środa, 27 maja 2020

Wszystko albo nic

Tytuł: Wszystko albo nic
Autor: M.S. More
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Editio

"Wsłuchałam się w stukot moich szpilek na schodach i jego kroków tuż za mną. Nie mógł znowu zniknąć i zostawić mnie w tej niepewności. Byłam przygnieciona przez wszystko, co się ostatnio wydarzyło. Informacje w mojej głowie mieszały się ze sobą, a ja sama już nie wiedziałam, kim jestem (...)."

Natalie jest typową szaloną nastolatką. Żyje wyłącznie imprezami upijając się na każdej z nich i próbując poderwać jakiegoś chłopaka. Ma bogatego ojca, wredną macochę i najlepszą przyjaciółkę Gen, która zrobiłaby dla niej wszystko oraz jej brata Milesa, który jest dla niej również jest jak brat. Z pozoru wiedzie normalne życie, jednak niebawem wiele się w nim zmieni.

  
"Wszystko albo nic, Natalie." 

Natalie niedawno rozstała się z chłopakiem Aaronem, który notorycznie ją zdradzał, a teraz za wszelką cenę pragnie ją odzyskać. Na horyzoncie jednak pojawił się nowy chłopak. Arogancki, irytujący i... fascynujący. Blaise jest najlepszym przyjacielem Milesa i, od kiedy poznali się niezbyt sprzyjających okolicznościach, wydaje się nią być oczarowany. Wszystko wskazuje na to, że czeka ich niezapomniany czas i gorący romans, to życie plącze ścieżki i okazuje się, że wszystko może się wydarzyć i nic nie jest takie jak może się wydawać....


"Nie zniosę niczego pośrodku." 

Tyle się dzieje w tej książce, że nie wiem od czego zacząć. Wszystko zaczyna się lekko, dużo imprez, zabawnych kłótni, jak na nastolatków przystało. Między Natalie i Blaisem wiele się dzieje, począwszy od wylanego ciasta na gofry na głowę chłopaka, poprzez skaleczone dłonie po wspólne ucieczki. Od początku jest przyjemnie, lekko i zabawnie. Blaise szybko zyskał moją aprobatę i kibicowałam mu, żeby w końcu udało mu się oczarować Natalie, która denerwowała mnie po czasie swoimi wiecznymi uprzedzeniami, które szybko stały się niezgadzające z rzeczywistością i tylko ona tego nie zauważała. I to wszystko lekkie i przyjemnie trwało do czasu... Później zaczęły się schody, zaczęły wychodzić na jaw różne fakty, tajemnice z przeszłości i... zaczęło mnie to męczyć, w ogóle nie pasowało to do tego co dostałam na początku, a koniec to dla mnie kompletna katastrofa. I tym razem znowu zdenerwowałam się na Natalie. Jak mogła tak postąpić. Nie widzę w tym żadnego logicznego wytłumaczenia. I jak już się tak czepiam to przyczepię się jeszcze do okładki, która również z treścią to w sumie nie ma nic wspólnego, ale nie mogę zaprzeczyć, że jest piękna, bo to ona mnie głównie przyciągnęła. Co do książki to nie była ona jakoś zła, bo dosyć dobrze mi się ją czytało do czasu, kiedy nie zrobiła się trochę mroczna. Myślę, że ma szansę spodobać się wielu czytelniczkom. Dla mnie jednak miała sporo wad i ciężko mi się nad nią zachwycać.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
6/10  

wtorek, 26 maja 2020

Bogaty i Grzeszny

Tytuł: Bogaty i Grzeszny
Tytuł oryginału: Richer Than Sin
Cykl: Bogactwo i Grzech (1)
Autor: Meghan March 
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Editio 

"Pragnienie, aby znów ją zobaczyć, pcha mnie ku niej równie mocno jak świadomość, że powinienem trzymać się od niej z daleka. Już raz się dla niej upokorzyłem na oczach wszystkich i nie jest to bynajmniej doświadczenie, do którego mam ochotę wracać."


Riscoffowie i Gable'owie nienawidzą się od pokoleń, a najstarsi z rodu co dzień mierzą do siebie ze strzelb. Wojna między rodzinami przeszła już do legendy. Riscoffowie mają wszystko, Gable'owie jedynie miejscowość nazwaną ich nazwiskiem. W takiej rzeczywistości związek kogokolwiek z Riscoffów z kimkolwiek z Gable'ów nie może mieć najmniejszej szansy. A jednak czasami przeznaczenie ma inne plany...

  
 "Nie powinnam była tu wracać."

