środa, 19 września 2018

Miłość na walizkach

Tytuł: Miłość na walizkach
Cykl: Mańka
Autor: Małgorzata Kalicińska
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 550
Wydawnictwo: Burda Książki

"Teraz, gdy kwitną kamelie, nie ma mrozu, tylko naprawdę pięknie świecące słońce. Gdy niepotrzebne już są szaliki i czapy, ja przedpołudniami dopisuję ostatnie zdania w różnych rozdziałach książki o gotowaniu. Myślę, co pominęłam, co jeszcze ulepszyć, i wiem, że pewnego dnia muszę postawić kropkę, bo lepsze jest wrogiem dobrego."

Mańka jest szczęśliwa. Właśnie przyleciała do Korei, do swojej miłości. Rozmawia sama ze sobą i wyobraża sobie, że to duch jej zmarłej siostry, pisze książkę i pomimo lekkiej nudy, czuje się spełniona. Rzecz zupełnie inaczej ma się z Antkiem. Antek, inżynier pracujący w Korei Południowej, przechodzi na emeryturę, czuje się niepotrzebny i rozżalony. Jak wykorzystać energię, zapał i pasję, które wciąż w sobie ma? Jak sprawić, by znów złapał wiatr w żagle, w nowym życiu bez pracy zawodowej?

  
"Przytulił mnie. To naprawdę działa. Przytulenie jest lecznicze i potrzebne." 

Wrócić do Polski i spokojnie mieszkać w domu z ogródkiem pod miastem? Czy takie sielsko-anielskie życie w jednym miejscu to jedyne przeznaczenie dla dwojga dojrzałych ludzi? A może lepiej podróżować, odważnie poznawać świat, cieszyć się sobą? Mańka nie wie co zrobić, ale nie zamierza zostawiać z tym Tośka samego. Ostatnio to on pomógł jej. Teraz jej kolej, a poza tym przecież go kocha. Nieważne, co wybiorą, gdzie pojadą, byle razem. Zaliczą Lizbonę, Finlandię, nawet Australię. A do tego zmierzą się z problemami, których zawsze jest pod dostatkiem.



"Banały? Może i banały, ale prawdziwe."

To już trzeci tom serii o Mańce. Tym razem ciągłe wyjazdy, wycieczki i zwiedzanie. Autorka tak cudownie i realistycznie wszystko opisała, że miałam wrażenie, jakbym tam była, jakbym zwiedzała te miejsca razem z bohaterami. O ile pierwszy tom o Mańce był wesoły, a drugi smutny i nostalgiczny, ten łączy w sobie wszystko. Jest w nim radość, śmieszne opisy czy dialogi, a także problemy i smutne chwile. Czuć w tej powieści szczerość i taką prawdziwość życia, gdzie wiele się dzieje, jest czas na radość, śmiech, ale też i problemy.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.

Moja ocena:
9/10  

wtorek, 18 września 2018

Baba Jaga Radzi

Tytuł: Baba Jaga Radzi
Tytuł oryginału: Ask Baba Jaga
Autor: Taisia Kitaiskaia
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Kobiece


"Droga Babo Jago,
jestem seryjnym randkowiczem. Nieustannie szukam księżniczki na ziarnku grochu i w rezultacie niszczę relacje łączące mnie z dziewczynami, które potencjalnie nadają się na życiowe partnerki. Przyznaję, że uwagę skupiam głównie na wyglądzie kobiety."

Baba Jaga od dziecka kojarzyła mi się z czymś złym, z czymś czego trzeba się bać. Może to na wskutek straszenia przez mamę czy babcię, a może przez jakieś zabawy z rówieśnikami w tym czasie.. Jak się okazuje, Baba Jaga, w starych słowiańskich wierzeniach uchodziła za postać, która zna odpowiedź na każde pytanie. Autorka, która jako dziecko bywała w dzikich kniejach odległej Syberii, od lat przyjmuje jej nieziemskie porady. Nawet te nieproszone.

Wydawnictwo Kobiece
 "Jesteś ciemnym kamieniem & dlatego letnie słońce ogrzewa cię mocniej."

