poniedziałek, 21 czerwca 2021

Otchłań Pożądania

Tytuł: Otchłań pożądania
Tytuł oryginału: Broken
Autor: Megan Hart
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: HarperCollins

"Potrzebowałam go i wydawało mi się, że on potrzebuje mnie. Granice między dobrem a złem, przyzwoitością a jej brakiem nie są wyraźne, gdy w grę wchodzą sprawy sercowe. Nikt, kto tego nigdy nie czuł, nie ma prawa osądzać innych, a ci, którzy tego doświadczyli, nie będą ferowali wyroków."


Saddie jednego dnia każdego miesiąca nazywa się inaczej i jest kim innym - niebieskowłosą inforatyczką Sassy, szaloną druhną Amy, chichoczącą Brandy czy przekorną Mary. Każda z tych dziewczyn to inna gorąca historia opowiadana przez Joego. Saddie zawsze cierpliwie jej słucha i wyobraża sobie, że to ona. Tak wygląda ich relacja, która w tym momencie nie może wyglądać inaczej.


"Muszę wiedzieć, kim jestem. Jak możesz mówić, że mnie znasz, skoro ja sama siebie nie znam?" 

 

Saddie na co dzień znosi trudy opieni nad sparaliżowanym mężem. Adam już nie jest tym samym człowiekiem co kiedyś. Jest opryskliwy, zgryźliwy i nienawidzi swojego życia. Na każdym kroku wszystko utrudnia Saddie. Kobieta jednak go kocha i nie zamierza opuścić. Jedyne na co sobie pozwala, to krótkie spotkania z Joem i słuchanie jego namiętnych wspomnień.


 "– Nie tylko ja opowiadałem historie, Sadie. Przez dwa lata widywałem cię co miesiąc. Nie tylko ja opowiadałem historie – powtórzył. – Po prostu używałem więcej słów, i tyle."

Tak jak pisałam poprzednio, że kolejna książka jest lepsza od poprzedniej, tak samo było i tym razem. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, chociaż początkowo ciężko było mi się wdrożyć. Z czasem jednak historia nabrała kształtów i zaczęłam ją lepiej rozumieć. Podobnie jak bohaterkę, którą szczerze polubiłam. Sam opis z tyłu książki niewiele mi o niej powiedział, a czytając miałam okazję dobrze ją poznać i problemy, z którymi się na co dzień mierzyła. Otchłań pożądania to najlepsza książka autorki, jaką miałam okazję czytać.   


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.


Moja ocena:
8/10

sobota, 19 czerwca 2021

Shirley

Tytuł: Shirley
Autor:
Charlotte Brontë
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 640
Wydawnictwo: MG

"Te kobiety są niepojęte. Mają przedziwny dar nieprzyjemnego zaskakiwania człowieka. Dzisiaj widzisz je tryskające zdrowiem, dorodne, rumiane jak czereśnie i okrągłe jak jabłka. Jutro stają się cherlawe jak zwiędłe chwasty, szare jak popiół i pozbawione życia. A jaki jest powód tego wszystkiego? Dostaje strawę, przyzwoity dach nad głową, wolność i ma się w co odziać. Jeszcze do niedawna to jej starczało, by być przystojną i wesołą. A teraz biedna dzierlatka siedzi blada, zmarniała i płaczliwa. Co robić? "

Anglia. Początki uprzemysławiania. Rbert Moore, młody przedsiębiorca sprowadza nowoczesne maszyny, co spotyka się ze stanowczym sprzeciwem lokalenj społeczności. Niechęć wśród mieszkańców jest tak duża, że doczekuje się zamachu na swoje życie. Aby ratować podupadający interes decyduje się na poważny krok.

"Moją duszę przytłacza ciężar, którego nie potrafię opisać, i wszystko bym dała, by go z siebie zrzucić. Nie potrafię jednak."

Robert postanawia poślubić bogatą Shirley Keeldar, pomimo że jego serce należy do innej kobiety - Caroline, która zależna jest od swojego wuja. Z kolei Shirley kocha ubogiego Luisa guwernera, który w hierarchii majątkowej stoi o wiele od niej niżej. Choć on również ją kocha, to położenie w jakim się znajduje, nie pozwala mu wyjawić swoich uczuć.


 "Ludzkie serce potrafi wiele ścierpieć. Potrafi pomieścić w sobie więcej łez, niż ocean mieści w sobie wody."

 

Shirley to powieść należąca do klasyki literatury angielskiej. Powieści autorki coraz częściej pojawiają się półkach mojego regału, a ja coraz chętniej się w nich zaczytuję. Przyznaję, że początkowo nie do końca potrafiłam się wpasować w ten specyficzny klimat, ale teraz już się w nim zakochałam. Shirley jest powieścią pełną ciepła, czuć w niej siłę i nie brakuje również humoru, a to jest własnie to wszystko co w powieściach uwielbiam. Przez książkę przewija się cały wachlarz emocji, który wręcz można odczuć na własnej skórze, warto też zwrócić uwagę na bohaterów, którzy zostali świetnie wykreowani, dzięki czemu wszystko wydaje się jeszcze bardziej wyraziste. Na uwagę zasługuje również język i styl pisania, który jest specyficzny dla powieści z tego okresu i nadaje historii cudowną oprawę oraz niepowtarzalny klimat.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
9/10
 

środa, 16 czerwca 2021

Barwy Pożądania

Tytuł: Barwy Pożądania
Tytuł oryginału: Switch
Autor: Megan Hart
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: HarperCollins


"Każda kobieta powinna mieć zdzirowatą przyjaciółkę, dzięki której ma o sobie lepsze zdanie. Nieważne, ile wypijesz na przyjęciu, z iloma facetami zaczniesz się obściskiwać ani w jak krótkiej spódnicy paradujesz, zdzirowata przyjaciółka zawsze będzie bardziej zdzirowata od ciebie."

