piątek, 8 lutego 2019

Daj się pokochać dziewczyno

Tytuł: Daj się pokochać dziewczyno
Autor: Katarzyna Miller & Joanna Olekszyk
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Zwierciadło


"Kiedyś panny siedziały na zadupiu i czekały, aż pan Darcy podjedzie pod okno na koniu, dziś mamy w dłoni smartfona i możemy w sekundę skontaktować się z kimś na drugim końcu świata, a i tak w pewnym sensie musimy poczekać, aż on zajedzie pod nasze okno."


Wiele kobiet w dzisiejszych czasach jest nieszczęśliwych, czują się zagubione, niespełnione, a co najważniejsze, niekochane. Ale kiedy przyjdzie do tego kochania, albo robią to na siłę, albo nie potrafią, albo po prostu wszystko tak się dzieje, że same już nie wiedzą czego chcą. Znajome? Ja sama tak nie raz miałam, a niekiedy i nadal mam. Na szczęście są od tego eksperci.



"Gdyby było dużo fajnych, świadomych mężczyzn, nie byłoby tylu samotnych kobiet."  

Związki zazwyczaj kojarzą się z ciągłymi kłótniami, podporządkowaniem się drugiej osobie, kryzysami, a nawet i zdradami. Ale tak nie powinno być, bo związek jest czymś pięknym i to od nas samych zależy, jaki stworzymy. Katarzyna Miller nie daje prostych odpowiedzi na nasze męczące pytania, ale daje sprawdzone i pewne rady, jak najpierw poznać siebie i samego siebie "stworzyć" na nowo, by móc właściwie funkcjonować, a potem stwarzać świadome związki, bądź też ich nie stwarzać. 


"Miała wszystko, a była nieszczęśliwa."

Nie wiedziałam do końca czego się po książce spodziewać, ale zachwycił mnie i zaintrygował tytuł. Daj się pokochać dziewczyno. Każdy z nas chce być kochany, a ja stwierdziłam, że ten tytuł może pomoże mi rozwiązać problemy, z którymi aktualnie się borykam, a poradniki tej autorki już nie raz pomogły mi w pewnych sprawach, albo chociaż rozjaśniły umysł. Tym razem było tak samo. Katarzyna Miller to naprawdę cudowna kobieta, która pisze bardzo wartościowe poradniki. Dzięki temu poradnikowi wiele się dowiedziałam, uświadomiłam sobie pewne sprawy i znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. 

Książka skierowana jest przede wszystkim do kobiet, ale myślę, że wielu przydatnych rzeczy dowiedzieliby się z niej i mężczyźni. Poradnik napisany jest w formie dialogu, co trochę mnie męczyło, ale tylko tak odrobinkę. Posiada bardzo przystępny język, autorka często używa kolokwializmów i wielu żartów, dzięki czemu jest bardzo przystępny i czyta się go często z uśmiechem na ustach. Zdecydowanie polecam go kobietom, które mają problemy ze związkami, miłością albo zwyczajnie nie wiedzą czego chcą.

Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Zwierciadło.  

Moja ocena:
10/10 

wtorek, 5 lutego 2019

Kwiaty Baroku

Tytuł: Kwiaty Baroku
Autor: Maciej Sadowski
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Arkady 

"Świat sztuki malarstwa okresu baroku nie ogranicza się li tylko do tego rodzaju przedstawień. Jest on bardzo bogaty zarówno w formie, jak i w przesłaniu. Ten rodzaj malarstwa prezentowany w albumie Macieja Sadowskiego jest wybranym zbiorem realistycznych martwych natur autorstwa ponad siedemdziesięciu artystów, w przewadze holenderskich, skupionych na przyrodzie ożywionej i nieożywionej."

 
Ponad 150 wspaniałych reprodukcji barokowych obrazów zachwyca pięknem KWIATÓW. Można patrzeć na nie okiem damy, która – jak pisał w Martwej naturze z wędzidłem Zbigniew Herbert – „zwróciła się z prośbą do artysty, aby namalował jej bukiet rzadkich kwiatów, bowiem nie stać jej na to, aby je kupić“. A można patrzeć – okiem krytyka – na wciąż na nowo odkrywaną zachwycającą gałąź malarstwa, bowiem wśród 75 zaprezentowanych artystów znaleźli się m.in. Caravaggio, Rubens, Van Dyck, Bruegel Starszy. *




"Można cieszyć się w zimie urodą róż, pobudzać wyobraźnię przypominaniem zapachów wiosny, dźwięków brzęczących owadów lata czy snujących się na obrazach i obecnych w rzeczywistości nitek babiego lata, zwiastuna nadchodzącej jesieni."

Wyboru i godnego mistrzów opracowania graficznego dokonał Maciej Sadowski, od lat pasjonujący się tym tematem. Autor Kwiatów baroku przypomniał nam słynne słowa Fromentina: „W gruncie rzeczy kochamy to, co jest piękne“ – jak ten niebanalny album, kwintesencja piękna, którym warto obdarować kogoś bliskiego...* 


"To wspaniałe bukiety w szklanych i ceramicznych wazonach, układane finezyjnie kwiaty w koszach, girlandy kwiatów i owoców zawieszone wokół namalowanych rzeźb czy wizerunków Marii z Dzieciątkiem."  

