czwartek, 22 stycznia 2026

Finale

Tytuł: Finale
Autor: Becca Fitzpatrick
Cykl: Szeptem (4)
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Poradnia K

"Pamiętaj, że nie mam najmniejszego zamiaru pozwolić ci odejść. Mniejsza o to, czy będzie chciał nas rozdzielić inny mężczyzna, twoja matka, czy piekielne moce. Nie odpuszczę. Nigdy nie usłyszysz ode mnie słowa żegnaj."



Nora zawarła pakt z kimś gorszym niż sam diabeł - Hankiem Millarem, przywódcą Nefilów i… swoim biologicznym ojcem. Zobowiązała się, że po jego śmierci przejmie jego schedę. Na szali położyła życie swoje i swoich najbliższych. Jej uczucie do Patcha nigdy nie osłabło. Teraz ich związek stanął pod znakiem zapytania.


"- Ofiaruj mi pocałunek, który zostanie ze mną do naszego następnego spotkania."

Nora stanęła przed wyborem, albo obejmie dowództwo nad armią Nefilów, największych wrogów ukochanego albo odmówi, a tym samym narazi siebie i tych, których kocha na śmieć. Wszystko wskazuje na to, że okrutnej wojny nie da się uniknąć, a do tego pojawili się nowi wrogowie.


"Normalność skończyła się wraz z chwilą, kiedy w moje życie wkroczył Patch. Mój chłopak jest ode mnie wyższy o głowę, ma analityczny umysł, jest zwinny jak kot i mieszka sam w supertajnym szpanerskim apartamencie pod parkiem rozrywki w Delphic. Jego głęboki seksowny głos sprawia, że miękną mi kolana. Co więcej, Patch jest upadłym aniołem. Wyrzucili go z nieba, ponieważ zbyt swobodnie podchodził do panujących tam zasad. Jestem przekonana, że kiedy Patch pojawił się w moim życiu, normalność po prostu przestraszyła się i zwiała."

Uwielbiam tą serię i mam do niej ogromny sentyment i chociaż to Cisza skradła moje serce, nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego zakończenia tej historii. Ten tom jest trochę inny, w końcu Nora i Patch stają się partnerami, nie ma między nimi tajemnic i niedomówień, razem walczą z problemami, wyzwaniami, które stawia przed nimi los i o lepsze jutro. Autorka po raz kolejny świetnie opisała relacje jakie panują między upadłymi aniołami, nefilami i archaniołami. Do tego wprowadziła całkiem sporo napięcia i ciekawych zwrotów akcji, których zupełnie się nie spodziewałam. Żałuję, że moja przygoda z bohaterami dobiegała końca i z pewnością wrócę do niej nie raz.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
9/10


czwartek, 8 stycznia 2026

Cisza

Tytuł: Cisza
Tytuł oryginału: Silence
Autor: Becca Fitzpatrick
Cykl: Szeptem (3)
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Poradnia K


"-Fajna noc. - Zdjęłam kask i podałam go Patchowi. - Jestem zakochana w twojej pościeli.
-Tylko w niej się kochasz?
-Nie, w materacu też.
"


Nora budzi się na cmentarzu przy grobie swojego ojca. Nie wie jak ani skąd się tam wzięła. Nie pamięta nic sprzed paru ostatnich miesięcy. Nie pamięta też Patcha, swojego ukochanego, ale czuję desperacką potrzebę podążania za parą czarnych oczu widywanych w snach.


"Jesteś moja, Aniele. I nie pozwolę, by cokolwiek to zmieniło."

Nora czuję się zagubiona i sfrustrowana przez zanik pamięci. Wszystko wskazuje na to, że ktoś wymazał jej pamięć, ale w jakim celu? Nora nie należy do osób, które czekają bezczynnie na cud, ona bierze sprawy w swoje ręce i je rozwiązuje. Postanawia zrobić tak i tym razem.



"Nie rozumiał, że cokolwiek jest lepsze od niczego. Że szklanka pełna do połowy jest lepsza od pustej. Niewiedza to najgorsza forma upokorzenia i cierpienia."

