wtorek, 9 kwietnia 2019

Love Line

Tytuł: Love Line
Cykl: Love Line (1)
Autor: Nina Reichter
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 488
Wydawnictwo: Novae Res


"Psycholog był wręcz bajecznie profesjonalny, przyjmował wszystko, jakby to było normalne, choćby ktoś przyszedł do niego z uzależnieniem od cerowania dziurawych skarpet. Był formą przyjaciela dla dorosłych – czyli dla dużych dzieci, odartych z naiwności."


Matthew Hansen - przystojny młody psycholog - doradza kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek i nie pozwolić sobą manipulować. Jest twórcą popularnej internetowej audycji LOVE Line, a jego charyzma i celne rady przyciągają miliony słuchaczek.*


"Wiesz, co kiedyś usłyszałem? Że znacznie łatwiej jest udawać miłość, gdy jej nie ma... niż ukryć, że kogoś kochasz, gdy tak jest." 

Zrządzeniem losu spotyka Bethany McCallum, będącą w trakcie rozwodu dziennikarkę luksusowego magazynu dla kobiet. Otrzymuje ona zlecenie napisania artykułu obnażającego metody stosowane przez hermetyczną grupę tak zwanych pick-up artists, czyli trenerów podrywu. Nieetycznych manipulantów, którzy szkolą mężczyzn, jak zaciągnąć kobiety do łóżka.

Ich drogi krzyżują się przy stoliku pewnej bardzo nietypowej restauracji. Wzajemne przyciąganie sprawia, że Matt postanawia zbliżyć się do Bethany. Aby to zrobić, będzie musiał podzielić się z nią swoją wiedzą.

Tymczasem napięcie między nimi staje się coraz silniejsze.
Ale oboje coś ukrywają. *

 
 "To, ile komuś dajesz, powinno być odbiciem tego, ile on daje tobie. A nie tego, jak bardzo chcesz z nim być."

Love Line to dosyć obszerna powieść z licznymi i skomplikowanymi wątkami opowiadająca o niezwykłym i trudnym uczuciu. Matt i Beth spotkali się w trudnym dla siebie czasie. Każde z nich miało swoje problemy i zobowiązania, które nie pozwalały im na stworzenie związku. Jednak pojawiło się uczucie. Takie nieproszone, a jednak nieustępliwe. Właśnie ich historia pokazuje jak ważna i piękna może być miłość, jakie może dawać szczęście i nadawać życiu sens. Pomimo że pojawia się w nieodpowiednim momencie, że wszystko komplikuje... Ta powieść właśnie pokazuje, że dla miłości warto zaryzykować, zmienić wszystko. I jest to właśnie jedna z tych powieści, którą czytając czuję całą sobą. Moje własne uczucia mieszają się z uczuciami bohaterów i czuję tyle emocji... Brakowało mi właśnie takiej powieści.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Moja ocena:
9/10

*opis wydawcy  

czwartek, 4 kwietnia 2019

Podwójna Pokusa

Tytuł: Podwójna Pokusa
Tytuł oryginału: Addicted for Now
Cykl: Addicted (2)
Autor:
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 557
Wydawnictwo: W.A.B.

"Odpieprzcie się. Kocham Lorena Hale'a. Nie mogę bez niego żyć. Może to głupie, ale taka jest dozgonna prawda. Nawet gdyby był z inną dziewczyną. Nawet gdybyśmy nie mogli się już nigdy dotknąć. Nie mogłabym żyć bez Lo. Jest tak samo częścią mnie jak słońce częścią nieba, a Ziemia częścią wszechświata."

Lily Calloway najbardziej obawia się... braku seksu. Loren Hale pomaga jej wytrwać w postanowieniu zerwania z uzależnieniem, choć nie ułatwia tego fakt, że tworzą teraz parę. Lily musi mierzyć się z codziennością, której nie może zdominować seks. *



 "Dlaczego ludzie, których obdarzamy miłością, ranią nas najbardziej?"


Z kolei Loren chce wytrwać w trzeźwości. W obliczu groźby ujawnienia rodzinie Lily tajemnicy dziewczyny Lo obiecuje, że zrobi wszystko, aby ją chronić. Gra idzie jednak o wysoką stawkę. Bardziej niż powrotu do nałogu chłopak boi się utraty swej miłości…  *



"Czasami tym, kim chcemy się stać, już jesteśmy. A czasem stajemy się tym, kogo się najmniej spodziewaliśmy. Oto twoja wróżba z ciasteczka."

Podwójna Pokusa to gorąca książka, która wciąga jak żadna inna. Już w poprzednim tomie zapałałam sympatią do bohaterów, którzy w tym tomie tym bardziej podbili moje serce. Autorki zaskoczyły mnie po raz kolejny niebanalnością i przyjemnym klimatem powieści. Gorące sceny były... no cóż, gorące. Nie brakowało tu również masy tajemnic, które wciągały mnie tak w historię, że nie potrafiłam się oderwać. 

Powieść bardzo mi się podobała i dostarczyła mocnych wrażeń. Wyzwoliła we mnie wiele emocji i przyspieszała bicie mojego serca. Potrafiłam się na niej śmiać jak i płakać. Z całego serca także pokochałam bohaterów i mocno im kibicowałam.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Moja ocena:
10/10


środa, 3 kwietnia 2019

Hello April!

Witajcie kochani!
Mamy już kwiecień, a ja jeszcze żadnego podsumowania nie zrobiłam. Aż mi głupio. Wybaczcie mi, proszę.

Styczeń:

Nowy Rok zaczęłam z rozmachem. Przyszedł czas na uporządkowanie swojego życia. I... Zdałam prawo jazdy! I zżyłam się z moją współlokatorką i zarazem zyskałam tak cudowną osobę w moim życiu.



Co do książek? Przeczytałam ich zaledwie 7. Czas i  zbliżająca się sesja nie pozwoliły mi na więcej. Mnóstwo kolokwiów, dużo zajęć i chęć życia. Niestety czytanie dużo na tym ucierpiało.

Luty:

Kolejny szalony miesiąc w moim życiu. Sesja. Urodziny. Walentynki. I cały miesiąc spędzony z moją Grażką. Dopiero w lutym tak naprawdę doceniłam to, że mieszkamy razem, że mamy to szczęście wspierać się i przeżywać wszystko razem. Bo kiedy jesteśmy razem, nic nie jest nam straszne. Co dwie Grażki to nie jedna!



Co prawda luty to miesiąc sesji, ale w tym miesiącu miałam więcej czasu na czytanie. Przeczytałam i zrecenzowałam 17 książek. Jak na mnie, to trochę mało,  bo zazwyczaj pochłaniam drugie tyle książek, ale teraz moje życie wygląda trochę inaczej niż kiedyś i nie poświęcam aż tyle czasu na czytanie. A trochę szkoda, bo zaczyna mi tego brakować.

Marzec:

Trudny miesiąc. Kiedy przed chwilą spojrzałam na statystyki i zobaczyłam, że przeczytałam zaledwie 3 książki, to mi się głupio zrobiło. Co prawda przeżyłam trochę zawirowań życiowych, trochę pogubiłam się we wszystkim, a do tego studia i nauka, to wiem dlaczego tak mało przeczytałam. Nie miałam na to siły i poczułam takie ogólne wyczerpanie, ale teraz zaczęłam zmiany. Zmiany na lepsze. Pracuję nad sobą w każdym możliwym aspekcie i wracam z nową energią. I mam nadzieję, że zobaczycie to także tutaj na blogu!

Muszę się także pochwalić Wam moim patronatem medialnym!


Niedługo pojawi się recenzja książki, a także i trochę zdjęć na instagramie, bo jego także troszkę w ostatnim czasie zaniedbałam.