Lincoln dał się oczarować pięknej niebieskookiej i przeżył z nią kilka cudownych chwil. Kiedy okazało się, że dziewczyna jest z Gable'ów, a on z Riscoffów, wszystko zaczęło się komplikować. Ale nie zmieniło to uczuć tych dwojga. Byli gotowi walczyć o swoje uczucia. Na ich drodze jednak stanęło wiele przeszkód, których nie dało się pokonać. Niespodziewanie pojawił się także Ricky Rango, wschodząca gwiazda rocka, który mógł mieć każdą, ale zapragnął Whitney, która poślubiła go i wyjechała z miasteczka. Teraz wraca jako wdowa, znienawidzona przez świat...


"Zniszczyłaś mnie, a ja mam to gdzieś." 

Przyznacie, że brzmi to trochę jak Romeo i Julia? Tym razem przynajmniej nikt nie zginął poza Ricky'm, za którym akurat nikt nie tęskni (poza milionem fanów, ale nie ważne). Historia na pozór tak skomplikowana, że ciężko było mi ją zgrabnie opisać, ale w powieści wszystko jest jasne od samego początku. Meghan March ma to do siebie (poza tym, że pisze cudowne powieści), że miesza przeszłość z teraźniejszością i tym razem trochę mnie to irytowało. Wolałabym mieć tą historię z przeszłości, a potem jakby jej drugą część po dziesięciu latach, kiedy Whitney wraca. Ale takie łączenie różnych wątków wcale też nie wypadło źle. Autorka w ten sposób narobiła trochę tajemnic i sprawiła, że czytałam książkę z większym napięciem. A porzucając już moje czepianie się tych szczegółów, to muszę powiedzieć, że tak książka jest fantastyczna. Uwielbiam ją. Zarwałam dla niej część nocy i nie żałuję. Było wszystko co u March uwielbiam, mnóstwo zawirowań, prawdziwe uczucia, wiele przeciwności, erotyzm i trochę mroku. A zakończenie choć trochę mało prawdopodobne, tylko zaostrzyło mój apetyt, bo teraz może wydarzyć się wszystko...

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
9/10    

Malum

Tytuł: Malum
Cykl: Elite Kings Club (4)
Autor: Amo Jones
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Kobiece


"-Nie pozwolę ci wrócić do mojego życia i znowu mieszać mi w głowie, mała. - Zaciska dłoń, tak mocno, że aż otwieram usta. Zaciskam zęby, patrząc mu wyzywająco w oczy. - Odeszłaś. Nie pozwolę, abyś krążyła w moich myślach. Podstawię ci, kurwa, nogę i będę patrzył, jak padasz na twarz."

Tillie od dziecka borykała się z trudami życia. Mała dziewczynka bita i katowana przez ojca, kobieta, która trafiła w sidła Królów. Urodzona przez Katsię jest spadkobierczynią niechcianej Predity, a przez to jej życie jest z każdej strony zagrożone.

  
"Bywa w życiu, że bijesz się sam ze sobą." 

Nate jest równie zimny i nieczuły jak skała lodowa. Jest równie bezwzględny co Bishop. Kiedy na świat przychodzi jego córka, wszystko się zmienia. Tillie jednak zostaje uprowadzona jeszcze w czasie ciąży i pojawia się na progu jego drzwi po kilku miesiącach bez córki. Nate kocha swoją córkę, lecz nienawidzi jej matki. Tillie musi sama zadbać o swoje bezpieczeństwo, bo nie może liczyć na nikogo...


  

 "Bronią są wtedy twoje myśli, a zbroją gniew."

Malum to kontynuacja mrocznej serii Elite Kings Club. W poprzednich częściach poznałam Madison, którą niesamowicie polubiłam. Tym razem przyszła kolej na Tillie jej przyjaciółkę. Książka od początku trzyma w dużym napięciu i jest na prawdę mroczna. Przez cały dzień czułam po jej przeczytaniu dominujący smutek. Tillie trochę przypomina mi mnie samą. W przeciwieństwie do Madison jest bardziej waleczna. Bardzo przeżyłam tą historię, wiele wydarzeń mną wstrząsnęło, a autorka zakończyła historię w takim monecie, że miałam ochotę podpalić tą książkę... To nie jest powieść dla każdego, ale jeśli chcesz zanurzyć się w mrocznym świecie i poznać jego oblicze to gorąco zachęcam, bo warto. Amo Jones tworzy przemyślane i świetnie dopracowane historie, które wiele ze sobą niosą.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
9/10