  

…Weźmiesz najpiękniejszy papier i najlepszy atrament. Opiszesz ze szczegółami swoje najbardziej erotyczne doświadczenie. Może być prawdziwe, może być wymyślone, ale masz je napisać bez błędów, najstaranniejszym charakterem pisma, bez żadnych kleksów ani literówek.* Tak to się zaczęło. Kolejne zadania od niezanego nadawcy, które pobudzały duszę i ciało.


 "Dla nas było już za późno. Tak naprawdę miłość nie mogła zwyciężyć wszystkiego. Próbowaliśmy być razem, ale nie wyszło."

Paige jest sama. Ostatnio dostaje dziwne listy, zbliża się do przystojnego sąsiada, a w jej życie wkracza były mąż pragnący dostać drugą szansę. Nie ma szczęścia do przyjaciółek, nie znosi ojca, unika matki i stara się spędzać trochę czasu z bratem. Jej życie jest skomplikowane, a osoby w jej życiu tylko coraz bardziej go komplikują. Uwielbia rękodzieło, kupuje niezwykłe kartki, które ozdabia lub zapisuje przepięknym pismem. Być może właśnie ten najpiękniejszy papier odmienią jej życie i pomogą znaleźć odpowiedzi na pytania, które ciągle ją dręczą.


 "Wszystko sprowadza się do wyborów. Musimy ich dokonywać, czasem więcej niż raz. Niekiedy nas określają, jednak częściej określają nas te, których nie podjęliśmy." 

To kolejna powieść Megan Hart, tym razem bardziej udana. Kiedy otrzymałam trzy pięknie prezentujące się książki tej autorki, pomyślałam, że są one ze sobą powiązane. Dopiero czytając ten tom, zorientowałam się, że nie mają one ze sobą żadnych powiązań i przyjęłam to z ulgą, bo poprzednia książkia nie zrobiłą na mnie wrażenia. Ta podobała mi się o wiele bardziej. Sama bohaterka i tym razem trochę mnie denerwowała ze względu na swoje niezdecydowanie, ale była o wiele bardziej sympatyczna i polubiłam ją. Podobnie jak męskich bohaterów. Zarówno nowopoznany sąsiad jak i były mąż okazali się świetnymi facetami, chociaż nie pozbawionymi wad, ale dzięki temu wydawali się prawdziwi. Po tej książce mam tylko nadzieję, że kolejna okaże się jeszcze lepsza.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
9/10

*opis wydawcy

wtorek, 15 czerwca 2021

Szpiegomania

Tytuł: Szpiegomania. Podwójny przekręt. Opowieść komiksowa
Autor: Jen  Petro-Roy
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Egmont


  "Minnie spacerowała tam i z powrotem uliczką naprzeciwko galerii - ultranowoczesnego pawilonu w samym środku miasta. Wwywiad Dam zdobył informację, że Mistrzowie Manipulacji mają w nim jedną ze swoich baz."

 

Myszka Miki i Kaczor Donald to postacie, które zna wiele pokoleń. Na przestrzeni lat ewoluowały i zmieniały się wraz ze zmieniającym się światem. Teraz Myszka Minnie i kaczka Daisy wybierają się studia i stają się detektywkami.


 "Ja też tu jestem!" 

Minnie i Diasy eozpoczynają właśnie studia na Uniwersytecie w Kaliosty. Wszystko się zmienia, przed nimi nowe znajomości i nowe otoczenie. Czeka ich nie tylko nauka, ale i tajemnicze misje. Przyjaciółki będą musiały rozwiązać zagadki i zdemaskować czarny zharakter.


 "Powoli, spokojnie i ostrożnie." 

Podwójny Przekręt to komiks skierowany przede wszystkim do młodych czytelników, ale, ja sama, chociaż już dorosła, cudownie się poczułam mogąc zanużyć się w ten świat, który pamiętam z dzieciństwa, chociaż już właśnie trochę inny. Minni i Daisy zmieniły się. Pamiętam ich jako delikatne dziewczynki, a teraz stały się śmiałe, odważne, nie bojące się niebzpieczeństw. Mają coś z kobiet wyzwolonych. Uczą młode czytelniczki zdecydowanej postawy i pokazują zupełnie inne damskie oblicze, niż to, na którym ja się wychowałam. Te bohaterki są silne, niezależne. W końcu to detektywki, a one nie mogą być słabe. Komiks został przepięknie wydany i z pewnością przyciągnie oko młodego czytelnika. 

Za komiks serdecznie dziękuję Wydawnictwu.

Moja ocena:
8/10
 

niedziela, 6 czerwca 2021

Trzy oblicza pożądania

Tytuł: Trzy oblicza pożądania
Tytuł oryginału: Tempted
Autor: Megan Hart
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: HarperCollins


"Bywa, że los rzuca nas ponownie w miejsca, których nie spodziewaliśmy się już zobaczyć. Oddala od tych, które wydawały się nam pisane. Zbyt często przegapiamy ważne momenty. Zakładamy błędnie, że będą jeszcze tysiące podobnych okazji."

 

Anne i James są szczęśliwym małżeństwem. Mają dom, James ma dobrą pracę, na razie brakuje im tylko dziecka, a właściwie to Jamesowi go brakuje, bo Annie na razie nie czuje się na nie gotowa. Anne nigdy nie zdradziła męża, nigdy nikogo innego nie pragnęła, ale to wszystko niebawem ma się zmienić.


 "Nigdy nie zdradziłam męża. Nie miałam też żadnych powodów, by podejrzewać, że on mnie zdradził. A teraz zapraszaliśmy obcą osobę do naszego łóżka. Musiałabym być stuknięta, żeby nie czuć niepokoju." 

Do Jamesa przyjeżdża Alex, przyjaciel z młodości. Jego obecność z czasem zmienia wszystko. Jest przystojny i pociągający, robi duże wrażenie na Annie. Jednak kobieta nigdy nie zdradziłaby męża. Co jednak kiedy on chce zaprosić go do ich wspólnego łóżka?


 "Przyszłam się pożegnać i dokonałam tego. Przyszłam, by pozwolić mu odejść i się udało." 

Itrygujący opis i cudowna okładka, któa obiecuje wiele. A co jest w środku? Początek bardzo mi się spodobał, później było różnie. Historia dosyć specyficzna i kontrowersyjna, jak dla mnie. Lubię erotyki i często po nie sięgma, jednak jeszcze żaden trójkąt mnie nie przekonał. Tym razem też tak było. Początkowo historia toczyła się ciekawie, jednak z czasem wszystko zrobiło się trochę zagmatwane, irytujące i odrobinę nudne. Bohaterka zaczęła się gubić we własnych uczuciach, emocjach i sama nie wiedziała czego chce, a męscy bohaterowie również dziwnie się zachowywali. Klimat zrobił się dziwny i już nie mogłam doczekać się zakończenia. Mimo to książkę czytało mi się dosyć przyjemnie, w szczególności początek.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
6/10
 

piątek, 4 czerwca 2021

Waverley

Tytuł: Waverley, czyli sześćdzieiąt lat temu
Tytuł oryginału:
Waverley or ’Tis Sixty Years Since
Autor: Walter Scott
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 576
Wydawnictwo: MG

 

"Miłość potrafi (niekiedy) oprzeć się burzom wielkiej surowości, ale nie długotrwałemu mroźnemu chłodowi prostej obojętności(...) Miłość może żyć dziwnie małą odrobiną nadziei, ale zupełnie bez niej istnieć nie może."

 

Uwielbiam historię Polski, bo jest mi bliższa. Jest jednak wiele urywków historii świata, która również niezwykle mnie pasjonuje. Bardzo też lubię powieści, które rozgrywają się w minionych czasach. Waverley jest romantyczną powieścią, która rozgrywa się na tle wydarzeń XVIII w. - powstania szkockich Jakobitów.


 "Bez względu jednak na cnoty i uczucia ludzie muszą jeść."

Młody szlachcić Edward Wavelrey jest człowiekiem targanym przez sprzeczne uczucia. Został wychowany przez ojca konserwatystę i wuja torysa. Kiedy trafił do Szkocji, w czasie, kiedy wybuchło powstanie Jakobitów, musi opowiedzieć się po jednej ze stron. W jego życiu pojawiają się także dwie kobiety - delikatna Róża i charyzmatyczna Flora.


"(...) cudowna kombinacja głupoty i szelmostwa, nazwana światem..."

Waverley, to dosyć obszerna księga i trochę się obawiałam, czy mnie nie rozczaruje, a później będę się z nią męczyła długie godziny. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne, bo pomimo początkowego oporu, udało mi się spędzić długi czas na przyjemnym czytaniu. Autor cudownie pisze. Mnóstwo tu ciekawych opisów. Opisując niektóre bitwy czerpał z zapsików naocznych świadków i wpalatał je do powieści. Dzięki temu to wszystko wydaje się takie realne, takie prawdziwe, jakby można się było tam przenieść. Dobrze zostały także wykreowane postaci, pełne namiętności, wad, uczuć. Do tego powieść została uzupełniona opisami krajobrazów i szkockich obyczajów. Idelana na długie popłudnia!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
8/10
 

wtorek, 1 czerwca 2021

Szklany Hotel

Tytuł: Szklany Hotel
Tytuł oryginału: The Glass Hotel
Autor: Emily St. John Mandel
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Poradnia K


"Rozstali się i być może zapomniałaby o tym spotkaniu, gdyby nie fakt, że wówczas po raz pierwszy dotarło do niej, że zastanawia się nad ograniczeniami swojego układu z Jonathanem." 

