wtorek, 17 maja 2022

Szanowny Panie...

Tytuł: Szanowny Panie...
Auotr: Klaudia Paź
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: HarperCollins


"-Pani Lauro, o czym pani myśli?
Że nie masz obrączki! A tak poza tym?! Człowieku! Myślę, czy jest tu jakieś wyjście awaryjne! Schody przeciwpożarowe, cokolwiek! Jak mam z klasą i niepostrzeżenie stąd wyjść?! O tym myślę! Co robić, co odpowiedzieć, czego nie mówić? Nie ma ucieczki..."

 

Laura od dziecka marzy, by zostać poczytną pisarką, a także o spotkaniu wielkiej miłości. Nikt w nią nie wierzy, ani przyjaciółka, ani rodzice. Ona jednak ma jeden obrazek w głowie, który nie pozwala jej przestać walczyć o marzenia: jest sławną pisarką, a na jej wieczór autorki przyszły tłumy, a za jej plecami stoi brunet wpatrzony w nią. Laura nie wie jeszcze czy najpierw zacząć od szukania bruneta, czy pisania książki, ale wie jedno - że na pewno jej się uda.


 "Wracam z pozszywanym sercem, walizką ze słoikami od mamy, z zaczynem nowej książki i z dziwnym spokojem, którego nigdy wcześniej u siebie u siebie nie odnajdywałam." 

Laura w poszukiwaniu pracy wysyła próbki swojej twórczości do różnych gazet. Tak nawiązuje się jej e-korepsondencja, a następnie znajomość, z Michałem Żubrowiczem, redaktorem naczelnym. W jej życiu pojawia się także inny mężczyzna, który łowi jej wianek z wody. Przez splot różnych wydarzeń z żadnym nie ma okazji się spotkać, a właśnie dostała zaproszenie na ślub byłego narzeczonego... Musicie przyznać, że jej życie pełne jest niespodzianek.


 "Droga Pani Lauro,
skąd w Pani ten chłód?" 

Szanowny Panie... to książka lekka, pełna chumoru, idealna na letnie popołudnie, ale nie jest też pozbawiona wad. Głównym jej mankamentem jest postać bohaterki. Laura była infantylna, głupia, dziecinna, lekkomyślna, kapryśna, zarozumiała i miała poglądy jak poprzednie pokolenie kobiet. Ciągle upierała się przy tym, że Michał powinien publikować jej felietony w swojej gazecie, chociaż jego gazeta obracała się wokół zupełnie innej tematyki. W odpowiedzi na to obrażała się, a nawet robiła awantury. Najbardziej jednak zdenerwowało mnie, kiedy wypominała swojej przyjaciółce cellulit, ale kiedy ta znalała już chłopaka, to namawiała ją na lody mówiąc, że teraz to już może, bo kogoś ma. Przed każdą randką też chodziła do salonu, żeby wyglądać jak najbardziej zjawiskowo. Ja rozumiem, że zawsze chcemy wypaść dobrze i się podobać, ale tutaj takie specjalne szykowanie się dla faceta, żeby aż tak się spodobać, było dla mnie jednak trochę odpychające - jakby kobieta nie mogła zaimponować niczym innym jak tylko wyglądem. Co do Michała, to powiedziałabym, że facet złoto - inteligenty, przystojny i z klasą. Aż się dziwiłam, że z tą babą wytrzymał. Bardzo go polubiłam i żałowałam jak zniknął w pewnym monecie z powieści. Najbardziej polubiłam jego tajemniczą postać na początku, zanim pojawił się fizycznie w życiu Laury, a jedynie pisał wiadomości. Strasznie mnie wtedy sobą zaciekawił i aż sama miałam ochotę go poznać. To był chyba najciekawszy element tej książki, która swoją drogą podobała mi się i żałuję jedynie, że Laura nie okazała się lepszą bohaterką, bo wtedy ta historia byłaby jeszcze przyjemniejsza w odbiorze.

 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.


Moja ocena:
7/10
 

niedziela, 15 maja 2022

Obiecaj, że mnie kiedyś odnajdziesz

Tytuł: Obiecaj, że mnie kiedyś odnajdziesz
Autor: Anna Ficek
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 506
Wydawnictwo: Noave Res

 

"Ludziom zawsze się wydaje, że wszystko widzą. Ale tak nie jest. Wydaje się im, ze jak czegoś nie widzą, to tego nie ma. To nieprawda. Nie wszystko da się zobaczyć oczami, czasem trzeba też pozwolić, aby to serce coś podpowiedziało."

 

Hania chciałaby, zeby ta okropna wojna już się skończyła. Wciąż obawia się o życie swoich bliskich, swoje bezpieczeństwo i przyszłość. Każdego dnia czeka na wieści od brata i ojca, którzy walczą w partyzantce. Dziewczyna sama pragnie wstąpić w jej szeregi, by walczyć z wrogiem, by walczyć z tymi, których spotyka codziennie i nieawidzi. Los jednak ma dla niej inne plany...


  "Jak można scharakteryzować największą miłość naszego życia? Ilością wylanych łez czy ilością uśmiechów, które za jej sprawą się pojawiają?"

 

Hania spotyka Hansa, młodego Niemca, który jest dla niej życzliwy i nie raz ratuje ja z opresji. Szybko okazuje się, że jest on jej sympatią, powiernikiem i przyjacielem z dawnych lat. Dziewczyna czuje wielki żal i niesprawiedliwość. Chiałaby go nienawidzić, ale serce jej na to nie pozwala. Między nimi szybko rodzi się płomienna miłość, którą oboje muszą ukrywać dla własnego bezpieczeństwa. Hania czuje się jak zdrajca kochając żołnierza wrogiej armii, a do tego poznaje kolejnego czarującego chłopaka w partyzantce. Z czasem rodzi się coraz więcej dylematów i problemów, a wokół ginie coraz więcej ludzi. Jakich wyborów dokonają Hania i Hans i dokąd ich to zaprowadzi?


 "-Wszyscy zawsze mówią „Żyj chwilą". - Te słowa zawsze powodowały, że przewracałam oczami. - A nikt tak naprawdę nią nie żyje.
-Wojna to jedyny czas, który zmusza do takiego życia. Śmierć, która czyha tuż za rogiem."

Z jednej strony nie przepadam za książkami wojennymi, bo nie lubię czytać o okrucieństwach, jakie wtedy miały miejsce, ale z drugiej strony nie mogę oprzeć się miłosnym historiom, które się w takim klimacie rozgrywały. A pani Anna stworzyła powieść niesamowitą. Czytając ją miałam wrażenie jakbym tam była i wszystko widziała. Przepełniała mnie cała gama emocji. Było tu dużo smutku, strachu, żalu, bólu, ale także ekscytacja i iskierki nadziei. Bardzo polubiłam Hanię, chociaż bywały momety, że zupełnie się z nią nie zgadzałam i miałam ochotę nią potrząsnąć za jej zachowanie i podjęte decyzje. Hans z kolei i był dla mnie ideałem i chyba nie było momentu, żeby mnie czymś zirytował, czy żebym się na nim zawiodła. Uwielbiam mężczyzn takich jak on - szlachentych, odpowiedzialnych i oddanych. Myślę, że świat wiele by zyskał, gdyby żyło na nim więcej takich Hansów. Powieść tak mnie pochłonęła, że nie potrafiłąm jej odłożyć dopóki nie przeczytałam jej w całości. Zarwałam pół nocy, ale było warto.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
9/10
 


piątek, 13 maja 2022

Fatalne związki

Tytuł: Fatalne związki
Tytuł oryginału: Fatal Alliances
Autor: Celine Mahadeo
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 624
Wydawnictwo: Editio


"Gdybym miała wytłumaczyć, jakim człowiekiem jest Adrian Vandemir, nie potrafiłabym tego zrobić. Za nic w świecie nie potrafiłam go zrozumieć. Wszystko, co robił, robił z sobie tylko znanych powodów."

 

Juliet Greene czuje się czarną owcą w rodzinie. Ma kochających opiekunów, ale zawsze czuje się gorsza wśród sióstr. Kiedy zostaje przyjęta na wymarzony staż w prestiżowym hotelu Empire Height, wydaje się, że w końcu jej życie zaczyna się układać. Niestety przypadkowe spotkanie z tajemniczym mężczyzną wywraca jej świat do góry nogami, a wszystkie jej plany i marzenia przestają mieć znaczenie.


 "Nie patrz na mnie. Spójrz przed siebie, Greene." 

Adrian Vandemir to nieczuły i niezwykle przystojny miliarder. Odgradza od siebie wszystkich murem, za którego wpuszcza tylko nielicznych. Od samego początku zachowuje się bardzo odpychająco wobec Juliet, jednak dziewczyna zmuszona jest z nim współpracować, by chronić siebie i bliskich. Przez splot różnych okoliczności, zmuszeni zostaną do wyruszenia we spólną podróż pełną niebezpieczeństw, podczas któej wypłyną na wierzch bolesne wspomnienia i sekrety. Chociaż Vandemir bardzo pociąga Juliet, dziewczyna wie, że nie ma dla nich wspólnej przyszłości, a ulegnięcie namiętności, tylko pogłębi jej rany... 


 "Patrzysz na mnie, jakbym był popsutą zabawką, którą chciałabyś naprawić i przytulić." 

Dawno nie czytałam tak beznadziejej książki. Adrian był jeszcze całkiem znośny, ale Juliet została tak skonstruowana, że nie wytrzymałabym w jej towarzystwie ani 5 minut. Miała straszne wahania nastrojów, co chwilę zmieniała zdanie, zachowywała się jak dziecko, ciągle się kłóćiła bezsensownie, była rozkapryszona i infantylna. Okropnie mnie irytowała. Fabuła książki nie zostałą dopracowana. Dużo wątków było nielogicznych, wymuszonych lub sztucznych. Często coś działo się nie wiadomo z jakiego powodu, gryzło się z całą resztą i wprowadzało chaos. Nie mogę jednak nie przyznać, że zakończenie, chociaż trochę bez sensu jak i cała książka, spodobało mi się. Ale jedynie ono i sama nie wiem jak do niego dotarłam.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
4/10
 

środa, 11 maja 2022

Zimny Trop

Tytuł: Zimny Trop
Autor: Beata & Eugeniusz Dębscy
Cykl: Tomek Winkler (2)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Agora


"- Sztućców używamy do jedzenia, nie do akcentowania głupich wypowiedzi - oświadczyła kamiennym tonem Roma.
- Jesteś bezczelna, babciu. Sama dźgasz nim we wszystkie strony, a mnie opieprzasz za jeden jedyny, niesankcjonowany etykietą ruch."

  

Tomek Winkler, prywatny detektyw z Wrocławia, jeszcze nie wydobrzał po ostatniej makabrycznej sprawie, a na jego biurku pojawia się kolejna. Tym razem zwraca się do niego po pomoc Roma Wiśniowiecka, sarkastyczna emerytka i znawczyni dobrego koniaku, a prywatnie jego własna babcia.


 "Lepszy wątły przyjaciel niż krzepki wróg." 

W urokliwym uzdorwisku w Polanicy zniknął bez śladu znajomy Romy – starszy pan. Nic nie wskazuje na to, że ktokolwiek mógłby życzyć mu źle, jednak Tomek ma co do tego inne zdanie. Niestety tropy ciągle zasypuje śnieg, a byli koledzy z policji ciągle wszystko utrudniają. Echa poprzedniej sprawy wciąż nie ucichły i zdecydowanie nie wszystkim podoba się, że Winkler ostatnim razem wyszedł z tarapatów cało.
 

"Pozostała tylko marzeniem, ukształtowana kobieta i jej płonące oczy, choć wydawało się, że szary oczy płonąć nie mogą.
A jej - mogły... "

Zimny Trop jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniej części. Tomek nie wydobrzał jeszcze po poprzedniej akcji, a już szykuje mu się następna. Nie ma co narzekać na brak dynamiczności. Bardzo lubię w powieściach Dębskich idealne wyważenie pomiędzy kryminałem, a obyczajówką, po samo śledztwo i kryminalne sprawy przeplatają się ze wspomnieniami, moralnymi rozterkami i gorącymi uczuciami, a do tego babcia Roma dostarcza dużą porcję świetnego humoru i ciepła. Powieść dostarcza wiele emocji nie tylko tych związanych ze śledzeniem sprawy.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Agora.

Moja ocena:
8/10

wtorek, 10 maja 2022

Stowarzyszenie Srok

Tytuł: Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Tytuł oryginału: Magpie Society. One for sorrow
Autor: Zoe Sugg & Amy McCulloch
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 414
Wydawnictwo: Insignis

"Wrzask dobiegał właśnie z tamtej strony. Na brzegu majaczyła jakaś postać. Słońce zapadło już za horyzont, ale pozostało jeszcze dość rozproszonego światła, by dało się coś widzieć.
Na piasku spoczywało nieruchomo ciało dziewczyny, fale lizały podeszwy jej stóp. Leżała na brzuchu, ale głowę miała przekrzywioną tak, że widać było jej niebieskofioletowe wargi."

Audrey Wagner jest nowa w Illumen Hall - elitarnej szkole z internatem. Jest inna, wyróżnia się i nie czuje się tam dobrze, a szkoła często wydaje jej się straszna. Jej współlokatorka, Ivy, również wydaje jej się dziwna, a na dodatek trzyma ją na dystans. No i te sroki... Wszystko wskazuje, że to jakaś dziwna obsesja, a ona nic z tego nie rozumie.

"Czy istnieje gorsze doświadczenie od rozpoczynania nauki w kompletnie nowej szkole? Okazuje się, że tak. Rozpoczynanie jej w nowej szkole w zacinającym deszczu i przy podmuchach wiatru przypominających siłą huraganu."

Ivy Moore-Zhang jest prymuską, a Illumen Hall jest dla niej jak drugi dom. Ma na ten rok amitne plany i bardzo cieszyła się, że w tym roku będzie mieszkać sama. Kiedy okazało się, że ma dzielić pokój z Audrey, krórą nie łatwo ignorować, jest tym faktem mocno zirytowana i w niczym nie ułatwia nowej współlokatorce. Szybko jednak okaże się, że będą musiały ze sobą współpracować przy rozwiązaniu zagadki tragicznej śmierci jednej z uczennic, która wstrząsnęła całą szkolną społecznością oraz przy  odkryciu kto stoi za tajemniczym podcastem, którego zapowiadają złowieszcze słowa: Wiem, kto zabił Lolę. A jedno z Was będzie następne.


   "Nic, co wartościowe, nie przychodzi w życiu łatwo."

Młodzieżówka ze szczyptą kryminału. Podczas czytania miałam wrażenie, że autorki same do końca nie wiedziały o czym chcą pisać. Wiele wątków nie trzymało się kupy, urywały się gdzieś. Z jednej strony była to zaleta, bo, kiedy dziewczyny coś odkrywały, nie zawsze wszystko się ze sobą łączyło, a po prostu było ślepym tropem i nie wszystko musiało iść tak gładko, ale kiedy dotarłam do końca, to dalej nie widziałam logicznej całości i w sumie to miałam wrażenie, że niewiele z tego rozumiem. Samo zakończdnie było dla mnie równie niejasne co cała historia. Bardzo polubiłam autorki i wciągnęłam się w ich śledztwo, ale zakończenie mnie rozczarowało i uważam, że fabułą powinna być o wiele lepiej dopracowana.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
6/10
 



poniedziałek, 9 maja 2022

Kasa i perwersje

Tytuł: Kasa i perwersje
Tytuł oryginału:
Dirty Billionaire
Autor: Meghan March
Cykl: Kasa i perwersje (1)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Editio

"Jest słodko uległa i jest wszystkim, czego pożądam. Jej wewnętrzna walka pomiędzy oporami a potrzebami jest tak oczywista, że widać ją w jej oczach. To tylko zaognia chęć wejścia w jej posiadanie... od  bardzo, bardzo dawna nie pragnąłem tak bardzo kogoś posiąść."

Holly Wix od zawsze marzyła, by stać się gwiazdą muzyki country. Jakiś czas temu podpisała kontrakt z wytwórnią. W zamian za udawanie dziewczyny JC Hughesa, gwiazdora muzyki country, obiecano jej możliwość robienia kariery. To wszystko miało trwać tylko rok i wydawało się łatwe. Hughes jednak niczego jej nie ułatwia wywołując kolejne skandale, a wytwórnia oczekuje od niej coraz więcej i stawia coraz to nowe, wygórowane żądania. Holly zaczyna się buntować i właśnie wtedy poznaje jego...


"Mój krzyk odbił się echem w zamkniętej przestrzeni i mogłabym przysiąc, że przez odgłos dudniacej mi w uszach krwi usłyszałam jego śmiech."

Creighton Karas zawsze dostaje to co chce. Jest dupkiem, ale bajecznie bogatym dupkiem. Nikt nie ośmiela mu się sprzeciwić. Jest też trochę znudzony, a dziewczyna poznana w barze w Wigilię jest inna od wszystkich poznanych dotąd. Jest tajemnicza, zadziorna i niewarygodnie seksowna. Ale po spędzonej nocy zniknęła, a on nawet nie poznał jej imienia. Jest jednak zdeterminowany by ją odzyskać i nie zawaha się użyć do tego nawet najbardziej szalonego planu.


 "Moja żona była wyjątkową osobą."

Bardzo polubiłam bohaterów. Może Karasa trochę mniej od Holly, bo dziewczyna wprost mnie oczarowała. Holly to babka z mocnym charakterem, marzeniami, determinacją i wrażliwością. Uwielbiałam, kiedy się stawiała i nie bała się zaryzykować wszystkiego dla osiągnięcia swojego celu i postawienia siebie na pierwszym miejscu. Przeczytałam już sporo książek autorki, ale taka bohetrka pojawiła się u niej chyba pierwszy raz. Pod tym względem Holly była dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowa. Mam wrażenie, że Karasa nie zbyt udało mi się poznać, ale polubiłam go i chętnie dowiem się o nim czegoś więcej w kolejnych tomach, bo ta część jest na tyle krótka, że tylko narobiła mi smaka na więcej.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.

Moja ocena:
9/10

wtorek, 3 maja 2022

Grant

Tytuł: Grant
Tytuł oryginału:
One man’s art
Autor: Nora Roberts
Cykl: MacGregorowie (4)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 303
Wydawnictwo: HarperCollins


"Kocham cię, ale... Właśnie tak powiedział.
Nie, tego nie mogła zrozumieć. Miłość sprawia, że wszystko staje się możliwe. Miłość wiele zmienia. Gdyby naprawdę ją kochał, zrozumiałby to."

 

Grant Campbell zamieszkał w swojej latarni morskiej w małym miasteczku, z dala od ludzi i od świata. Trzyma się od wszystkich z daleka, bo nie chce się poświęcać dla nikogo. Jego ojciec zawsze była dla świata, a świat go zabił. Grant nie chce tak. Woli pracować nad kolejnymi odcinkami komiksu i nie życzy sobie, by ktokolwiek zakłócał jego spokój.

 


"Wydaje Ci się, że możesz tak wtargnąć w moje życie, wziąć sobie co zechcesz, i nic mi nie zostawić?"

Wszystko się zmienia, kiedy do jego samotni niespodziewanie wtargnęła niezwykle piękna i przemoczona kobieta podczas burzy. Nie chciał jej przyjąć, ale nie mógł też wyrzucić. Gennie od tej pory stanie się częstym bywalcem jego skrawka ziemi malując piękne widoki i zaburzając jego spokój.


 "Nie wiesz, że im mniej komuś o sobie mówisz, tym większą budzisz ciekawość? Lepiej już coś zmyślić, niż nic nie powiedzieć." 

Grant to bardzo lekka, przyjemna, ale też i nie wymagająca powieść. Bohaterowie są tu trochę szablonowi, a ich zachowanie czasami bywa nielogiczne i absuradlne ale da się ich polubić. Fabuła jest bardzo przewidywalna i w sumie to chyba nic mnie nie zaskoczyło od samego początku, aż do końca. Jak dla mnie, ta część, była najsłabsza z całej serii o MacGregorach, ale z kolei zakończenie najmocniej mnie rozczuliło i udzieliły mi się emocje bohaterów. Grant to idealna lektura na jeden wieczór, żeby się zrelaksować - niewymagająca, lekka i przyjemna. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
7/10
 

sobota, 30 kwietnia 2022

Wampir

Tytuł: Wampir. Jak rodzi się zło
Autor: Magda Omilianowicz
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Kompania Mediowa

"No nie wiem, to trudno powiedzieć, czy doszłoby do jakiegoś zdarzenia... Bo ze mną jest tak, że nie wiadomo. Niepewny siebie jestem. Z tym moim seksem tak jest. Pilnowałbym się teraz, żeby tego nie zrobić, bo wiem, że wyrok by mi groził za to, ale nie do końca wierzę w siebie, że mogę nie zagrażać."

