Tytuł oryginału: Enola Holmes and the Clanging Coffin
Autor: Nancy Springer
Cykl: Enola Holmes (10)
Rok wydania: 2026
Wydawnictwo: Poradnia K
"Dla racjonalistki i wolnomyślicielki jak ja, która wdała się zarówno w rodziców, jak i starszych braci, tak zwany dzień święty był niepotrzebnym zawracaniem głowy. Zrobienie czegoś godnego zachodu było w niedzielę niemalże niewykonalne!"
Po jakże smutnym wydarzeniu, jakim jest pogrzeb, kiedy wszyscy mieli już się rozejść, Enola usłyszała tajemniczy dźwięk dzwoneczka. W ówczesnych czasach, do ręki zmarłego przywiązywano sznurek, który prowadził do dzwonka umieszczonego na powierzchni grobu. Gdy osoba uznana za zmarłą obudziła się w trumnie, mogła pociągnąć za sznurek i zadzwonić, wzywając pomocy dyżurującego cmentarnego stróża. Kiedy więc Enola usłyszała ten dźwięk, od razu pospieszyła na ratunek i zajęła się sprawą.
"Nie bez kozery noszę nazwisko Holmes."
Uratowaną okazała się być pobita i nieprzyzwoicie ubrana młoda dziewczyna, która nie pamięta kim jest ani jak się tam znalazła. Wbrew ostrzeżeniom braci, Enola rozpoczyna śledztwo. Jeden z tropów prowadzi do największego przeciwnika Holmesów – Moriarty’ego. Wkrótce Moriarty zaczyna interesować się także Enolą, a wraz tym w jej śledztwie zaczynają przeszkadzać jej groźne zbiry, które nie zawahają się przed niczym. Czas ucieka, sytuacja robi się coraz niebezpieczna, a przeciwnik nie popełnia błędów. Enola będzie musiała użyć całej swej inteligencji i sprytu, by uratować nie tylko biedną dziewczynę, ale także i siebie.
"Krocząc w stronę drzwi, wysunęłam zza gorsu sztylet i uniosłam go nad głową na znak pożegnania."
Poprzedni tom bardzo mnie rozczarował, jednak ten trzyma już wysoki poziom jak pozostała część serii. A nawet powiedziałabym, że pod pewnymi względami go przewyższa, bo czuć tu więcej grozy, jest więcej niebezpieczeństw, zagrożeń i... czuć oddech śmierci na karku. Tym razem przeciwnik wydaje się o wiele groźniejszy i nie zagraża tylko samej Enoli ale też jej bratu Sherlockowi, z którym i ten ma całkiem spory problem, by go pokonać. Trochę brakowało mi tu tej lekkości z pierwszych tomów, spektakularnych sztuczek Enoli i swoistego dowcipu, ale jakby nie patrzeć Enola dorosła i ta historia również dojrzewa wraz z nią. Samo zakończenie również wydawało mi się inne niż te, do których już przywykłam i jedyne co mi pozostaje to... czekać na kolejne tomy.
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.
Moja ocena:
10/10
10/10



Motyw z dzwonkiem na grobie brzmi niezwykle klimatycznie, a powrót Moriarty'ego świetnie buduje napięcie. Choć nie czytałam jeszcze cyklu o Enoli, Twoja recenzja i wysoka ocena sprawiają, że mam ochotę nadrobić zaległości i poznać tę dojrzałą, mroczniejszą odsłonę serii.
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nie czytałam żadnego tomu z tej serii. Dobrze, że ta część trzyma poziom.
OdpowiedzUsuń