 

Jonathan Alkaitis, finansista i właściciel luksusowego hotelu, składa niemoralną propozycję Vincent, barmance, która pracuje w tym szklanym pałacu. Vincent dostaje klucze do królestwa cienia: pieniędzy i moralnych kompromisów, w zamian ma udawać żonę Alkaitisa. Jak piękna barmanka odnajdzie się w świecie, którego mieszkańcy żyją w przekonaniu, że mogą zrobić wszystko, czego tylko zapragną? Czy da się pozostać neutralnym, gdy dookoła panują chciwość, żądza władzy, narkotyki i nieograniczone możliwości?*

"Wstydziłem się, nie chciałem wszystkich zawieść."


To porywająca opowieść o duchach starego świata: o piramidzie finansowej, która ciągnie w dół wielkie fortuny i dorobek życiowy mniej zamożnych. W jaki sposób splatają się losy wszystkich uczestników nieczystej gry i dokąd prowadzą ich wybory? I w końcu: jak zdefiniować ten krytyczny punkt, kiedy zaczyna się początek końca?*


 "Wypijmy za resztę życia z kredytem studenckim."

Nie jest to historia łatwa, lekka i przyjemna. Jest ciężka, przytłaczająca i niezrozumiała. Od początku nie mogłam jej zrozumieć, ciągle się w niej gubiłam. Nie rozumiałam jej, chociaż skupiałam się i wiele razy do niej podchodziłam. Nie wiem jak dotrwałam do końca, ale udało mi się. Żałuję, że nie dotarła do mnie, bo czytałam o niej wiele pochlebnych opinii. Wiem jednak, że nie jest to powieść dla mnie, zupełnie nie jest w moim klimacie i na przyszłość będę takich unikać.

 Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
3/10

*opis wydawcy

niedziela, 30 maja 2021

Elżbieta i Essex

Tytuł: Elżbieta i Essex
Tytuł oryginału: Eliabeth and Essex
Autor: Lytton Strachey
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 221
Wydawnictwo: MG

"Reformacja w Anglii była wydarzeniem nie tylko religijnym, ale i społecznym. Duchowy kształt średniowiecza został rozbity, a przewrót niemniej doniosły i niemniej zupełny objął wewnętrzny układ życia świeckiego, sięgając aż do sfer rządzących. Zniknęli rycerze i duchowni, którzy dzierżyli władzę przez długie wieki (...)."

 

Uwielbiam mądre, odważne, waleczne, dzielne i niezależne kobiety. Taka właśnie była Elżbieta I Tudor. Ale nie była jedynie władczynią i znakomitym politykiem, ale też kobietą z ogromnym sercem, które potrafiło kochać i pragnęło miłości.


 "Serce Elżbiety topniało pod wpływem komplementów (...)."

Pierwszą miłością Elżbiety był Robert Dudley, a ich płomienny związek skończył się wraz z jego śmiercią w 1588 roku. Niedługo potem poznała młodego, o trzydzieści cztery lata młodszego od siebie hrabiego Essex. Ten romans był niemniej burzliwy od poprzedniego i jeszcze bardziej barwny.

 

"A jednak, mimo wszystko, czy nie warto zaryzykować?"

Elżbieta to jedna z niewielu władczyń, które szczerze podziwiam i  cgętnie dowiaduję się czegoś nowego. Jest to chyba moje pierwsze spotkanie z biografią, a właściwie ułamkiem biografii tej królowej. I muszę przyznać, że bardzo udane. Historia została świetnie przedstawiona, bardzo dobrze napisana, tak, że ciekawie się ją czyta, a co najważniejsze, na końcu zamieszczona jest bibliografia. Mnóstwo tu szczegółów, dokładnych opisów... Książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
9/10
 


piątek, 28 maja 2021

Rok pełen inspiracji

Tytuł: Rok pełen inspiracji
Autor: Regina Brett
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Insignis

"Każdego dnia budzimy się na planecie, która krąży wokół Słońca w nieskończonym wszechświecie. Powinniśmy się cieszyć tą podróżą.
I podziwiać widoki.
Natura to arcydzieło boże, od akacji aż po zebrę, od dziobaka po płaszczkę, od Pacyfiku po najbliższą kałużę."

 

Książki Reginy Brett cieszą się w Polsce niesłabnącym uznaniem. Ja sama jestem pełna podziwu dla autorki i jej wspaniałej twórczości. Każde dzieło, które wychodz spod jej pióra jest dla mnie najwspanialszym darem, za który jestem niesamowicie wdzięczna i o którym zawsze dużo mówię.


"Ty też jesteś częścią tego arcydzieła."

W roku mamy 52 tygidnie, na każdy z tych tygodni, autorka przygotowała motywujący wpis, a także pytania, ćwiczenia i afirmacje, które mają na celu zainspirować, a także wzbogacić ten terminarz. Są tu także miejsca na notatki, czy zapisywanie ważnych wydarzeń, czy zwyczajny plan na nadchodzący tydzień, a jeśli ktoś uparcie chce, to można nawet zrobić z niego mini pamiętnik.


 "Składasz się z tych samych świętych pierwiastków co morze, piasek i gwiazdy."

