wtorek, 28 kwietnia 2026

Akademia Eternum


Tytuł: Akademia Eternum. Pozytywka
Autor: Alexandra Wtulich
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Book4YA


"Szkoła wydawała się zarówno majestatyczna, jak i złowroga, jakby sama jej obecność świadczyła o tym, że niektóre rzeczy na tym świecie są niezmienne i mogą przetrwać wieki."



Siedemnastoletnia Cordelia Nocturne budzi się po wypadku i słyszy coś, co nie mieści się w głowie - że to ona prowadziła, że to ona zabiła człowieka. To ona jest odpowiedzialna za jego śmierć i musi ponieść karę. Ale... To przecież nie ona. Dziewczyna przypomina sobie, że to nie ona prowadziła, była tylko pasażerem. Ale nikt w to nie wierzy, przyjaciele zeznają przeciwko niej. Zamiast więzienia czeka ją przeniesienie do elitarnej Akademii Eternum.


"Nic tutaj nie jest proste, księżniczko."

Cordelia trafia do elitarnej Akademii Eternum, tajemniczej szkoły, gdzie ma zacząć wszystko od nowa. Szybko jednak okazuje się, że ubrana w piękne słowa pułapka. Już od pierwszego dnia dziewczyna zauważa, że w akademii dzieje się cos poważnego. Każdy zna jej przeszłość, nawet tą, którą ona sama zapomniała, jej lęki i tajemnice. Coś wisi w powietrzu, uczniowie dziwnie się zachowują, miewają stany zawieszenia lub przesadnej wesołości, a niektórzy po prostu znikają i wszyscy sprawiają wrażenie, że wszystko jest w normie. Wszyscy poza Dorianem, jedyną osobą, która zdaje się wiedzieć co się tam wyrabia. 
  

"Wszystko w Akademii miało swój porządek, swoje powtarzalne rytuały."

Już po przeczytaniu pierwszej strony wiedziałam, że to będzie wciągająca historia. Cordelia to młodziutka dziewczyna, z która z racji, że dzieli nas już trochę różnica wieku, nie utożsamiłam się, ale patrzyłam na nią jak na młodszą siostrę i... współczułam jej. Współczułam jej ze względu na przyjaciół, którzy ją wrobili i rodziców, którzy byli nieczuli i liczył się dla nich przede wszystkich wizerunek. Byłam tez podekscytowana tą Akademią, do której miała trafić. Wyobrażałam sobie, że będzie trochę mrocznie, trochę niebezpiecznie i tajemniczo, ale to co zaserwowała mi autorka to dosłownie aż brak mi słów. Na początku Cordelia była bardzo zdezorientowana tym co się tam wyprawiało, było dużo niewiadomych, nutka strachu i więcej pytań niż odpowiedzi, z czasem zaczęła łączyć elementy układanki w spójną całość, którą mogłam poznawać wraz z nią. To było świetne, że mogłam uczestniczyć w tym wraz z nią, nie wiedziałam co się wydarzy, nie przewidywałam przyszłości, nic nie zdradzało co się ma wydarzyć. Wszystko było niewiadomą do czasu aż wspólnie nie odkryłyśmy tajemnicy Akademii Eternum, a było to cudowne doświadczenie z dreszczykiem emocji. Z niecierpliwością wyczekuje kolejnego tomu, bo coś czuje, że to dopiero był początek. 

Za książkę serdecznie dziękuje Wydawnictwu Books4YA.

Moja ocena:
9/10

czwartek, 23 kwietnia 2026

Lamborghini

Tytuł: Lamborghini. Przeszłość. Teraźniejszość. Przyszłość
Autor: Pini Simonluca
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Familium

"Podobno wszystko zaczęło się od konfliktu z Enzo Ferrarim, do którego doszło po tym, jak Lamborghini wytknął wady konstrukcyjne w pojazdach produkowanych w Maranello - tak przynajmniej głosi znana wszystkim legenda. Tym jednak, czego możemy być pewni, jest uzyskany rezultat: Lamborghini jako światowej rangi symbol prędkości i stylu made in Italy."


Ferruccio Lamborghini, złota raczka, mężczyzna, który potrafiła naprawić wszystko przy braku sprzętu i narzędzi, po powrocie do domu z wojny zaczął montaż ciągników ze starego sprzętu wojskowego. Po kilku latach założył firmę, która świetnie prosperowała. Następnie założył firmę, która produkowała klimatyzacje i piece. Jako bogaty przedsiębiorca mógł sobie pozwolić na luksusy. Zaczął jeździć Ferrari 250 GT. Szybko dostrzegł mankamenty tego modelu i zaproponował właścicielowi marki współpracę, by ulepszyć jego działanie. Ferrari odmówił. Obrażony Ferruccio postanowił stać się jego konkurencją.



