piątek, 24 września 2021

Scarlett

Tytuł: Scarlett
Tytuł oryginału: House of Scarlett
Autor: Meghan March
Cykl: Gabriel Legend (2)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Editio

"Zanim na dobre zapędziłem się w marzeniach o tym, jak bardzo wszystko się zmieni, kiedy to ja się o nas zatroszczę, mama wcisnęła sobie torebkę pod pachę i wyprostowała plecy. Jak na kogoś, kto był mamą, dalej wyglądała ładnie. Miała długie jasnobrązowe włosy, tak jak ja."

 

Scarlett nie może pogodzić się z odrzuceniem, ma złamane serce i ciężko przeżywa całą tą sytuację z Gabrielem. Do tego dochodzą problemy ze zdrowiem. Wciąż jednak ma wiernych przyjaciół, którzy zawsze przybędą jej z pomocą.


  "Czasem życie daje w kość i trzeba to przepracować, żeby móc się skupić na czymkolwiek innym."

Gabriel najbardziej bał się, że straci Scarlett, że stanie jej się krzywda przez niego, ale kiedy przez chwilę myślał, że stracił ją na zwasze, postanowił o nią walczyć i udowodnić jej, że jest jej wart. Jednak oboje pochodzą z różnych światów i dzieli ich prawie wszystko, a przeszłość Gabriela czeka za rogiem by znów go zaatakować w najmniej spodziewanym momencie.


  "Myślałam o tym, że to straszne, że nie masz wokół siebie zbyt wielu ludzi, którzy byliby gotowi zrobić coś dla ciebie, nie oczekując niczego w zamian."

Scarlett jest kontynuacją Upadku Legendy. Ta część diametralnie różni się od poprzedniej. Ostatnio pisałam, że za mało mi Meghan March w jej powieści, bo wszystko rozwijało się bardzo powoli, zbyt powoli i brakowało mi mocy. Tym razem również książka była o wiele subtelniejsza niż te, do których przywykłam. Było bardzo słodko. Aż trochę zbyt słodko. Gabriel prawie wcale nie przypomina bohaterów wykreowanych przez autorkę i trochę też siebie samego z poprzedniego tomu. Jest szalenie czuły, delikatny i czuły. Jak dla mnie zbyt bardzo zmiękł. Nie było to irytujące i nie przeszkadzało mi w czytaniu, ale wydawało się zbyt mało realne. Sama książka nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, ale czytało mi się ją przyjemniej niż poprzedni tom.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
6/10
 



wtorek, 21 września 2021

Zaopiekuj się mną

Tytuł: Zaopiekuj się mną
Tytuł oryginału: Handle Me with Care
Autor: Helen J. Rolfe
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

 

"Ktokolwiek powiedział, że czas leczy rany, miał rację, ale rana nigdy całkowicie się nie goi. To tak, jakbyś się przewróciła i zraniła w kolano – jest dużo bólu i krwi, porządny strup przez jakiś czas, a kiedy odpada, zostaje blizna, która blednie z czasem, ale zawsze tam jest, ciągle przypomina o sobie."

 

Maddie Kershaw straciła miłość życia w ataku terrorystycznym 11 września 2001 roku. Zginął wtedy chłopak, a teraz, pomimo że minęło sporo czasu, nie może się po tym pozbierać. Od tamtej pory nie pozwala sobie na romantyczne zbliżenia i wielkie deklaracje miłości. Uważa, że nie zasługuje już na miłość, a jedyne co jej pozostało to przelotne romanse.

 


  "Postaraj się myśleć o tym, że nasze szczęście jest w przyszłości, Maddie, a nie w przeszłości."

 

Pewnego razu Maddie przez pomyłkę na urodzinowe przyjęcie stulatki przywozi erotyczny tort, który przeznaczony był na przyjęcie panieńskie. Tam poznaje przeuroczą jubilatkę i jej przystojnego wnuka Evana. Evan Quinn jest zatwardziałym kawalerem, jednak podejrzenie u siebie nowotworu zmienia jego podejście do życia. Szybko umawia się z Maddie i już na pierwszej randce wyjawia jej swój problem. Nie jest to łatwe dla żadnego z nich, bo Evan nie chce by dziewczyna była z nim z litości, Maddie z kolei boi się po raz kolejny stracić swoją wielką miłość.

 


  "Zamienili ze sobą raptem kilka słów, ale nadal była pod jego wrażeniem. Czy naprawdę ugięły się pod nią kolana? To przecież niemożliwe. Czy naprawdę musiała koncentrować się na rytmicznym oddechu, żeby uspokoić serce bijące
jak oszalałe? "

Powieść zaczyna się śmiesznie i ciepło, ale z czasem, kiedy pojawiają się problemy, zaczyna się robić trochę trudno, ale pomimo tego powieść nie traci swojego lekkiego charakteru. Jak nietrudno się domyśleć dużo tu emocji, które udzielają się czytelnikowi. Pod koniec tej historii zdarzyło się, że roniłam łzy. Zabrakło mi tu jednak głębi uczuć. Nie było czuć chemii między bohaterami, była fascynacja, ale wszystko było zbyt płytkie. Jakby czegoś brakowało. Ciągle też oboje się mijali. Nie byli gotowi na tą relację. Trochę jak zabawa w kotka i myszkę. Kiedy jedno się decydowało, to drugie cofało się i uciekało. Było to odrobinę irytujące. Nie chciałabym, żebyście zrozumieli mnie źle - ta książka nie była zła, bardzo mi się podobała i nie miałam ochoty nią rzucać o ścianę. To były drobne błędy, na które starałam się nie zwracać uwagi, bo ogólnie świetnie mi się czytało książkę i dobrze się przy niej bawiłam. Trochę szkoda, że autorka nie wykorzytsała w pełni potencjału, ale i tak z czystym sumieniem książkę polecam.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Moja ocena:
8/10
   



poniedziałek, 20 września 2021

Serena

Tytuł: Serena
Autor: Nora Roberts
Cykl: MacGregorowie (1)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: HarperCollins

