środa, 26 kwietnia 2017

Włoskie Zaręczyny

Tytuł: Włoskie Zaręczyny
Tytuł oryginału: The Italian Matchmaker
Autor: Santa Montefiore
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Świat książki

 "Dotykał jej, lecz ona pozostawała poza zasięgiem jego ramion; całował ją, ale nie oddawała mu się bez reszty. Mimo to czuł, że z każdym uśmiechem dawała mu coś niepowtarzalnego, coś, czym nie obdarzyła nikogo innego."


Czterdziestokilkuletni Luca jest świeżo po rozwodzie. Ma pieniądze, wokół wiele kobiet, jednak nie wie co począć ze swoim życiem, nie ma żadnego celu. Pod wpływem namowy matki przyjeżdża do małego włoskiego miasteczka Incantellarii, w którym rodzice kupili pałac, wyremontowali go i zamieszkali w nim. Luca pragnie odnaleźć tam spokój i nowy cel w życiu. Czy malutka mieścinka spełni oczekiwania wielkiego biznesmena z Londynu?

 
 "Teraz, po tylu latach, odkryłem, że kobieta, którą zawsze kochałem, cały czas była tuż obok mnie."


Luca wraz ze starym profesorem, gościem swej matki, wyrusza na zwiedzanie miasteczka. Zmęczeni trafiają do małej kawiarenki. Zostają tam ciepło, a wręcz wylewnie przywitani i ugoszczeni przez młodą Włoszkę Rosę, która, choć jest mężatką, wyraźnie jest oczarowana przystojnym Anglikiem. Podczas żywiołowej rozmowy z młodą Włoszką, Luca dostrzega piękną kobietę ubraną w czerń. Zafascynowany mężczyzna próbuje dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Okazuje się, że jest to kuzynka Rosy, która od dwóch lat nosi żałobę po swym sześcioletnim synku.


"Na środku dziedzińca pyszniła się kamienna fontanna, słychać było łagodny, monotonny plusk wody. Pod ścianą między oknami stały wielkie ceramiczne donice z cytrynowymi drzewkami. Mozaikowa posadzka z gładkich okrągłych i kwadratowych kamieni robiła niezwykłe wrażenie."

Luca szybko orientuje się, że, z pozoru ciche miasteczko w rzeczywistości wcale nie jest takie spokojne. Kipi wręcz od tajemnic, zjaw i skandali z przeszłości. Mały domek znajdujący się w posiadłości jego rodziców jest nawiedzany. Ponadto mężczyzna spotyka małego chłopca, którego widzi wyłącznie tylko on i ma wrażenie, że dziecko pragnie przekazać mu coś ważnego.

  
 "Byłeś zbyt przystojny i arogancki, żeby dochować wierności jednej kobiecie."

Książka trafiła na moją półkę, ponieważ w tytuł wskazywał na to, że będzie nawiązywała do Włoch. Bardzo interesuję się wszystkim co włoskie dlatego też stwierdziłam, że powinnam ją mieć. Spodziewałam się po nie wiele i tyle też dostałam. Powieść napisana jest lekkim i przyjemnym językiem. Chociaż początkowo może wydawać się troszkę nudna to z biegiem wydarzeń zaczyna się robić niezwykle ciekawa i wciągająca. Zaczyna się jako lekka obyczajówka, ale z czasem zmienia się w uroczy romans z wątkiem detektywistycznym.

Wielkim plusem są szczegółowe opisy zarówno miejsc, wydarzeń jak i uczuć. Autorka przedstawiła wszystko tak barwnie i wyraziście, że poczułam się tak jakbym tam była. Jakbym siedziała w uroczej kawiarence, zwiedzała palazzo, czuła zapach świeżych owoców, biegała za motylkiem... 


"Nigdy nie jest się za starym by marzyć." 

Na wielką korzyść również przemawia umieszczenie prostych włoskich wyrażeń. Wprowadziły one niezwykły włoski klimat do powieści i pozwoliły lepiej go poczuć. 

Moja ocena:
10/10  

3 komentarze:

  1. Te cytaty bardzo kuszą, jak zresztą cała Twoja recenzja i najwyższa ocena :) Już sprawdziłam, że akurat tej książki autorki nie ma w bibliotece, ale są inne jej książki, więc może sprawdzę na tych, które są czy przypadnie mi jej styl do gustu :) A potem rozejrzę się za tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu książka była w sklepach typu Biedronka, Tesco na promocjach. Kupiłam ją rok temu, ale widziałam niedawno inne książki tej autorki.

      Usuń
  2. Świetna recenzja :D Na pewno spróbuje złapać gdzieś tę książkę i ją przeczytać :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń