środa, 29 sierpnia 2018

Do trzech razy sztuka

Tytuł: Do trzech razy sztuka
Autor: Magdalena Dziuma
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 297
Wydawnictwo: Białe Pióro


"Odkąd spotkałam się z Patrickiem pierwszy raz, staliśmy się nierozłączni. Szybko się ze sobą zżyliśmy, a pojawiająca się między nami więź tylko utwierdzała nas w poczuciu, że jesteśmy sobie pisani. Niezbyt wiele czasu spędzałam na zastanawianiu się, co będzie dalej."


Czy temat zdrad często jest poruszany w książkach? Zdecydowanie tak. W szczególności w obyczajówkach i romansach. Ogólnie w dzisiejszym świcie zdrady nie są tematem tabu czy to w związkach czy małżeństwach. Nikt już takich spraw nie zamiata pod dywan. Jest on i ona i ta "trzecia". To dla nikogo nie jest komfortowe. Czasami zastanawiam się po co ludzie coś takiego robią...

  
"Parzę sobie kawę numer jeden, dbając o to, aby była mocna i absolutnie smaczna. Kluczem do tego są również trzy łyżeczki cukru." 

Justyna, kobieta po przejściach, po rozwodzie z mężem, wyjeżdża do Stanów, by zacząć nowe życie i być może zaznać jeszcze trochę szczęścia. Na jednym z portali randkowych poznaje Patricka. Mężczyzna deklaruje, że pragnie zaangażowania, jest szarmancki, kulturalny... dla Justyny wymarzony. Wszystko zdaje się być idealne, pomimo jednego małego szczegółu. Patrick ma żonę i chociaż twierdzi, że jest z nią w separacji i zamierza się z nią rozwieść, uparcie nie chce zdjąć obrączki. Czas mija, a sytuacja się nie zmienia, Justyna zaczyna tracić cierpliwość, a na dodatek dowiaduje się nowych faktów. Jak kobieta poradzi sobie jako ta "trzecia"?

  
"Czułam się przy niej szarą myszką i nie wiedziałam, jak mam się zachować, aby zrobić na niej dobre wrażenie." 


Pierwsze co przyciągnęło mnie do tej książki to okładka. Musicie przyznać, że jest zachwycająca. I chociaż opis był, jak dla mnie, zbyt ogólnikowy i nie wiedziałam tak do końca czego się spodziewać, okładka nie pozwoliła mi przejść obok tej książki obojętnie. Początkowo nie wiedziałam do końca co się dzieje, bo poznałam dwie bohaterki. Dwie zupełnie różne osoby. Justyna to typowa szara myszka z Polski, która wciąż wierzy w ludzką uczciwość i jest trochę naiwna, a nade wszystko pragnie szczęścia. I Rosalie. Kobieta, która zdradza, kusi, uwodzi i chociaż pragnie pozostać wierna jednemu mężczyźnie, nie potrafi się oprzeć flirtowi, a nawet wspólnie spędzonej nocy z przystojnym nieznajomym. Polubiłam obie bohaterki, ale z niezrozumiałych dla mnie powodów bardziej zaciekawiła mnie Rosalie, może to dla tego, że prowadziła barwniejsze życie, a może dlatego, że Justyna trochę mnie zdenerwowała. Oczywiście nie obwiniam jej jakoś za jej zachowanie, bo została we wszystko trochę wmanewrowana, ale przecież widziała obrączkę u Patricka i choćby nie wiem co mówił, to przecież ją widziała.

Ach rozgadałam się trochę o bohaterkach... Książkę czytało mi się bardzo szybko. Po kilku przeczytaniu kilku stron, wciągnęłam się tak, że nawet nie wiedziałam kiedy dotrwałam do końca. Książka wzbudziła we mnie emocje. Nie zawsze te dobre, bo to nie jest słodka tematyka. Powieść porusza trudny i bolesny temat. Autorka pokazała dwie perspektywy tej sytuacji, co bardzo mi się podobało. Miałam okazję dobrze poznać obie kobiety i dogłębnie poznać całą historię. Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę.

    Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Białe Pióro


Moja ocena:
8/10  

3 komentarze:

  1. Chętnie przeczytałabym tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, tematyka książki za bardzo mnie nie ciekawi, więc chyba odpuszczę.
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada, muszę jej poszukać!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń