
Tytuł oryginału: The Stand-In
Autor: Steve Bloom
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: YA!
"Uderza. Szermiercze umiejętności pozwalają mi zrobić skuteczny unik. Lękam się o życie. Jestem przerażony. Nagle uświadamiam sobie, że na tym właśnie polega tajemnica sukcesu Farkusa, że on właśnie dlatego zgarnia taką forsę. Jest płatnym zabójcą wynajmowanym do zadania, którego nie potrafią wykonać nadopiekuńczy rodzice wychowywanych w cieplarnianych warunkach dzieciątek."
Wynajmij sobie chłopaka. O książce już pewnie niejeden słyszał. Mnie historia tego chłopaka tak zainteresowała, że jeszcze zanim dorwałam książkę w swoje łapki, oglądnęłam film. I zakochałam się w filmie. I nie miał na to wpływu ten cudowny aktor ale również cała fabuła. A jak było z książką?
"Spójrzmy prawdzie w oczy, moja marka jest trochę nijaka."
Brooks Rattigan nie robił tego dla pieniędzy. W każdym razie nie na
początku. Kiedy Brooks proponuje, że zabierze na bal absolwentów kuzynkę
Brudette’a, którą chłopak wystawił do wiatru, kierują nim jak
najszlachetniejsze pobudki. Dostaje jednak trzysta dolarów napiwku, a
wśród najbogatszych mieszkańców trzech stanów niesie się wieść o jego
nienagannych manierach. Brooks wykorzystuje więc okazję, żeby sobie
dorobić – oferuje usługi niezwykle zamożnym, nadopiekuńczym rodzicom,
pragnącym, by ich córki mogły przeżyć niepowtarzalne chwile podczas
szkolnych imprez, w które obfituje kalendarz ostatniego roku liceum.
Poza tym Brooksowi kasa jest potrzebna, żeby mógł się dostać na
wymarzony uniwersytet. To dla chłopaka jedyna szansa, żeby wyrwać się z
robotniczego miasteczka i osiągnąć sukces. Co z tego, że po drodze
trzeba się uciec do paru oszustw i kilka razy pójść na skróty? Nikomu
przecież nie dzieje się krzywda. Brooks nie przewidział jednak, że na
swej drodze napotka nieprzewidywalną Celię Lieberman... I pociągającą
Shelby Pace.*
"Noc jest młoda - tak jak my."
Wynajmij sobie chłopaka to z pozoru bardzo ożywcza książka pełna zawirowań. Jak już wspominałam, zakochałam się w filmowej historii Brooksa. Książka jednak nie porwała mnie tak jak na to liczyłam. Historia przedstawiona w powieści różni się od tej filmowej i nie ma w tym nic złego. To nawet dobrze, bo można wtedy czytać z większym zaciekawieniem. Ale ona po prostu mnie nie zaciekawiła. Przez większość czasu nudziłam się, a główny bohater mnie denerwował. Dopiero pod koniec, spodobało mi się trochę bardziej, ale to i tak nie było to na co liczyłam. Niemniej jednak do filmu pewnie jeszcze kiedyś powrócę.
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!
Moja ocena:
4/10
*opis wydawcy
Nie planuję czytania książki, ani oglądania filmu.
OdpowiedzUsuńOjej, jak nisko oceniłaś! A ja miałam to w planach. Ale skutecznie wybiło mi to z głowy zdanie o irytującym bohaterze. To najgorsze co może być...
OdpowiedzUsuńCzytałam już różne opinie o tym tytule. Sama nie mam na niego chyba ochoty.
OdpowiedzUsuńThis book looks very interesting. Thank you for sharing.
OdpowiedzUsuńNew Post - http://www.exclusivebeautydiary.com/2019/07/1st-anniversary-of-exclusive-beauty_9.html
W tym przypadku raczej sięgnę po film, który wydaje się fajnym wyborem na wieczór filmowy z przyjaciółkami. ;))
OdpowiedzUsuń