niedziela, 29 marca 2020

Śmiałe Przedsięwzięcie

Tytuł: Śmiałe Przedsięwzięcie
Tytuł oryginału: A Daring Venture
Cykl: Nowojorskie kobiety (3)
Autor: Elizabeth Camden
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Dreams


"Zbliżyli się do stawu, wokół którego rosły równo posadzone klony. Było tam mniej latarni ulicznych i panował półmrok, jednak Rosalind cały czas czuła obecność Nicka, kiedy szedł nieopodal. Powietrze było wypełnione dźwiękami."

Rosalind Werner jako dziecko straciła rodziców. Teraz jest doktorem chemii i mieszka w Nowym Jorku z bratem i jego rodziną. Swoje życie poświęciła na znalezienie sposobu na wyeliminowanie chorób przenoszonych przez wodę, by ludzie już nie umierali tak jak jej rodzice. Jest bliska opracowania nowej metody, skutecznej metody na oczyszczanie wody doprowadzanej do domów w mieście metodą chemiczną. Musie jednak przekonać władze, że jej sposób jest bezpieczny, a niektórzy są zbyt zatwardziali w swoich poglądach.

  
 "Będą stał przy tobie i wspierał w razie burzy."

Nicholas Drake wywodzi się z nizin społecznych. Przez całe życie był hydraulikiem, a teraz został mianowany Komisarzem do spraw Wody w stanie Nowy Jork. Jest niezwykle sceptyczny co do metody chemicznej oczyszczania wody, jednak tak jak Rosalind pragnie zapewnić miastu czystą wodę. Wszystko utrudnia fakt, że jest nią oczarowany. W tej walce przyjdzie im stanąć po przeciwnych stronach, a brak szczerości i zaufania może ich wiele kosztować...


"Zaczekam na ciebie, nawet gdyby gwiazdy miały spadać z nieba." 

Kiedy tylko zaczęłam czytać tą książkę, uderzyło mnie to, jak bardzo jej tematyka jest teraz na czasie. Wiele ludzi umiera z powodu wody zakażonej przez bakterie, śmierć wielu osób w mieście spowodowana bakteriami, których nie widać. Przypomina mi to problem, z którym zmaga się obecnie cały świat. W tym wszystkim Rosalind jest bohaterką. Dzielnie walczy z tymi bakteriami i zatwardziałymi sercami nieufnych ludzi. Autorka stworzyła przepiękną historię dwojga ludzi stojących po przeciwnych stronach barykady zagorzale broniących swoich racji i poglądów w trudnych czasach, gdzie ginie wiele osób. Oboje pragnęli uratować ludzkie istnienia, jednak nie zgadzali się w swoich przekonaniach, które wciąż stały na przeszkodzie ich wspólnej przyszłości. Powieść była dla mnie tak emocjonująca,  że nie potrafiłam jej odłożyć, nie poznawszy jej zakończenia.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dreams.

Moja ocena:
10/10  

piątek, 27 marca 2020

Summer

Tytuł: Summer
Autor: Justyna Dziura
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 270
Wydawnictwo: Was Pos




"Nie lubiłam tego całego latania po sklepach. Tego przekonania, że kobieta musi uwielbiać zakupy i nie wyjdzie z centrum handlowego bez miliona siatek. Cóż za stereotypowe myślenie. Ale ludzie tacy właśnie są, nie myślą szerzej, patrzą tylko na to, co utarło się przez wieki."


Summer po tragicznych przejściach ze swoim byłym chłopakiem nie jest sobą. Ciągle zmaga się z lękami, terapia jej nie pomaga ale wciąż na nią chodzi. Ma dosyć mówienia o tym samym bez wyraźniej poprawy. Chciałaby, żeby w końcu było normalnie. Tak jak kiedyś, zanim rozpoczął się ten koszmar.


"Nikt nie może przestać walczyć o swoje życie." 

Kiedy do miasta przyjeżdża Dean, najlepszy przyjaciel Summer, wszystko zaczyna być lepiej. Przy nim dziewczyna czuje się o wiele lepiej, swobodniej i zaczyna odrywać się od przeszłości, a patrzeć w przyszłość. Niestety ponowne pojawienie się Damona, byłego chłopaka, może wszystko zniszczyć, a nie pozwala o sobie zapomnieć i zaczyna ją prześladować. Damon to nie jest człowiek, który łatwo się poddaje, a ma w planach ją odzyskać...


"Ludzie pojawiają się i odchodzą, ale to ty decydujesz, co będzie dalej i kogo zatrzymasz u swego boku. " 

Okładka przywodzi mi na myśl cudowne beztroskie dni wakacji. Jak na nią patrzę, to już marzę o lecie, jakiejś malowniczej plaży i spędzeniu czasu tylko we dwoje. Można by spodziewać się, że powieść będzie w takim klimacie. Bardziej nie można się chyba pomylić. Summer to lekka i przyjemna powieść. Opowiada ona historię dziewczyny, która przeszło piekło. Jej związek wcale nie był szczęśliwy. Uwikłała się w toksyczną relację, gdzie była bita, poniżana i szantażowana, a także zdradzana. Nie mogła odejść, bo kochała, bo się bała. Mogłoby się wydawać, że ta historia jest nieprawdopodobna, przekoloryzowana... Niedługo po przeczytaniu tej książki na jednym z blogów przeczytałam podobną historię, prawdziwą historię blogerki. Takie tragedie na prawdę się zdarzają. Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby tak traktować drugą osobę, szczególnie taką, którą niby się kocha. Aż brak mi słów, jak można taką krzywdę wyrządzać drugiemu człowiekowi...

Za książkę serdecznie dziękuję Agnieszce z bloga Kocie czytanie i autorce.

Moja ocena:
8/10  

Diabeł wcielony

Tytuł: Diabeł wcielony
Tytuł oryginału: The Last Hellion
Cykl: Rozpustnicy (4)
Autor: Loretta Chase
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 386
Wydawnictwo: Bis

"Mężczyzna zatrzymał się, po czym z wysiłkiem zdławił suchy szloch wstrząsający jego mocnym ciałem. Otoczył ramieniem pień drzewa, zacisnął zęby, zamknął oczy i nakazał sobie zdusić targający nim żal. Miał już dość żałoby, a w ciągu minionego tygodnia wypłakał wystarczająco wiele łez."

W rodzie Mallorych pełno było niegodziwców. Ten ród był z tego znany. Dopiero od kilku pokoleń stali się bardziej grzeczni, a nawet cnotliwi. Z wyjątkiem jedynego syna najmłodszego księcia. Niestety wszyscy oni kolejno poumierali, aż Vere Mallory odziedziczył tytuł księcia Ainswood, który okazał się prawdziwym diabłem, podobnym do swych dalekich przodków. Jego życiowym celem stało się trwonienie całego bogactwa jakie posiadł. Zmierza ku zatraceniu do momentu, kiedy na jego drodze stanie piękna i odważna Lydia Grenville.

  
  "Była pisarką, słowa były jej narzędziem pracy."

Lydia Grenville zarabia na swoje utzrymanie pracą pisarską. Jest jedną z najlepszych dziennikarek. Pragnie także ratować porywane dziewczynki przez stręczycielki. Podczas jednej z takich misji jej drogi krzyżują się z przystojnym księciem Ainswoodem. Od tego czasu i niezapomnianego pocałunku, wpadają na siebie na każdym kroku i pakują się w niebezpieczeństwa, a także coraz bardziej się do siebie zbliżają. 


"Nie próbuj się mną opiekować. Ja nie potrzebuję opieki."


Loretta Chase to jedna z moich ulubionych autorek. Jej książki napisane są w podobnym tonie, ale każda jest zupełnie inna i każda zaskakuje. Ta historia od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Autorka już na wstępie zaserwowała mi mocne wrażenie i dużą dawkę humoru. A później było tego jeszcze więcej. I tak jak w poprzednich książkach przepięknie pokazała uczucia, różnice charakterów i zmiany jakie zachodziły w bohaterach.. Już mam ochotę sięgnąć po kolejne tomy.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bis.


Moja ocena:
9/10  
  

czwartek, 26 marca 2020

Nowa dziewczyna

Tytuł: Nowa dziewczyna
Tytuł oryginału: The New Girl
Autor: Daniel Silva
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Harper Collins

"Jak zwykle wychodziła ze szkoły na samym końcu. Była wątłą, ale już piękną dwunastolatką o żywych, świetlistych brązowych oczach i włosach jak skrzydła kruka. Ku wielkiemu niezadowoleniu Beatrice szkoła nie wymagała mundurków, obowiązywały tylko zasady dotyczące stroju, które co wolnomyślniejsi uczniowie lekceważyli bez żadnych oficjalnych sankcji."

W ekskluzywnej prywatnej szkole w Szwajcarii pojawia się śliczna dziewczynka o kruczoczarnych włosach. Codziennie eskortuje ją ochrona, a jej tożsamość spowija tajemnica. Oficjalnie to córka bogatego międzynarodowego biznesmena. W rzeczywistości jej ojcem jest książę Chalid, koronowany następca tronu Arabii Saudyjskiej. Kiedyś uznawany za śmiałego reformatora, okrył się złą sławą po zamordowaniu dziennikarza dysydenta. *

 
 "Nie potrzebuję szpiega, żeby się dowiedzieć, jaki mamy dzień tygodnia."

Gdy jego ukochane dziecko zostaje brutalnie porwane, książę Chalid zwraca się do jedynego człowieka, któremu może zaufać, by odnaleźć córkę, zanim będzie za późno. W zamian obiecuje ostateczne zerwanie więzi łączącej Królestwo z radykalnym islamem. Allon i książę Chalid zostają sojusznikami w śmiertelnej, tajnej wojnie o kontrolę nad Bliskim Wschodem.
Życie dziecka i tron Arabii Saudyjskiej wiszą na włosku. Obaj mężczyźni ryzykują i obaj mogą stracić wszystko. *


"Pewnie mógłbym go po prostu zabić."
Bardzo rzadko sięgam po kryminały, bo pomimo że fascynują mnie zagadki, rozwiązywanie ich i poszukiwanie prawdy, to nie zawsze potrafię się w nich odnaleźć. Tutaj tematyka nie do końca do mnie przekonywała, ale postanowiłam sięgnąć po książkę ze względu na przepiękną okładkę i zachęcający tytuł. I rzeczywiście cała ta skomplikowana polityka i Arabia Saudyjska, do tego Rosja, średnio mi się podobały i gubiłam się w tym co rusz, bo nie przepadam za polityką, która jest dla mnie męcząca. Ale, ta książka wcale nie była zła. Podobała mi się. Z zapałem śledziłam losy bohaterów i kolejne intrygi. Nie brakło tu także humoru, który wprost ożywił historię. Jeśli macie ochotę na wymagającą powieść detektywistyczną, to ta będzie dla Was idealna.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins.
Moja ocena:
8/10 

*opis wydawcy

poniedziałek, 23 marca 2020

Fallen Crest. Uniwersytet

Tytuł: Fallen Crest. Uniwersytet
Tytuł oryginału: Fallen Crest University
Cykl: Fallen Crest (5)
Autor: Tijan Meyer
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Kobiece

"A ty nie będziesz mógł mnie powstrzymać, bo ona ci na to nie pozwoli. To będzie w tym wszystkim najlepsze. Nie będziesz w stanie zrobić kompletnie nic, a załatwię to tak, że ona trafi prosto do mnie. Będę się rozkoszował tą chwilą, kiedy odejdzie od ciebie i przyjdzie do mnie, a gdy już wyrwę twoje serce, zdobędę też jej."

Sam długo czekała na ten dzień - rozpoczęcie studiów. Tylko myśl o pójściu do college'u dawała jej nadzieję na uwolnienie się z domu i spod wpływu okrutnej matki. Teraz ta jest zamknięta w szpitalu i póki co nie zagraża dziewczynie oraz jej szczęśliwemu związkowi, ale na horyzoncie pojawił się kolejny wróg...

  
"Tym razem mi zaufaj." 

Mason po raz pierwszy ma do czynienia z profesjonalnymi futbolistami i to stanowi dla niego wyzwanie. Ale największym zagrożeniem dla niego i Sam, a także ich związku jest Sebastian Park. Oboje starają się nawzajem siebie chronić i na swój sposób walczyć z wrogiem. Czy kolejny wróg ich zjednoczy czy rozdzieli?

  
"Nie zamierzałam być jednym z jego słabych punktów." 

Fallen Crest Uniwersytet przyszła do mnie niestety już po przeczytaniu następnego tomu opublikowaniu jego recenzji. Dzięki niemu uzupełniłam sobie wiele informacji, o których wcześniej nie wiedziałam. Całą powieść dosłownie pochłonęłam. Owszem, były tu problemy jak zwykle, ale była dla mnie tak lekka, niemalże czułam jej świeży powiew. Dzięki niej udało mi się odstresować i rozluźnić pomimo tak ciężkiego czasu i mnóstwa stresu. Przede mną jeszcze poprzedni to do nadrobienia i ostatni i już mi żal, że ta seria dobiega końca, bo jest cudowna. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
10/10   

wtorek, 17 marca 2020

Vincent Brothers

Tytuł: Vincent Brothers
Tytuł oryginału: The Vincent Brothers
Cykl: The Vincent Boys (2)
Autor: Abbi Glines
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Young

 "Ashton wciągnęła się na gałąź i usiadła. Kiedyś musiałem ją podsadzać. Dziś nie byłem jej do niczego potrzebny. Zawiodłem ją i to nie raz. Słyszałem o złamanym sercu, ale nie rozumiałem, o co w tym chodzi. Ale to się zmieniło. Patrzyłem na nią i czułem w piersi ból."

Minęło już pół roku od kiedy Ash i Sawyer nie są ze sobą. Byli nierozłączni od dzieciństwa i parą od kilku lat, jednak ona wybrała Beau, barat Sawyera. Chłopak do tej pory nie może się otrząsnąć, bo Ashton była całym jego życiem i jedyną kobietą. I jak na razie nie szuka innej, rana jest zbyt świeża, a ból zbyt mocny, by znów mógł kogoś pokochać.


"Objął mnie i przyciągnął do siebie. Ten gest wsparcia sprawił, że do oczu napłynęły mi łzy." 

Lana odkąd pamięta żyje w cieniu swojej kuzynki. Jest niedoceniana przez rodziców, ani przez nikogo. Ostatnio jednak z Ashton stały się sobie bliskie i dziewczyna postanawia spędzić z nią wakacje. Głównym jednak powodem przyjazdu do Grove jest Sawyer, w którym podkochuje się od dzieciństwa, a to, że Sawyer już nie jest chłopakiem Ash, staje się jej szansą na zdobycie jego serca. Lana postanawia zdobyć jego miłość, jednak nic nie jest takie proste jak myślała, bo chłopak wciąż kocha jej kuzynkę... 


"Ale jeśli będzie następna okazja do dokonania wyboru, wybiorę Ciebie." 

Pamiętacie Vincentów? W poprzedniej części Sawyer pokazany był od strony strasznego nudziarza i sztywniaka, a w pewnym momencie okazał się nawet dupkiem. Za to Beau to było ciasteczko i wprost marzenie. Tym razem, Sawyer przeszedł totalną metamorfozę. Stał się podobny do Beau. Stał się namiętny, pełen życia i pasji. Przy Ashton taki nie był. A teraz, przy Lanie właśnie taki się stał, jakby zbudził się do życia. Oczywiście, daleko mu do Beau, którego wprost pokochałam, ale zyskał moją sympatię i szczerze mu kibicowałam, by w końcu się ogarnął. Vincent Brothers to świetna, lekka książka, którą pochłonęłam z przyjemnością. Myślę, że trochę jej brakuje do poprzedniego tomu, ale i tak świetnie się przy niej bawiłam i wprawiła mnie w pogodny nastrój, jak słońce za oknem.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
8/10   

sobota, 14 marca 2020

Fallen Crest.Dom

Tytuł: Fallen Crest. Dom
Tytuł oryginału: Fallen Crest. Home
Cykl: Fallen Crest (6)
Autor: Tijan Meyer
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Kobiece

"Chciałam ją zniszczyć. Chciałam ją skrzywdzić tak, jak ona skrzywdziła mnie. Chciałam, aby spotkało ją nieszczęście, ale jednocześnie za nią tęskniłam. Pamiętałam chwile, kiedy się śmiałyśmy, chociaż było ich niewiele.
I kochałam ją."

Samantha wraca na wakacje do Fallen Crest. Właśnie teraz jej matka również powraca do miasta do dwóch latach nieobecności. Sam nie czuje się już bezpieczna, chociaż tylko od niej zależy czy nawiąże z Analise kontakt. Zaczyna biegać coraz więcej, by móc choć trochę nie myśleć. Teraz jak nigdy potrzebuje wsparcia Masona.

  
 "Wszystko było tak, jak powinno być."

Mason musi skupić się na stażu w firmie ojca. Wydaje się, że zarówno on jak i Sam są już dorośli, ale rodzice wciąż mieszają w ich życiu. Ojciec Masona i matka dziewczyny postanawiają wziąć ślub, a ich dzieci zmuszone są by w nich uczestniczyć. Do tego dają o sobie przypomnieć dawni wrogowie. Fallen Crest nie jest już ich bezpiecznym domem. Ale czy kiedykolwiek było?

 
 "Nie nazywam się słodziutka. Moje imię to Samantha."

Muszę to zrobić. Na ogół nie skupiam się na okładkach, ale ta jest tak cudowna. Nie mogę się na nią napatrzeć i gdybym wcześniej nie była zakochana w tej serii, to gdybym tylko zobaczyła tę okładkę, od razu porwałabym wszystkie egzemplarze i zaszyła się z nimi pod ciepłym kocykiem. Jak patrzę na tę okładkę, to marzę, by kupić taką sukienkę, mieć takie piękne, długie włosy i wybrać się na bal. 
A wracając do treści, to jestem trochę zagubiona. Niestety ominęłam dwa poprzednie tomy i brakuje mi wielu szczegółów, bez których dosyć ciężko czytało mi się tą powieść. A szkoda, bo to jedna z lepszych serii, która zajmuje w mojej biblioteczce szczególne miejsce. Jejku! Logan ma dziewczynę, która jest miłością jego życia! Jak do tego doszło?! To jest moje największe zaskoczenie. A ja nie wiem jak to wszystko wyglądało. Muszę jak najszybciej nadrobić braki, bo niebawem zostanie wydany ostatni tom serii, na który nie mogę się już doczekać. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
10/10  

piątek, 13 marca 2020

Jak pokochać siebie

Tytuł: Jak pokochać siebie
Autor: Dagmara Gmitrzak
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Sensus

"Aby dobrze funkcjonować i nie zatracić się w relacjach z ludźmi, musimy mieć zdrowe granice. Każdy człowiek ma swoje granice fizyczne, emocjonalne, mentalne, a nawet duchowe. Świadomość swoich granic (tego kim jestem, co lubię, czego pragnę,a czego nie chcę) jest jednym z podstawowych elementów miłości do siebie."

Pewnie już słyszałaś te słowa: "Zacznij żyć dla siebie, pokochaj siebie!". Ale co tak naprawdę oznacza miłość do siebie i dlaczego jest tak ważna dla każdej z nas? My, kobiety, mamy skłonność poświęcania się dla bliskich, zaniedbywania swoich potrzeb i stawiania siebie na ostatnim miejscu.*



"Całe życie uczymy się tego, aby móc być naprawdę sobą."

Autorka książki - doświadczona trenerka i terapeutka - oprowadzi Cię krok po kroku po Twoim wewnętrznym świecie i pomoże Ci rozpocząć praktykę kochania siebie. Dowiesz się, jak zachować swoje granice w relacjach z ludźmi, jak szanować siebie, będąc w związku, jak rozpoznać, które kobiece archetypy są w Tobie aktywne, jak obudzić swoją kobiecość i docenić dar, jakim jest Twoje życie.*

 
 "Nikt nas jednak nie nauczył, jak mamy to zrobić."

Jak pokochać siebie? Kiedyś tego nie wiedziałam. Mogłoby się wydawać, że powinniśmy tą miłość wyssać z mlekiem matki i cały czas ją w sobie mieć. Niestety niewiele z nas tak ma. Większość z nas zmaga się z nieakceptacją samych siebie, odrzuceniem. Autorka stworzyła ten poradnik właśnie dla takich kobiet. Bardzo rozczarował mnie początek, bo autorka opisała w nim swoje życie. Rozumiem, że nawet dobrze, kiedy wstęp mówi krótko o doświadczeniu autora, które skłoniło go do stworzenia takiej książki, ale te wynurzenia akurat niczego nie wniosły. Później było lepiej, bo autorka poruszyła wiele kwestii, którą mogą pomóc w pokochaniu siebie, ale ten początek dosyć mnie zniechęcił.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sensus.

