czwartek, 5 listopada 2026

Tajemnica Cinnamon Falls

Tytuł: Tajemnica Cinnamon Falls
Tytuł oryginału: A Cinnamon Falls Mystery
Autor: R. L. Killmore
Cykl: Cinnamon Falls (1)
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Luna

"Istniało całkiem banalne i rozsądne wytłumaczenie tego, dlaczego Nia wróciła do Cinnamon Falls. Zawsze wyobrażała sobie, że jej powrót do rodzinnego miasta odbędzie się w atmosferze triumfu oraz otoczeniu tłumu zwolenników skandujących jej imię i rzucających jej pod nogi płatki róż."


Przed kilku laty Nia uciekła ze swojego rodzinnego miasteczka Cinnamon Falls. Ostatnie niepowodzenia i nieudane życie miłosne sprawiły, że postanowiła wrócić. Zawsze wyobrażała sobie, ze powróci w atmosferze triumfu. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej prozaiczna. Nia przybywa do rodzinnego miasteczka załamana, z dwiema wypchanymi walizkami i ochotą na cynamonowe lody...


"- Nie wróciłam do Cinnamon Falls, żeby być ocenianą, okej?"

Sąsiedzi patrzą na nią z podejrzliwością, w domu panują napięte stosunki. Nia czuje się trochę obco, trochę jak w domu, jest zagubiona i nie wie co ma robić. Na dodatek ma spotkać byłego, któremu złamała serce wyjeżdżając. Ale przecież ma Rosie, osobę najbliższą jej sercu, która zawsze ją zrozumie i wesprze. Tylko, że Rosie zostaje zamordowana. Nia nie może się pogodzić z jej odejściem i postanawia sama rozwikłać tajemnicę jej śmierci. W poszukiwaniach towarzyszy jej były chłopak, Jesse, o którym dziewczyna nie potrafi zapomnieć.


"Bez niej Cinnamon Falls już nigdy nie będzie smakowało tak samo."

Cinnamon Falls to małe miasteczko, gdzie każdy każdego zna, każdy wszystko wie i niewiele się w nim dzieje. Wszyscy żyją zbliżającym się jesiennym festiwalem, podczas którego ma odbyć się wybór Króla i Królowej Cynamonu. Śmierć uwielbianej przez wszystkich Rossie wszystko zmienia. Pojawia się żal, poczucie straty, napięcie, niepokój i strach. Okazuje się, że jednak to spokojne miasteczko wcale nie jest takie spokojne i bezpieczne jak się wszystkim wydawało. Przy takim połączeniu, w takim klimacie, przez powieść dosłownie się płynie. Nie da się nie polubić bohaterów - trochę narwanej, roztrzepanej i pechowej Nii oraz spokojnego i szalenie odpowiedzialnego Jessego, miedzy którymi przez cały czas czuć ciepło i chemię. Pozostali bohaterowie również wprowadzają tu sporą ilość przyjemnego chaosu. A do tego zewsząd czuć jesień, momentami wręcz miałam wrażenie ze czuję zapach cynamonu. Polecam na jesień i nie tylko!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu LUNA.

  
Moja ocena:
10/10



poniedziałek, 26 października 2026

Lokatorka Wildfell Hall

Tytuł: Lokatorka Wildfell Hall
Tytuł oryginału: The Tenant of Wildfell Hall
Autor: Anne Brontë
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: MG



"Czasem spoglądając komuś głęboko w oczy można poznać jego duszę na wskroś i dowiedzieć się o nim więcej w ciągu godziny niż o innych w ciągu całego życia."



Do podupadającego dworu Wildfell Hall wprowadza się tajemnicza młoda kobieta z synkiem, tym samym burząc spokojne życie mieszkańców. Kobieta podaje się za wdowę, jest uprzejma, ale trzyma dystans. Jest zupełnie inna od swoich sąsiadów przez co szybko staje się obiektem plotek i domysłów.


"Nasamprzód przyjrzyj się jego wnętrzu i kochaj dopiero wtedy, gdy spodoba ci się to, co tam widzisz."

