sobota, 3 stycznia 2026

Cały ten Marvel

Tytuł: Cały ten Marvel. Niesamowita podróż po uniwersum Marvela - epopei 27 tysięcy komiksów
Tytuł oryginału: All of the Marvels
Autor: Douglas Wolk
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: Insignis

"Ze sposobu, w jaki współpracownicy Lee wypowiadali się o nim później, można by wnieść, że miał więcej niż jedno oblicze: człowieka, który ocalił ich od zapomnienia i rozsławił ich nazwiska, okradł ze słusznej sławy, niewłaściwie interpretował i tłumił ich wizje, a także wypolerował ich dzieła na błysk."

Ciężko spotkać osobę, która chociaż nie słyszała o Marvelu. Chyba każdy zna chociaż jedną postać z tego uniwersum - Iron Man, Spider Man, Kapitan Ameryka, Hulk albo Thor. Niektórzy znają ich z filmów (jak ja), inni z komiksów. Ci bardziej wtajemniczeni pewnie wiedzą, że uniwersum jest bardzo skomplikowane, istnieją różne światy, różne linie czasowe... Czasami ciężko to ogarnąć rozumem, zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. I tu z pomocą przychodzi Douglas Wolk, który przeczytał wszystkie komiksy i dogłębnie poznał to uniwersum i postanowił się tym podzielić.


"Zakładam, że żyjemy we wszechświecie, który sprzyja opowieściom. Wszechświecie, w którym żadna z nich nie ma końca; w którym wszystko ma dalszy ciąg."

Douglas Wolk zamieścił w tej książce wiele wartościowych informacji. Przedstawił powstanie wydawnictwa i głównych twórców, oraz wytłumaczył na czym polegał fenomen Stana Lee (wcześniej myślałam, że to on jest jedynym autorem komiksów, ale też nie wiedziałam, że jest ich aż tyle). Do tego świetnie wytłumaczył powiązania komiksów z ówczesną sytuacją historyczną, jak zawsze te komiksowe sytuacje przenikają się z polityką i wydarzeniami historycznymi. Nie zabrakło tu też zobrazowania różnych chronologii czasu, co dla mnie było niesamowite i faktycznie wiele wyjaśniło. Tłumacząc te różne zagadnienia autor posłużył się streszczaniem poszczególnych komiksów, więc można pod tym względem spodziewać się trochę spojlerów. 



"Dobro nie bierze się z charakteru. Bierze się z działania."

Jak już zdążyliście się zorientować Marvela znam jedynie z filmów, nie czytałam ani jednego komiksu i wiele z tej książki się dowiedziałam, całkiem sporo rzeczy mnie też zaskoczyło. To co o jako pierwsze mi się nasuwa na myśl o niej to to, że była dosyć chaotyczna. Autor zamieścił tu na prawdę mnóstwo informacji, ale miałam wrażenie, że były trochę nie do końca poukładane i czułam jakby skakał po tematach. Pisał o konkretnym komiksie, opisywał dany temat, a nagle jakiś nowy wyskakiwał nie wiadomo skąd. Odrobinę mnie to irytowało i wpłynęło na to, że z czasem to szukałam wybiórczych informacji, a nie czytałam dokładnie jego wywodów. Niemniej jednak uważam książkę za świetną pozycję dla fanów Marvela i dla tych, którzy chcą rozpocząć przygodę z tymi komiksami, a także dla każdego kto jest jej ciekawy, bo na brak informacji i ciekawostek nie można narzekać. 


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Moja ocena:
6/10