zupełnie sobie nie poradzi. Nie znał ani języka japońskiego ani nie miał umiejętności dydaktycznych. Miał za to sporo zapału i był głodny wiedzy oraz przygód, a to już całkiem sporo.


"Łatwo włóczyć się samemu po mieście, ale to spotkania z nieznajomymi, żenujące czy nie, zostają z nami na zawsze."

Japonia to chyba jedyny kraj w Azji, który mam ochotę zwiedzić, dlatego z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po te pozycję. Chris Broad z humorem opisał swój pobyt w Japonii nie szczędząc przy tym refleksji, a nawet i przekleństw. Ta książka jest do reszty przesycona autentyzmem. Czytałam ją zarówno z rozbawieniem jak i refleksją. Najbardziej zapadła mi w pamięć historia o prześladowaniach dzieci w szkołach za to, że chcą się uczyć, że są wybitne. Świetnie zostało to porównane do wbijania odstających gwoździ. Był to dla mnie chyba najsmutniejszy fragment tej książki i taki najbardziej do mnie trafiający. Nie zabrakło tu jednak mnóstwa humoru przez co dosłownie płynęłam przez te wspomnienia i sama nawet nie wiem kiedy dopłynęłam do ich końca. Jak możecie się domyślać, ta podróż była udana.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz