Autor: Maria Rodziewiczówna
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: MG
"- Różnie bywa w małżeństwie! - ujęła się za swój stan wdowa.
- A pewnie, że różnie! - ucięła nieprzejednana stara panna. - Albo żona zamęczy męża, jak ty, albo mąż zamęczy żonę, jak lada dzień będzie u Stankarów.
- No a ci, którzy dożyją wspólnej starości?
- Ba, wojny bywały i trzydziestoletnie. Zależy od sił i wytrwałości."
Tola to młoda dziewczyna, która została wychowana przez swojego wuja na łonie natury, z dala od ludzi i konwenansów. Żyła jak w raju, kochała swoje miejsce, zwierzęta i kochała wuja. Pokochała też Jana, niezbyt majętnego malarza i mimo sprzeciwów ukochanego wuja postanowiła wyjść za niego.
"Nie kładź słowika gwałtem do klatki bo śpiewać ci nie będzie."
Rzeczywistość jednak przerosła młode małżeństwo. Odcięci od środków bogatego wuja, z małym dzieckiem i rosnącymi wydatkami, zaczęli coraz bardziej się od siebie oddalać, a miłość zaczęła wygasać. Jan nie potrafił znieść ograniczenia artystycznej swobody i oskarżał o swój zły los Tolę, która choć nieszczęśliwa, nie mogła go opuścić, gdyż nie zezwalały na to ówczesne normy moralne. Dopiero, pozostawiona przez męża, okazało się, że sama i przy pomocy życzliwych ludzi, świetnie daje sobie radę w życiu.
Moja ocena:
8/10






