Tytuł oryginału: Painted People. Humanity in 21 Tattoos
Autor: Matt Lodder
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Insignis
Moja ocena:
7/10
"Jeśli nie umiesz zrezygnować ze sztucznego haju, jaki daje obwinianie innych o własne nieszczęścia, nie znajdziesz w tej książce tego, na co liczysz - ale przeczytaj ją mimo wszystko. Może warto zacząć żegnać się z tym starym, wysłużonym mechanizmem obronnym."
Są tu jacyś rodzice? Chyba każdy rodzic chce dać dziecku wszystko to, co najlepsze. Jak stać się rodzicem na jakiego zasługują dzieci? Jak stać się dobrym rodzicem? To poradnik skierowany niby do rodziców, ale tak na prawdę to każdy człowiek znajdzie w nim coś dla siebie, bo skupia się on na rozliczeniu się z przeszłością.
"- Słabo pan zna kobiety, mój przyjacielu. Na dnie najczystszej przyjaźni migoce iskierka kokieterii.
– Słabo zna pani mężczyzn, młoda damo. Na dnie najczystszej choćby przyjaźni tli się płomyczek pożądania. Bez tych płomyczków i iskierek przyjaźń byłaby tylko znajomością."
"Wraca się jedynie do tych, których się kocha. Nie wraca się tam, gdzie jest się tylko kochanym. Wraca się wyłącznie do tych, których się kocha. Albo nie wraca się nigdzie i do nikogo. Po prostu jedzie się dalej."
"Pierwszy lot samolotem, pierwszy tak długi pobyt z dala od mojej rodziny i życie na własny rachunek - oto co na mnie czekało. Na rozmyślanie o miłości i tęsknotę przyjdzie jeszcze czas."
Adam wyjeżdża do Irlandii w poszukiwaniu lepszego życia. W Polsce zostawia Olę, dziewczynę, która bardzo źle znosi ich rozłąkę. Dziewczyna ma jednak dołączyć do niego niebawem w Irlandii. Adam szybko zadomawia się w nowym miejscu, znajduje pracę i poznaje Nelę, przy której jego serce zaczyna szybciej bić, a jego myśli przestaje już zajmować Ola...
"Koncepcję wabi-sabi (...) najlepiej opisuje stwierdzenie, że jest to akceptacja niedoskonałości i umiejętności dostrzegania piękna w tym, co niepełne i nieidealne. W Japonii najbardziej poszukiwane wyroby rękodzielniczej ceramiki okazują się często asymetryczne, z pozoru prymitywne i skromne w wyrazie. Taka postawa zaznacza się bardzo wyraźnie w japońskim stylu życia."
Chris Broad prowadzi niezwykle popularny kanał na YouTube Abroad in Japan i pokazuje w nim różne aspekty Japonii. Ale wszystko zaczęło się, kiedy po ukończeniu studiów udało mu się zakwalifikować w programie i został nauczycielem języka angielskiego w japońskiej szkole.
"Wiele osób posiada podświadome programy na temat cierpienia, powtarzane przez wieki, które nie wspierają naszego rozwoju na ten moment, przykładowo: cierpienie uszlachetnia, przez cierpienie do Boga.
Wcale nie musimy cierpieć, aby czuć się kochanym przez Boga."
Kiedy zaczynają nas przygniatać ciężary dnia codziennego, zaczynamy zapominać o tym co dobre. Nie raz rozpoczynałam przez wielu psychologów zalecane praktyki wdzięczności. Zaczynałam na koniec dnia wymieniać rzeczy, za które jestem wdzięczna. Po jakimś czasie miałam zobaczyć zbawienny wpływ tych praktyk. Nie przeczę, że przynosi on korzyści i widzimy wiele dobra, ale ja zapominałam o tej praktyce już po kilku dniach...
"- Różnie bywa w małżeństwie! - ujęła się za swój stan wdowa.
- A pewnie, że różnie! - ucięła nieprzejednana stara panna. - Albo żona zamęczy męża, jak ty, albo mąż zamęczy żonę, jak lada dzień będzie u Stankarów.
- No a ci, którzy dożyją wspólnej starości?
- Ba, wojny bywały i trzydziestoletnie. Zależy od sił i wytrwałości."
Tola to młoda dziewczyna, która została wychowana przez swojego wuja na łonie natury, z dala od ludzi i konwenansów. Żyła jak w raju, kochała swoje miejsce, zwierzęta i kochała wuja. Pokochała też Jana, niezbyt majętnego malarza i mimo sprzeciwów ukochanego wuja postanowiła wyjść za niego.
"To, co niesiesz, nie jest przypadkowe. Na część bagażu nie masz wpływu. Jednak to nie jest też tak, że musisz płynąć bezczynnie na fali tego, co Cię ukształtowało. Możesz podjąć wyzwanie - często niełatwe i wymagające - by finalnie móc na tej fali płynąć w kierunku dobrego życia, a dobre życie warte jest starania."
