piątek, 10 lutego 2023

Zgrany duet

Tytuł: Zgrany duet
Tytuł oryginału: Mercilles
Autor: Diana Palmer
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: HarperCollins

"Jonowi odpowiadało życie singla. Rzadko umawiał się na randki, a jeśli już, to zwykle z którąś z kobiet z branży - prokuratorką lub sędziną sądu okręgowego. Raz była to atrakcyjna obrończyni z urzędu. Ale zazwyczaj kończyło się na jednej randce, zresztą jak i w jej przypadku."

Agent FBI Jon Blackhawk wiedzie surowe życie. Unika kobiet, bo nie lubi, kiedy są zbyt nachalne i ceni sobie swoje niezależne życie. Jego matka nie akcpetuje tego i wciąż podsyła mu nowe kandydatki, które ten konsekwetnie do siebie próbuje zniechęcić. Mężczyzna nie ma także łatwego życia ze swoją asystentką Joceline. Kobieta wciąż mu dogryza i odmawia parzenia kawy. Chociaż nieustannie się kłócą i na siebie obrażają, to na gruncie zawodowym stanowią idealny zespół.


 "-Niekiedy bywasz istną fontanną mądrości - powiedział bardzo cicho. - Sporo na różni, ale jesteś dla firmy prawdziwym skarbem." 

Przed paru laty Jon i Joceline wspólnie rozwiązali sprawę, która teraz powraca do nich jak bumerang i zagraża ich życiu. Zmuszeni zostają do jeszcze ściślejszej współpracy, podczas której odkrywają, że ich relacje zaczynają ulegać zmianie. Joceline jednak skrywa sekret sprzed lat, którego ujawnienie może wszystko jeszcze bardziej skomplikować.


 "Spoglądał jej w oczy dłużej, niż zamierzał, i nagle uświadomił sobie, że międzi nimi obojgiem zaiskrzyło coś zupełnie nowego."

Bardzo lubię książki Diany Palmer. Nie są wybitne, często łatwo wszystko przewidzieć, ale mi to nie przeszkadza. Oczywiście tak samo było tutaj. Autorka przedstawiła tutaj prostą historię miłosną dwojga ludzi, którą nie trudno było przewidzieć, oraz zawiły wątek kryminalny, który był dla mnie zagadką prawie do samego końca. Bardzo polubiłam bohaterów. Joceline była taka spontaniczna, wesoła wyrazista, z kolei Jon bardzo męski i spokojny. Czasami jego zachowanie mnie irytowało, ale w ogólnym rozrachunku bardzo go polubiłam i z przyjemnością śledziłam jego losy oraz Joceline. Powieść dosłownie pochłonęłam i miło spędziłam z nią czas.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

Moja ocena:
7/10

niedziela, 5 lutego 2023

Cybil

Tytuł: Cybil
Tytuł oryginału: The perfect Neighbor
Autor: Nora Roberts
Cykl: Mac Gregorowie (11)
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 304
Wydawnictwo HarperCollins


"Złościło ją niezmiernie, że wracając do domu, musi mijać drzwi McQuinna. Była wściekła, ponieważ wtedy za każdym razem zaczynała o nim myśleć i uświadamiała sobie swoją głupotę oraz to, jak okropnie się przez niego czuła."


Cybil Campbell jest córką Granta Campbella i należy do rodziny MacGregorów. Daniel MacGregor, senior rodu kocha ją z całego serca i traktuje jak wnuczkę. Postanowił, że jego ukochana Cybil nie powinna wieść samotnego życia i znalazł już dla niej idealnego kandydata na męża. Niczego nieświadoma dziewczyna postanawia zaprzyjaźnić się z tajemniczym i ponurym sąsiadem, który niedawno się wprowadził.


 "Dla kogoś, kogo kochamy, jesteśmy w stanie zrobić więcej niż dla siebie."

Preston McQuinn w przeszłości rozczarował się życiem i ludźmi. Woli samotność i muzykę. Uparcie twierdzi, że w jego życiu nie ma miejsca na miłość, jednak jego myśli coraz częściej zajmuje żywiołowa sąsiadka, która wkroczyła w jego życie niczym tornado i rozświetliła je nadając blasku.


 "Miłość leczy."
 
