czwartek, 8 stycznia 2026

Cisza

Tytuł: Cisza
Tytuł oryginału: Silence
Autor: Becca Fitzpatrick
Cykl: Szeptem (3)
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Poradnia K


"-Fajna noc. - Zdjęłam kask i podałam go Patchowi. - Jestem zakochana w twojej pościeli.
-Tylko w niej się kochasz?
-Nie, w materacu też.
"


Nora budzi się na cmentarzu przy grobie swojego ojca. Nie wie jak ani skąd się tam wzięła. Nie pamięta nic sprzed paru ostatnich miesięcy. Nie pamięta też Patcha, swojego ukochanego, ale czuję desperacką potrzebę podążania za parą czarnych oczu widywanych w snach.


"Jesteś moja, Aniele. I nie pozwolę, by cokolwiek to zmieniło."

Nora czuję się zagubiona i sfrustrowana przez zanik pamięci. Wszystko wskazuje na to, że ktoś wymazał jej pamięć, ale w jakim celu? Nora nie należy do osób, które czekają bezczynnie na cud, ona bierze sprawy w swoje ręce i je rozwiązuje. Postanawia zrobić tak i tym razem.



"Nie rozumiał, że cokolwiek jest lepsze od niczego. Że szklanka pełna do połowy jest lepsza od pustej. Niewiedza to najgorsza forma upokorzenia i cierpienia."

Cisza to mój ulubiony tom tej serii i zarazem pierwszy, który przeczytałam jako nastolatka. Zakochałam się w tajemniczym, mrocznym upadłym aniele. To był mój pierwszy mąż książkowy. Mężczyzna lojalny, oddany, poświęcił wszystko dla miłości, a do tego przystojny niczym sam diabeł, trochę arogancki i sarkastyczny. Och dobrze, że tacy mężczyźni są chociaż w książkach. Norę z kolei bardzo polubiłam za jej upór i siłę charakteru, nie irytowała mnie tak jak w poprzednich tomach, trochę wydoroślała. A ta chemia miedzy bohaterami, to przyciągnie… i do tego mroczny klimat, tajemnice… jak dla mnie to idealny przepis na świetną historię, który autorka doskonale wykorzystała i stworzyła powieść, która wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała w napięciu aż do samego końca. Cisza to jedna z tych powieści, do której będę często wracać do nigdy mi się nie znudzi.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
9/10



1 komentarz:

  1. Super się czyta o takich powrotach do książek z czasów nastoletnich. Widać, że masz do tej serii duży sentyment.

    OdpowiedzUsuń