"Cóż w tym złego, że ma ochotę poznać go trochę bliżej? Spędzić z nim trochę czasu? Nie zamierzała się w nim zakochiwać i lać łez po zakończeniu rejsu, kiedy piękny Justin pomaszeruje w siną dal. Do tej pory nikt nie zawrócił jej w głowie, to i teraz nie zawróci."

 

Serena należy do potężnej i bogatej rodziny MacGregorów. P studiach jednak postanowił porzucić rodzinne gniazdo, odpocząć od ciągłych rad dawanych jej przez krewnych i poznać trochę świata - pójść własną drogą. Zatrudniła się jako krupierka na luksusowym jachcie pływającym na Karaiby. Poznała tam masę ciekawych ludzi, zdobyła nowe doświadczenie i poczuła, że to właściwa chwila na ruszenie dalej i znalezienie nowego celu.


 "Jego duszę rozdzierały mnogie uczucia."


Podczas ostatniego rejsu Serena poznaje Justina Blade'a, zniewalającego hazardzistę. Między nimi szybko pojawiło się pożądanie i uczucie. Walczyli z miłością, jednak ona zdawała się zwyciężać. Szybko jednak wyszło na jaw, że owo poznanie zaaranżował jej ojciec, którego marzeniem było, by cóka w końcu znalazła męża...


 "Miłość, w której nie ma szaleństwa, nie jest miłością."


Zakochałam się w tej okładce. Przywodzi mi na myśl wakacje, tropikalne podróże, słońce i drinki z palemką. I w takim klimacie jest większa część historii. Jak to bywa u autorki, bardzo polubiłam Serenę MacGregor. Trcohę większy miałam problem z Justinem, który początkowo mnie irytował swoim zachowaniem. Pomimo protestów Sereny, często całował ją i nagabywał. Nie będę jednak zbytnio tego krytykować, bo książka nie powstała teraz, a przed trzydzistu laty i jest wznawiana, a w czasach kiedy zostałą napisana nie kładziono takiego nacisku na brak zgody na pocałunek czy jakiekolwiek fizyczne zbliżenia. Samą książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i pochłonęłam ją z ciekawością w jeden wieczór. Teraz z utęsknieniem czekam na kolejne losy członków rodziny MacGregorów.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
8/10
 

czwartek, 16 września 2021

Ślepa Miłość

Tytuł: Ślepa Miłość
Autor: Agata Kołakowska
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 397
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


"Kuba niejednokrotnie przekonywał swoich podopiecznych, jak ważna w życiu jest prawda, wobec siebie i innych, tymczasem sam wielokrotnie zawodził. Niedawno wypomniał mu to syn, teraz Robert. Prawda była śliska, wymykała mu się, a on usprawiedliwiał się wyborem mniejszego zła. Miał nadzieję, że wciąż potrafi ją odróżnić od kłamstwa."

 

Ida pogubiła się w swoim życiu osobistym. Postanawia więc wyjechać do opuszczonego domu rodzinnego by nabrać dystansu i skupić się na pracy. Kobieta tworzy scenariusz nowego serialu, a pomaga jej w tym Jakub - psychoterapetua, który również nie radzi sobie najlepiej w swoim małżeństwie.


 "Gdy traci się element całości, wszystko staje na głowie."

Ida bierze udział w warsztatach zorganizowanych przez Kubę. Początkowo jest do nich sceptycznie nastawiona, jednak szybko zmienia zdanie. Kobietę poruszą historie uczestników oraz przywołają na myśl jej własne doświadczenia. Niedługo później odnajduje także obrazy namalowane przez dziadka, a jeden z nich szczególnie przykuje jej uwagę. Także Jakub natrafi na podobny w mieszkaniu jednej z uczestniczek. Z czasem Ida zacznie odkrywać coraz więcej rodzinnych tajemnic, których rozwiązanie pomoże także rozwiązać jej osobiste problemy.


"Miłość rzadko kiedy bywa wieczna. Choć owszem, to cholernie rozczarowujące. I nigdy nie wiadomo co może ją zabić."

Każda rodzina skrywa jakieś tajemnice. Rodzina Idy skrywa ich wiele. Każde pokolenie w jej rodzinie miało swoje sekrety, a kobieta próbuje ich odkryć, by upożądkować swoje życie. Autorka poruszyła tu wiele ważnych tematów - niespełniona miłość, brak samoakceptacji, relacje rodzinne. Historia Idy, jej rodziny, a także Jakuba bardzo mnie zaciekawiły. Początkowo sceptycznie podchodziłam do warsztatów Kuby, podobnie jak Ida, ale z czasem, kiedy zobaczyłam ich działanie i efekty, zmieniłam zdanie. Nie podobały mi się natomiast fragmenty scenariusza Idy, tylko niepotrzebnie zabierały mi czas. Uwielbiałam natomiast wątek miłosny. Z kolei rozczarowało mnie zakończenie. Spodziewałam się zupełnie innego i to zaserwowane przez autorkę, sprawiło, że poczułam niedosyt. Pomimo tych niewielkich mankamentów książkę czytało mi się bardzo przyjemnie.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. 

