wtorek, 28 lipca 2026

Emigrantka

Tytuł: Emigrantka
Autor: Weronika Ilska
Rok wydania: 20226
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Filia

"Lina właśnie tego pragnęła najbardziej - porzucenia dawnej części siebie, bycia kimś innym. Kobietą, która sama decyduje o własnej drodze. O własnym ciele. Przynajmniej od tej chwili. Od momentu, gdy znalazła się w mieście pełnym modernistycznego życia, beztroski, gwaru. I właśnie tutaj chciała nauczyć się żyć na nowo. Życiem, o którym tylko czytała. Teraz odważyła się być jego główną bohaterką."

W barwnej Barcelenie dwudziestolecia międzywojennego, Lina z Polski, bo tak się większości ludziom przedstawia, próbuje rozpocząć nowe życie. U boku Diego, swojego przyjaciela, a zarazem charyzmatycznego artysty, odkrywa świat katalońskiej bohemy – pełen wolności, sztuki i nieznanych dotąd emocji. Stara się żyć po swojemu, bez ograniczeń sfer, bez dominacji ze strony mężczyzn. Staje się nieuchwytna wymykając się wszystkim regułom starego świata, które próbują ją pochwycić.


"Był wolny - odpowiedział cicho. - A ludzie wolni... bywają niebezpieczni"

Przeszłość jednak wciąż czeka na moment, aby się o nią upomnieć. Pojawia się nieoczekiwanie, kiedy Lina coraz swobodniej zaczyna się czuć w swoim życiu. Jej pojawienie się burzy pozorny spokój jaki zbudowała. Wprowadza też zawirowania w znajomość z rosyjskim emigrantem, Michaiłem Pietrowiczem Wołkońskim. Przed Liną czeka trudna decyzja do podjęcia, rysują się różne drogi, wracają wspomnienia... Tylko ona może zdecydować, w którą stronę podąży.


"Ujrzał szklany pantofelek, gdy wyłonił się spod materiału jej sukni. Wtedy uśmiechnął się po raz pierwszy. Ich oczy ponownie się nalazły. Patrzył na nią tak jak na królową jednej nocy. Kwiat, który żyje tylko przez chwilę."

Emigrantka to książka, którą ciężko jednoznacznie ocenić. Jest nie tylko romansem historycznym, powieścią obyczajową z elementami poezji. Tu jest wszystko. Barcelona została pokazana jako świat kontrastów, gdzie toczy się życie pełne energii, barw i słońca, a równolegle znajduje się życie rosyjskiej emigracji starające się zatrzymać swój przemijający carski świat. Sama Lina również jest pełna kontrastów. Zaczyna nowe życie, próbuje na nowo odkryć siebie zarówno w świecie kolorów, barw, sztuki i wyzwolenia Katalonii jak i u boku Michaiła w jego świecie przepychu, przemijającej tradycji i konwenansów. Jednocześnie próbuje uporać się z traumami przeszłości, które nie chcą jej wypuścić ze swych szponów. To wszystko przypomina jej o jeszcze jednym świecie, tym, w którym się wychowała i z którego uciekła. On wciąż na nią czeka, upomina się. Autorka świetnie przedstawiła tu każdy ze światów. Stworzyła tu bardzo poetycki i baśniowy, magiczny, momentami wręcz nierealny klimat. Czułam, ze z jednej strony czytam o czymś bardzo realnym, o potencjalnie realnej sytuacji kobiety tamtych czasów, a z drugiej strony ten klimat i styl autorki wprowadzały mnie właśnie w taki baśniowy świat. Czułam się jakbym trafiła do jakiejś bańki i wiecie co? Ja wcale nie chciałam z niej wychodzić. Szczególne wrażenie zrobił na mnie ostatni świat wykreowany przez autorkę, bo to był świat, do którego ja sama chciałabym trafić.  


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

Moja ocena:
10/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz