czwartek, 21 maja 2026

Błękitne koperty

Tytuł: Błękitne koperty
Autor: Marta Jednachowska
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 286
Wydawnictwo: Novae Res

"-Nie ma czegoś takiego jak negatywne emocje - przerwała mi. - Wszystkie emocje są potrzebne. Wszystkie chcą nam coś powiedzieć. Niektóre są mniej, a drugie bardziej przyjemne. Jednak wszystkie niosą dla nas określoną informację. Mówiła pani o złości. Owszem, sama złość może być destrukcyjna, ale może nam też dać siłę do działania. Co chce pani z tą emocją zrobić?"

Co roku, w dniu swoich urodzin, Łucja otrzymuje tajemnicze listy. Zawsze wyglądają podobnie – mają błękitną kopertę, złote zdobienia, lekki zapach lawendy i tego samego nadawcę - anonimową przyjaciółkę, która zdaje się wiedzieć o życiu kobiety więcej, niż ona sama, a do tego opisuje rzeczy, które dopiero się wydarzą. Przez lata ta korespondencja była sekretem Łucji, nikomu o niej nie powiedziała. Dopiero po wielu latach postanawia pokazać ją swojemu narzeczonemu Przemkowi, ale okazuje się, że błękitnych kopert nie ma.


"- To ci się tylko wydaje - szepnęłam do siebie. - Tam nic nie ma."

Pudło z kopertami nieoczekiwanie znika, a ukochany informuje ją, że… nigdy tak naprawdę nie istniało. Zagubiona Łucja postanawia wybrać się na terapię, szczególnie, że nękają ją niepokojące halucynacje, przez co zaczyna wątpić, czy to, czego przez lata doświadczała, wydarzyło się naprawdę. Tylko terapia może pomóc jej znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Bo czy rzeczywiście oszalała i tajemnicze listy są jedynie wytworem jej wyobraźni czy ktoś chce, żeby uwierzyła, że traci rozum?


"- To tylko twoja wyobraźnia - powtarzałam szeptem. -Zaraz tam wrócisz i wszystko będzie normalnie."

Zupełnie nie wiem co napisać. To jedna z tych powieści, które najlepiej smakują, jeśli wcześniej nie wie się o nich zbyt wiele, a po przeczytaniu jeszcze długo się o nich myśli. Tak, ta historia zdecydowanie zaszła mi za skórę. Czytałam ją w dużym napięciu próbując przewidzieć jak potoczą się losy bohaterki i odkryć co jest prawdą, a co manipulacją. Początkowo nie było to takie łatwe, bo fabułę śledziłam z perspektywy bohaterki, wiedziałam tyle samo co ona i tak samo jak ona miałam totalny mętlik w głowie. Nie wiedziałam czy wierzyć Przemkowi w to, że te listy nigdy nie istniały, że Łucja ma jakieś halucynacje, czy może jednak wierzyć, że były prawdziwe i faktycznie pisał je ktoś kto znał przyszłość. Obie wersje budziły moje wątpliwości, o ile wersja Przemka o wyobrażeniu sobie przez Łucję listów wydaje się w miarę logiczna to już sam Przemek nie budził u mnie zaufania, a z drugiej strony listy przepowiadające przyszłość, które nagle zniknęły też nie brzmiały realnie. Początkowo wszystko wydaje się jedną wielką niewiadomą, później, po kilku rozdziałach już wiele wiadomo, więcej niż bohaterka wie sama. Potem to już jest podróż u boku bohaterki i kibicowanie, by sama odkryła prawdę, która jest dla niej jeszcze tajemnicą. A pomóc jej w tym mogą tylko owe tajemnicze błękitne koperty. Jeśli macie ochotę na wciągającą, pełną napięcia historię skłaniającą do refleksji to jest to idealna pozycja dla Was.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Noave Res.

Moja ocena:
8/10 
 

6 komentarzy:

  1. Książkę przeczytałam także i mam podobne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dokładnie takie same odczucia, bo ta książka bardzo mi się podobała i na długo zapadła mi w pamięć. Też miałam ogromny mętlik w głowie i od początku nie ufałam Przemkowi, a wątek psychologiczny oraz świetnie cytowane przez Ciebie emocje autorka poprowadziła po prostu genialnie. Idealnie oddałaś klimat tej historii, to świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. This excerpt is very grounded and thought-provoking 😍📖
    It captures a clear psychological perspective on emotions—especially the idea that feelings like anger aren’t “bad” but informative and potentially constructive when understood properly. That question at the end (“What do you want to do with this emotion?”) is particularly strong because it shifts the focus from suppression to reflection and action. It sets a reflective tone that feels central to the narrative style of Blue Envelopes by Marta Jedenchowska, published by Novae Res.
    https://nanajee.com/2026/01/28/emirates-student-discounts/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zaczynam otwierać się na tego typu literaturę, więc możliwe, że sięgnę po tę książkę jeżeli wpadnie mi w ręce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie tytuł. Może przeczytam

    OdpowiedzUsuń