Moja ocena:
8/10
 


poniedziałek, 13 września 2021

Nieźle się zapowiadało

Tytuł: Nieźle się zapowiadało
Autor: Jan Suzin
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 184
Wydawnictwo: Arkady


"Dobrze pamiętam to uczucie szczęścia, że o czymś, co odkryłam, mogę opowiedzieć kamerą gronu ludzi, których nie znam osobiście. Że o tym, co zrobiłam, oby ludzie mówią i piszą. No, byłam naprawdę szczęśliwa. Szczęśliwa?! W PRL-u? Z Gomułą?! Tak, bardzo mi przykro, ale bywałam w PRL-u szczęśliwa."

 

Co wiemy o początkach telewizji polskiej? Ja z wielkim żalem przyznaję, że wiem niewiele. Z zajęć z tego smestru pamiętam wydarzenie polityczne, propagandę i mużykę, chociaż muzykę z młodości mojej mamy już od dawna znam dosyć dobrze. Niestety o telewizji nie wiem nic, poza obwieszczeniem gen. Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego. Czas to zmienić!


 "Dzisiejsze prezenterki pogody, mimo że bardzo sympatyczne, nigdy takiej popularności nie osiągną." 

Jacek Suzin zaczął pracę w Telewizji Polskiej w połwoie lat 50. XX wieku. Przez kilka zbiegów okoliczności wziął udział w konkursie na spikera telewizyjnego, w którym przeszedł ostrą selekcję. Był jednym z czołowych twórców telewizji. W tym czasie w tej branży pracowało jeszcze niewiele osób i byli to ludzie, którzy rzeczywiście nadawali się do swojej pracy. Programów nie było tyle co dziś i leciały tylko w wybranych porach, a podawane informacje leciały z kilkudniowym opóźnieniem. Jednakt to te programy i głos Jacka Suzina strasi członkowie wspominają z sentymentem w przeciwieństwie do obecnych, po których tylko przeskakują bez większego zainteresowania.


 "Chciałem wiedzieć wszystko. Ale przecież nie było to możliwe." 

Nieźle się zapowiadało to zapiski Jacka Suzina znalezione przez jego żonę w domowym archiwum po jego śmierci. Zapiski autora to przede wszystkim opowieści zza kulis. Pokazywał jak w rzeczywistości wyglądała ta praca. Książka jest lekka i czyta się ją bardzo przyjemnie. Dużo w niej rozmów m.in. z Hermaszewskim. Nie brakuje także przytoczonych wrażeń z takich spotkań. Wspomnienia wzbogacają liczne zdjęcia archiwalne i wywiad przeprowadzony z żoną Suzina. Jest to książka skierowana zarówno dla starszych czytelników, którzy Suzina pamiętają jako prezentera, ale też i dla młodszych, którzy powinni wiedzieć jak tworzyła się telewizja w Polsce, szczególnie, że tak bardzo różni się od współczesnej.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
8/10
 

piątek, 10 września 2021

Siedem grzechów przeciwko seksualności

Tytuł: Siedem grzechów przeciwko seksualności
Autor: Zbigniew Izdebski & Małgorzata Szcześniak
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Poradnia K

 

"To my jesteśmy zagubieni, to w nas tkwią uprzedzenia, z którymi nie możemy sobie poradzić. Powinniśmy patrzeć na drugiego człowieka przez pryzmat jego wad i zalet, tego, czy jest on dobry, czy niedobry. "

 

Seks to nie grzech! Chociaż nie każdy by się z tym zgodził. Religia, nasze przekonania, często kłócą się z tym co ma do powiedzenia nauka i medycyna. Co tak naprawdę wiemy o seksie? Ile z tego jest prawdą, a ile mitem? Czas w końcu odsłonić kurtynę tabu.


"
Warto jednak pracować na to, aby nasz świat nie kończył się na związku."

Zbigniew Izdebski, wybitny polski seksuolog, w rozmowie z dziennikarką i pisarką Małgorzatą Szcześniak odpowiada na wiele pytań, które podzielone zostały na rozdziały: religia, wstyd, zaniedbanie, wykluczenie, manipulacja, zagubienie i zgorszenie. Pojawiają się tu wątki dotyczące tematów uniwersalnych i często podejmowanych, czyli religia i jej wpływ na postrzeganie seksu, jak i te dotyczące świeżych wydarzeń, jak parady równości czy strajk kobiet po ogłoszeniu wyroku tzw. Trybunału Konstytucyjnego.


 "W ogóle związek między mężczyzną a kobietą to nie jest test na inteligencję, my nie mamy się domy ślać, co chce lub czuje druga osoba. Ludzie powinni się komunikować."

Cholernie się cieszę, że mogłam sięgnąć po tą książkę. Nie jest to pozcyja do przeczytania na raz, chociaż czyta się ją lekko i przyjemnie. Zawiera dużo, dużo wiedzy i ważnych informacji na temat seksu, relacji ludzkich, komukowania się w związku, aborcji, lbgt, zdrad... chyba o wszystkim co dotyczy seksu i wszystkim co jest z nim związane. Jak już wcześniej wspomniałam, wiedza ta została przekazana w formie rozmowy, czyli były pytania i wyczerpujące na nie odpowiedzi. Czy można się dowiedzieć wiele z tej książki? Tak, jak najbardziej. Czytałąm już wiele książcek związanych z osobowością czy seksulanością, ale ta wyjątkowo do mnie trafiła, poruszyła wszystkie ważne tematy i wszystko zostało powiedziane wprost bez owijania w bawełnę i w prosty, zrozumiały sposób. Oby powstawało więcej takich książek.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
10/10
 

środa, 8 września 2021

Spragnieni, by żyć

Tytuł: Spragnieni, by żyć
Autor: Anna Szafrańska
Cykl: Spragnieni (1)
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 364
Wydawnictwo: Burda Książki


"Tak wygląda dorosłość, Alicjo. Niekończący się ciąg wyborów, odkrywanie różnych ścieżek, zadawanie pytań samemu sobie. Często pojawiają się niewiadome, strach przed nieznanym, wkrada się też niepewność. Ale mimo wszystko nigdy nie możemy sobie pozwolić na pójście na łatwiznę. Bo jedynymi osobami, które tego pożałują, będziemy my sami. Być może niektóre nasze marzenia leżą poza naszym zasięgiem, ale nie przekonamy się o tym, jeśli nie spróbujemy ich dosięgnąć."

 

Od Alicji wiele się oczekuje, a zarazem niewiele się po niej spodziewa. Mieszka w małej miejscowości, gdzie brat zrobił coś strasznego. Teraz jego nie ma, a ona nie dość, że nie ma jego wsparcia, to rodzice wiele od niej oczekują i wciąż powtarzają, żeby nie zawiodła ich tak jak jej brat. W miasteczku i w szkole wszysycy jej uniakją, jakby miała zrobić to samo. Zostala wykluczona. Została sama i nie ma w nikim opracia poza jedynym przyjacielem ze szkoły, który również jest wyrzutkiem...

 


"Nakazy, których powinnam przestrzegać. Rady, których powinnam słuchać. Polecenia, które powinnam wypełniać. Powinnam… To słowo nabrało dla mnie innego, nowego znaczenia. Bo powinnam być dobrą córką, która wspiera swoich rodziców. Z której będą dumni i którą w końcu zaakceptują."

Wraz z utratą kochanego brata utraciła także ich wspólnego przyjaciela, w którym podkochiwała się od dzieciństwa. Kuba odsunął się od niej, jednak teraz w wyniku kilku zbiegów okoliczności, znów nawiązali kontakt. Dzięki niemu Alicja zupełnie inaczej zaczęła postrzegać życie. Zapragnęła żyć po swojemu, szukać swojej drogi, a nawet się bunotwać. Przy Kubie odkryła nie tylko prawdziwą siebie ale i od dawna skrywane tajemnice...

 


 "Jestem tak bardzo spragniona, by trwać u twego boku. Spragniona, by kochać. Spragniona, by żyć. Tylko z tobą."

Spragnieni, by żyć to wyjątkowa książka. Po jej przeczytaniu, pierwszą moją myślą było, że powinna zostać zekranizowana. Po przeczytaniu zobaczyłam wiele scen jak kadry filmu. Przede wszystkim jest to zasługa dobrze rozbudowanych opisów i oryginalnej historii, obok której nie sposób przejść obojętnie. Było wiele fragmentów, do których wracałam wielokrotnie i nie miałam dosyć. Podobnie robię z ulubionymi fragmentami filmów. Wracam do nich, żeby znów poczuć te wszystkie emocje. I tutaj również one były. Płakałam i przeżywałam razem z bohaterką. Czułam jej smutek, ból, żal, ale także i szczęście i momenty zakochiwania się, te motyle w brzuchu - jakbym to ja sama się zakochała... Spragnieni, by żyć, to właśnie taka książka, do której wraca się nie raz i wciąż ma się jej mało.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.

Moja ocena:
10/10

 

wtorek, 31 sierpnia 2021

Magia Triumfuje

Tytuł: Mgia Triumfuje
Tytuł oryginału: Magic Triumphs
Autor: Ilona Andrews
Cykl: Kate Daniels (10)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Fabryka Słów

"Bestie natarły.
Pierwsza zamachnęła się na mnie i przecięła powietrze pazurami. Zrobiłam unik i ciachnęłam mieczem. Królowa weszła w ciało jak w masło, rozpłatując tors kreatury. Krew trysnęła, zalewając mnie odrażającą magią."

 

Kate przez całe życie traciła bliskich, którzy ginęli w walce. Całe życie przygotowywała się do ostatcznego starcia. Zawsze jest gotowa na poświęcenie i śmierć, by ocalić tych, których kocha - przyjaciół i rodzinę. Jak do tej pory, z każdej potyczki wychodziła zwycięsko i rosła w siłę. Jednak teraz jest zbyt potężna, by nadnaturalni rywale pozwolili jej spokojnie władać Atlantą.


  "Nie umieraj!"

Kate i Roland zawarli rozej, jednak wszyscy wiedzą, że nie potrwa on długo. Roland chce wszystkieco co silne i wyjątkowe, a Kate może mu przeszkodzić w zdobyciu tego. Kiedy ojciec po raz kolejny łamie warunki paktu, najemniczka wie, że ich rozejm staje się coraz bardziej kruchy. W mieście jednak pojawia się kolejny wróg. Kate wie, że zbliża się kolejna wojna z przeciwnikiem większym niż poprzedni. Musi znaleźć sojuszników, choćby byli nimi dawni wrogowie, by ocalić miasto i bliskich.


  "Otarłam skronie. Proste wyjaśnienia zazwyczaj są słuszne. Pożeraznie ludzi jest logistycznie skomplikowane - za dużo masy."
Ostatni, finałowy tom... To już koniec przygód z Kate i Curranem. Podczas czytania serii towarzyszył mi śmiech i podziw dla siły bohaterów, a czasami łzy wzruszenia. Żałuję, że ta przygoda skończyła się tak szybko, chociaż muszę przyznać, że ostatnie tomy nie były już tak dobre jak te poprzednie, a sam ostatni tom podobał mi się najmniej, nie było tego chumoru i nie czułam takiej adrenaliny jak zazwyczaj. Mimo to książka nadal była super i świetnie mi się ją czytało i żałowałam, że muszę pożegnać się z bohaterami, bo pokochałam ich wszystkich. 
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fabryka Słów.
 
Moja ocena:
9/10
   


   

niedziela, 29 sierpnia 2021

Wybierz mnie!

Tytuł: Wybierz mnie!
Tytuł oryginału: Take a Chance on Me
Autor: Beth Garrod
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: YA!

"Może tu jest inaczej. Czułam taką wolność. Może to naprawdę będzie moja Wyspa Miłości? Miejsce, w którym poznam kogoś zupełnie nowego i innego niż chłopcy w domu. Doskonałe miejsce na drugi pierwszy pocałunek. Na zamknięcie przeszłości. A może... po prostu mnie poniosło i jedyny chłopak, który dał mi swój numer telefonu, zrobił to, żeby zachęcić mnie do wynajęcia kajaka?"

 

Szukacie książki idealnej na upalne wakacyjne dni? Oto i ona - książka idealna na wakacje!


  "- Naprawdę jesteś cebulą. - Nie planowałam mówić tego na głos. Spojrzał na mnie podejrzliwie. - Czym? -Jego ciemnobrązowe oczy były zawsze wymowne – jego usta wręcz przeciwnie."

Meg marzy o swoim pierwszym pocałunku. Chce aby był wyjątkowy i niepowtarzalny i żeby był już. Chce mieć to poprostu za sobą. A gdzie miałaby być do tego lepsza sceneria niż na wymarzonych wakacjach na greckiej wyspie? Meg wyznacza sobie misję, by doświadczyć latem perfekcyjnego, filmowego, przyprawiającego o szybsze bicie serca pocałunku. Tuż po przybyciu w jej życie wkracza kilku bardzo różnych chłopaków, a każdy wydaje się potencjalnym kandydatem. Jednak droga do odnalezienia tego jedynego okaze się długa i pełna przygód.


  "Jestem jak bezludna wyspa, potrzebuję samoootnoooości!"

Wybierz mnie! to idelana na wakacje, pełna miłości, łopotów i chumoru powieść. Skierowana jest raczej do młodszych czytelników, jednak ja również bawiłam się przy niej świetnie. Z zapartym tchem śledziłam losy młodziutkiej Meg i wraz z nią przeżywałam wszystkie kłopotliwe sytuacje, w które ciągle się pakowała. Przyznam też, ze trochę zazdrościłam bohaterce tych wszystkich przygód, beztroski (chociaż były tam także i poważniejsze problemy) i niesamowitych wakacji w Grecji. Książkę polecam szczególnie na wakacje.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!

  Moja ocena:
8/10

piątek, 27 sierpnia 2021

Śluby Milczenia

Tytuł: Śluby Milczenia. Nadużywanie władzy za pontyfikatu Jana Pawła II
Tytuł oryginału: Vows of Silence. The Abuse of Power in the Papacy of John Paul II
Autor: Jason Berry & Gerald Renner
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Czarna Owca

"Retoryka Jana Pawła II była wykrętna. Zmartwieni skandalem biskupi mieli do czynienia z papieżem, który unikał większego zaangażowania w rozwiązanie kryzysu. Za wysokim kamiennym murem, który oddziela Watykan od właściwego Rzymu, któż w kurii chciałby dociekać przyczyn zjawiska, które papież uważał za marginalne?"

 
Od kilku lat pojawiają się głosy, że Jan Paweł II tuszował pedofilię w Kościele katolickim. Przez jakiś czas nie interesowałam się tym i uważałam to za zwykłe pogłoski czy oszczerstwa, jednak nawet w każdej pogłosce jest ziarno prawdy. Od jakiegoś czasu nie dawało mi to spokoju i kiedy zobaczyłam tą książkę, wiedziałam że muszę się dowiedzieć czegoś więcej. I powiem szczerze, że nie byłam przygotowana na to, czego się dowiedziałam.

 

"W czasie, gdy Kanadyjczyków przyprawiały o zawrót głowy coraz to nowe informacje o ofiarach w sierocińcach i sprawie O'Connora, Irlandią wstrząsały kolejne raporty o księżach, którzy wykorzystywali dzieci lub prowadzili podwójne życie, pozostając w związkach z mężczyznami lub kobietami."

Książka opisuje nadużycia w Kościele katolickim, pokazuje okrutne czyny zwyczajnych księży i biskupów oraz (to co dla mnie najtrudniejsze do przyjęcia) próby, bardziej bądź mniej udane, maskowania tych czynów. Często hierarchowie Kościoła ukrywali zbrodniarzy, którzy molestowali dziesiątki dzieci, pomagali im uciec od kary, często taki przestępca rozpływał się w powietrzu i nigdy nie odpowiedział za popełnione zbrodnie. Reportaż przedstawia mnóstwo przypadków nadużyć, molestowania, pedofilii... niektóre przypadki były tak drastyczne, że nazwanie tego wykorzystaniem seksualnym to za mało. Niektórzy duchowni próbowali z tym walczyć, pomagać ofiarom, tworzyć specjalne zakłady karne dla pedofili, doprowadzić do ich leczenia, jednak nie zawsze mogli osiągnąć satysfakcjonujące efekty przy obojętności a nawet wrogości wobec tych działań ze strony najwyższych urzędników kościelnych, w tym samego papieża.


 "Skąd tylu księży przestępców?" 

Ta książka jest ciężka. Nie jest łatwo ją czytać. Ja się z nią zmagam już dobry miesiąc i jedynie napisanie recenzji motywuje mnie do szybszego czytania. Nie skończyłam jej jeszcze, ale dowiedziałam się już wiele, właściwie to po przeczytaniu 100 stron mogłabym godzinami rozmawiać o tym co w niej napisano, dlatego postanowiłam podzielić się wrażeniami jeszcze przed jej ukończeniem, by nie odkładać tej recenzji na później. Ten reportaż był dla mnie ogromnym szokiem. Zdawałam sobie sprawę z tego co dzieje się w Kościele, co robią duchowni, ale nie spodziewałam się takich okropieństw. To nie jest książka dla każdego. Z pewnością łatwiej ją będzie przeczytać osobom, które są niewierzący czy do kościoła uczęszczają sporadycznie, bo dla osób mocno związanych z Kościołem będzie to druzgocący cios. Być może i znajdą się osoby, które nie uwierzą w to, co zostało napisane, zaprzeczą, wyprą to. Problem jednak nie zniknie. Bo on wciąż jest, mimo że sprawy są bardziej nagłaśniane niż przed laty, a obecny papież działa bardziej zdecydowanie niż jego poprzednicy.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Moja ocena:
10/10
 

czwartek, 26 sierpnia 2021

Wyzwolona

Tytuł: Wyzwolona
Tytuł oryginału: Unleashed
Autor: Diana Palmer
Cykl: Long Tall Texans (51)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 363
Wydawnictwo: HarperCollins


"Spojrzenie jego czarnych oczu było tak przenikliwe, że puls jej przyśpieszył i poczuła się nieswojo. Było to zbyt intensywne i pobudzające przeżycie. Walczyła zawzięcie z obrazami przepełniającymi jej myśli. W końcu udało jej się umknąć wzrokiem, ale wymagało to od niej wielkiej siły woli."

Clancey Lang wiele przeżyła w swoim młodym życiu. Jest silna i samodzilena i musi taka być bo nie pozostał jej nikt na kogo mogłaby liczyć. Ma tylko młodszego brata i same obowiązki. Poprzysięgła sobie, że nigdy w życiu nie będzie od nikogo zależna -  a zwłaszcza od żadnego mężczyzny.


 "Odwaga nie polega na tym, że się nie boisz, tylko na tym, że potrafisz działać mimo tego strachu." 

Colter Banks jest mężczyzną, którego pociągają niedostępne kobiety. Jego asystentka Clancey jest irytująca i działa mu na nerwy, sam jednak nie wie kiedy dostrzega w niej coś jeszcze. Dziewczyna jest zwyczajna i skromna, trzyma go na dystans i coraz bardziej zaczyna go fascynować. Czyżby znowu zadużył się kobiecie nieosiągalnej?


 "Czuję, że realizuję swoje powołanie."

Do książek Diany Palmer wracam z sentymentem. Jej twórczość wyróżnia się swoistym klimatem i przez to każda historia jest do siebie podobna, a zarazem też inna. Bohaterowie są osobami wierzącymi. Bardzo mi się to podobało, bo mogłam śledzić ich losy i obserwować działanie Boga. Autorka poruszyła tu także problem bigoterii, co było ciekawym urozmaiceniem książki, bo fragmenty z Grace z jednej strony mnie irytowały, a z drugiej śmieszyły. Książka napisana jest prostym i lekkim językiem. Czyta się ją bardzo przyjemnie. Pochłonęłam ją na raz. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
8/10

 

wtorek, 24 sierpnia 2021

Cztery wesela i rozwód

Tytuł: Cztery wesela i rozwód
Autor: Anita Scharmach
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Lucky

"Marcin chwycił za welon o dkrył jej twarz, po czym złożył na ustach małżonki czuły pocałunek. Po zabytkowym kościele poniosły się brawa. Młodzi chwycili się za ręce i przeszli do głównego wejścia, już jako państwo Gąsior. Tam obsypani ryżem i płatkami czerwonych róż przystanęli w oczekiwaniu na życzenia."

Maja, Malwina, Michalina i Konstanty znają się i przyjaźnią od dawna. Maja właśnie jako pierwsza wychodzi za mąż i rozpoczyna nowe życie u boku ukochanego mężczyzny, jednak stara miłość nie daje o sobie zapomnieć. Były chłopak próbuje ponownie wkroczyć w jej poukładane życie.



  "Zdrowie państwa młodych, aby kochali się i szanowali z każdym dniem coraz bardziej."

Malwina niebawem również ma wyjść za mąż. Jej życie jest perfekcyjne i ślub też ma taki być, jednak im bliżej ślubu tym mniej podoba jej się to niby idealne życie. Do tego i ona ma tajemnice z przeszłości. Michalina i Konstanty wciąż szukają swojej miłości i wspierają przyjaciółki w ich walce z problemami. Także starsze pokolenie nie próżnuje i pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by walczyć o swoje szczęście.


  "Zatem cztery wesela, rozwód, a w przyszłym roku narodziny!"


Cztery wesela i rozwód! Cudowny tytuł. Już po nim wiadomo, że zapowiada się super powieść pełna humoru. Przyznam szczerze, że przez długi czas zastanawiałam się kto ten rozwód weźmie i początkowo obstawiałam zupełnie inne osoby. Nie sądziłam, że tak się to potoczy, a to akurat był chyba najciekaszwy wątek w tej powieści. Cztery wesela i rozwód to nie jest taka typowa komedia jakiej się spodziewałam. Bardziej powiedziałabym, że obyczajówka. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, bo są i tematy poważne, tajemnice z przeszłości, które ciągną się za człowiekiem i nie pozwalają o sobie zapomnieć, a także i miłość, nowe możliwości i cała przyszłość. Idealna na ostatnie dni lata. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lucky.

Moja ocena:
9/10
 

środa, 18 sierpnia 2021

Światło Głębin

Tytuł: Światło Głębin
Tytuł oryginału: Deeplight
Autor: Frances Hardinge
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Czarna Owca


"Czasami nie realizujemy swoich marzeń, startujemy się, los łamie nam kręgosłup i na tym się kończy. Morze bezlitośnie wyrzuca nas na kamienistą plażę życia jak miękki, bezradny łachman."

 

Wśród Miriadczyków krążą legendy o dawnych bogach. Byli groźni i potężni. Jednak przed laty zaczęli walczyć ze sobą i pozabijali się. Od tego czasu ludzie żyją w spokoju nie bojąc się ich. Czy jednak rzeczywiście odeszli na zawsze?


 "Rozpacz to trucizna, wywołuje odrętwienie. Najgorsza jest chwila, gdy dochodzimy do wniosku, że na pewno czeka nas najgorsze."

Hark jest nastoletnim oszustem, który wychował się w przytułku. Za namową przyjaciela postanawia wykonać drobną pracę dla lokalnego gangu, przez co trafia do aresztu, a następnie zostaje zesłany do przymusowej pracy. Nieoczekiwanie znajduje bijące serce bóstwa, które jest niewyobrażalnie cenne. Dzięki niemu postanawia uratować skazanego na śmierć przyjaciela. Nie wie jednak jaką cenę również przyjdzie mu zapłacić.


 "Strach to przerażająca siła, Hark. Zmienia, zniekształca, wywołuje szaleństwo. To mroczna otchłań, w której rodzą się potwory. Doskonale się tam czują." 

Wszystko zapowiadało się cikawie - tajemniczy, okrutni bogowie, a później zaczęło być trochę nudno, ciężko było mi poczuć ten klimat, wciągnąć się w historię, ale z czasem, kiedy zaczęłam się w nią coraz bardziej zagłębiać, pochłonęła mnie niczym magiczne morze. Świat stworzony przez autorkę okazał się mroczny i fantastyczny - muszę przyznać, że to bardzo oryginalna kompozycja, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Bardzo polubiłam także samgo Harka, który był dobry i szlachetny, w przeciwieństwie do swego przyjaciela, który tylko mnie irytował. Niemniej jednak obaj zostali wykreowani na wysokim poziomie. Istotną kwestią było zwrócenie uwagi na osoby niesłyszące, jako na osoby wyjątkowe, każdy tam znał język migowy i takie osoby były traktowane w sposób szczególny. Myślę, że to bardzo ważny temat szczególnie we współczesnym świecie, gdzie wszystko odbiegająe od ideału i ogólnie przyjętych kanonów, uważane jest za gorsze. Dlatego bardzo podoba mi się to w jaki sposób autrka przedstawiła ten problem. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie, jednak momentami mnogość wątków i bohaterów sprawiała, że gubiłam się we wszystkim. Na szczęście szybko udawało mi się odnaleźć i dalej cieszyłam się lekturą.

 Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Moja ocena:
8/10
 

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Pomyślne wiatry

Tytuł: Pomyślne wiatry
Tytuł oryginału: Megan's Mate
Autor: Nora Roberts
Cykl: Zamek Calhounów (5)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: HarperCollins

 
"Megan O'Riley nie lubiła ryzyka. Zawsze starała sięndokończyć jedną rzecz, zanim przystąpiła do kolejnej. Taką już miała naturę, może nie od urodzenia, ale na pewno od dziewięciu, dziesięciu lat. Była rozsądna, praktyczna, ostrożna. Należała do osób, które dwa razy obchodzą dom, sprawdzając, czy na pewno zamknęły na noc okna i drzwi."

 

Megan O'Riley przeprowadza się ze swoim dziewięcioletnim synem na wybrzeże, gdzie ma się zająć finansami hotelu Calhounów. Chce oderwać się od trudnej przeszłości i na nowo zacząć żyć albo przynajmniej znaleźć bezpieczną przystań, gdzie nabieże siły do dalszej wędrówki. Miejsce wydaje się do tego odpowiednie, bo wszyscy od razu zaczynają ją traktować jak członka rodziny. Na miejscu poznaje także przyjaciela rodziny, który wydaje się być nią zainteresowany.


  "Byłem całkiem zadowolony z życia, jakie wiodłem. Ale poznałem ciebie i wszystko się zmieniło."

Nate Fury jest przyjacielem Calhounów i ich częstym gościem. Zadowolony ze swojego kawalerskiego życia, nie pragnie się z nikim wiązać, do czasu aż spotka Meg. Od pierwszego wejrzenia postanawia ją lepiej poznać i szybko staje się nią oczarowany. Megan jednak nie szuka miłości, boi się kolejnego zranienia i nie chce kolejnego związku. Pragnie skupić się na pracy i dziecku. Nate jednak tak szybko nie rezygnuje.