Moja ocena:
6/10

*opis wydawcy  

czwartek, 12 marca 2020

Księżniczka Incognito

Tytuł: Księżniczka Incognito
Tytuł oryginału: Undercover Princess 
Cykl: Kroniki Rosewood (1)
Autor: Connie Glynn
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Insignis

"Spojrzał na nią ze smutkiem, którego nie rozumiała, a potem westchnął i wyciągnął z kieszeni marynarki niewielką podniszczoną książeczkę. Była oprawiona w skórę, a na okładce miała srebrny wzór z kwiatów, który odbijał światło. Jamie położył go na kolanach Lottie, która wzdrygnęła się, gdy musnął dłonią jej nogę."

Która z Was chciała zostać księżniczką? Ja tak, ale tylko przez chwilę, bo później połapałam się w hierarchii i stwierdziłam, że jednak wolę być cesarzową. Ale musicie przyznać, że księżniczki mają coś w sobie, a historie o nich mają taki lekki, beztroski klimat. A więc jak wygląda to księżniczkowanie?

  
"Będę życzliwa, będę odważna, będę niepowstrzymana."

Lottie Pumpkin przypomina Kopciuszka. Jej matka zmarła, kiedy ona była mama, a wychowywała ją okropna macocha, jest biedna i ciężko musiała pracować, by spełnić marzenia. Całe życie marzyła, by zostać księżniczką i kiedy trafia do prestiżowej szkoły Rosewood Hall ma szansę, by się nią stać. Jej współlokatorką zostaje Ellie, która rzeczywiście jest księżniczką i marzy o zwyczajnym życiu. Przez pomyłkę rówieśnicy biorą Lottie za księżniczkę, a dziewczyny postanawiają to wykorzystać. Ktoś jednak zna ich prawdziwe tożsamości, a to nie jest dla nich bezpieczne...

  
 "Nikt nie miał prawa poniżać drugiego człowieka (...)."

Książka, którą dostałam wraz z koroną jest po prostu przepiękna. Ta okładka... wysoko stawia poprzeczkę treści. Patrząc na nią człowiek spodziewa się, że jak tylko ją otworzy, ona od razu przeniesie go do magicznego świata księżniczki. Niestety nie do końca tak jest. Książka jest lekka, ciekawa, delikatnie intrygująca i... tyle. Nie porywa niestety. Nie wciąga tak, że nie można jej odłożyć. Czyta się ją przyjemnie, ale nie ma większej ekscytacji. Czasami są małe nieścisłości, ale na szczęście tak małe, że nie irytują jakoś szczególnie. Można przymknąć na nie oko. Księżniczka incognito jest przyjemną książką, którą bardziej poleciłabym głównie młodzieży, bo dla starszych czytelników może okazać się trochę nudna.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
7/10  

Rysunkowy Chłopak

Tytuł: Rysunkowy Chłopak
Autor: K.N. Haner
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Editio

"To tak, jakby ktoś wyrwał ci serce i płuca. Jakby od środka trawił cię żywy ogień, a ty nie mógłbyś zaczerpnąć powietrza. Jakby ktoś zabrał ci duszę i wszystko, co dobre, wartościowe. Jakby każdego dnia wschodzące słońce spalało cię od nowa. I nic nie jest w stanie uśmierzyć tego bólu."

Od tragicznej śmierci brata Diana z dnia na dzień popada w coraz większą depresję. Dziewczyna nie potrafi cieszyć się z czegokolwiek, a wypadek na uczelni sprawia, że ma ochotę ze wszystkiego zrezygnować, nawet z wymarzonych studiów artystycznych. Jest przekonana, że nie ma siły walczyć o swoją przyszłość, a tym bardziej o siebie.*


"Świadomość tego, że nigdy nie odzyskasz tego co straciłeś. Nie zobaczysz uśmiechu tej osoby, nigdy więcej nie usłyszysz jej głosu, nie dotkniesz dłoni." 

