Autor: Katarzyna Enerlich
Cykl: Akuszerka z Snesburga (1)
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: MG
"To zadziwiające: śmierć męża dała jej tę nieznaną wcześniej siłę i pewność na dalsze życie. Gdyby był z nią, nigdy nie ośmieliłaby się przejąć kontroli nad własnym losem. Rodziłaby mu kolejne dzieci, żyła jak inne kobiety we wsi, doiła kolejne krowy, tkała kolejne płótna i bieliła je za domem. Teraz, gdy go nie było, stała się odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za Mariannę."
Stanisława jest młoda i ma wszystko o czym tylko dziewczyna w jej czasach mogłaby marzyć. Ma dobrego i pracowitego męża, który o nią dba, wspólnie wykańczają nowy dom i spodziewają się dziecka. Niczego im nie brakuje, jest pełnia lata i wszystko wydaje się takie piękne. Niejedna zazdrości Stasi, a ona jest szczęśliwa i z ufnością patrzy w przyszłość.
"Las o świcie jawił się jak panna na wydaniu. Srebrzył się i mienił kroplami rosy i wieńcami pajęczyn, doświetlony smugami wschodzącego słońca przenikającymi przez wysokie korony drzew."
Wszystko zmienia się w dniu, kiedy nagle umiera jej mąż, a na świat przychodzi córka Marianna. Młoda kobieta musi zmierzyć się z samotnością i trudnym życiem w pojedynkę z małym dzieckiem. Nieoczekiwanie dla samej siebie i wbrew oczekiwaniom rodziców postanawia zająć się zielarstwem i rozpoczyna szkolenie pod okiem okolicznej znachorki. Uczy się także akuszerstwa. Kiedy we wsi pojawiają się nowi sąsiedzi i opowiadają o mieście Sensburg, zaintrygowana Stanisława postanawia rozpocząć tam kolejny etap w życiu.
"Na wszelkie załamanie zawsze najlepsza jest praca. Do pracy dołączyła nauka."
9/10



Brzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej książce, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać.
OdpowiedzUsuńJa też bardzo często myślę o wędrówkach w przeszłość. Cieszę się, że mam tę książkę.
OdpowiedzUsuńTen cytat o lesie o świcie jest niezwykle malowniczy i plastyczny. Przemiana głównej bohaterki i jej poszukiwanie własnej drogi w obliczu straty brzmią bardzo obiecująco. Dziękuję Ci za ten wpis, bo skutecznie zachęciłaś mnie do poznania historii Stanisławy.
OdpowiedzUsuńO, polecę ten tytuł koleżance, która lubi podobne lektury. :)
OdpowiedzUsuńByły to niełatwe czasy, ale przyznam, że też chciałabym choć na chwilę cofnąć się w czasie i zobaczyć jak to wszystko wyglądało :)
OdpowiedzUsuńKsiążka wydaje się bardzo ciekawa i warta przeczytania! ;)
Lubię książki, które przy okazji opowiadanej historii pozwalają zajrzeć w codzienność ludzi żyjących w zupełnie innych czasach.
OdpowiedzUsuńBrzmi intrygująco....
OdpowiedzUsuńJa chciałabym się przenieść w czasie ale tylko na chwilę. Nie wyobrażam sobie tam zostać.
OdpowiedzUsuńChętnie bym też przeczyta. Ten świat zielarstwa i natury mnie zachęca.
OdpowiedzUsuńciekawa ksiazka
OdpowiedzUsuń