Kwiaty Baroku to dosyć obszerny album w całości wypełniony różnorakimi obrazami kwiatów w stylu barokowym. Obrazy bardzo ładnie się prezentują, posiadają też króciutką informację o sobie. Niestety nie ma więcej szczegółów, ani o samym obrazie, ani o autorze. A szkoda, bo byłoby to bardzo ciekawe i z pewnością wzbogaciłoby widzę. Niemniej jednak sam album jest przepiękny i warto go zobaczyć.

Za album serdecznie dziękuję Wydawnictwu Arkady.

Moja ocena:
8/10   

*Opis Wydawcy 

poniedziałek, 4 lutego 2019

Mieszkając z wrogiem

Tytuł: Mieszkając z wrogiem
Tytuł oryginału: RoomHate
Autor: Penelope Ward
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 313
Wydawnictwo: Editio

"Wiesz, cały czas męczyło mnie, że nigdy nie wypowiedziałeś wobec mnie tych dwóch słów. Przywiązywałam ogromną wagę do tego, by usłyszeć od ciebie, że mnie kochasz. A kiedy wreszcie to powiedziałeś - w tamtym esemesie - nie czułam żadnego zaskoczenia, bo w głębi duszy byłam już tego pewna. Nauczyłeś mnie, że miłość nie polega na słowach. To konkretne działania. Okazywałeś mi swoją miłość tym, jak na mnie patrzysz, jak mnie traktujesz."

Dwudziestoczteroletnia Amelia, którą od najmłodszych lat zawodzili bliscy, musi poradzić sobie ze zdradą ukochanego Adama, dla którego nie była tą jedyną. Na domiar złego, umiera jej wspaniała babcia, jedyna bliska osoba, na którą zawsze mogła liczyć i która była dla niej wszystkim w dzieciństwie. Staruszka zostawiła dziewczynie spadek- starą biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła w udziale Justinowi, przyjacielowi z dzieciństwa Amelii, którego babcia traktowała jak swojego syna. Kiedyś chłopak była dla dziewczyny bratnią duszą i całym światem, nie tylko przyjacielem, ale kimś o wiele więcej. Jednak jedna decyzja na zawsze odmieniła ich życie. Od lat są największymi wrogami.


"Bez ciebie muzyka nie istnieje. Muzyka jest wyrazem tych wszystkich rzeczy, dla których żyjesz ... odzwierciedleniem pasji wewnątrz twojej duszy. Żyję tobą. Jesteś moją pasją. Jesteś moją muzyką."  


Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Justin okazał się fatalnym współlokatorem. Na każdym kroku obrażał Amelię, krytykował ją, traktował z zimną obojętnością i pogardą. Nawet jego sympatyczna dziewczyna Jade, która zaprzyjaźniła się z Amelią nie potrafiła na niego wpłynąć. Dla Amelii było to tym trudniejsze, że wciąż powracały do niej wspomnienia, kiedy był tak cudowny, kiedy się nią opiekował i byli sobie tak bliscy. Z czasem znów zaczęła czuć te niechciane uczucia, które czuła jako nastolatka. Wiedziała, że nie może sobie na nich pozwolić, bo to tylko ją zniszczy. Niespodziewanie w jej życiu pojawią się nieoczekiwane wydarzenia i problemy, z którymi będzie musiała sobie poradzić...


"Czasem milczenie przemawia najgłośniej."  

Ta książka ma w sobie taką głębię, tyle ważnych wydarzeń..., że nie wiem od czego zacząć. Przeczytałam ją ponad tydzień temu, a emocje wciąż nie chcą mnie opuścić. Nie wiem jak to się dzieje, że ostatnio większe wrażenie robią na mnie męscy bohaterowie. Justin to niesamowity facet. Jest muzykiem, ale zarówno skromnym człowiekiem, dla którego wartości takie jak miłość, wierność, ciepło rodzinne, szczerość i zaufanie są podstawowe. On sam jest niezwykle uczciwy, wszystko analizuje, z niczym się nie spieszy. Justin zrobił na mnie niesamowite wrażenie w wielu sytuacjach. Podziwiam go przede wszystkim za branie odpowiedzialności i poczucie obowiązku. To niesamowite cechy u faceta w dzisiejszych czasach, kiedy większość myśli wyłącznie o sobie. Amelia również jest fantastyczną bohaterką. Doskonale rozumiałam wszystkie jej rozterki, była taka dojrzała, nawet jako nastolatka. Potrafiła być dobra nawet dla dziewczyny, która była z mężczyzną, którego ona kochała, a co najważniejsze, wiedziała co to babska solidarność, a i z tym jest ciężko w realnym życiu i w książkach właściwie też, a takie zachowanie jest przecież cudowne. 

Wiem, że skupiłam się przede wszystkim na bohaterach, a w tej powieści to właściwie fabuła jest najpiękniejsza, a działo się w niej tyle... Nie spodziewałam się tego czytając opis. I ja też nie chcę Wam zbyt wiele zdradzać, ale mam nadzieję, że mi zaufacie, że warto po nią sięgnąć, bo jest niezwykle wartościowa, i przeczytacie. Bo uwierzcie mi, naprawdę warto.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
10/10