 

W latach 90 Leszek Pękalski, zwany "Wampirem z Bytowa" trafił do więzienia. Przez biegłych sądowych został określony jako nekrofil, sadysta i nekrosadysta. Autorka stara się zgłębić jego psychikę i osobowość.


"To dom nas kształtuje, dzieciństwo, kontakt emocjonalny z matką, z ojcem. Wyrastanie w prawidłowym klimacie emocjonalnym. To jest nasz kręgosłup na całe życie."

Leszek Pękalski został oskarżony o około siedemdziesiąt gwałtów i morderstw. Oskarżony najpierw się do nich przyznał, a następnie odwołał swoje zeznania. Został skazany na karę 25 lat więzienia za morderstwo i zbeszczeszczenie zwłok. Nadal jest zagadką dla psychologów, psychiatrów i śledczych. Autorka jako osoba z zewnątrz postanowiła z nim porozmawiać i przedstawić fakty jakie poznała.


 "Ale mnie nikt nie chce! Nikt!"

Podziwiam autorkę za odwagę, na jaką się zdobyła postanawiając porozmawiać z Pękalskim. Ja do tej pory czuję strach po przeczytaniu tej książki. Wampir to reportaż dla czytelników o mocnych nerwach. Przyznam szczerze, że mi ciężko było przez niego przebrnąć. Zdecydowanie lepiej się czuję w lekkich powieściach. Jednak nie żałuję sięgnięcia po Wampira. Dzięki autorce miałam możliwość poznania przeszłości bohatera reportażu, jego dzieciństwa, które miało wpływ na jego późniejsze zachowanie. Autorka niczego tu nie koloryzowała, ale też nie ograniczyła się do suchych faktów, więc jest tu pełen obraz brutalności człowieka z możliwością lepszego poznania go.

 Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kompania Mediowa.

Moja ocena:
8/10



czwartek, 28 kwietnia 2022

The Introverts

Tytuł: The Introverts
Autor: Zuzanna Brodowska
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 290
Wydawnictwo: Novae Res


"Bycie introwertykiem to skazanie się na samotność. Nie lubimy przebywać z ludźmi, unikamy ich, a samotność nie jest dla nas karą, lecz nagrodą. Jednak niestety jesteśmy też wysoce wrażliwi i gdy na kimś nam zależy, a ta osoba nas zostawia, samotność jest nie do zniesienia. Nie umiemy sobie z tym poradzić."

Jestem introwerykiem. Kiedyś tego nie rozumiałam, czułam frustrację, kiedy inni mnie oceniali przez to, że wolałam spędzać czas samotnie czytając książki na szkolnym korytarzu zamiast plotkować z koleżankami. Nie lubiłam tego, nie za bardzo też lubiłam siebie i nie akceptowałam. Teraz mam na to zupełnie inne spojrzenie i nawet kiedy słyszę czasami od bliskich, że jestem zbyt zamknięta w sobie to już nie denerwuję się, tylko cierpliwie tłumaczę, że często wolę spędzić czas sama lub z małym zaufanym gronie niż w tłumie, w którym czuję się rozdrażniona i osaczona. Więc teraz chcę się z Wami drodzy introwertycy czymś podzielić: Jesteście wspaniali tacy jacy jesteście, nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej, że nie jesteście normalni tylko dlatego, że lubicie spędzać czas w samotności. Cechuje Was ogromna dojrzałość emocjonalna. Spędzanie czasu wśród mnóstwa ludzi nie jest czymś lepszym tylko zwyczajnie innym. Róbcie to na co macie ochotę i udajcie kogoś kim nie jesteście. Introwertyzm jest super!


 "Nie bój się robić rzeczy niemożliwych. Nie wtedy, gdy kogoś kochasz." 

Hope Wintersnow jest idelanym przykładem introwertyczki. Jest wrażliwa, nie ma przyjaciół, ani chłopaka, czuje się niezrozumiała i czuje, że nie pasuje do tego świata, nie lubi szkoły, ani ludzi wokół niej, a przede wszystki nie cierpi tego, że każdy chciałby, aby była tak jak wszyscy. Nieoczekiwanie w jej życiu pojawia się przystojny Aiden, nowy uczeń, z którym musi przygotować projekt na zajęcia z muzyki. Dziewczyna nie ma jednak muzykalnego talentu, co prowadzi do tego, że spodziewa się kompletnej katastrofy. Może jednak przystojny Aiden będzie potrafił wszystko uratować...

 


"Widocznie bycie introwertykiem nie oznacza tylko zamykania się w sobie."

Jak już wspomniałam na początku - uwielbiam swój introwertyzm. Bardzo mi się podobało, kiedy bohaterka zaczynała sama siebie rozumieć coraz lepiej i odkrywać kim jest i że to jest dobre, kiedy zaczynała sama siebie lubić i swoje życie.  