Helen Graham to kobieta nietuzinkowa i zdecydowanie wyprzedzająca swoje czasy. Jest niezależna w świecie zdominowanym przez mężczyzn, sama utrzymuje siebie i swojego synka, nie boi się mieć własnych poglądów i brać swojego losu we własne ręce. Sąsiedzi patrzą na jej poczynania krytycznie, jednak jeden z nich - Gilbert Markham wydaje się być nią coraz bardziej zaintrygowany i zaczyna dostrzegać w niej więcej niż inni. Między nimi stopniowo buduje się więź, którą kobieta szybko postanawia kategorycznie przeciąć i daje mężczyźnie swój pamiętni, by zrozumiał dlaczego nigdy nie mogą zostać dla siebie nikim więcej niż tylko przyjaciółmi.


"- Czy jest pani tak szczęśliwa, jak by sobie tego życzyła?
- Po tej stronie wieczności nikt nie może być doskonale szczęśliwy."

Kiedy sięgałam po te historię to nie spodziewałam się po niej niczego specjalnego. Bardziej nastawiałam się na trudną, może trochę smętną i dość smutną historię niż na powieść, która mnie aż tak oczaruje. No nie powiem, cudownie było się tak zaskoczyć. Początek faktycznie wskazywał, że może trochę będzie tu nudy, ale od czasu, kiedy do akcji wkroczyła Pani Graham, na nudę nie mogłam narzekać. Polubiłam tę bohaterkę, nie weszła tu z hukiem wykrzykując swoje poglądy, ale wślizgnęła się spokojnie i konsekwentnie realizowała swoje postawienia i manifestowała je poprzez postawę. Bardzo lubiłam jej rozmowy z Gilbetrem Markhamem, które początkowo były spokojną aczkolwiek trochę ostrą wymianą zdań, by z czasem przerodzić się w czystą chęć poznania drugiej osoby. Rozkwitające uczucie, pełne harmonii zostało idealnie wkomponowane w tę historię, zaś wisienką na torcie była charakterystyka postaci pobocznych, które niczym u Austen irytowały i bawiły zarazem, a przy tym pokazywały ludzką naturę. Powieść polecam miłośnikom wiktoriańskich klimatów, na pewno się nie zawiedziecie. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG.

Moja ocena:
9/10

wtorek, 20 października 2026

Dania z grzybów

Tytuł: Dania z grzybów
Autor: 
Gerhard Schuster & Christine Schneider
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: RM


"Rok grzybów kończy się i zaczyna od wzrostu gatunków, które niewiele sobie robią z chłodnej pogody, a wręcz potrzebują pomocy mrozu na starcie. Zaskoczeni miłośnicy grzybów często wychodzą wówczas z lasu z pełnym koszem i szerokim uśmiechem."


Sezon grzybowy jeszcze trwa. Mam tu może miłośników grzybów? Ja lubię zbierać jedynie gąski, które rosną późną jesienią i nie widać wtedy zbyt wielu pająków, których panicznie się boję. Same gąski często też rosną trochę ukryte pod ściółką albo mchem, więc zbieranie ich polega na takim trochę szukaniu. O wiele bardziej podoba mi się to niż takie zwyczajne szukanie grzybów.


"Czy istnieje przepis, który zadowala wszystkich?"

Czy ta książka jest pełna przepisów? Tak, ale przepisy to nie wszystko. Wcześniej trzeba co nieco o tych grzybach wiedzieć, więc można powiedzieć, że jest tu też mini atlas grzybów. Można się z niego dowiedzieć czym dany grzyb się charakteryzuje, czym wyróżnia, jak najlepiej go przyrządzić i kiedy się pojawia. Do tego są wyraźne zdjęcia, dzięki którym  wiadomo jak ten grzyb dokładnie wygląda. A co samych przepisów to są przeróżne. Chipsy z grzybów, sushi z grzybami, grzyby w cieście francuskim, grzyby w oliwie i wiele innych. Jak widać nie ma tu monotonii. Do tego nie zabrakło ciekawostek czy porad, m. in. co zrobić kiedy zbiór był mały czy jak czyścić grzyby, by nie pozbawić ich właściwości. Książka została świetnie przygotowana merytorycznie, do tego wzbogacona o liczne zdjęcia. Z pewnością miłośnicy grzybów ją docenią. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM

Moja ocena:
10/10