Cisza to mój ulubiony tom tej serii i zarazem pierwszy, który przeczytałam jako nastolatka. Zakochałam się w tajemniczym, mrocznym upadłym aniele. To był mój pierwszy mąż książkowy. Mężczyzna lojalny, oddany, poświęcił wszystko dla miłości, a do tego przystojny niczym sam diabeł, trochę arogancki i sarkastyczny. Och dobrze, że tacy mężczyźni są chociaż w książkach. Norę z kolei bardzo polubiłam za jej upór i siłę charakteru, nie irytowała mnie tak jak w poprzednich tomach, trochę wydoroślała. A ta chemia miedzy bohaterami, to przyciągnie… i do tego mroczny klimat, tajemnice… jak dla mnie to idealny przepis na świetną historię, który autorka doskonale wykorzystała i stworzyła powieść, która wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała w napięciu aż do samego końca. Cisza to jedna z tych powieści, do której będę często wracać do nigdy mi się nie znudzi.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
9/10



sobota, 3 stycznia 2026

Cały ten Marvel

Tytuł: Cały ten Marvel. Niesamowita podróż po uniwersum Marvela - epopei 27 tysięcy komiksów
Tytuł oryginału: All of the Marvels
Autor: Douglas Wolk
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: Insignis

"Ze sposobu, w jaki współpracownicy Lee wypowiadali się o nim później, można by wnieść, że miał więcej niż jedno oblicze: człowieka, który ocalił ich od zapomnienia i rozsławił ich nazwiska, okradł ze słusznej sławy, niewłaściwie interpretował i tłumił ich wizje, a także wypolerował ich dzieła na błysk."

Ciężko spotkać osobę, która chociaż nie słyszała o Marvelu. Chyba każdy zna chociaż jedną postać z tego uniwersum - Iron Man, Spider Man, Kapitan Ameryka, Hulk albo Thor. Niektórzy znają ich z filmów (jak ja), inni z komiksów. Ci bardziej wtajemniczeni pewnie wiedzą, że uniwersum jest bardzo skomplikowane, istnieją różne światy, różne linie czasowe... Czasami ciężko to ogarnąć rozumem, zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. I tu z pomocą przychodzi Douglas Wolk, który przeczytał wszystkie komiksy i dogłębnie poznał to uniwersum i postanowił się tym podzielić.


"Zakładam, że żyjemy we wszechświecie, który sprzyja opowieściom. Wszechświecie, w którym żadna z nich nie ma końca; w którym wszystko ma dalszy ciąg."

Douglas Wolk zamieścił w tej książce wiele wartościowych informacji. Przedstawił powstanie wydawnictwa i głównych twórców, oraz wytłumaczył na czym polegał fenomen Stana Lee (wcześniej myślałam, że to on jest jedynym autorem komiksów, ale też nie wiedziałam, że jest ich aż tyle). Do tego świetnie wytłumaczył powiązania komiksów z ówczesną sytuacją historyczną, jak zawsze te komiksowe sytuacje przenikają się z polityką i wydarzeniami historycznymi. Nie zabrakło tu też zobrazowania różnych chronologii czasu, co dla mnie było niesamowite i faktycznie wiele wyjaśniło. Tłumacząc te różne zagadnienia autor posłużył się streszczaniem poszczególnych komiksów, więc można pod tym względem spodziewać się trochę spojlerów. 



"Dobro nie bierze się z charakteru. Bierze się z działania."

Jak już zdążyliście się zorientować Marvela znam jedynie z filmów, nie czytałam ani jednego komiksu i wiele z tej książki się dowiedziałam, całkiem sporo rzeczy mnie też zaskoczyło. To co o jako pierwsze mi się nasuwa na myśl o niej to to, że była dosyć chaotyczna. Autor zamieścił tu na prawdę mnóstwo informacji, ale miałam wrażenie, że były trochę nie do końca poukładane i czułam jakby skakał po tematach. Pisał o konkretnym komiksie, opisywał dany temat, a nagle jakiś nowy wyskakiwał nie wiadomo skąd. Odrobinę mnie to irytowało i wpłynęło na to, że z czasem to szukałam wybiórczych informacji, a nie czytałam dokładnie jego wywodów. Niemniej jednak uważam książkę za świetną pozycję dla fanów Marvela i dla tych, którzy chcą rozpocząć przygodę z tymi komiksami, a także dla każdego kto jest jej ciekawy, bo na brak informacji i ciekawostek nie można narzekać. 


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
6/10