Uwielbiam Reginę Brett i żałuję, że jej mądrość towarzyszy mi tylko przez te chwile, kiedy czytam jej książki, a później już odkładam to wszystko na półkę i chcoiaż jej słowa często towarzyszą mi także i później, to jednak z czasem trochę blakną, niektóe się wycierają. Tutaj mamy coś wspaniałego, bo w tym mini terminarzu towarzyszy mi, inspiruje mnie, przez cały czas, przez cały rok - każdego tygodnia, każdego dnia. Mam dla Was też dobrą wiadomość, bo przychodzę do Was z tą recenzją już w piątym miesiącu tego roku, i jeśli się martwicie, że już trochę późno i straciliście dużo, bo część już jest nieaktualna z tych pięciu miesięcy, to już Was uspokajam - to nie jest taki typowy kalendarz z datami. Nie ma tutaj dat, tu jest zwykły podział na tygodnie, więc można zacząć prowadzić ten dziennik w dowolnej chwili, bez względu na miesiąc czy rok. Mam nadzieję, że Regina zainspiruje Was, tak jak i mnie, do lepszego i kreatywniejszego życia.

 Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
10/10

poniedziałek, 24 maja 2021

Jak przestać się martwić

Tytuł: Jak przestać się martwić
Tytuł oryginału: How to stop worrying
Autor: dr Frank Tallis
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 174
Wydawnictwo: Insignis

"Choć większość ludzi doświadcza zamartwiania się, ci, którzy zawodowo obserwują umysł, czyli psycholodzy i psychiatrzy, do tej pory mieli na ten temat bardzo niewiele do powiedzenia. Dopiero w ciągu ostatnich kilku lat zamartwianie się zaczęto traktować poważnie."

 

Wy też często się zamartwiacie? Ja robię to nieustannie, ciągle wszystko analizuję, widzę najgorsze scenariusze, boję się, czasami jestem przez długi czas załamana... Ale czy takie zamartwianie się jest słuszne i prowadzi do czegoś dobrego?


  "Ponieważ zamartwianie się zwykle podkrada się do ciebie, powinieneś się nauczyć szybko je rozpoznawać."

Martwienie się jest czymś dobrym. Dzięki niemu człowiek przygotowany jest do walki z zagrożeniem, jest czujny i nie tak łatwo zastraszyć, czy pokoać, bo strach również napędza do działania. Jednak zamartwianie się, które paraliżuje i wymyka się spod kontorli i zakłóca radość z życia nie jest czymś dobrym i trzeba się go jak najszybciej pozbyć.


  "Nie istnieje coś takiego jak decyzja, która nie wiązałaby się z żadnym ryzykiem."

Książka, a właściwie mini poradnik, w prosty sposób wyjaśnia problem zamartwiania się, pokazuje różnice pomiędzy pożytecznym strachem, a bezsensownym zamartwianiem się, na podstawie przykładów pokazuje błędy w zachowaniu, kiedy jest ono zdominowane przez tą czynność, a także daje proste wskazówki, jak sobie z tym radzić. Brakuje tutaj jednak szerszych wyjaśnień - skąd takie coś bierze, jak nie przekazywać tego przyszłym pokoleniom. Ale samo zamartwianie się nie zostało też jeszcze dokładnie zbadane i nie wszystko wiadomo, dużo jeszcze przed nami. Książeczka jednak dobrze naświetla ten problem i pomaga go lepiej zrozumieć. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
7/10
 



sobota, 22 maja 2021

Przeklęty kontrakt

Tytuł: Przeklęty kontrakt
Tytuł oryginału: The Contract
Autor: Mlanie Moreland
Cykl: The Contract (1)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 295
Wydawnictwo: Editio


"Kiedy się starzejesz, Richard, uświadamiasz sobie, że życie składa się z chwil. Wszystkich ich rodzajów. Smutnych, dobrych i wielkich. Tworzą gobelin, który jest twoim życiem. Chwytajcie się ich wszystkich — zwłaszcza tych wspaniałych. One czynią inne łatwiejszymi do przejścia."

 

Richard jest świetny w tym co robi. Jednak po raz kolejny nie zasłużył na awans. Ma już dosyć takiego traktowania i postanawia przejść do konkurencji. Jednak człowiek, który prowadzi tą firmę ma wysokie poczucie moralności, jest bardzo rodzinny, a pracownicy traktowani są jak członkowie rodziny. Richard, wyrachowany typ, który nigdy nie zamierzał się ustatkować, postanawia odegrać rolę idealnego mężczyzny odmienionego przez miłość. Musi jednak znaleźć kobietę, która bezbłędnie odegra rolę jego narzeczonej.


 "Wstrząsnęło mną, gdy zdałem sobie sprawę, jak bardzo tego chciałem. Pragnąłem być jej skałą. Być osobą, na której może polegać." 

Katherine z prawdziwą mężnością znosiła wszystkie tyrady i uszczypliwości Richarda, swojego szefa, którego uważała za dupka. On robił wszystko, by się jej pozbyć, ale ona zamiast tego, starała się być idealna. Oboje się nienawidzili, ale teraz będą potrzebowali siebie nawzajem. Katherine musi odegrać rolę jego narzeczonej, a w zamian za to dostanie pieniądze, których tak rozpaczliwie potrzebuje. Czy zdołają przekonać nowego pracodawcę, że tworzą idealną i szczęśliwą parę?