Ale może od początku. Pokochałam tą historię, bo czuję jakby tu była jakaś cząstka mnie. Od pierwszych stron, czułam się dobrze czytając ją. Czułam taki spokój i czułam jakby to było coś znajomego, jak dobra przyjaciółka. Nieczęsto coś takiego towarzyszy mi podczas czytania. Kiedy poznawałam Hope, czułam jakbym zagłębiła się w siebie, jakbym nie poznawała obecj osoby, ale siebie. A autorka świetnie ją przedstawiła - jej myśli, uczucia i emocje. Z każdej strony biła autentyczność, a lekki styl i brak wygórowanych problemów sprawił, że pochłonęłam powieść w mgnieniu oka.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
10/10
 

wtorek, 26 kwietnia 2022

Moment życia

Tytuł: Ulotna chwila
Autor: Joanna Zawadzka
Cykl: Moment życia (2)
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 228
Wydawnictwo: Novae Res


"Jednak na tyle, na ile znam Krzysztofa to pewnie nie chce, żebyś się go spodziewała. Zresztą prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że się denerwujesz czekaniem, i robi to specjalnie."

 

Joanna stara ułożyć sobie życie na nowo. Kiedy dociera do niej wiadmość, że jej były partner i ojciec jej dzicka niebawem ma wyjść z więzienia, pada na nią strach. Wie, że Krzysztof nigdy nie wybaczy jej zdrady jakiej się wobec niego dopuściła decydując się na współpracę z policją. Od teraz musi chronić siebie i ich synka.

 


"Nie mogłam okazać zbyt wiele słabości."

Rzeczywistość okazuje się jednak inna od obaw Joanny. Co prawda, Krzystof nadal nie potrafi wybaczyć jej zdrady, ale ich dawne uczucie i namiętności ożywają na nowo. Wciąż jednak oboje nie potrafią zdobyć się na całkowitą szczerośc i zaufanie, a wrogowie nie odpuszczają...


 "Gdybym mógł cofnąć czas, zrobiłbym to znowu."

Moment życia to drugi tom serii, na co nie zwróciłam uwagi i zaczęłam go czytać nie znając wcześniejszych losów bohaterów. Autorka jednak tak skonstruowała powieść, że w niczym się nie gubiłam, wszystko było jasne i nie miałam wrażenia, że coś mi umknęło. Od początku wiadomo było co poróżniło bohaterów. Jest to duży plus dla czytelników takich jak ja, którzy nie zwrócą uwagi, że to kontynuacja jakiejś historii, chociaż polecam jednak poznać ją od początku. 

Początkowo bardzo irytowała mnie toksyczna relacja bohaterów, oboje mnie także bardzo denerwowali i czasami byłam nawet zniesmaczona ich zachowaniem. On był gburem, bawił sięuczuciami, a ona była zbyt na to wszystko poddatna i nie potrafiła się jasno określić. Później jednak historia mnie wciągnęła i prawie przestało mi przeszkadzać ich zachownie, szczególnie, że poprawiło się i zaczęli zachowywać się w miarę normalnie. Najpiękniesjze jednak było zakończenie, a nawet... dwa zakończenia. Autorka na prośbę czytelników postanowiła napisać drugą jego wersję. Ale nic więcej Wam nie zdradzę. Jeśli jesteście ich ciekawi, to polecam zanurzyć się w tej historii.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
7/10
 

niedziela, 24 kwietnia 2022

Jeśli tylko chcesz

Tytuł: Jeśli tylko chcesz
Autor: Alicja Górzyńska
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Novae Res


"Poszła w kierunku swojego ulubionego zejścia na plażę. Tyle wspomnień wziązało się z tym miejscem, ale nie chciała teraz do nich wracać. Postanowiła po prostu upajać się tą chwilą, cudowną pogodą i słońcem. Usiadła na schodach, zdjęła okulary przeciwsłoneczne i zamknęła oczy. Teraz już naprawdę poczuła, że wróciła do domu."

Po kilku latach spędzonych w Wraszawie Wiktoria postanawia wrócić w rodzinne strony, by na nowo odnaleźć równowagę w swoim życiu i pomóc mamie w prowadzeniu pensjonatu. Zmęczona, wypalona z marzeń, zagubiona i niepwena przyszłości, marzy o odzyskaniu spokoju. Nie będzie to jednak łatwe, bo tutaj czeka ją przeszłość, z którą musi się zmienić.


 "Nie można kogoś kochać na siłę." 

Niedługo po przybyciu Wiktoria spotyka swoją dawną miłość - Maksa. Przez lata oboje próbowali zapomnieć o uczuciu, które ich łączyło, jednak wystarczyło jedno spotkanie, by wszystko odżyło na nowo. I choć z pozoru wydaje się, że oboje poukładali sobie życie, to ciągnie ich do siebie jakaś potężna siłą, której nie potrafią się oprzeć.

 

 
"Czasem lepiej nie myśleć i zostawić wszystko swojemu biegowi."
 
Nie spodziewałam się, że ta książka będzie taka emocjonująca. Oczywiście jest tu wiele przewidywalnych wątków i jest tu dużo lukru, ale jest także dużo silnych uczuć, a pod koniec także niespodziewany obrót zdarzeń i wiele emocji. Bardzo polubiłam bohaterów i wraz z nimi wszystko przeżywałam. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór, bo jest dosyć cienka i niewymagająca. Zrelaksowałam się przy niej i bardzo miło spędziłam czas.
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
 
  Moja ocena:
8/10

sobota, 23 kwietnia 2022

Mroczny Książę

Tytuł: Mroczny Książę
Autor: Ewa Los
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 566
Wydawnictwo: Novae Res


"Nie pozwolę skrzywdzić ani Michelle, ani Fatimy. Jeżeli chcemy przetrwać w tym świecie, musimy być sprytniejsze od nich, od facetów. To przerażające, ale takich kobiet jak Laila albo Elif jest pewnie o wiele więcej. Może setki albo tysiące.
Dotychczas nie chciałam zdać sobie sprawy z tego, jak bardzo islam krzywdzi kobiety."