"Na początki legendy składają się zatem narodziny przedsiębiorcy Ferruccia Lamborghiniego, otwarcie przez niego zakładu w Cento i wykładniczy wzrost sprzedaży ciągników z roku na rok."

W kolejnych latach powstało kilka modeli, które miały niepowtarzalny charakter i pomogły przetrwać firmie trudne czasy. W 1972 roku Ferruccio Lamborghini sprzedał dział zajmujący się produkcją aut sportowych. Był on przejmowany przez różnych właścicieli, mimo to ten niepowtarzalny styl pozostał i wciąż jest bardzo rozpoznawalny nawet przez małe dzieci.


""Więcej zarabia się na produkcji aut niż traktorów" to ówczesne słowa Ferruccia Lamorghiniego, które najlepiej komentują powstanie w 1963 roku firmy, którą dzisiaj wszyscy znamy."

Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość... Niewiele się dowiedziałam o marce w żadnym z tych czasów. Temat przeszłości był cokolwiek liźnięty, bez szczegółów. O teraźniejszości też niewiele wiadomo, ani o przyszłości. Za to można poznać szczegóły techniczne samochodów. Podwozie, silnik, zawieszenie, cylindry - jeśli te pojęcia mają dla Was większe znaczenie to z pewnością więcej wyciągnięcie z tego albumu niż ja oglądając jedynie zdjęcia, bo te techniczne szczegóły niewiele mi mówiły. Sięgając po ten album spodziewałam się, że lepiej poznam historię marki i jej założyciela, bo jest dosyć ciekawa i nawet swego czasu oglądałam o tym film i był fantastyczny. Tutaj jednak autor nie poświęcił temu za wiele uwagi. A szkoda. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filium.

Moja ocena:
5/10



wtorek, 21 kwietnia 2026

Alain Delon

Tytuł: Alan Deilon Buntownik i legenda
Autor: Rosca Liliana & Bantcheva Denitza & Delon Alain
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Familium

"Kiedy go poznałam, miał dwadzieścia osiem lat, talent, który wszyscy podziwiali, był przystojny i zabawny, no i korzystał z tego jak dziecko, które cieszy się prezentami, którymi obdarowali go bogowie. Nie był trudny we współżyciu, był po prostu niespokojny, szczęśliwy ze swojego sukcesu, sławy (jeszcze nie tak wielkiej) i często się razem bawiliśmy."


Alain Delon to jeden z najpopularniejszych francuskich aktorów, którego większość z jakiegoś filmu z pewnością kojarzy. Ja sama miałam przyjemność oglądać jeden z filmów z jego udziałem -Asterix i Obelix na Olimpiadzie, gdzie wcielił się w rolę Juliusza Cezara. Oprócz tego to bożyszcze kobiet i jak przeglądałam ten album to chyba zrozumiałam dlaczego...


"Byłem dzieckiem z pierwszego małżeństwa, tego, które się nie udało, i byłem wrzodem na tyłku wszystkich."

Ścieżka do kariery Alaina Delona była dosyć trudna i wyboista. Przeżył trudne dzieciństwo, gdzie był przerzucany od jednego rodzica do drugiego, pobyt w internacie, później okres dojrzewania spędzony na służbie wojskowej, by w końcu odnaleźć swój cel w życiu i stać się ikoną. 


"Delon był przystojny jak bóg, bardzo szarmancki, niezwykle czarujący (czego oczywiście nadużywał!)."

Przepięknie wydana biografia, a właściwie to filmografia, bo na tym ten album w głównej mierze się skupia. Mnóstwo zdjęć, wiele opisów filmów i postaci w jakie aktor si wcielał. To co najbardziej mnie tu zainteresowało to jego romans z Romy Schneider, aktorką, którą uwielbiam. Sam ten wątek jednak też został "porozrzucany" po całym albumie, co trochę zepsuło mi radość ze śledzenia go. Wątki zbyt często były urywane, by wprowadzić informacje o filmie, by znów do nich powrócić. Wprowadzało to zbyt duży chaos. Z kolei świetnym zabiegiem było oddanie głosu bliskim Alaina. Wypowiedzi jego brata, czy Romy Shneider, Sophie Lorens czytałam z niekłamaną przyjemnością. Wizualnie album prezentuje się przepięknie, liczne zdjęcia i kadry z filmu przykuwają wzrok, tekst z kolei wygląda na słabo dopracowany, a może nie tyle tekst co jego układ, żeby nie skakać po wątkach. Z tego powodu ani nie polecam ani nie odradzam po sięgnięcie po niego. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Familium.

Moja ocena:
5/10