"Ponieważ sprawia, że patrzę na świat w inny sposób. Uziemiła mnie. (...) Rozjaśniła moje życie. Pokazała mi, co znaczy prawdziwa miłość."

Przeklęty kontrakt to pierwszy tom rozpoczynający cykl. Jest to już moje kolejne spotkanie z autorką i ogromne zaskoczenie, bo poprzednie powieści nie przypadły mi do gustu, więc i po tej nie spodziewałam się niczego specjalnego. Jakieś było moje zaskoczenie, kiedy po przeczytaniu kilku stron nie potrafiłam się oderwać od tej historii. Przeklęty kontrakt to relacja hate - love, w której po prostu się zakochałam. Podczas czytania towarzyszyło mi mnóstwo emocji, bywały momenty, że łzy cisnęły się do oczu, nie brakowało też słodkich scen, które były niesamowicie wzruszające. Przeklęty kontrakt to cudowna historia, której początkowo zupełnie się nie spodziewałam.

Za książkę gorąco dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
10/10

 

poniedziałek, 17 maja 2021

Zagubiona księżniczka

Tytuł: Zagubiona Księżniczka
Tytuł oryginału:
The Lost Princess
Autor: Connie Glynn
Cykl: Kroniki Rosewood (3)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Insignis

"Tak, znała każdy szczegół jego twarzy, a jednak ten siedzący po drugiej stronie sali chłopak był jej obcy. Nie poruszał się już w znajomy sposób ani nie uśmiechał się jak zawsze z lekka ironicznie, a w jego oku brakowało błyslu charakterystycznego poczucia humoru."

 

Lottie Pumpkin zwykła dziewczyna, która całe życie marzyła o zostaniu księżniczką od dwóch lat spełnia to marzenie będąc portmantką Ellie, prawdziwej księżniczki. Ich układ funkcjonuje już od przeszło dwóch lat, a dziewczyny wspólnie pokonują wszystkie przeciwności losu i zaciekle walczą z niebezpiecznymi wrogami.


  "Jej historia nie ma szczęśliwego zakończenia."

Lewiatan cały czas działa i jest niebezpieczeństwem. Dziewczyny chcą znaleźć się jak najdalej, by odzyskać wewnętrzną równowagę i uciec od kłopotów. Wyjeżdżają na wymienaę uczniowską do siostrzanej szkoły w Japonii. Ale czy tutaj będą mogły poczuć się bezpiecznie?


  "Będę życzliwa. Będę odważna. Będę niepowstrzymana."


To już moje trzecie spotkanie z Ellie, Lottie i Jamiem. Powieść skierowana jest bardziej do młodszych czytelników, ale mi, śledzenie bohaterów sprawia prawdziwą przyjemność. Zmiana scenerii bardzo mnie zaskoczyła. Przyzwyczaiłam się już do Rosewood Hall i początkowo ciężko było mi się odnaleźć w nowym klimacie, ale muszę przyznać, że była to miła odmiana. Także i bohaterowie ulegli zmianie. Dojrzeli, ale również i w skutek traumatycznych przeżyć, zaczęli mierzyć się ze swoimi wewnętrznymi demonami. Ellie stała się zimna, zamknięta w sobie, wciąż obwiniała się o wszystko. Trochę psuło mi to radość z czytania, bo wprowadzała posępny nastrój. Wątki romantyczne nadal pozostały delikatne niczym obłok i wisiały w powietrzu. Zabrakło mi mocniejszego rozwinięcia ich. Liczę, że w następnym tomie może będzie się działo coś więcej. Mimo wszystko książkę czytało mi się przyjemnie.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.


Moja ocena:
7/10
 

niedziela, 16 maja 2021

Fortepian

Tytuł: Fortepian
Autor: Gaja Kołodziej
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Harper Collins


 "Podczas gdy starsze rodzeństwo spełnia oczekiwania rodziców - Seweryna prowadzi szkołę, a Bogusz produkuje upragnione wnuki - Julia gania po świecie, ścigając to okazję, to marzenie. Nigdzie nie zostaje na dłużej; przystanki są dla niej tylko chwilą na zaplanowanie następnej eskapady."
 

Seweryna odziedziczyła po matce szkołę muzyczną. Właśnie organizuje galę z okazji jej trzydziestolecia, na którą przybędzie rodzeństwo - brat Bogusz z żoną Emilią i dziećmi oraz młodsza siostra Julia. Seweryna, wieczna perfekcjonistka, pragnie udowodnić rodzinie, że zasługuje na otrzymane stanowisko dyrektorki. Poświęciła się w pełni przygotowaniom, jednak mnóstwo nieoczekiwanych wydarzeń może zniszczyć zarówno tą galę jak i jej życie osobiste.


 "Ma bolesną świadomość, że miesiące przygotowań i prób mogą zakończyć się ogromnym sukcesem lub porażką. Ciężar odpowiedzialności za jedno lub drugie spoczywa wyłącznie na niej."
 
