Tytuł: Dorośnij. Zostań rodzicem, na jakiego zasługują twoje dzieci
Tytuł oryginału: Grow Up: Becoming the Parent Your Kids Deserve
Autor: Gary John Bishop
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Insignis"Jeśli nie umiesz zrezygnować ze sztucznego haju, jaki daje obwinianie innych o własne nieszczęścia, nie znajdziesz w tej książce tego, na co liczysz - ale przeczytaj ją mimo wszystko. Może warto zacząć żegnać się z tym starym, wysłużonym mechanizmem obronnym."
Są tu jacyś rodzice? Chyba każdy rodzic chce dać dziecku wszystko to, co najlepsze. Jak stać się rodzicem na jakiego zasługują dzieci? Jak stać się dobrym rodzicem? To poradnik skierowany niby do rodziców, ale tak na prawdę to każdy człowiek znajdzie w nim coś dla siebie, bo skupia się on na rozliczeniu się z przeszłością.
"Życie z nieustannie zaciśniętymi zębami nie ma sensu."
Nie mam dzieci i nie planuję ich mieć, nie planuję zostać rodzicem, ale jestem rosłą kobietą, która jeszcze nie rozliczyła się z przeszłością i byłam ciekawa co do zaoferowania ma ta książka. Początkowo spodobało mi się konkretne podejście autora do tematu, bez owijania w bawełnę, tylko szczere fakty. No bomba. Z czasem zaczął mnie drażnić jego język. Dużo wulgaryzmów, które zaczęły mnie odpychać, nachalność i zbyt duże uproszczenia, które wprowadzają w błąd, a nawet w jednym przypadku zauważyłam bezczelne kłamstwo. Autor zachęcając do porzucenia przeszłości, stwierdził, że "bolesne dzieciństwo nie przełożyło się bezpośrednio na to, jak sobie radzisz dzisiaj". No ośmielę się z tym nie zgodzić, szczególnie, że wczorajsza wizyta u psychologa powiedziała mi właśnie, że moje dzieciństwo miało wpływ na to jak teraz wygląda mój związek. Nie mówię, że to jest coś czego mamy się kurczowo trzymać i nie przepracować tego i tylko wszystko zrzucać na problemy w dzieciństwie, bo jak najbardziej trzeba się z tym uporać, ale widać tutaj kłamstwo ze strony autora. Po tym nie byłam w stanie kontynuować czytania. Być może takich głupot było więcej. Oczywiście wcześniej było kilka fragmentów, które uważam za ciekawe i skłaniające do refleksji, jednak po tym kłamstwie nie potrafiłam kontynuować.
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.
Moja ocena:
3/10
Masz pełne prawo czuć złość, bo twierdzenie autora, że przeszłość nie wpływa bezpośrednio na dorosłość, to gigantyczne i szkodliwe uproszczenie. To świetnie, że ufasz swojej intuicji i wiedzy z terapii, zamiast bezkrytycznie przyjmować słowa z poradnika pisanego pod publiczkę. Przeszłość nas kształtuje, a dojrzałość polega właśnie na tym, co z tym wpływem zrobimy, a nie na udawaniu, że go nie ma. Bardzo wartościowa i potrzebna recenzja, która pokazuje, jak ważna jest ostrożność przy takich „radykalnych” poradach.
OdpowiedzUsuń