Tytuł oryginału: Love Me Tomorrow
Autor: Emiko Jean
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 350
Wydawnictwo: Poradnia K
"Kiedy byłam mała, miłość wydawała mi się czarno-białym zjawiskiem, jednoznacznym i prostym. A tymczasem okazała się tak delikatna i nietrwała. Nikt ci nie powie, że zawiera tysiąc odcieni szarości. Że to wszystko jest takie zawikłane."
Czy dziecko, które miało dom pełen miłości, a potem je straciło wraz ze śmiercią babci i rozwodzie rodziców może wierzyć w miłość? Siedemnastoletnia Emma kocha swoją mamę i pomaga jej w sprzątaniu domów innym, by trochę ją odciążyć, z chęcią też opiekuje się ukochanym dziadkiem. To dla niego chce zrezygnować ze studiów z dala od domu, bo nie wyobraża sobie, że miałaby się z nim rozstać na dłużej. Ma też całkiem niezły kontakt z ojcem. Ale romantyczna miłość? Wykluczone!
"Życie jest serią wyborów. Chyba że wszystkich ktoś dokonał za ciebie."
Wszystko zmienia list. Ale to nie jest zwykły lis. To list napisany do niej z przyszłości przez zakochanego w niej mężczyznę. Tajemniczy mężczyzna wie o niej wszystko, zna sekrety, których nikomu nie powierzyła. To odrobinę przerażające, ale i... ekscytujące. Emma postanawia odkryć kim jest ten tajemniczy mężczyzna, przed którym aż tak się otworzyła, że postanowiła zdradzić mu swoje sekrety. Może to jej przyjaciel z dzieciństwa? A może przystojny syn bogaczy u których sprząta? A może obiekt westchnień wielu dziewczyn, uzdolniony wiolonczelista? Czy Emmie uda się to odkryć? A może lepiej, żeby nie wiedziała i żyła swoim życiem wiedząc, że w przyszłości czeka na nią miłość?
"Czy miłość zawsze musi wygasnąć, zaniknąć? Miałam nadzieję, że nie, ale nadzieja to słaby oręż w obliczu realności życia."
Nastolatka naznaczona trudnymi doświadczeniami uparcie stroni od związków romantycznych i tajemniczy list z przyszłości od kochającego ją mężczyzny, który pragnie zmienić jej zdanie - idealny pomysł na historię romantyczną. Niecierpliwie przebierałam nogami w oczekiwaniu na tę powieść. Niestety trochę się rozczarowałam. Po obiecującym opisie i przejmującym początku historii, spotkałam się z nudą. Niezbyt mnie wciągnęła ta historia. Była zbyt blada, zabrakło mi tu emocji. Nie do końca też mnie przekonała przemiana bohaterki. Dziewczyna była pewna obaw i niechęci w stosunku do miłości i związków. Nie wierzyła, że są na zawsze, obawiała się bólu. A tu nagle dostaje list, początkowo jest nieufna, ale zaraz już próbuje odkryć kim jest nadawca, zaczyna spędzać więcej czasu z chłopakami, zaczyna się umawiać, niemalże zakochiwać. Jak dla mnie za szybko, trochę sztucznie i chaotycznie. Zupełnie tego nie czułam. Zakończenie też niezbyt przypadło mi do gustu, chociaż muszę przyznać, że było nieoczywiste, co zarazem działa też trochę na plus powieści. Z bólem serca tak nisko oceniam książkę, szczególnie, że w większości cieszy się dobrymi ocenami. Być może tylko ja tak ją odebrałam.
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.
Moja ocena:
4/10
Moja ocena:
4/10



Szkoda, że książka nie spełnia oczekiwań ;<
OdpowiedzUsuń