Taisia Kitaiskaia w swojej książce Baba Jaga Radzi dzieli się mądrościami mistycznej staruszki.  Jej surrealistyczne, szczere do bólu i często żartobliwe odpowiedzi niosą ulgę wszystkim współczesnym zagubionym duszom. Baba Jaga ma odpowiedź na wszystko. Czy można cieszyć się szczęściem swojego eks? Jak przestać się wściekać na innych? Dlaczego czas tak szybko ucieka i o co w tym wszystkim chodzi? Czy straconą miłość da się odzyskać?... Ona wie jak radzić sobie z takimi pytaniami. A jej odpowiedzi potrafią wprawić w osłupienie każdego.


"Och, Babo Jago... Uczyń mnie również choć trochę mądrzejszą."

Baba Jaga Radzi to świetna książka z bardzo ciekawymi i nietuzinkowymi poradami. Czasami niewyobrażalnie śmieszy, ale przede wszystkim przemawia w niej szczerość, taka bezpośrednia i bez żadnych zahamowań. Uwielbiam takie książki. Bo są zarówno zabawne, pełne ironii jak i mają w sobie swoistą mądrość. 

Książka składa się z pytań kierowanych do Baby Jagi i odpowiedzi na nie. Dotyczą one pracy, miłości, poszukiwania szczęścia... Baba Jaga, co bardzo mi się podoba, nie przebiera w słowach. Jej odpowiedzi są zabarwione ironią i czasami czarnym humorem. To kobieta o wielkiej wiedzy życiowej ale i ciętym języku. Jeśli nie jest on Wam straszny, to musicie zapoznać się z jej poradami.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.
Moja ocena:
9/10

poniedziałek, 17 września 2018

Płatki Wspomnień

Tytuł: Płatki Wspomnień
Autor: Augusta Docher
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 558
Wydawnictwu: Novae Res

"Dostałam pierwsze poważne zajęcie. Malcolm powiedział, że mam posprzątać w bibliotece. Praca tutaj to prawdziwa przyjemność. Jest cicho i spokojnie. Setki, o ile nie tysiące, książek stoją w idealnie równych rzędach, a każda z nich skrywa jakąś historię. Nie starczy życia, żeby je poznać."


Liu jest młodą, zagubioną Chinką, przed laty uratowaną przez Ninę, swoją kochankę. Właśnie rozstała się ze swoją kochanką, jedyną kobietą z którą była i pragnie poznać życie u boku mężczyzny. Wie, że nie ma już powrotu. Nie chce także wracać do ciasnego, brudnego mieszkania u rodziców. Idzie do mężczyzny, przed którym ostrzegała ją Nina, do jedynego człowieka, który może ją teraz przygarnąć. Wie, że nie jest to rozsądne wyjście, ale lepszego nie ma...


  "Nie ma człowieka i nagle i jest. Otwieram oczy i zdaję sobie sprawę, że żyję."

Odchodząc od Niny, Liu postanawia zamieszkać u Ash'em, znanym i cenionym fotografem, który zrobił na niej niesamowite wrażenie. Jednak to co z pozoru wydawało się być wyjątkowe, w rzeczywistości okaże się czymś zupełnie przeciwnym. Dziewczynę czeka wiele przykrych niespodzianek w zderzeniu z rzeczywistością. Życie z ekscentrycznym fotografem stanie się piekłem, a przypadkowe spotkanie w galerii da jej szansę na kolejną zmianę w życiu...

  
"Lubię być sama." 

Przyznam Wam się, że takiej Augusty to ja nie znałam. Miałam okazję poznać twórczość autorki w młodzieżówkach, ale to zdecydowanie coś poważniejszego i głębszego. Jestem pod ogromnym wrażeniem i aż sama nie wiem co powiedzieć. Przede wszystkim, podoba mi się taka Augusta. Książka ma swój specyficzny klimat. Trochę w nim grozy, dobrze przedstawia toksyczne relacje i brzydotę tego świata, to wszystko co jest złe, ale pięknie też przedstawia dobro i uczucie. Powieść momentami jest trudna i ciężka. Czasami ma się ochotę odłożyć na jakiś czas i przetrawić to wszystko, bo gromadzi się tak wiele emocji. Ale z drugiej strony wciąż ciekawi co będzie dalej i tak naprawdę nie da się jej odłożyć na potem. Przynajmniej ja nie potrafiłam. I dlatego spędziłam nad nią pół nocy. I zdecydowanie nie był to czas stracony.

Za książkę serdecznie dziękuję autorce Auguście Docher.

Moja ocena:
9/10