Cybil to kobieta sukcesu. Odniosła sukces w rysowaniu komiksów, a jej dom jest otwarty dla każdego. Wiedzie życie pełne światła, ludzi i radości. Preston jest jej przeciwieństwem. Rozumiem jego niechęć do ludzi i spędzanie czasu jedynie w zaufanym towarzystwie. Z drugiej strony bardzo pociaga mnie życie Cybil, które jest... pełne życia. Dużo w nim radości i ciągle coś się dzieje. Bardzo polubiłam bohaterów, którzy stali się dla mnie inspiracją. Z jednej strony doceniłam to, że warto mieć przy sobie osoby zaufane i nie warto wpuszczać do swojego życia wszystkich, którzy będą się w nim szarogęsić i układać je po swojemu, a z drugiej stwierdziłam, że chcę, by moje życie było bogate, pełne doświadczeń, pracy i radości. 
Sam pomysł na fabułę, który był dosyć oklepany, to bardzo mi się podobał. Szczególnie podobało mi się postępowanie Cybil, która nie oczekiwała zbyt wiele od innych, a stale od siebie coś dawała, ale w końcu potrafiła powiedzieć "dosyć". Potrafiła znaleźć granicę, w której stwierdziła, że ten rachunek nie może być ciągle ujemny, a ona zasługuje na więcej.
Jest to już moje siódme spotkanie z rodziną MacGregorów i uważam, że to i poprzednie są najbardziej udane ze wszystkich i chociaż zostały napisane już jakiś kawałek czasu temu, to zachowanie kobiet, które potrafią postawić na siebie, jest jak najbardziej na czasie.
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.
 

 Moja ocena:
8/10

Wzór na miłość

Tytuł: Wzór na miłość
Tytuł oryginału:
The Soulmate Equation
Autor: Christina Lauren
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Poradnia K

"Chcę tutaj być po to, żeby przywieźć ci kawę. Chcę zabrać cię na kolację, zamówić te same dania i słuchać, jak omawiasz trudności, jakie napotkamy. Chcę, nienawidząc tych wszystkich eleganckich przyjęć, uczestniczyć w nich razem z tobą (...). Chcę, żebyś dzwoniła do mnie po pomoc... Bez kajania się na końcu języka. Chcę czuć, że mogę cię znowu pocałować przy samochodzie na koniec wieczoru."

 

Jess Davis wiedzie życie samotnej matki. Pełne jest ono trudów i bólu, ale także szczśęcia, które daje jej ukochana córka. Pracuje jako analityczka danych matematycznych. Jej codzienność wypełniona jest pracą i opieką nad córką, a także wizytami u wspierających dziadków. Nie ma więc czasu na nieudane randki, na które wciąż chodzi, bo namawia ją na to przyjaciółka. Kiedy obiecuje sobie, że już z tym skończy, trafia na ciekawy program pewnej firmy łączącej ludzi w pary.


 "Wieczorem poprzedniego dnia czuła się tak, jakby wpadła do głębokiej studni pełnej gwiazd. Jess mogłaby godzinami tonąć w jego ramionach bez wynurzania się nawet po to, by zaczerpnąć łyk powietrza." 

River jest naukowcem. Od lat pracuje nad powstaniem aplikacji, która na podstawie kodu DNA ma łączyć ludzi w pary. Całe jego życie skupione było na pracy, a świat zewnętrzny dla niego nie istniał. Dlatego też dużym zaskoczeniem dla niego było, kiedy ikonka jego aplikacji pokazała, że został dopasowany na najwyższym jak do tej pory poziomie 98%, a jako naukowiec będzie musiał sprawdzić, czy to faktycznie działa...


"Nieważne, jak naprawdę wygląda nasz wynik, jestem przygotowana na długą drogę. Statystyka nie może nam powiedzieć, co się wydarzy, a jedynie, co może się wydarzyć."


Powieść bardzo mi się podobała i nie odłożyłam jej aż do poznania jej zakończenia, ale było w niej dużo naukowych i matematycznych stwierdzeń, danych, które nie do końca są dla mnie zorzumiałe. Momentami było ich za dużo, co mnie nudziło i irytowało jednocześnie, bo wtedy nie potrafiłam cieszyć się historią Rivera i Jess, która była świetna. Bo River to facet, którego wiele kobiet chciałoby w swoim życiu - zafascynowany nauką, ale też troskliwy, odpowiedzialny, który nie boi się wziąć obowiązków na swoje barki, nie miga się od trudów codzinnego życia i chce wspierać swoją partnerkę. Z kolei Jess to niezwykle silna i twardo stąpająca po ziemi kobieta, pełna cipeła i miłości. Najbardziej jednak polubiłam dziadków Jess, byli tacy idealni, mocno w sobie zakochani. Nie przepadałam jedynie za przyjaciółką bohaterki, która często mnie irytowała, była trochę nadpobudliwa, zbyt często się wtrącała i była czasami zbyt bezpośrednia i mało subtelna. Mimo tych wszystkich drobnych mankamentów, książkę czytało mi się naprawdę bardzo przyjemnie i z pewnością kiedyś jeszcze do niej wrócę.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moja ocena:
7/10