Julia, fotografka, przyjeżdża aż z zagranicy na prośbę siostry, by uwiecznić to doniosłe dla jej rodziny wydarzenie. Niespodziewanie spotyka pianistę, który był jej młodzieńczą miłością. Bogusz, który jest biznesmenem, doszukuje się wad w uroczystości oraz otaczających go ludziach. Stara się w ten sposób stłumić natrętne myśli, które uświadamiają mu, że wcale nie jest taki szczęśliwy, nie kocha żony, a dzieci go irytują. Ta gala przyniesie każdemu z rodzeństwa zmiany, których się nie spodziewali.
 

"Chociaż Seweryna nigdy nie przyznałaby się do tego na głos, stanowi dla niej oparcie, jakiego nigdy wcześniej nie zaznała."

Trójka rodzeństwa i każde inne. Seweryna, perfekcjonistka, bo tak zostałą wychowana przez matkę. Wszystko musiało być idealne. To ona pełniła rolę starszego brata dla młodszej roztrzepanej Julii i nadal stara się ją chornić, jednocześnie za bardzo ingerując w jej życie. Sama jednak nie potrafi stanowczo pokierować swoim i wyraźnie zadeklarować swoich uczuć. Julia, bardzo wrażliwa, marzycielka, trochę jakby nieobecna w realnym świecie, nie zdająca sobie sprawy z konsekwencji swoich działań. Najbardziej ją polubiłam i wątki z jej udziałem śledziłam z zapartym tchem. No i Bogusz - oślizgły typ. Ciągle zdradzał swoją żonę, tylko na nią narzekał, nic mu się nie podobało i uważał się za lepszego od innych. Och jak ja nie znoszę takich ludzi. I Emilia, jego żona. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, szczególnie przy zakończeniu powieści. Cudowna kobieta, która pragnie miłości, czułości i delikatności. Byłam niesamowicie dumna z jej zachowania i jej postawy. Całą powieść czytało mi się przyjemnie niemalże od samego początku, a zakończenie wywołało we mnie wiele emocji, które pozostaną jeszcze na długo.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins.
 
Moja ocena:
9/10

  

Na zdrowy rozum

Tytuł: Na zdrowy rozum. Dlaczego podejmujemy nieracjonalne decyzje
Tytuł oryginału:
Sway. The Irresistible Pull of Irrational Behavior
Autor: Ori Brafman & Rom Brafman
Cykl: Inwestuj w siebie (6)
Rok wydania: 2021
Licza stron: 192
Wydawnictwo: Kompania Mediowa

 "Kiedy „piękna” kobieta gawędziła z tajemniczym nieznajomym, odruchowo reagowała na sygnały przez niego wysyłane. Mimowolnie przejmowała cechy przypisywane jej przez interlokutora. Badacze wyjaśniają: – To, co początkowo było rzeczywistością tylko w umysłach mężczyzn, stawało się realne w zachowaniu kobiet."

Zdarzało się Wam czasami podejmować nieracjonalne decyzje. Ja czasami sama łapię się na tym, że zachowuję się nieracjonalnie i sama za bardzo nie wiem dlaczego zachowałam się tak, a nie inaczej. Skąd się to bierze i jak się przed tym bronić?



"Kobieta podświadomie przechwytywała cechy „ślicznotki”, jakimi obdarzył ją mężczyzna, i dostosowywała do nich swoje postępowanie."

Co ci odbiło? Postradałeś zmysły? Rozum ci odjęło? Chyba każdy z nas kiedyś słyszał takie słowa lub sam tak mówił. Dlaczego, kiedy coś sobie wmówimy, nie umiemy w porę się wycofać, nawet wiedząc, że brniemy w stronę przepaści? Co sprawia, że postępujemy nieracjonalnie i często przez to dużo tracimy? Dopasowujemy się do większości, tkwimy w toksycznym związku, zamykamy oczy na oczywistości, które przeczą temu, co zdążyliśmy sobie wbić do głowy, wybieramy błędne rozwiązania, przestajemy wierzyć własnym zmysłom, dajemy sobie wmówić bzdury... Gdybyśmy wiedzieli dlaczego, pewnie potrafilibyśmy się oprzeć działaniu tajemnych sił, które powodują, że podejmujemy nieracjonalne decyzje. Lepiej poznać je zawczasu, by im nie ulegać i zachować zdrowy rozsądek.*

 
"Innymi słowy, kojarzone z urodą kobiety zaczynały siebie odbierać jako atrakcyjne i okazywać „urodę” podczas konwersacji."

Bracia Brafman to duet psychologa i ekonomisty. W swojej książce próbują przedstawić irracjonalne zachowania, znaleźć ich przyczyny, motywy kierujące człowiekiem i pokazać jak ta hitoria mogłaby się potoczyć, gdyby człowiek zachował się racjonalnie, a to wszystko na przykładach autentycznych wydarzeń, czy to lekarza, który nie uratował życia dziecka, czy pilota, który doprowadził do katastrofy. Autorzy profesjonalnie i fachowo podeszli do tematu rozpracowując każdą historię bardzo dokładnie i pokazując jak można było tego uniknąć. Wszystko zostało szczegółówo przedstawione w bardzo przystępny sosób, dzięki czemu łatwo można rozumieć co autorzy chcą przekazać czytelnikowi. Czego ja dowiedziałam się z tej książki? Każdy z nas czasami działa irracjonalnie, nawet najbardziej inteligenty czy uczony człowieki zdarzają się takie stuacje, że nie jesteśmy zachować tej zdrowej równowagi tylko podejmujemy głupie decyzje.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kompania Mediowa.

