wtorek, 17 stycznia 2017

Współczesna Bogini

Tytuł: Współczesna bogini. Jak wiara w siebie może zmienić wszystko
Tytuł oryginału: Agapanthus Rising. Reawaken Your Inner Soul to Live with Passion, Peace and Purpose
Autor: Roxana Bowgen
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Kobiece

"Największy dar, jaki możemy sobie ofiarować, oprócz bezwarunkowej miłości, to przestrzeń do rozwoju i możliwość podróżowania."



Bogini to nieśmiertelna istota wierzeń i kultu. Bogini to także czarująca, piękna, uwielbiana kobieta. Współczesna bogini to kobieta, która nie boi się żyć własnym życiem.

"Jednego jestem pewna: tworzymy nasze życie, dokonując określonych wyborów, które albo pozwalają nam wzrastać, albo doprowadzają do stagnacji. Ponieważ wielokrotnie doświadczałam tej prawdy, postanowiłam, że będę pomagać innym w jej poznaniu i zrozumieniu. Dlatego właśnie napisałam tę książkę."  
  
Roxana Bowgen opisuje swoje życie, które było pełne paradoksów. Urodziła się w Peru, dorastała w Beverly Hills, mieszka w Connecticut. Matka nigdy jej nie kochała, jednak kobieta nie rozpacza z tego powodu. Jest zapaloną podróżniczką. Zwiedziła pół świata. Nigdy nie zatrzymywała się w miejscu, zajmowała się wieloma rzeczami. Była pośredniczką w obrocie nieruchomościami, zajmowała się handlem oraz była wolontariuszką. Często zaczynała wszystko od nowa. Nie obawiała się zmian. Jej życie było pełne przygód i wymagało ciężkiej pracy, ale właśnie dzięki temu była szczęśliwa. 


 "To, co ujrzałam, przechodzi ludzkie pojęcie. Przede wszystkim uciekinierów nie odgradzało od wrogów nic z wyjątkiem kilku marnych żywopłotów. Żadnych bram, murów ani płotów chroniących ich przed nadchodzącą śmiercią. Ich jedyną obroną była odwaga tego wielkiego bohatera, mężczyzny, którego, mam nadzieję, kiedyś poznam."

Współczesna bogini to poradnik dla ambitnych kobiet, a właściwie to chyba nie tylko dla tych ambitnych, ale dla wszystkich kobiet XXI wieku. To poradnik dla osób, które mają wrażenie, że coś umyka im spod kontroli, które szukają celu w swoim życiu, które boją się odważyć żyć po swojemu. To także książka dla tych, którzy pragną zmienić oś w swoim życiu czy choćby szukają inspiracji. 

"Nasze ciała składają się z tych samych cząsteczek, które tworzą słońce i konstelacje gwiezdne. Ta sama energia, która zasila słońce, znajduje się również w każdym z moich atomów. Kiedyś zasilała też ciało Jezusa. Żyje również w tobie. Wieczność, zgodnie z wieloma wierzeniami, stworzyła Go na swoje podobieństwo. Mamy zarówno ludzką, jak i boską naturę. Nie pojawiłeś na tej ziemi wskutek przypadku, żeby przeżyć tylko jedno marne życie. Posiadasz swój kod genetyczny oraz swoją historię. Jest piękna. Jesteś dzieckiem Nieskończonej Miłości, Światła i Objawienia, tak samo jak Jezus."  

Autorka w poradniku pokazała życie pełne paradoksów. Zmusiła także czytelników do zastanowienia się nad swoim życiem poprzez umieszczanie na końcu każdego rozdziału pytań. Dodatkowo książka wzbogacona została wartościowymi cytatami. Poradnik jest bardzo wartościowy. Pozwala przystanąć i zastanowić się nad własnym życiem. Polecam ją każdemu, kto pragnie uczynić swoje życie lepszym.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Moja ocena:
8/10    

poniedziałek, 16 stycznia 2017

W Śnieżną Noc

Tytuł: W Śnieżną Noc
Tytuł oryginału: Let It Snow
Autorzy: Maureen Johnson,
John Green, Lauren Mayracle
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Bukowy Las


"Stałem jeszcze przez chwilę pod markizą, ale w końcu uznałem, że zły humor w towarzystwie przyjaciół jest lepszy niż zły humor w samotności."

Święta to magiczny czas. Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej napisały na ten czas trzy połączone ze sobą opowiadania. Tłem fabuły jest szalejąca zima w miasteczku Gracetown. Śnieżyca zmienia miasteczko w białą krainę pełną marzeń, obaw, trudnych spraw, przebaczenia i wszechogarniającej miłości... Jesteście gotowi na tę wyprawę?