Marta mieszka w Wielkiej Brytanii ze swoim mężem Mikailem, dziećmi i jego siostrą. Kobieta pławi się w luksusie, jednak czuje się jak w złotej klatce. Ma wszystko czego zapragnie, jednak jej życie to nie bajka. Mikail bardzo szybko zmienia się nie do poznania. Staje się prawdziwym islamskim mężczyzną, który zniewala swoją żonę. Stosuje wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną. Wobec dzieci również. Kobieta jednak kocha męża i nie zamierza go opuścić. On sam także straszy ją, że gdyby go opuściła, zabiłby i ją i siebie, a dzieci dostałyby się pod opiekę jego islamskiej rodziny.

 


"Świat jest okrutny dla samotnych kobiet."

Piękna okładka, ciekawy opis i... emocjonalny rollercoaster. Bywały momenty, że miałam ochotę rzucać książką, a z każdą chwilą robiło się ich coraz więcej. Nie mogę zrozumieć głupoty Marty. Jej mąż poniżał ją na każdym kroku, obrażał, szarpał, groził... Za każdym razem upierała się, że go kocha, że go nie zostawi, że przecież nie jest tak źle, że on nie jest taki zły. Wiem jak to jest być w toksycznym związku i wiem, że przychodzi taki moment, kiedy więcej nie da się wytrzymać i kiedy wie się, że już nie będzie dobrze. Marta cały czas wierzyła, że Mikail będzie taki jak wcześniej. Nie potrafiłam znieść tej jej naiwności i tego, że może wszystko zmienić. Jeszcze bardziej nienawidziłam Mikaila, który był tyranem i despotą. Starałam się zrozumieć, że taka jest jego kultura i religia, że tak wygląda jego świat, ale jest on nie do pogodzenia z moim patrzeniem na świat i systemem wartości. Autorka świetnie pokazała zderzenie kulturowe bohaterów i życie kobiet w islamie. Ich bezsilność i smutną codzienność. Powieść wywołuje wiele emocji, u mnie niestety była to przede wszystkim złość i irytacja tak silna, że często na długo odkładałam książkęnie mogąc już znieść zachowania bohaterów.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
4/10
 

piątek, 22 kwietnia 2022

Kłopoty w raju

Tytuł: Kłopoty w raju
Tytuł oryginału:
Shelter mountain
Autor: Robyn Carr
Cykl: Virgin River (2)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: HarperCollins


"Ta kobieta bała się wszystkich i wszystkiego, bała się też jego. Ale co się dziwić, przecież została skatowana. Nie, nie skatowana. Ona była systematycznie katowana, bo siniaki były i świeże, i dawniejsze, co poznał po barwie. Nie znał jej, była obca dla niego, ale zabiłby drania, który jej to zrobił."


John Midleton, zwany przez przyjaciół Proboszczem, po służbie w marines, poszukując spokoju osiadł w Virgin River i podjął pracę w barze u byłego przywódcy i najlepszego przyjaciela. Pewnego deszczowego wieczoru do pustego już lokalu zapukała posiniaczona kobieta z chorym dzieckiem. Proboszcz zaproponował by zatrzymała się w miasteczku i zapewnił schronienie.


 "Przyglądam się waszej trójce i myślę sobie, że byłoby strasznie szkoda, gdybyście się mieli minąć tylko dlatego, że jesteś idiotą."

Paige, uciekając przed mężem, który ją katował, dociera do Virgin River. Kobieta miszka w dawnym pokoju Proboszcza, pomaga mu w barze jako kelnerka. Początkowo nieufna, powoli odzyskuje wiarę w ludzi i zaprzyjaźnia się z niektórymi mieszkańcami miasteczka. Za ich namową stara się o rozwód, wyłączną opiekę nad synem i zakaz zbliżania. Jej życiem żądzi strach, ale wie również, że nie może się poddać, bo i tak już zbyt wiele straciła. Ponadto ma poparcie blickich, a w szczególności Proboszcza, z którym zaczyna ją łączyć coś więcej niż tylko przyjaźń.
  


 "Nie zależy mi na pieniądzach, chcę być tylko bezpieczna."

Kłopoty w raju to kontynuacja losów mieszkańców Virgin River. Tym razem głównym bohaterem jest Proboszcz. Jak już zdążyłam się poprzednio przekonać - to nie jest zwykły romans z płytką fabułą i papierowymi bohaterami. Dużo jest tu bólu i życiowych dylematów. Autorka po raz kolejny poruszyła trudny temat jakim jest przemoc w rodzinie. Nie zabrakło także wątków pobocznych z bohaterami, których zdążyłam już poznać - Mel i Jack, a także Rick i Liz. Bardzo też zainteresowali mnie sisotra Jack'a i jego przyjaciel, któych niestety nie zapamiętałam z poprzedniego tomu. Jestem ciekawa ich dalszych losów, szczególnie, że coś mi mówi, że mogą w końcu coś do siebie poczuć. Być może następna historia będzie właśnie o nich, a jeśli nie, to i tak bardzo chętnie poznam kolejną historię z Virgin River.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins. 