Wtedy poznaje Ryana. Ten jeden moment sprawia, że wszystko zaczyna się zmieniać. Mężczyzna wydaje się być inny i stara się jej pomóc, ale czasami nic nie jest takie, jakim się wydaje. Chwile są ulotne, a czasu nie da się zatrzymać.*

  
"Poczucie bezpieczeństwa to najważniejsze, czego teraz potrzebowałam." 

Zawsze mam problem z recenzjami takich książek. Haner pisze książki, które dla mnie są specyficzne. Raz mi się podobają, a niekiedy zastanawiam się dlaczego właściwie dobrnęłam do końca. Ale zawsze tak jest, że czyta je do końca, bo pomimo że wszystko mnie irytuje to i tak nie potrafię odłożyć książki. Tutaj właśnie tak było. Bohaterka była doprawdy nieznośna. Najpierw strasznie cnotliwa, a potem tylko czekała na wszystkie namiętne chwile i sama nie potrafiła się przed niczym powstrzymać. Rozumiem miłość i pożądanie, ale tutaj to było aż takie naiwne i infantylne. Nie rozumiem tego. Strasznie mnie to drażniło. Tak samo, jak to, że nagle dwóch mężczyzn koniecznie chce właśnie jej, inni też nagle zaczynają się nią interesować. Mam wrażenie, jakby to już stało się pewnym schematem autorki. Liczyłam, że ta książka będzie miała w sobie coś głębszego, więcej subtelności, bo okładka książki wygląda tak cudownie, a tytuł wskazywał na ciekawą historię, a mam wrażenie, że dostałam jakiś chaos, szczególnie, kiedy patrzeć na zakończenie, które wydaje się kompletnie nierzeczywiste.  Daje ono jednak pewną furtkę, dzięki której można stworzyć kolejną historię tej bohaterki i widzę w tym szansę na kolejną powieść, która mogłaby naprawić błędy tej.
 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
4/10

*opis wydawcy   

sobota, 7 marca 2020

Ciemna Strona Sary

Tytuł: Ciemna Strona Sary
Cykl: Akta Marka Filera (3)
Autor: Danka Braun
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Prozami

"To ona decydowała o wszystkim. W co mam się ubrać, jak mamy spędzić czas, co mam jeść i pić. Co mam czytać i co ma mi się podobać. Kiedy mamy iść do kina, a kiedy do łóżka. Dotarło do mnie, że przy niej nigdy nie byłem sobą. Byłem wałkiem plasteliny, który kształtowała według własnych upodobań."

W dworku pod Krakowem zostaje zamordowana narzeczona zamożnego prawnika. Podejrzanym jest ogrodnik o kryminalnej przeszłości. Kiedy o pomoc w rozwikłaniu sprawy zostaje poproszony prywatny detektyw Mirek Filer, na jaw wychodzą kolejne tajemnice. Okazuje się, że niedoszły małżonek miał kochankę, a ta – doskonały motyw do zbrodni. Czy doszło do starcia między kobietami? Kto tak naprawdę jest winny?*

 
"Nie oszukujmy się: może wygląd kobiety nie jest dla mężczyzny najważniejszy, ale nie jest całkiem obojętny."

Wraz z prowadzeniem śledztwa na jaw wychodzi wiele szokujących informacji, które zupełnie zmieniają rzeczywistość. Nic nie jest takie jakie wydawało się na początku, a bohaterowie mają wiele szokujących tajemnic, które detektyw musi odkryć i połączyć w spójną całość.


"Dlatego chciałam wierzyć, że Kopciuszek nawet bez pomocy dobrej wróżki, bez pięknej sukni i karocy, spotka kiedyś księcia, który pokocha ją w łachmanach." 

To już moje trzecie spotkanie z twórczością tej autorki i tym razem, jak nigdy wcześniej, wprost nie potrafiłam oderwać się od powieści. Danka Braun stworzyła niesamowicie wciągającą historię pełną tajemnic i dynamicznych zwrotów akcji. Autorka drobiazgowo przedstawiła postaci odsłaniając nawet najczarniejsze zakamarki ich duszy. Ciemną stronę Sary czytałam z zapartym tchem próbując rozwiązać zagadkę jej śmierci, a zakończenie i tak było dla mnie dużym zaskoczeniem. Jak na razie to moja ulubiona powieść pani Braun.

Z książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prozami.

Moja ocena:
9/10  

*opis wydawcy