wtorek, 21 kwietnia 2026

Alain Delon

Tytuł: Alan Deilon Buntownik i legenda
Autor: Rosca Liliana & Bantcheva Denitza & Delon Alain
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Familium

"Kiedy go poznałam, miał dwadzieścia osiem lat, talent, który wszyscy podziwiali, był przystojny i zabawny, no i korzystał z tego jak dziecko, które cieszy się prezentami, którymi obdarowali go bogowie. Nie był trudny we współżyciu, był po prostu niespokojny, szczęśliwy ze swojego sukcesu, sławy (jeszcze nie tak wielkiej) i często się razem bawiliśmy."


Alain Delon to jeden z najpopularniejszych francuskich aktorów, którego większość z jakiegoś filmu z pewnością kojarzy. Ja sama miałam przyjemność oglądać jeden z filmów z jego udziałem -Asterix i Obelix na Olimpiadzie, gdzie wcielił się w rolę Juliusza Cezara. Oprócz tego to bożyszcze kobiet i jak przeglądałam ten album to chyba zrozumiałam dlaczego...


"Byłem dzieckiem z pierwszego małżeństwa, tego, które się nie udało, i byłem wrzodem na tyłku wszystkich."

Ścieżka do kariery Alaina Delona była dosyć trudna i wyboista. Przeżył trudne dzieciństwo, gdzie był przerzucany od jednego rodzica do drugiego, pobyt w internacie, później okres dojrzewania spędzony na służbie wojskowej, by w końcu odnaleźć swój cel w życiu i stać się ikoną. 


"Delon był przystojny jak bóg, bardzo szarmancki, niezwykle czarujący (czego oczywiście nadużywał!)."

Przepięknie wydana biografia, a właściwie to filmografia, bo na tym ten album w głównej mierze się skupia. Mnóstwo zdjęć, wiele opisów filmów i postaci w jakie aktor si wcielał. To co najbardziej mnie tu zainteresowało to jego romans z Romy Schneider, aktorką, którą uwielbiam. Sam ten wątek jednak też został "porozrzucany" po całym albumie, co trochę zepsuło mi radość ze śledzenia go. Wątki zbyt często były urywane, by wprowadzić informacje o filmie, by znów do nich powrócić. Wprowadzało to zbyt duży chaos. Z kolei świetnym zabiegiem było oddanie głosu bliskim Alaina. Wypowiedzi jego brata, czy Romy Shneider, Sophie Lorens czytałam z niekłamaną przyjemnością. Wizualnie album prezentuje się przepięknie, liczne zdjęcia i kadry z filmu przykuwają wzrok, tekst z kolei wygląda na słabo dopracowany, a może nie tyle tekst co jego układ, żeby nie skakać po wątkach. Z tego powodu ani nie polecam ani nie odradzam po sięgnięcie po niego. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Familium.

Moja ocena:
5/10

niedziela, 19 kwietnia 2026

Czarna Kropla

Tytuł: Czarna Kropla
Tytuł oryginału: Black Drop
Autor: Leonora Nattrass
Cykl: Laurence Jago (1)
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 374
Wydawnictwo: Nemezis

"Wypłynąłem z resztą tłumu na pustoszejącą ulicę i zachłysnąłem się świeżym powietrzem. Po tak długim przebywaniu w ścisku ciał, idąc do domu, prawie nie czułem woni kanalizacji. Wydawało mi się,  że słyszę za sobą kroki, ale kiedy się odwróciłem, ulica była pusta."


Jest 1794 rok. Anglia coraz bardziej wikła się w konflikt z Francją. Ulice Londynu wypełniają plotki o rewolucji. Polityczny radykał Thomas Hardy ma stanąć przed sądem za zdradę, a negocjacje z niezależnymi amerykańskimi koloniami stoją na ostrzu noża. Sytuacja staje się pełna napięcia, politycznych intryg i śmiertelnego zagrożenia, bo nawet podejrzenie o zdradę może skończyć się szubienicą, a zdrajców dopatruje się niemal wszędzie.


"Widzę, że jesteś nowy w tej grze, obywatelu. Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam, a zwłaszcza policja."

Laurance Jago, coraz bardziej uzależniony od leku Black Drop, urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych odkrywa ciało jednego ze swoich kolegów, Willa. Śmierć zostaje uznana za samobójstwo, jednak mężczyzna ma wątpliwości. Do prasy trafia poufny list mogący zaszkodzić armii. Winą za wyciek informacji obarczony zostaje właśnie zmarły Will. Jago postanawia udowodnić niewinność kolegi oraz odkryć prawdziwe okoliczności jego śmierci wplątując się przy tym w sieć intryg.


"Nie lubię ludzi, którzy uważają się za świętszych od innych. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, nieprawdaż?"