Moja ocena:
9/10
 

czwartek, 21 kwietnia 2022

Najlepszy przyjaciel

Tytuł: Najlelpszy przyjaciel
Autor: B. Ann King
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Novae Res

"Minęło naprawdę sporo czasu i byłem teraz zupełnie innym człowiekiem. Radziłem sobie dobrze, a może nawet lepiej niż dobrze. Nie miałem problemu z pieniędzmi i ich zarabianiem, sam sobie wybierałem przyjaciół i towarzystwo, nie musiałem nikogo o nic prosić. Właściwie jedyna rzecz, która mi doskwiera i którą powinienem załatwić, to wyjaśnienie Karren, co się naprawdę wtedy stało i dlaczego ją odtrąciłem praktycznie z dnia na dzień."

Taka przyjaźń nie zdarza się często. John i Karren bardzo się od siebie różnią, ale zarazem uzupełniają się jak dwie połówki i rozumią siebie nawzajem lepiej niż samych siebie, a przynajmniej tak było do czasu. W pewnym momencie chłopak odsunął się od niej bez słowa wyjaśnienia, a niedługo później wyjechał na długie lata nie kontaktując się.


"
Weź się w garść, John, przez tle lat byłeś mrocznym, zdystansowanym facetem, a twoja stoicka postawa niejednego przerażała. A teraz stoisz, gapisz się jak uczniak i ledwo się wysławiasz w odpowiedzi na najprostsze pytania."

Minęło dziesięć lat od ucieczki Johna. Mężczyzna postanawia wrócić, by wyjaśnić swoje zachowanie i uzyskać przebaczenie. Pragnie nadrobić stracony czas. Oboje się zmienili, a nagromadzone przez lata pretensje, żal i brak zaufania nie ułatwią mu tego zadania...


 "Byłaś dla niego jak przewodnik, byłaś taką małą latarenką morską, która wskazywała mu kierunek, to, jak ma się zachowywać, i równicześnie chroniłaś go jak tarcza, a on cię uwielbiał."

Uwielbiam powieści hate-love. Początkowo wrogość, nieufność i zranienie, a bardzo szybko pomiędzy tym zaczyna pojawiać się prawdziwa miłość i silna namiętność. Bardzo polubiłam bohaterów. Karren to silna dziewczyna, a do tego piękna i zaradna. Bardzo cenię takie kobiety, nie tylko w książkach ale i w rzeczywistości. John również zdobył moją sympatię swoją wrażliwością i osobowością, bo chociaż był mięśniakiem, to był także niezwykle inteligentny. Dużym plusem był tutaj humor, przez który książka była lekka i czytało się ją niezwykle przyjemnie i szybko. Nie brakuje tu też gorących scen, które zostały dobrze napisane i przedstawione ze smakiem, nie czyniąc z książki zwykłego romansidła. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że powieść aż tak mi się spodoba, co było miłym zaskoczeniem. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to okładka - uważam, że powinna być bardziej subtelna i delikatna.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
9/10
   

wtorek, 19 kwietnia 2022

Alan

Tytuł: Alan
Tytuł oryginału:
All the Possibilities
Autor: Nora Roberts
Cykl: MacGregorowie (3)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: HarperCollins

"Przytulona do Alana, czuła szybkie uderzenia jego serca. W ustach miała ten sam obezwładniający smak, jak podczas pierwszego pocałunku. Jak to możliwe, że żyła dotąd bez niego? I jak poradzi sobie z tęsknotą, kiedy już uda jej się przekonać go, że nie powinni się widywać?"

 

Alan MacGregor nie planował małżeństwa, chociaż byłby to kolejny atut jego wizerunku potrzebny w karierze politycznej. Jednak kiedy spotkał Shelby Cambell, zakochał się od pierwszego wejrzenia. Pragnął mieć ją u swego boku i dzielić z nią każdą chwilę. Po krótkiej znajomości i zdobywaniu jej serca, postanowił się oświadczyć. Ale Shelby odmówiła...


 "(...) o zmierzchu można bezkarnie popełnić największe szaleństwo." 

Shelby bardzo szybko zakochała się w Alanie, jednak nie zamierza po raz kolejny tracić osoby, którą kocha. Obawia się, że Alana może spotkać ten sam los, co jej ojca, który był senatorem i został zamordowany przez fanatycznego szaleńca. Wtedy zawalił się cały jej świat i nie chce przez to przechodzić znowu. Już przed laty postanowiła nie wiązać się z politykiem i zamierza dotrzymać tej obietnicy.


"Mogłabym powiedzieć dziesiątkom facetów, że podoba mi się ich mercedes, a oni nawet by się nie zorientowali, że z nich kpię."

To już trzeci tom serii o MacGregorach. Zdążyłam pokochać tą rodzinę i przekonać się, że każda para potrafi mnie zauroczyć. Bardzo polubiłam Shelby, która była indywidualistką i na każdym kroku wymykała się schematom i bunotwała się wobec konwenansów. Alan również zyskał moją sympatię. Był nieustępliwy, czarujący, delikatny i nie poddawał się w dążeniu do obranego celu. No nie dało się ich nie polubić. Polubiłam ich najbardziej z całej rodziny i już nie mogę doczekać się kolejnych historii.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

 

Moja ocena:
8/10