Też masz wrażenie, że świat przyspieszył i wciąż tylko przyspiesza, z każdym dniem przybywa coraz więcej pracy, obowiązków i problemów, a do emocjonalnego bagażu, który dźwigasz wkładasz coraz więcej obciążenia? Jeśli tak to, zapraszam na spacer po emocjach.
"Każdy z nas ma jakiś plecak. Warto zajrzeć do jego środka. Zatrzymać się i zdecydować, co dalej zrobić z jego zawartością."
Emocje towarzyszą nam przez całe życie, gromadzą się w naszym ciele, dźwigamy ich niczym przeładowany plecak. Nieprzepracowane, nierozpoznane zaczynają coraz bardziej ciążyć. Wszystko zależy od naszej świadomości, od dobrego poznania emocji, bo nie da się przejść bez nich przez życie i chociaż bywają ciężkie, są też pozytywne i pełnią wiele ważnych funkcji. Są jak posłaniec - zamykając się na nich, można przegapić wiele ważnych wiadomości.
"Regeneracja nie jest luksusem. To nie fanaberia ani przywilej dla nielicznych. To podstawowy warunek zdrowia psychicznego, fizycznego i jakości naszych relacji."
"Na co się mamy dręczyć? Próżne nasze smutki,
Żadne z nich dobre dla nas nie wynikną skutki.
Smutek dostali ludzie od bogów podziałem
Oni się tylko cieszą szczęściem doskonałem."
Co zapoczątkowało jedną z najsłynniejszych wojen owianą licznymi mitami? Według mitologii przyczyną wojny był spór o najpiękniejszą. Trzy boginie – Hera, Atena i Afrodyta pokłóciły się o to, która z nich jest najpiękniejsza. Rozjemcą w tym sporze miał być Parys. Każda z bogiń starała się go przekupić. Parys wybrał Afrodytę, która obiecała mu Helenę, żonę króla Sparty Menelaosa. Pod jego nieobecność, Parys, królewicz trojański porwał Helenę, co doprowadziło do wojny, w którą wmieszali się także bogowie.
"Marianna wiedziała, że jej ojciec był człowiekiem rozumnym, inteligentnym, obdarzonym zdrowym rozsądkiem i mocnym poczuciem sprawiedliwości. Jego oburzenie wobec nienawiści Hitlera do Żydów i jego okrutnej determinacji, by ich eksterminować, oraz innych, zawsze brutalnie realizowanych poglądów było w pełni uzasadnione. Wiedziała teraz, że miał rację: działania Führera sprawiły, że Niemcy upadły na kolana w tej wojnie."
Arielle von Auspeck jest w połowie Francuzką, a w połowie Niemką. Wraz z mężem, emerytowanym pułkownikiem niemieckiej armii, wiedzie wystawne i luksusowe życie. W 1944 roku przybywa do Hotelu Ritz w Paryżu. Mąż ma dołączyć do niej wkrótce. Niedługo później dowiaduje się, że już nigdy więcej nie zobaczy ukochanego. Mężczyzna zostaje zastrzelony po udziale w Operacji Walkiria – nieudanym zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu. Dla własnego bezpieczeństwa Arielle musi ukryć swoją tożsamość, opuścić Paryż i uciec do Normandii.
"Oddanie ojca własnym zasadom, jego gotowość umrzeć za nie oraz lęk o życie matki wywróciły świat Marianny do góry nogami. Zmuszona była ponownie przemyśleć swoje uczucia wobec Hitlera i jego polityki, której brutalna rzeczywistość nagle stała się nie do pominięcia."
Arielle po zerwaniu kontaktów z dziećmi i krewnymi ukrywa się pod fałszywym nazwiskiem w małym miasteczku. Mieszka w skromnym, małym pokoiku i pracuje w sklepie. Tam poznaje Sébastiena, którego żona i córka zostały deportowane kilka lat wcześniej. Miedzy nimi rodzi się przyjaźń i wspólne poczucie celu. Podejmują się walki przeciwko okupantowi w ramach ruchu oporu, próbując jednocześnie odnaleźć swoich bliskich.
"Po czterech długich latach pełnych tego rodzaju wydarzeń Północ wygrała. Niewolnicy w końcu zostali uwolnieni i reszta Amerykanów zaczęła traktować ich jak równych sobie. Tak jakby. Niewolnictwo się skończyło. Prawie. Dzisiejsze niewolnictwo jest znacznie bardziej humanitarne i dotyczy tylko dzieci pracujących w fabrykach odzieży i telefonów, czego na szczęście nie widzimy. A kto nie lubi ubrań i telefonów?"
Interesujecie się historią? Grekami, Rzymianami, średniowieczem, a może wojną secesyjną w Ameryce, czy taką bardziej współczesną jak druga wojna światowa czy komunizm? Ja tak. A może Was nie do końca interesuje, bo trafiliście w szkole na wredna starą historyczkę, w długich spódnicach, grubych swetrach i dużych okularach i skutecznie Was zniechęciła do tej tematyki. Już spieszę z rozwiązaniem. Oto Świat według Cunk.