  
"To, co dla jednych jest obłędem, dla innych stanowi gwarancję zdrowia psychicznego." 

Jubilatka dowiaduje się, że jej rodzice trafili do więzienia,a na święta ma pojechać do dziadków. Dziewczyna jest załamana z tego powodu, bo ten czas planowała spędzić ze swoim chłopakiem. Młodzi mieli w święta świętować swoją rocznicę związku. Nieszczęśliwa dziewczyna wsiada więc do pociągu i wyrusza w niezwykłą podróż, w trakcie, której spotka wspaniałego chłopaka, który pomoże jej zrozumieć na czym polega prawdziwa miłość...


"Kiedy masz szesnaście lat, musisz być geniuszem w sztuce niedopowiedzeń." 

W kolejnym opowiadaniu poznajemy grupę przyjaciół zmierzających do baru, w którym zatrzymała się grupa cheerleaderki. Przemierzają oni miasteczko z podniszczonym "Twisterem" i nitką dentystyczną. Czy w czasie tej nieprzewidywalnej wyprawy dwoje przyjaciół ma szansę za znalezienie miłości? I czy warto zaryzykować swoją przyjaźń w imię miłości?

   
"Wyglądasz jak zboczony drwal, który lubi przecierać się za dziecko." 

W ostatniej opowieści poznajemy  różowowłosą Addie. Dziewczyna jest załamana, bo przez swój błąd straciła wspaniałego chłopaka. Wszystko pogłębia fakt, że akurat dokładny rok temu, w święta poznali się i zostali parą. Addie pragnie naprawić swój błąd i za wszelką cenę odzyskać Jeba. W tej opowiastce jest też wątek o śwince Gabrielu, który nadaje tej historii zabawnych sytuacji...


"Ogarniało mnie rozgoryczenie, ponieważ byłam z człowiekiem, którego kochałam, i chciałam, żeby układało się między nami idealnie,ale nie mogłam starać się o wszystko sama." 

Na ogół lubię opowieści. Dlatego też wiele spodziewałam się po tej książce. Dodatkowo też koleżanka, która mi ją pożyczyła, bardzo ją zachwalała. Trzeba też zauważyć, że opowiadania napisali autorzy, którzy są znani od tej dobrej strony. No i tak jak spodziewałam się szału, spotkało mnie lekkie rozczarowanie. Pierwsza opowieść zaczęła nietuzinkowo, ale miejscami trochę zaczynała mnie męczyć. Druga z kolei wcale mi się nie podobała i była dla mnie dosyć nudna. Ostatnia historia miała dosyć ciekawy zarys, ale głównym tematem były błędy i rozpaczanie rozkapryszonej nastolatki, którą początkowo uważałam za inteligentną dziewczynę oraz bieganie za prosiaczkiem o imieniu Gabryś...


"Spojrzałem sceptycznie na JP. Ważył może sześćdziesiąt pięć kilogramów. Bardziej imponującą muskulaturę mają nawet wiewiórki." 

Nie mogę jednak tylko krytykować tej książki, bo nie jest ona do końca taka zła. Trzeba przyznać, że tematem przewodnim są święta i miłość i to autorom udało się pokazać fenomenalnie. Czytając czułam i magię świąt i magię miłości... Jakże cudownej miłości... Książka obfituje także w śmieszne sceny, zabawne dialogi i barwne opisy. Myślę, że mimo wszystko warto przeczytać ją w okresie świąt, chociaż zdecydowanie bardziej polecam ją młodszym czytelnikom, których nie będą denerwowały liczne sceny, które według mnie były absurdalne...


"Świadomość, że coś jest piękne, a przeżywanie tego to dwie zupełnie różne sprawy."

Za książkę dziękuję M.

Moja ocena:
7/10    

środa, 11 stycznia 2017

Fobos

Tytuł: Fobos
Autor: Victor Dixen
Cykl: Fobos (1)
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 456
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte


"Kochać to nie znaczy akceptować wszystko bez pytań i wątpliwości... Kochać to walczyć o to, co uważamy za najlepsze dla tego, kogo kochamy... nawet jeśli ta osoba o tym nie wie."


Mieliśmy już reality show na zamku w Illei. Teraz czas na kosmos! Sześciu uczestników i sześć uczestników wyrusza w kosmiczną podróż, aby znaleźć swoją drugą połówkę i założyć rodzinę na Marsie. Czy to nie brzmi... kosmicznie?
  
"Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś." 

Program Genesis, wedle którego dwanaścioro nastolatków ma zasiedlić Marsa, jest chytrze przemyślany. Uczestników nie wybrano tak przypadkiem. Wszyscy spośród nich nie mieli dobrego życia na ziemi, często nie mieli też bliskich. Jednym słowem- nie mieli nic do stracenia. Jedyne co to mogli zyskać nowe życie na Marsie, wielką miłość, dostatnią przyszłość.

źródło
  "Nie jestem dziką leopardzicą odrzucającą wszystkich mężczyzn - jestem małym kotkiem, który pragnie tylko zwinąć się w ramionach jednego z nich."

Podróż na Marsa monitorowana jest 24 h na dobę. Uczestnicy muszą wybrać partnera na całe życie w ciągu zaledwie sześciu spotkań. Tymi kilkominutowymi randkami oraz swoim zachowaniem pomiędzy nimi muszą zaskarbić sobie serca telewidzów z Ziemi, aby Ci przekazali im swoje pieniądze na życie na Marsie. I O TO WŁAŚNIE CHODZI! 

NASA trafiło w prywatne ręce. Genesis jest na skraju bankructwa i chce uratować swój budżet. W tym celu stworzył projekt zasiedlenia Marsa, aby to podniosło oglądalność w telewizji oraz wpłacanie pieniędzy dla uczestników, na nowe życie na Marsie. I rzeczywiście wszystko wyglądałoby w porządku, gdyby nie to, że kilka miesięcy wcześniej wszystkie wysłane tam szczury zdechły w męczarniach. To samo ma spotkać uczestników programu Genesis.

źródło

"Życie jest krótkie, więc łam zasady, wybaczaj szybko, całuj powoli, kochaj szczerze." 

Uczestnicy, jak już wspomniałam, to młodzi ludzie, którzy nie mają przyszłości na Ziemi. Pochodzą oni ze wszystkich kontynentów i wbrew pozorom niewiele się od siebie różnią. Oczywiście wpływ mają na to kręgi kulturowe, z których się wywodzą, ale poza tym wszyscy wyznają te same wartości i marzą o tym samym, o szczęśliwej przyszłości. Wyjątkiem jest główna bohaterka, Léonor. Dziewczyna jest francuską. Ognistowłosa dziewczyna nie widzi szansy na szczęśliwą przyszłość, nie liczy na to, że ktoś ją pokocha, ktoś ją wybierze. Jej jedynym celem jest ucieczka od swojego okropnego życia. Tylko czy można się od niego uwolnić, kiedy problemem jest nie tylko okropne życie, ale także brak akceptacji siebie? Czy dziewczyna wie, jak wielkie zadanie ją czeka od momentu wkroczenia na statek?

źródło
  "Prosta jest tylko śmierć. Prosta i wieczna. A życie, widzisz, jest skomplikowane, a do tego krótkie. Człowiek odnosi wrażenie, że ma mnóstwo czasu, ale w rzeczywistości to jest niczym szybka randka: ledwie wszedł do Kuli, a już musi się zabierać."

Największymi zaletami tej książki są: niebywała fabuła oraz przecudowna główna bohaterka. Pomysł, by umiejscowić akcję w kosmosie, a przy tym połączyć ją z subtelnym romantyzmem, był genialny i niepowtarzalny. Do tego mamy zadziorną, inteligentną, a przy tym niezwykle wrażliwą i delikatną dziewczynę, której nie sposób nie pokochać od pierwszych stron. Oczywiście pozostałym bohaterom też raczej nic nie można zarzucić. Jednak książka niezbyt do mnie trafiła. Było w niej coś co mnie do siebie nie przekonało. Może to był cały ten problem z wadami kapsuł na Marsie, w których mieli żyć, ale niezbyt długo, uczestnicy. Może właśnie to widmo śmierci mnie tak przeraziło. A może to brak bliższego kontaktu między uczestnikami, bo przecież widzieli się tylko przez szybę. Nie wiem co było przyczyną jednak nie zmienia to faktu, że książka nie zrobiła na mnie wrażenia.

źródło

" Jesteśmy dwiema małymi iskierkami życia w zimnym bezmiarze kosmosu, w którym w końcu wszystko wygaśnie, gwiazdy i galaktyki. Ale póki co płoniemy!"

Za książkę dziękuję mojej M., która była nią zachwycona :)

Moja ocena:
6/10