 "Czasem zrywa się wiatr, który znosi nas z obranego kursu. I zdarza się, że to nowe miejsce jest znacznie ciekawsze od tego, do którego się zmierzało."

Pomyślne wiatry to kontynuacja  losów sióstr Calhoun i poszukiwań skarbu prababki. Ta część podobała mi się najbardziej. Było lekko i romantycznie. Niesamowicie urzekł mnie Nate, to jaki zrobił się słodki i czarujący. Tym razem jednak autorka postawiła nie na jedną zakochną parę, a dwie. Kogoś jeszcze trafiła strzała amora... Pomyślne wiatry to najlepszy i najzabawniejszy tom z serii, który okazał się również idealnym zakończeniem historii niezwykłych kobiet.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins.

Moja ocena:
9/10

Suzanna

Tytuł: Suzanna
Tytuł oryginału: Suzanna's Surrender
Autor: Nora Roberts
Cykl: Zamek Calhounów (4)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: HarperCollins

 

"Czasami Suzanna wolałaby, aby mogli zapomnieć o naszyjniku prababci. W głębi duszy była jednak przekonana, podobnie jak cała rodzina, że los chce, by klejnot, który Bianca ukryła przed swą tragiczną śmiercią, znalazł się właśnie teraz."

 

Siostry dalej szukają zaginionego skarbu swojej prababki. Udało im się odnaleźć wnuka ukochanego Bianki. Jest nim Holt Bradford, którego Suzanna pamięta z lat szkolnych. Holt jest rozczarowanym życiem byłym policjantem, który marzy o spokoju. Nie łatwo będzie z nim się porozumieć.
 
 


"Dlaczego jesteś przekonany, że moje uczucia, moje zachowanie zależy wyłącznie od ciebie?"

Suzanna dźwiga na swoich barkach ciężki bagaż doświadczeń. U boku męża żyła w przeświadczeniu, że jest nikim i jest nic nie warta. Teraz, kiedy ma za sobą ten czas, pragnie udowodnić sobie, że jest silna i ze wszystkim sobie poradzi. Prowadzi własną firmę i ciężko pracuje, a po godzinach zajmuje się dziećmi i pomaga siostrom w poszukiwaniu naszyjnika. Kiedy jej drogi zejdą się z drogami Holta, wszystko się zmieni. Nie będzie już sama musiała się mierzyć ze swoimi problemami. 

 


"Otworzyła przed nim duszę, a on tak po prostu wychodzi."

 Zanim dotarłam do tego tomu, zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Suzannę. Myślałam, że będzie oschła, nieartakcyjna i zgorzkniała. Nie wiem skąd takie wyobrażenie, ale okazało się ono dalekie od prawdy. Suzanna to ciepła kobieta skrzywdzona przez mężczyznę, ale mimo, że doświadczyła ogormnego bólu, który odcinął na niej ślad, to pozostała dobra, pełna światła jak słońce, a w wyobrażeniu Holta bardzo atrakcyjna. Jej historię czytało mi się tak samo przyjemnie, jak historie jej sióstr. Noora Roberts stworzyła dobą kontynuację losów sióstr Calhoun.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
7/10
 

czwartek, 12 sierpnia 2021

Niebieski Las

Tytuł: Niebieski Las
Autor: Grzegorz Robin
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 308
Wydawnictwo: Novae Res


"Nad ranem dotarli na miejsce. Wjechali przez most na rozległe pole pod zamkiem, który położony był tak, jakby siłą wydarł kawał lasu i zajął go prawem silniejszego. Bloki piaskowca rosły wysoko w niebo, a baszty i mury swym ogromem i surowością porażały."

 

Spokój Inis, królestwa słynącego z pięknych i drogocennych koni, zostaje zakłócony przez czarodzieja Therona. Ten okrutny mag nie cofnie się przed niczym, by zrealizować swój plan. Życie ludzi nie ma dla niego żadnej wartości, a jedyne, czego pragnie, to odnaleźć wszystkich czarodziejów i odebrać im ich moce, a w rezultacie - stać się najpotężniejszym z magów.*



 "Ale rozkaz to rozkaz. Nie zawsze musimy się z nim zgadzać."


Czy znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie go powstrzymać? Władczyni Inis, Endalonia, dołoży wszelkich starań, by zadbać o poddanych i przyjaciół. Jednak czy wystarczy jej sił, by stanąć do walki z tak bezwzględnym przeciwnikiem? Na kogo będzie mogła liczyć i jak wiele poświęci, by ocalić ukochane królestwo?*


 "Ona go zabiła. To przez nią zginął!"

Ostatnio nieczęsto sięgam po książki fantasy, bo zbyt wiele razy się na nich zawiodłam. Tej jednak postanowiłam dać szansę ze względu na ciekawy tytuł i piękną okładkę. Niebieski Las jest debiutem. I to faktycznie widać. Historia nie porwała mnie. Brakowało mi tu charyzmy i emocji. O wiele więcej było tu opisów, które mnie nudziły, niż dialogów. Nie chcę żebyście mnie źle zrozumieli i uznali tą książkę za totalny bubel, bo tak nie było. Jednak nie jest to powieść wysokich lotów, a mi kompletnie się nie spodobała. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
5/10
  

*opis wydawcy