Moja ocena:
8/10

*opis wydawcy


sobota, 15 maja 2021

Sprawa osobliwego wahlarza

Tytuł: Enola Holmes. Sprawa osobliwego wachlarza
Tytuł oryginału:
The Case of the Peculiar Pink Fan
Autor: Nancy Springer
Cykl: Enola Holmes (4)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Poradnia K

"Wreszcie zrozumiałam, że źródłem mojego lęku była sympatia, którą czułam do brata. Gdybym spędziła parę kolejnyvh godzin w jego towarzystwie, mogłoby się okazać, że nie znajdę w sobie sił, by odejść. I niczym jakieś nocne stworzenie z baśni zaskoczy mnie brzask i popadnę w niewolę."

 

Enola Holmes nadal przysparza braciom dużo niepokoju o swój przyszły los. Dwóch detektywów nie potrafi jej odnaleźć ani złapać, a ona w tym czasie rozwiązuje najbardziej skomplikowane zagadki, których nawet Sherlock nie jest w stanie sam rozwikłać.


   "Mój brat Sherlock."

Enola kolejny raz usiłuje pomóc lady Cecily. Tym razem młoda arystokratka pragnie uniknąć aranżowanego małżeństwa. Enola w przypływnie zbiegów okoliczności postanawia współpracować ze swoim bratem Sherlockiem, by pomóc nieszczęsnej lady. Będzie musiała także zatroszczyć się o siebie, by po raz kolejny umknąć braciom i być może nadal szukać matki.


 "(...) wciąż jestem Enolą." 

Enola Holmes to bohaterka jaką sama chciałabym być. Sprytna, inteligenta i przebiegła, z dobrym sercem dziewczyna, która potrafi rozwiązać takie zagadki, że głowa mała. Niesamowicie ją podziwiam, a śledzenie jej przygód sprawia mi ogromną przyjemność. Powieść jest lekka i niesamowicie wciągająca. Z zapartym tchem śledzę wszytkie wydarzenia i kibicuję jej na każdym kroku, by znów przechytrzyła braci, nie dała się złapać, rozwiązała kolejne zagadki i być może nawiązała więcej kontaktów z Sherlockiem, którego również niesamowicie polubiłam za jego troskę. Jak zwykle cudownie się bawiłam podczas czytania.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.


Moja ocena:
10/10


czwartek, 13 maja 2021

Lilah

Tytuł: Lilah
Tytuł oryginału:
For the Love of Lilah
Autor: Nora Roberts
Cykl: Zamek Calhounów (3)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Harper Collins

"Urwisko mnie przyciąga. Wysokie, dzikie i obdarzone niebezpiecznym pięknem, stoi i wzywa mnie kusząco niczym kochanek. Rankiem powietrze było równie miękkie jak chmury pędzące po niebie w stronę zachodu. Mewy krążyły nad oceanem, pokrzykując."

 

Lilah często rozmyśla o swojej przodkini Biance i ze wszystkich sióstr wydaje się najbardziej uduchowiona. Mężczyznom przypominała syrenę, która kusiła ich i nie potrafili się jej oprzeć. Ona sama jednak nigdy nie poznała smaku miłości, a jej największym pragnieniem było zakochać się. Dostaje sod losu swoją szansę, gdy podczas burzy ratuje profesora Maksa Quartemaina z fal oceanu i zabiera go do domu.



"Mógł robić, co tylko chciał, i to było najbardziej niezwykłe."

Max w wyniku wypadku stracił pamięć. Postanawia zatrzymać się u nich na czas powrotu do zdrowia i w ramach wdzięczności pomóc siostrom Calhoun w poszukiwaniu zaginionych rodzinnych klejnotów. Ale to nie jest głównym powodem, dla którego postanowił zostać. Jest nim Lilah, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Wkrótce Max uświadamia sobie, że chciał go zabić ten sam człowiek, który pragnie wykraść drogocenne kamienie Calhounów. Człowiek, któy dla szmaragdów i bohactwa zrobi wszystko.


 "Ale gdybym przez tyle lat nie ukrywał się w bibliotece, to teraz nie stałbym tutaj obok ciebie." 
 

Siostry Calhoun poznałam już w pierwszym tomie cyklu, niestety ominęła mnie opowieść o Amandzie. Bardzo polubiłam wszystkie siostry, nie ma wśród nich żadnej, do któej bardziej zapałałabym sympatią, podobnie mam z resztą z męskimi bohaterami. Również ich lubię, ale żaden nie skradł mojego serca. Powieść czyta się lekko i bardzo przyjemnie, bez znajomości poprzednich tomów można się w niej łatwo odnaleźć, chociaż polecam znać również i poprzednie historie, bo razem tworzą pełniejszy obraz. Nic oryginalnego nie wyróżnia powieści Nory Roberts spośród innych tego gatunku, ale jeśli macie ochotę na dużą dawkę słodyczy, miłości i trochę duchów oraz nierozwiązanych zagadek z przeszłości, to serdecznie polecam.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins.

Moja ocena:
7/10