Od czasu do czasu lubię odłożyć na bok cukierkowe historie i ckliwe romanse i poczytać coś mrocznego, pełnego napięcia. Sięgnęłam po tę książkę właśnie z tą myślą, szczególnie, że opis idealnie odzwierciedlał taki klimat. Niestety Czarna Kropla niezbyt przypadła mi do gustu. Bardzo ciężko mi się czytało tę historię. Język był mało plastyczny, zabrakło tu lekkości, która pozwoliłaby płynąć przez tekst. Być może autorce zależało na oddaniu klimatu epoki, jednak wpłynęło to w znacznym stopniu na ciężkość tekstu. Kolejnym minusem była mnogość szczegółów, która rozpraszała, przez co ciężko było poczuć napięcie. Autorka chyba zbyt bardzo skupiła się na tle historycznym, które swoją drogą zostało świetnie wykreowane, że przez to wiele innych aspektów straciło.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nemezis.

Moja ocena:
5/10



poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Księżna Mediolanu

Tytuł: Księżna Mediolanu
Autor: Renata Czarnecka
Cykl: Bona. Królowa z rodu Sforzów (1)
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 428
Wydawnictwo: Axis Mundi

"Narzucono mi miłość do Giana Galeazza, wpajano ją od najmłodszych lat, podsycano uczucie uwielbienia i tęsknoty. Koryta tej miłości są głębokie, nie zasypie ich czas ani nienawiść, będę go kochać bez względu na wszystko, co przyniesie mi los, bo tak mnie wyćwiczono, jak konia, który ma równo maszerować w rzędzie."

Pod koniec XV w. Izabela Aragońska, wnuczka króla Neapolu, wyrusza do Mediolanu, by poślubić księcia Giana Galeazza Sforzę. Pełna nadziei oczekuje pięknego, szczęśliwego życia u boku mężczyzny, którego kocha od dnia zaręczyn, mimo że jeszcze go nie spotkała. Szybko jednak realia odzierają ją ze złudzeń. Gian Galeazzo, zbyt zainteresowany młodymi mężczyznami nie potrafi okazać swoje młodej żonie uczucia. Izabelę spotyka tez afront ze strony stryja swego męża, Ludwika Sforzy, który chce przejąć tron Mediolanu i stać się jego prawowitym księciem. Krok po kroku odsuwa od władzy swego bratanka i jego żonę. Wszystko ulega pogorszeniu, gdy poślubia równie ambitną jak on sam Beatrycze d’Este. Wtedy los książęcej pary wydaje się być przesadzony. Małżonkowie udają się na wygnanie do Pawii, gdzie na świat przychodzą ich dzieci, w tym księżniczka Bona, przyszła królowa Polski.


"-Dobrze. Skoro tak chcą gwiazdy, nie będę się sprzeciwiać - przystała na to, choć w środku się gotowała. Bo jakże to? Gwiazdy mają być od niej ważniejsze? Uznała jednak, że nie należy w tej chwili tego roztrząsać."

Czy w powieści historycznej możemy liczyć na feminizm? Mogłoby się wydawać, że nie, bo kobiety tamtych czasów, były podległe mężczyznom, zależne od nich właściwie we wszystkim, zajmowały się wyszywaniem, rodzeniem dzieci... Ale nawet w tej grupie możemy liczyć na silne jednostki, silne kobiety, które chciały czegoś więcej. Co prawda Izabela pragnęła jedynie miłości męża i należnej im pozycji, ale że tego nie miała, zaczęła o to walczyć, posuwając się nawet do trucicielstwa. Prowadziła twardą grę, jakiej czasami obawiali się mężczyźni. To co mnie tu uderzyło najbardziej to wychowywanie małych dziewczynek, Izabela została zaręczona z Gianem Galeazzo jako mała dziewczynka i od tego czasu wiedziała, że go kocha i nie przestała go kochać aż do jego śmierci, mimo że w żaden sposób nie zasłużył na ta miłość, nie okazywał jej żadnego przywiązania, żadnych uczuć. Ona po prostu go kochała, bo tam miała wpojone, że męża ma kochać. Dla mnie to przerażające.


"Musisz zatem pamiętać, że Mediolan ma tyle samo pułapek, co czaru. Jedno cię zachwyci, a drugie może zabić."

Przechodząc do oceny powieści to, niesamowicie mnie wciągnęła. Bardzo polubiłam bohaterkę, mimo ze nie zgadzałam się z niektórymi jej poczynaniami jak całkowite oddanie dla jej męża. Bardzo jej współczułam licznych upokorzeń i afrontów, których doświadczała, cały czas miałam nadzieję na powiedzenie się jej przedsięwzięć. Podziwiałam jej siłę i hart ducha. Autorka świetnie wykreowała nie tylko Izabelę, ale i inne postaci, których albo się kocha albo nienawidzi. Chociaż może wykreowanie to nie do końca odpowiednie słowo, bo to bardziej przedstawienie postaci historycznych i uwydatnienie ich cech. Narracja została poprowadzona bardzo lekko, mimo poruszanych trudnych tematów takich jak utrata bliskich, śmierć, intrygi, depresja... Dzięki temu miałam wrażenie, że dosłownie płynę przez te historię poznając nie tyle historię tej wyjątkowej kobiety, ale też innych postaci i miejsc. Jest to idealna pozycja dla miłośników historii, ale myślę też, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi.

Moja ocena:
9/10